i tak zlecialo 5 dni, jest nawet fajnie, pierwsze 3 dni czułam sie jakos
dziwnie...rozdygotana, ale to pewnie wina kawy, piłam taka samą ilość a teraz
zmniejszyłam i tez jest ok. Jedzonko jest fajne, mniam rybki

) nie chodze
glodna i juz, zobaczymy czy schudne...niestety musz wytrwac do końca bo męża
wciągnełam i wie ile dieta trwa...głupio by bylo bo mni wspiera.