Dodaj do ulubionych

zaczęłam 27.02

01.03.06, 09:43
dziś I dzień, dla mnie jak zwykle najgorszy...
mam straszną ochotę na słodkie i walczę z tym z całych sił
pachną mi jeżyki bakaliowe i czekoladki nadziewane... a najbardziej mi jest
szkoda, że po dwóch tygodniach (wiem na pewno, bo już to przerabiałam)
słodycze nie będą mi już smakowały... paradoks! chcę się uwolnić od
słodyczoholizmu, a szkoda mi, że już mi nie będą smakowały! hhhee smile)
zakazany owoc smakuje najlepiej
Obserwuj wątek
    • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 09:44
      piaget11 napisała:

      > dziś 3 dzień, dla mnie jak zwykle najgorszy...
      > mam straszną ochotę na słodkie i walczę z tym z całych sił
      > pachną mi jeżyki bakaliowe i czekoladki nadziewane... a najbardziej mi jest
      > szkoda, że po dwóch tygodniach (wiem na pewno, bo już to przerabiałam)
      > słodycze nie będą mi już smakowały... paradoks! chcę się uwolnić od
      > słodyczoholizmu, a szkoda mi, że już mi nie będą smakowały! hhhee smile)
      > zakazany owoc smakuje najlepiej
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 13:32
        No no! Jezyki i czekoladki ida w kat! Jak masz ochote na te pychotki to zamknij
        oczy i wyobraz sobie jak je jesz, a pozniej jak one zamieniaja sie w tluszcz, a
        potem sobie wyobraz ze je spuszczasz w WC. Wizualizacja jest dobra na wszytsko -
        mnie pomaga (tylko trzeba to robic czestotongue_out)
        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 15:17
          bebee, dzięki już mi lepiejsmile
          tego mi było trzeba! kopas w dupassmile))
          czekoladkę można 70% i czasem podjadam, ale tylko wtedy, jak już nie mogę
          wytrzymać, bo wiem, że trudno poprzestać na dwóch kosteczkach... a w pracy
          trudno mi kombinować, więc jem, co mam (a jeżyki i czekoladki też mam niestety)
          trzymam się i jakoś coraz mniej jestem głodna: przezornie na śniadanie
          wszamałam jajecznicę z szynką i serem aż mnie parwie zemdliło. i dobrze - na
          kilka godzin był spokój z jedzeniem. Teraz zjadłam mozarellę z wczoraj i
          trzymam się jakoś. poprawię kafką wink w domu będzie łatwiej, bo można szybko
          coś przyrządzić smile)) pozdrawiam cieplutko
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 14:16
      ja tez zaczełam 27.02smilei narazie jest spoko choc ja ciagle jestem glodna smile)
      ucze sie z tym walczyc,najgorsze sa zakupy w markecie jak wszystko wkolo
      pachniesmile)ze juz o chelbie nie wspomne jak tata rano swierzy przynosi(masakra)
      pisz jak Ci dzie moze razem bedziemy sie wspierac,powodzenia..trzymaj siesmile
      Dorota
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 15:20
        dorcia, jak mniemam pierwszy raz na plaży? nic się nie martw, po tygodniu
        przestajesz mieć ochotę na chlebek, poważnie. Ja za pierwszym razem, po dwóch
        tygodniach poszłam do piekarni po świeże bułki, posmarowałam masłem i... nie
        zjadłam, wcale mi nie smakowały! a do tego zapychają jak nie wiem co smile także
        pocieszenie jest, mózg się przestawia, organizm się przestawia i smak się
        zmienia: nawet jogurty wydają się za słodkie po takiej kuracji smile)
        • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 01.03.06, 21:24
          Wlasnie! Wcale mi sie nie chce chleba! A to dopiero 3 dzienbig_grin Dzisiaj
          psiapsiola przyniosla mi pyszna bulke z ziarnami (tylko u niej w piekarni takie
          fajniusie mozna dostac) a ja sie na nia nie rzucilam (tak jak to zwykle
          bywalo)!!! Az nie moge wyjsc z podziwu dla samej siebie ;P
          No no widze kochane plazowiczki ze dajemy czadu!!! Ale mam teraz powera! I
          wiem, ze z wami wytrwam!!! Piaget - tak trzymac i nie puszczac kiss
          • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 02.03.06, 10:12
            bebee, kwarantanny dzień 4 i jakoś idzie
            dzisiaj już jest lżej, jeść się nie chce smile n śniadanie zjadłąm 1/2 serka
            wiejskiego, więcej nie dałam rady smile) to ten fajny moment kiedy wszystko
            zaczyna być prostsze. Teraz tylko muszę przetrwać weekend i na pewno będzie ok.
            Za mną 0,5 kg. Niedużo, ale zawsze w dół smile) pozdrawiam
            • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 02.03.06, 13:00
              To swietnie!!! Ale sie ciesze, ze nam dobrze idziebig_grin Dorciu co tam u Ciebie???
              Szkrobnij jak Ci idzie plazowaniesmile Piaget mnie tez spadlo 0,5kg (no moze 0,6).
              I tez mi sie juz nie chce jesc! Rano zapachalam sie puszystym omletem, a
              wczesniej jak taki zjadlam to zaraz chcialo mi sie jesc. A teraz nic! O ja ale
              supcio <jupi> Nie no wymiatamysmile I oby tak dalej!!! Buziakikiss
              • klakierka Re: zaczęłam 27.02 02.03.06, 16:11
                sad a ja jestem głodna i myśle o słodkim chociaż duzo jem i to tych dozwolonych
                rzeczy
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 02.03.06, 17:08
      witam wszystkich ja narazie sie trzymam choc czuje sie srednio(generalnie
      jestem ciagle glodna he he)ale w grupie latwiej wiec wierze ze wytrwam,wypijam
      hektolitry wody niegazowanej i herabtki ze slodziekiem naturalnie(no wlasnie
      moge slodzik czy nie moge??)a na obiad zjadam wielkie miski salatki i zawsze
      jakas rybko badz kurczaczek,niby duzo ale sie nie dzieiwe mojemu orgaizmowi ze
      sie buntuje i czuje glod czesto gdyz wczesniej bylo tych kalorii tyle ze az
      obciach sie chwalic,jadlam wszystko i zawsze kiedy tylko naszla mnie ochota no
      i sie dorobilam figurki he he.ja nie wiem czy cos schudlam podejrzewam ze moze
      z 1kg zrzucilam choc domownicy widza bo mnie ze jakby mnie odrobine ubywalosmile)
      dlatego trzymajmy sie razem dzielnie nadal pozdrawiam wszystkie
      plazowiczki....a i zapomnialabym dodac ze i owszem jestem tu po raz
      pierwszy...buziaki
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 02.03.06, 21:45
        Klakierku moze to kwestia indywidualna? Tzn to na pewno kwestia indywidualna!
        wiec trzymaj jeszcze i na pewno Ci minie ten glodsmile
        Dorciu tak trzymac! Slodziki mozna, ale niektorzy pisali, ze im slodziki
        hamowaly chudniecieuncertain Ale to chyba odosobnione przypadkismile Jak wiadomo slodzik
        sam w sobie nie jest zdrowy, wiec jesli mozesz sie bez niego obejsc (ja nie
        mogesmile)to go wywal.
        A wlasnie jak macie ochote na slodkosci to na slynnej juz stronce znanej kazdej
        troszke zaawansowanej plazowiczce (
        free4web.pl/3/1,104875,277061,,Threads.html;jsessionid=3A8193970A8AB74701
        3CECC9FC174427 )jest sporo przepisow na desery. Ja wieczorkiem zjadlam sobie
        serek z czekolada - jak dla mnie mniamusnysmile
        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 03.03.06, 08:49
          no no, kochane, aż miło poczytać smile) wszystkie się trzymają jak należy, i tak
          trzymać !!!
          bebee masz rację, co do tego słodzika - ja przestałam używać i jakoś mi nie
          brakuje za bardzo. Już poprzednim razem nauczyłam się nie słodzić herbatek
          ziołowych i owocowych (czasem piję) i przyzwyczaiłam się, nawet jak nie
          plażowałam, to nie słodziłam. Kawa też mi smakuje niesłodzona. Kwestia
          przyzwyczajenia. Za to zwykłej herbaty nie tknę bez cukru (brrr) smile
          mnie za to zawsze gubią słodycze... ale koniec z tym raz na zawsze, nie będę
          się znowu wkurzać, że żadna letnia sukienka nie leży dobrze i nie przechodzę
          kolejnego lata w jednej spódnicy, o nie!
          pozdrawiam cieplutko i życzę dużo dużo siły i mobilizacji smile
          PS właśnie co do siły: zawsze na SB moje mięsnie są osłabione i szybko się
          męczą, a teraz, jak na razie, nic takiego nie zauważyłam... nie wiem dlaczego
          • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 03.03.06, 16:25
            Bo my Ci dajemy sile i nie potrzebujesz juz miesni Piaget;p
            A ja musze sie do czegos przyznac. Dzis zjadlam duza jogobelle light
            truskawkowa. Najlepsze jest to, ze zorientowalam sie, ze jej przeciez nie mozna
            dopiero po tym jak ja zjadlam. Ale bylam na siebie wscieklasad wrrr... A jeszcze
            lepiej, ze szukalam tej jogobelli w 10 roznych spozywczakach, zeby przypadkiem
            nie kupic takiej zakazanej. Ale ze mnie gluptassmile No nic trudno, swiat sie nie
            zawali, najwyzej nie schudne az tak duzo i przedluze 2 fazetongue_out Ale nie brac ze
            mnie przykladu!!! Kurna, nie wiem co mnie przycmilouncertain Ale dalej sie trzymam.
            Kochane juz weekend wiec sie pilnowac! Bo jak mi jakas napisze, ze sie zlamala
            to nakopie w tylek przez neta wink
            Buziaczkikiss
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 03.03.06, 20:26
      ale sie wkurzylam zgrzeszylam nieswiadomie!!!zjadlam jakies pol godziny temu ok
      60gr.moreli suszonych jakies 5-6sztuk cos mi sie pokielbasilo ze moge jak juz
      zjadlam to sobie przeczytalalam ze jednak nie moge ale jestem fujarka no niesmile)
      no coz najwyzej nie schudne te 30dkgsmilejak mysliscie to woelki blad czy da sie
      zyc??
      • iwa85 Re: zaczęłam 27.02 03.03.06, 20:59
        Hej ja też zaczłam od poniedziałku. Wcześniej kupiłam książkę i znalazłam tam
        mnóstwo produktów u nas nieosiągalnych.
        Jestem pierwszy raz na tej diecie i niemam zielonego pojecia czy to działa?
        Nie jem chleba zresztą nigdy nie jadłam go wiele u mnie problemem były słodycze
        i wędliny niby chude ale .. Mówicie że nie jesteście głodne?? Ja jak zjem
        śniadanie np. jajko+ szynka to jestem za chwile bardziej głodna niż jakbym nie
        jadła nic. Może któraś z was drogie koleżanki wyśle mi pare przepisów
        dozwolonych w 1 fazie na maila ale z produktów dostępnych w supermarketach w
        mniejszych miastach . Dziwi mnie też to że nie macie ochoty na słodkie ja od 3
        tygodni nie jem słodkiego a i tak mam wciąż ochotę i tylko zdrowy rosądek mnie
        zniechęca ale nie mogę powiedzieć że nieczuję poczeby albo nie mam ochoty na
        coś jak ptasie mleczko??
        Ale za błędy się płaci nawet za te żywieniowe więć trzeba odpokutować
        pozdrawiam trzymajcie się.
        • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 04.03.06, 10:33
          hahahasmile No to obie nas przycmilo ;P Dorciu mysle, ze to nie jest duzy blad,
          pod warunkiem, ze to bedzie jedyny blad jaki zrobisz w ciagu tych 2 tygodni I
          fazy!!!
          Iwa moze jesz za male sniadania? Chodzi przeciez o to zeby sie najescsmile A co do
          slodyczy to moze nie chodzi o to, ze jak ich sie nie je to potem przechodzi,
          tylko o wyregulowanie trzustki, a do tego potrzebne jest odpowiednie odzywianie
          (np. wg. DSB)
          A tu masz sporo przepisow:
          free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=41B6CE755CB5930ED048373C349F2792
    • mplatek002 Re: zaczęłam 27.02 05.03.06, 10:30
      s2.bitefight.pl/c.php?uid=17440
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 05.03.06, 14:41
      jutro bedzie juz tydziensmilepowiem wam, że dzis jest cieżko przynajmniej dzisiaj
      nastruj do niczegowszystko mnie denerwuje !!!nie wiem czy to prxzez tą diete
      czy jak,nie chce mi sie robic jesc!!ale wiem ze musze zjesc cos!!!na wszystko
      mam ochote co niedozwolone,zeby sie tylko nie wyłamac walczesad
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 05.03.06, 14:44
      jeszcze chcialam zaoytac jak juz jesc mozarelle to odtłuszczoną?? bo ja takiej
      nie moge dostac nigdziesad ile tłuszczu ma ta niskotłuszczowa??ktos moze wie?>
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 06.03.06, 08:20
        witajcie dziewczynki po weekendzie,
        oj grzesznice jedne smile ale spokojnie, jogurt był i trudno, morele były - też
        trudno, było minęło smile ja bez grzechu też nie jestem: w sobotę zjadłąm rano
        śniadanie, a potem cały dzień byłam na rozgrywkach w nogę - kolacja było
        dopiero o 18. Cały czas w przerwach meczu ktoś mnie częstował a to paluszkami a
        to batonikami - nie tknęłam nic (sam się zdziwiłam). A do kolacji niestety
        piłam białe wino... (ale potem były tańce i wszystko wyskakałam tongue_out) a wczoraj
        poskubałąm pizzę - na to już nie mam wymówki sad( ale co tam, świat się nie
        zawwalił, moja waga idzie, jak na razie, w dół. Powoli, ale tendencja cały czas
        spadkowa, więc się nie załamuję. Ja też chyba przedłużę I fazę. Jeśli jednak
        zacznę II, to bardzo, ale to bardzo powoli. Pozdrawiam wszystkie serdecznie i
        ogłam mobilizację na ten tydzień smile))
        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 06.03.06, 08:21
          ogłaszam mobilizację *
          • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 06.03.06, 08:33
            No pieknie... ale juz po weekendzie i... Do BOJU!!! Hehehe... Paiget mnie sie
            wydaje, ze to wino to Ci az tak bardzo nie zaszkodzi i mysle ze w I fazie jak
            juz musisz pic to lepiej wino czerwonesmileNo ale paluszki, pizza (mam nadzieje,
            ze to 'skubnelam' nie oznaczalo' 'zjadlam porcje pizzy' tylko 'zjadlam
            troszenke pizzy'. Nie no, bo jak bedziemy tak sobie folgowac to nam sie
            trzustki nie wyreguluja... No ale teraz kontynuujemy scisle I faze!!! Ja na
            wstepie (w ramach wzajemnej mobilizacji) powiem, ze wczoraj byla u mnie babcia
            z ciocia i przyniosly pieknie pachnace ciasto i no i kremink mojej babunismile I
            wcale mnie do tych slodkosci nie ciagnelosmile Zjadlam tylko galaretke bez cukrusmile
            A nie powiem, kremikowi babuni trudno sie oprzec;P No! To teraz prosze juz bez
            zadnych glupich wyskokow!
            Wiecie co, nie wiem co bym bez Was zrobila... chyba objadala sie dalej
            slodyczamismile Dajecie mi sile plazowiczki! Buzkikiss
            • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 06.03.06, 08:37
              bebee ja Ci ślę dużo dużo siły i dużo wytrwałości smile)
              i nie jemy już niedozwolonych rzeczy (tak, pizzę skubnęłam tylko, na szczęśćie)
              i gubimy te kilogramy, gubimy. Bo ich nie lubimy wcale a wcale smile)
              • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 07.03.06, 08:30
                aż nie mogę uwierzyć, że dziś już 8 dzień smile idzie mi coraz łatwiej, organizm
                się przyzwyczaił do mniejszych porcji i nie miewam wilczego apetytu smile trochę
                mnie mniej, ale liczę na więcej smile)
                • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 07.03.06, 14:58
                  I tak trzymac! Mnie sie marzy cos slodkiego, ale mimo to, to bez problemu
                  potrafie sie powstrzymac od slodyczysmile
                  Kurcze nie wiem co zle robie, ale cos mi sie wydaje, ze malo chudne. Wazylam
                  sie dzis rano - jedynie 1,5 kg mniej:/. Moje wyjsciowe BMI to 23,4, wiec nie
                  jestem jakas chuda zeby nie bylo co zrzucac...
                  • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 07.03.06, 15:38
                    hhee, bebee mam podobny problem, też mi sie wydaje, że jakoś "mało". ale
                    pocieszam się, że to dopieroi początek, że nawet jak zgubię 3 kg w ciągu dwóch
                    tygodni, to jednak jest i tak sporo - normalnie chudnie się ok. 1 kg na
                    tydzień. Poza tym za pierwszym razem pamiętam, że chudnięcie się rozkręcało
                    powoli i potem już samo działało, widocznie organizm musi się przyzwyczaić a
                    metabolizm rozpędzić smile pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki
                    • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 07.03.06, 19:49
                      Ja juz sie oswajam z mysla, ze schudne tylko 2 kg smile To tez bedzie git.
                      Zastanawialam sie nad przedluzeniem I fazy o jakies pol tygodnia, albo moze
                      dotad, dopoki zejde o te pelne 3 kg, ale nie dluzej niz 4 tygodnie. A moze
                      przejde do II fazy na tydzien lub dwa i potem na 2 tyg do I? Eh, sama jeszcze
                      nie wiem. Ale do II fazy jeszcze troche czasu jest... Bedzie dobrzesmile Buzki kiss
                      i obysmy tak dalej dzialaly jak dzialamy terazsmile
                      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 08:23
                        bebee, ja się zastanawiałam dlaczego tak wolno to idzie i chyba wiem: ja jem za
                        mało. Organizm już się nie domaga, więc żyję praktycznie na przekąskach...
                        chyba włączę więcej warzyw i mięska (jakoś tak mało jem) i zobaczymy. Chyba
                        nastęny tydzień będzie rónież pod znakiem I fazy smile)
                        • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 14:12
                          Hehe.. ale ja nie wiem czy wytrzymam. Zaczynam tracic motywacje. Jak glupia
                          naczytalam sie ostatnio stron dotyczacych II fazy i tak mi sie teraz chce
                          jakiegos owocu!!! A na dodatek ciagle jestem glodna. I wydaje mi sie ze za duzo
                          jemuncertain Sama juz nie wiem. Ale tak sobie mysle ze chociaz ze 3 kg mozna by bylo
                          zrzucic w I fazie... wiec moze przdluzymy o ten tydzien? smile)
                          • klakierka Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 18:46
                            Dziewczyny dziś w pracy od naszych chłopaków dostałyśmy po 2 taaakie ciacha sad
                            ze nawet opisywać wam nie bede smile
                            Ale dałam rade wytrzymałam smile) za to w zamian przegiełam z orzeszkami sad ale
                            chyba lepsze orzeszki niż słodkie ciacha sad
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 19:36
      czesc wszystkim!!!
      jak tam plazowiczki??
      ja narazie sie trzymam choc apetyt na slodkosci nadal jest tyle ze juz latwiej
      z nim walczyc,jak chce mi sie slodkiego to biore ricotte i dodaje łyzke kakao
      odtluszczonego bez cukru slodze slodzikiem i mam czekoladowy serek duzo sie go
      nie zje bo troche zapycha(przynajmniej mniesmile))powiedzcie mi jak to jest z tymi
      serami riccottą i mozzarellą sa taki odtluszczone bo ja juz wszystkie markety
      zjezdzilam i nigdzie odtluszczonych nie znalazlam wiec faszeruje sie tymi co
      są!!powiem wam ze ibiadow to juz mi sie nie chce nawet robic wiec praktycznie
      jem sniadanie drugir sniadanie i kolacje ewnetulanie jakis deserek
      (podwiecziorek)nie wiem czy dobrze ale od 27.02 jakies 6 kg spadlo i jest
      jeszcze duze przedemna...
      pozdrowienia i powodzenia do napisania he he
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 19:55
        klakierka ogromniaste gratulacjesmile Zwlaszcze, ze mialas latwa wymowke - w koncu
        kazdy wie jaki dzis dziensmile
        No dorciu dawno Cie nie bylosmile Z tymi serami to nie wiem bo sama ich nie jadam
        (moze kiedys sie skusze...) Podziwiam za kilogramysmile ja zgubilam zaledwie
        1,5kg sad
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 20:39
      podejrzewam ze na początku tak spada bo jest oj naprawde jest z czego przez
      lata uchodowalam duzooooo tłuszczyku zeby nie powiedziec tłuszczusmile)mysle ze
      od poniedzialku przejde na tydzien na IIga faze a pozniej znowu dwa tygodnie
      Iszej fazy nie wiem czy tak mozna ale chyba tak zrobie
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 20:44
        Z tego co mi wiadomo to moznasmile Mozna rowniez przedluzyc I faze maksimum do 4
        tyg. Jak przejdziesz na II faze, a pozniej z powrotem na I to max na 2 tyg...
        • bebee3 Prosba do wszystkich!!! 08.03.06, 20:47
          Potrzebuje porzadnego kopniaka w tylek!!! Bo mi sie jesc ciagle chce i
          slodyczy!!! Balam sie, ze za duzo jem, a ja chyba wlasnie jem za malo, bo
          ciagle cos podjadam! (dozwolonego oczywisciesmile Poza tym trace motywacjesad No
          prosze niech mnie ktos palnie w moia pusta glowke, kopnie w tyleczek i doda sil
          do dalszej walki!!!!!!!!
          • dorcia1233 Re: Prosba do wszystkich!!! 08.03.06, 20:52
            nie martw sie ja mam to samo!!!ale motywuje sie tym,ze idzie wiosna i lato i
            bede mogla wskoczyc w mniejsze ciuszki a jak juz sie organizm przestawi to
            pozniej bede mogla wszystko rozsądnie jesc takze, musimy sie trzymac!!!i
            bedziemy paradowac w sexownych ciuszkach po ulicahc jak inne szczuple
            kobitki!!!!skoro tyle juz przeszlas to nie waz mi sie wylamywac!!!
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 20:55
      ma prosbe podajcie mi link do strony na ktorej mozna obliczyc jak to jest z tą
      waga wskaznik BMI(tak to sie chyba nazywa)wiem ze kiedys gdzies tu to widzialam
      ale przyznam szczerze nie mam sily przeszukawac wszystkich odpowiedzi
      • ami51 Re: zaczęłam 27.02 08.03.06, 21:26
        Dobry wieczór,
        to jest link do strony z BMI
        blubit.com.pl/science/22/bmi.htm
        a co do motywacji i ciągłego głodu
        po piewrsze - głód minie kiedy wejdziecie w lekką ketozę (a tak się stanie jeśli
        uczciwie dostosujecie się do zaleceń - zero "węgli" złożonych). Trwa to 3-4 dni.
        Dacie radę - trzymam kciuki smile
        po drugie - jest różnica między głodem a ochotą (apetem, smakiem itp) - na głód
        najlepsza woda (ciepła), przegryzki (dozwolone), ale wierzę, że uczucia targają
        Wami straszne (wszystko zamienia się w pączki lub inne pyszności).
        Jeśli postanowiłyście SOBIE - to SIĘ nie zdradzajcie (łatwo się to pisze, lecz
        sama to przechodziła nie raz - kobiety są silne)
        wszystkim życzę wagonu samozaparcia
        Ami
        • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 09.03.06, 08:06
          Dziekuje za wsparciesmile No to teraz do boju. Ale jakby ktos tak na serio kopnal
          mnie w tylek to by mi na pewno pomoglo na jakis miesiac albo dwa ;P
          Skoro czas wchodzenia w lekka katoze trwa 3-4 dni to ja juz dawno w niej jestem
          (zero wegli zlozonych od 12 dnismile Moim problemem nie sa juz slodycze (nie
          ciagnie mnie), ale zwykly glod. Chodze i podjadam rzeczy dozowlone na SB, no
          ale jedzenie co chwilka a to pomidorka, a to jajeczko, a to cos innego tez nie
          jest ok... Tylko, ze ostatnio jadalam marne sniadanka (w porownaniu z tym co
          bylo przedtem), wiec to moze dlatego. Dzisiaj znowu zrobilam sobie wielgachnego
          omleta i zobaczymy jak bedzie z moim glodem w ciagu dnia... bo moze to
          rzeczywiscie kwestia sniadania?
          • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 10.03.06, 12:44
            Hallo hallo!!! Jak tam idzie???
            Sluchajcie nie wiem jak to sie stalo, ale dzis wchodze na wage a tam + 0,2 kg w
            porownaniu z poprzednim dniem uncertain Waze sie codziennie i w najgorszym wypadku
            waga stala, ale nie szla do przodu! Wiem, ze nie powinnam sie wazyc codziennie,
            ale taki juz moj nalogsmile Wczoraj wszytsko bylo zgodnie z dieta... Moze to 4
            kawalki czekolady 70% wieczorem? Hmm... a moze to wina okresu (dostaalm rano:
            ( ) Czy ktoras tak ma, ze jak ma TE dni to wazy wiecej niz zwykle??????

            __________________________
            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/3;51;103;1;1/c/59.9/t/55/s/61.4/k/9d45/weight.png
            • ami51 Re: zaczęłam 27.02 10.03.06, 19:04
              To na pewno TE dni
              Pojutrze będzie lepiej. Zrób sobie niespodziankę w wejdź na wagę dopiero w
              niedzielę.
              A jeśli chodzi o te nasze małe grzeszki... i "upadki".
              Pisałam już fizjologicznej lekkiej ketozie. W tej diecie nie chodzi o kalorie, a
              o biochemię. Nasz organizm wchodząc w ketozę łatwiej pozbywa się nagromadzonego
              białego tłuszczu (jest jeszcze ten brunatny- przyjazny i potrzebny), ale podczas
              utraty wagi oszczędza mięśnie. Jeśli połakomimy się na złe węglowodany (wysokie
              IG) zatrzymujemy proces ketozy, co skutkuje zatrzymaniem wody, powrotem uczucia
              głodu i obniżeniem tempa utraty wagi.
              Dlatego dla własnego dobra pamiętajmy o tym.
              Nie chcę Wam truć, ale może ta świadomość pomoże Wam lepiej się zmotywować.
              Życzę powodzenia...
              A
              • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 10.03.06, 20:19
                Dzieki Bogu ze to TE dni! Bo juz bym sie zalamala na maxa... a tak to... do
                boju!!!!!!
                Buziaki dla wszysciutkich tych wiekszych i mniejszych southbeachowcow :o*
                • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 12.03.06, 09:29
                  Piaget gdzie jestes????????????????????????
                  • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 13.03.06, 10:42
                    bebee, jestem już... ale już nie taka szczęśliwa jak parę dni temu - niestety w
                    weekend były różne urodziny, imieniny i zboczyłam z drogi. Zgubiłam 1,5 kg
                    tylko (na własne życzenie!) i po tych paru zwariowanych dniach, wracam
                    grzeczniutko na plażę. Jestem nieco lżejsza, ale muszę, po prostu muszę zgubić
                    jescze przynajmniej 4 kg!
                    a Tobie daję kopas w dupas kobieto, tak na wsazelki wypadek, żebyś się nie
                    załąmywała smile) przedłużasz I fazę? ja od jutra nadal I, przynajmniej przez
                    tydzień smile buziaki smutne, acz optymistyczne smile)
                    • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 13.03.06, 22:55
                      Jejciu jak to fajnie ze juz jestes kiss
                      Dzieki za kopasa - pomoglsmile
                      No ja tez mialam mala zalamke w niedziele bylismy z tata i bratem w
                      McDonaldsie: na poczatku zjadlam grzecznie salatke, a pozniej nie wytrzymalam i
                      pobieglam po shake <wstyd>, a jak wrocilam do domu to juz poscily wodze
                      fantazji... mmm... jakiz to byl raj dla podniebienia ;P
                      Ja tez jak narazie schudlam 1,5 kg (widze, ze jedziemy na tym samym wozkuwink) Od
                      dzisiaj znowu plazuje, napewno tydzien na I fazie, a pozniej sie zobaczy... No
                      to do dziela piageciku!!! Dajemy czadu big_grin
                      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 14.03.06, 08:27
                        No nie wierze! Staje dzisiaj na wadze a tu... 0,5 kilo mniej od wczoraj! (ale
                        to pewnie dlatego, ze nie mialam wczoraj za duzo czasu na jedzenie) - no ale
                        zawsze jest sie z czego cieszyc i ma sie czym motywowacbig_grin
                        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/3;51;103;1;1/c/59.5/t/55/s/61.4/k/fd1f/weight.png
                        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 14.03.06, 10:15
                          bebee grunt to się nie załamywać - mi za to przybyło 0,5 kg... nie wiem co mam
                          zrobić, I faza kusi, z drugiej strony już mi się tak bardzo chce jabłek,
                          mandarynek... może jednak poplażuję w II fazie i wrócę do I od poniedziałku...
                          sama nie wiem, co zrobić. Wiem, że za wcześnie poległam, te parę dni pewnie coś
                          by zmieniło smile
                          PS podobno chudnie się z góry na dół (czyli najpierw góra, potem powoli dolne
                          części ciała) U mnie zatrzymało się na talii - więc jeszcze tydzień powinnam
                          pobyć w I fazie, żeby zrucić brzuszek i udeczka... wink
                          • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 14.03.06, 12:27
                            Wiesz tez tak myslalm - zeby na tydzien wskoczyc w II, a potem znowu na I faze.
                            Tak myslalm jak mialam zalamke i tez mi sie chcialo jabluszek itdsmile Wtedy
                            wlasnie poprosilam o kopa w tylek smile Tak wiec Tobie tez daje takiego wielkiego
                            i mocnego! Do roboty! Co to ma byc?!? Za drugim razem bedzie trudniej! i
                            wolniej bedziesz tracic kg (niz za pierwszym podejsciem do I fazy). Jak juz
                            tyle przetrzymalas, to teraz to pociagnij! Chociaz tydzien... zobaczysz jaka
                            pozniej bedziesz z siebie zadowolonasmile A tydzien zleci szybko jak nie wiem
                            co... Nie no piaget nie poddawaj sie! Badz twarda! razem ze mna smile
                            • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 14.03.06, 13:02
                              kurde, bebee, masz rację, teraz to będzie z górki - a jak nic się nie ruszy, to
                              trudno, widocznie tak miało być smile buziaki
                              • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 17.03.06, 21:13
                                Piaget co tam u Ciebie????? Hallo!!!! Mam nadzieje ze nadal trwasz w walce o
                                plasciuchny brzusio!!! U mnie sie troche ruszylo (przestalam jesc pozno
                                kolacje) Teraz moj bilans wynosi 2,5 kgsmile
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 18.03.06, 10:50
      czesc wszystkim!!troche mnie tu nie bylosmile
      ja od ponoiedzialku jestem na II fazie musialam przejsc na druga bo balam sie
      ze przepadne (za bardzo chcialo mi sie jablek czy chocby ryzu)
      chleba,ziemniakow.marchwi.burakow.nadal nie jem mysle ze od poniedzialku wroce
      na tydzien lub dwa na Isza faze,gdybym na dwojke nie preszla to czuje ze bym
      sie wylamala za bardzo zabijala mnie ta monotonia w jedzeniusmilemam nadzieje ze
      dalej bede sie trzymac nczegotak sie nie boje jak tego by sie nie wylamacsmile
      a co do zrzucenia wagi to u mnie po tych prawie 3 tygodniach jest ok 8 kg (moze
      6 w porywach do 8miu bo waga mi cos szwankujesmile)ale zrzucilam napewno bo czuje
      po ciuszkachsmilepozdrowienia dla wszystkich i trzymajmy sie razem
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 18.03.06, 11:33
        Fajnie ze wrocilas dorciu smile Masz racje, lepiej przejsc na II faze niz
        zawalicsmile Ja ciagne I - W niedziele minie 3 tydzien. Kurcze ale ty niezle
        schudlas!!! U mnie do wtorku bylo zaledwie niecale 2 kg mniej. Teraz, jak
        przestalam jesc wieczorami jest 3 kg mniej! Jestem baaardzo szczesliwa, bo
        brzusio mi spadlsmile Jedne spodnie w ktorych ledwo sie dopinalam sa teraz
        luzniutkie, a w drugie, w ktorych nie moglam, sie dopiac w oglole teraz dopinam
        i to nawet bez wciagania brzucha smile Ale fajnie ze dajemy rade big_grin !!!

        Piaget wracaj na posterunek! Gdzies ty sie u licha podziala?? Jak tam u Ciebie
        z dietka???? POzdrowionka i buziakikiss
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 18.03.06, 19:07
      kurde jakis kryzys teraz mam za bardzo sobie pozwalam na podjadanie mam
      wrazenie ze trace silna wole teraz to ja potrzebuje porządnego kopa...sad
      • bebee3 Re: zaczęłam 27.02 19.03.06, 12:45
        WIELGACHNY KOP W TYŁEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        I zadnego podjadania!!! A nadal jestes w I fazie? Bo jak tak to moze lepiej
        przejdz na II? Musze sie przyzanc, ze ja sie wczoraj wieczorem pograzylam
        totalnie i dzis obidzilam sie z 0,6kg wiecej. Ale nie pekam - dzisiaj jest
        nowy dzien! I znowu moge wrocic na plazesmile I Ty tez wracaj szybko!!!

        Piaget! Ponownie do Ciebie apeluje????? Where R U? Zaraz zaczne rozsylac listy
        goncze wink
        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 20.03.06, 09:24
          bebee jestem... ale nie mam o czym pisać - dobiłam do końca I fazy, zgubiłam
          1,5 kg i porzuciłam dietowanie. Sama nie wiem dlaczego... już nawet nie będę
          się tłumaczyć, zawaliłam wszystko bez dwóch zdań sad( i choć ciuchy ciasnawe,
          jakoś nie mam już siły na SB. Od dzisiaj postanowiłam inaczej - zero słodkiego,
          unikam węgli prostych i uważam na kalorie - czyli zdrowe jedzenie (coś na
          kształt II fazy) ale bez paniki i planów. Za miesiąc, dwa, wrócę do I fazy, ale
          na razie pojem owoce i ciemny chlebek, bo już mi trochę brakowało i marchewkę z
          jabłkiem też smile)
          cieszę się, że Tobie tak świetnie idzie i nie poddajesz się - oby tak dalej,
          ciuszki letnie czekają smile) pozdrawiam serdecznie
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 19.03.06, 16:49
      no ja jestem na IIgiej fazie od poniedzialku ale juz jutro wracam do Iszej bo
      sobie za bardzo widze pozwalam a pozniej wyrzuty sumienia mnie zjadająsad
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 20.03.06, 21:54
      czesc wszystkim mam problem otoz od 1,5 tygodnia cierpie na biegunki i nie wiem
      czemusadz tego co sie tu naczytalam to raczej wiekszosc miala problemy z
      oproznianiem a ja wrecz przeciwnie powiem szczerze ze przez to juz mi ta dietka
      bokiem wychodzismile)czy moze ktos ma podobnie??
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02/18.04 20.04.06, 10:40
        cześć kobiety,
        ja dzisiaj 3 dzień 1 fazy, znowu. ale tym razem... nie nie zapeszam.
        poczytałam ami i wiem, co mnie zgubiło poprzednim razem: po 1 za mało warzyw
        (one wypłukują toksyny i pobudzają przemianę materii) - powinno się je jeść do
        każdego posiłku (przecież to elementarna zasada!), a po 2 za dużo słodkiegio -
        sama się oszukiwałąm, że jedno ciasteczko to nic, a przecież tu nie chodzi o
        kalorie, tylko o stan ketozy, więc każdy cukier szkodzi!!!
        tym razem nie podjadam nic, do tej pory zgrzeszyłam tylko wczoraj, oblizując
        łyżkę po shaku truskawkowym smile w ustach czuję gorzki posmak - więc chyba ketoza
        nadchodzi. i na to właśnie czekałam.
        pozdrawiam i zapraszam zpowrotem na plażę smile))
        PS bebee, gdzie Ty?
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 20.04.06, 14:46
      ja tez wrocilam od poniedzialku na Iszą faze,za duzo pozowililam sobie w
      swieta sad
      czuje sie jak balon mam nadzieje ze to przez zblizający sie okressmile
      jestem na SB od 27.02 i w sumie jest ok 12kg w dół,chce i musze wiecej,
      i mam podobny problem z tymi warzywami zwyczajnie nie chce mi sie ich
      przyządzac ale jak mus to musze sie zmobilizowac
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 21.04.06, 08:29
        dorcia, to super wynik smile 12 kg to niezły wyczyn, brawo!
        ja nadal na plaży choć wczoraj nie mogłam zasnąć, bo miałam dreszcze - wiem z
        doświadczenia, że to brak magnezu i cukru. niestety magnez w pigułce nie pomógł
        i zjadłam klawałeczek ciasta (nie z łakomstwa, tylko wiedziałam, ze to ma i
        cukier i węgle, które pozwolą mi zasnąć)... dziś od rana mgz w diecie smile
        dziś pierwszy raz stanęłam na wadze i ponad 0,5 kg mniej, jest dobrze - tylko
        żebym jeszcze mogła spać... smile)
        • tolazopola Re: zaczęłam 27.02 21.04.06, 13:30
          Wiesz, Piaget, ja mam problem odwrotny - tzn. budzę się za wcześnie. O ile w
          ciągu tygodnia nie jest to jakoś specjalnie uciążliwe, o tyle w weekendy
          doprowadza mnie do szewskiej pasji. Latem, rok temu, budziłam się np. w
          niedziele o 5.50 - kompletnie wyspana (spać kładę się zawsze o 23.30)...
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 21.04.06, 10:02
      no u mnie z ta waga po swietach bywa roznie po swietach + - 2-3kg a jeszcze
      znbliza sie okres wiec mam nadzieje ze i to jest przyczynąsmile ale cos dalej nie
      chce ruszac a zostalo jeszcze sporo do zrzucenia...co do snu ja zasypiam
      wlasnie bardzo szybko ostatnio jak nigdy a na slodkie wciaz mam ochote takze
      cos nie tak z moja silna wola wczesniej bylo mi lzej odmowic sobie zabronionych
      rzeczy teraz musze bardziej walczyc
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 21.04.06, 10:38
        wiesz, masz ochotę na słodkie, bo to TE dni. i waga może się przez to wahać smile
        po prostu my, kobiety, mamy gorzej, naszym życiem rządzą hormony smile)
        a ja mam znowu inaczej niż zawsze, jakoś do słodkiego mnie nie ciągnie (matko,
        nie sądziłam, że kiedyś jeszcze to powiem! smile), za to piję wodę litrami po
        prostu, ciągle mnie "suszy" . ale to dobrze, szybciej się oczyszczę smile
        a Ty się nic nie martw, sporo straciłaś, więc może się zdarzyć, ze nawet
        miesiąc waga nie drgnie i jest to normalne - wem, demotywujące, ale pomyśl, że
        wolniej ubywa, wolniej będzie przybywać smile)
        • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 27.04.06, 15:56
          no co tam dziewczynki, jak idzie?
          ja wreszcie pokonałam głod i waga zaczyna się ruszać. oby tak dalej smile
    • dorcia1233 Re: zaczęłam 27.02 29.04.06, 13:31
      czesc wszystkim!!!
      ja ejstem na IIgiej caly czas ograniczam sie i jem w sumie prawie tylko to co w
      pierwszej no poza jablkami i pumpernikielem(chc nie powiem czasami odrobinke
      czegos skubne jak mamuska ugotuje) muszę przyznac ze teraz waga dopiero
      ruszyla,nioe tak szybko ale ruszyla łącznie od 27.02 mam ponad 15kg w dol i nie
      zamierzam przestacsmile(nawet na czekolade gorzka pozwalam sobie duzo czesciej )
      czuje sie swietnie mam mase energii i oby tak dalej...pozdrawiam i wytrwalosci
      zycze
      • piaget11 Re: zaczęłam 27.02 04.05.06, 09:48
        no to pięknie, 15 kg to jest wynik!
        ja po I fazie niecałe 2 kg w dół i jestem trochę rozczarowana... ubrania ciut
        luźniejsze, ale bez porównania z pierwszym razem (straciłam 3-3,5 kg i spodnie
        na mnie wisiały) w długi weekend pofolgowałam sobie bardzo, waga wahała się,
        ale skończyło się na 0,3 w górę. od jutra II faza i ćwiczenia. mam nadzieję, żę
        zgubię to, co mam do zgubienia, bo już naprawdę się zniechęciłam.
        przedłużyłabym I fazę, ale brak mi owoców i razowca. może za jakiś czas wskoczę
        na tydzień do I fazy ale teraz nie mam na to siły
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka