Dodaj do ulubionych

Tym razem musi sie udac!!! :)))

19.05.06, 14:53
Zaczynam od poniedzialku. Koniec opychania sie slodyczami na noc, koniec z
coraz bardziej ciasnymi spodniami!
Kiedys wazylam 62kg.. kiedys... hehe, wcale nie tak dawno temu, bo dokladnie
w zeszle wakacje sad A teraz? 70kg i ciagle rosnie..
Moim najgorszym problemem sa napady wilczego glodu, szczegolnie po pracy.
Wtedy otwieram lodowke i wrzucam w siebie wszystko, co tylko zobacze sad
Dodatkowo caly czas siedze sad oj rosnie tluszczyk rosnie. I dlatego w pore
postanowilam powiedziec sobie DOSC!
Dziewczyny! Wiem, ze bez Waszej pomocy nie dam rady, dlatego wierze w to, ze
razem nam sie uda. W poniedzialek zaczynam plazowanie. Moze ktos chce sie
przylaczyc? U mnie kiepsko z motywacja... zawsze duzo sobie obiecuje, mowie,
ze to juz ostatnie ciasteczko, i ze od jutro na pewno dieta.. jasne.. jeszcze
nigdy mi sie nie udalo sad Prosze Was o trzymanie kciukow. Mam do zrzucenia
8kg.

Pozdrawiam wszystkie plazowiczki!

sihaja
Obserwuj wątek
    • sihaja82 pytanie 19.05.06, 15:11
      mam juz na wstepie male pytanko. co zrobic, zeby tak sie nbie rzucac na to
      zarcie po przyjsciu z pracy? normalnie jem sniadanie, potem ok 12.30 - 13.00
      lunch, zanim wyjde z pracy jakis owoc. w domu zazwyczaj jestem o 17 i wtedy
      jest mi najciezej. moze nawet nie wynika z glodu a z przyzyczajenia? nie wiem
      juz co mam robic... sad pomocy!
      • 1dycha Re: pytanie 19.05.06, 15:20
        Ja trzymam w biurku małe porcyjnki czegoś eSBeckiego (orzeszki, ogórki) i
        zjadam ok.16 - nie wracam wtedy taka głodna.
        Oczywiście pod warunkiem, że wracam do domu o sensownej porzesmile))))))))
    • m_lena102 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 21.05.06, 14:27
      Sihaja , zaczynam z Tobą w poniedziałek. Ja też największe problemy z
      powstrzymaniem się od jedzenia mam po przyjściu z pracy (a czasem wracam bardzo
      późno). Chcę schudnąć trochę więcej -15kg .
      Pozdrawiam!
      • anatemka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 21.05.06, 18:02
        dołączam do wassmile od poniedziałku wracam na I fazę. To już jutrosmile
    • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 22.05.06, 10:03
      hej dziewczyny! bardzo mi milo, ze do mnie dolaczacie. dzis poniedzialek smile
      takze zaczynamysmile dzis na sniadanko dwa jajeczka i mala paroweczka cieleca, na
      obiad mam cos ala leczo, czyli pomidorki, cukinia, brokulki, cebulka, papryka i
      piersi z kurczaka, wszystko duszone smile jeszcze nie wiem, co zjem na kolacje.
      mysle o roladkach z szynki z serkiem... no to tyle na razie.
      wracam do pracy i przestaje myslec o jedzonku, hihi smile buziaczki i trzymajcie
      sie cieplo!!!Sihaja
      • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 22.05.06, 10:06
        zapomnialam dodac, ze najbardziej brak mi bedzie owocow. u mnie w pracy
        codziennie dostarczaja nam swieze jablka, gruszki i banany... echh... no ale
        trudno. to tylko dwa tygodnie. do dziela dziewczyny!
    • m_lena102 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 23.05.06, 22:43
      Dziewczyny, jak wam idzie?
      Ja dziś nieststy zgrzeszyłam, zjadłam łyżeczkę miodu , ale i tak już czuję się
      lżejsza.
      • anatemka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 24.05.06, 08:46
        zjadłam dziwna rybę na sniadanie... z puszki... nie wiem co w niej było.
        Trudno. Ale troche zła jestem na siebie.
    • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 24.05.06, 14:28
      Witaj,
      Ja zaczęłam od wtorku, na razie nieźle się trzymam.
      Brakuje mi strasznie porannej kawy z cukrem. Wcześniej bywałam na szwedzkiej
      diecie ale przestała na mnie działać. Tak naprawdę to powinnam zgubić jeszcze 4
      kg i wierzę ze razem nam się uda.
      Co do opychania się po pracy skoro ja zrezygnowałam z ukochanych żelków to Ty
      też dasz radę.
      Pozdrawiam i samych sukcesów
    • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 24.05.06, 14:41
      hej! jak wam idzie? ja sie dzis rano podlamalam. czulam sie jakas taka lzejsza,
      ale jak stenelam na wage to ta ani drgnela od poniedzialku sad
      i jak tu sie nie zalamac? sad(( aaa!!! teraz zwaze sie dopiero w poniedzialek.
      a jak u was?
      • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 24.05.06, 14:48
        A mnie udało sie od wczoraj 0,5 kg zrzucić. Czuję się przez to rewelacyjnie.
        Zamierzam jeszcze skakać na skakance to na pewno wzmocni efekt.
        A dietę zaczeąłm jak zobaczyłam kolege z pracy, który w ciagu 2 mcy schudł
        uwaga !!! 16kg!!!!!!

        To mobilizuje

    • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 10:42
      no i co tak tutaj cichutko? nikt sie nie chwali swoimi osiagnieciami? jak wam
      idzie?
      mi calkiem calkiem. powstrzymuje sie od rzutow na jedzonko i jakos idzie.
      wczoraj na kolacje byla jajeczniczka z cukinia i pieczarkami. pycha...
      czuje sie jakas lzejasza i w sumie mam bardzo dobry humor, ale nic nie zapeszam
      i zwaze sie dopiero w poniedzialek.
      no a jak u was???
      • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 10:58
        Witaj,

        U mnie po 3 dniach diety 1,5kg mniej.
        czasem czuję głód ale jest znośnie. Dziś na śniadanie była jajecznica z 2 jaj z
        pieczarkami i suszonymi pomidorami.
        Wczoraj nawet zrobiłam deser z Rikoty, szczerze mówiąc polecam ostrovie light
        ma dużo mniej tłuszczu i kosztuje mniej.
        Dajcie znac jak sie zważycie.

        Pozdrawiam
        • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 11:56
          po ostatnim razie obiecalam sobie, ze zwaze sie dopiero w poniedzialek smile jajka
          mi juz bokiem wychodza. mam ten problem, ze mieszkam za granica i te wszystkie
          serki wiejskie nie przejda mi tu przez gardlo... sad zostaja tylko jogurty, ale
          nie bede plakac. damy rade!
          sonkaka, gratuluje smile nawet te 1.5kg to juz cos i dobra motywacja do dalszych
          dzialan smile oby tak dalej, trzymam kciuki smile
          • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 12:52
            sihaja82,

            To polecam zamiast jajek na śniadanie: parówki drobiowe np 2 + ogórek i sok
            warzywny, albo wędlinkę drobiową z indyka light. Ja też nie zniosłabym
            codziennie jajek i omletów.O, albo tuńczuka z puszki z ogórkiem i pomidorem.smile
            No tak motywacja jest, więc trwam dalej.
            Tobie też życzę powodzenia i wytrwałosci. I koniecznie w poniedziałęk opisz
            swoją wagę. Ja potrzebuję jeszcze 2 kg mniej i będę bardzo zadowolona.
            Zwłaszcza jeśli uda mi się utrzymać wagę.

            Pozdrawiam
            • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 14:32
              ide dzis sie zaopatrzyc w pare rybek, soczkow i warzywek. mam nadzieje, ze
              przetrwam jakos ten weekend. najgorzej wlasnie zrzucic te 4-5 kg i utrzymac
              wage. ale ja wychodze z zalozenia, ze po diecie nadal nie nalezy sie obrzerac
              na noc, nie jesc slodyczy i ogolnie zdrowo sie odzywiac i bedzie ok.
              mam nadzieje smile
              • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 15:52
                Sihaja82,
                Na pewno się uda, choć nie bedzie żelków pod ręką i ani kieliszka czerwonego
                wina. Możesz zdradzić swój wzrost jeśli to nie tajemnica?
                A z rybek to polecam miecznika, jest rewelacyjny i bardzo syty.

                • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 26.05.06, 16:58
                  to zadna tajemnica, do niskich nie naleze niestety.
                  178 cm sad takze jakiejs wielkiej nadwagi nie mam, ale tak jak mowie, 65 kg to
                  moja waga idealna sad teraz jest 70kg, ale caly czas nad tym pracuje smile
                  • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 27.05.06, 11:34
                    A ja właśnie chciałabym być wyższa 165 cm, ważę w tej chwili 58 a chciałabym 56.
                    Zastanawiam się czy codzienne desery sa wskazane?
                  • raszelika Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 27.05.06, 11:56
                    hejsmile
                    dlaczego niestety nie należysz do niskich???To taka kokieteria czy naprawdę
                    jest Ci z tym źle???smile skoro taka smutna minka przy niestety? No chyba, że stoi
                    to na drodze do szczęscia - ukochany ma zaledwie 170 i kompleksy niskiego
                    wzrostuwink..
                    Dodam, że też mam 178....więc mnie to niestety zaintrygowalosmile
                    • 1dycha Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 27.05.06, 13:48
                      Raszelika, jak miło cię znowu widzieć na forum - już się bałam że
                      zdezerterowałaś i chciałam cię szukać na innych forachsmile

                      Przy was dziewczyny ja się czuję karlusem ze swoim 172uncertain
                      • raszelika Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:26
                        Dyszkasmile))
                        Jak milosmile
                        Ja ostatnio zdezerterwoalam owszem - a dezercję odsiadywalam w lodowcesmile
                        oczywiscie tylko ukladajac produkty na SB dozwolonewink nawet ich nie pozarłam
                        wzrokiem, a co dopiero myslą i uczynkiemsmile))
                        Troszke milam pracy...ale przeciez nie mogę stad zniknac, bo to uzaleznienie
                        moje prawie (NOWE) jestwink

                        1dycha napisała:

                        > Raszelika, jak miło cię znowu widzieć na forum - już się bałam że
                        > zdezerterowałaś i chciałam cię szukać na innych forachsmile
                        >
                        > Przy was dziewczyny ja się czuję karlusem ze swoim 172uncertain
                    • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 28.05.06, 14:12
                      raszelika, to nie bylo kokieteryjnie. po prostu za kazdym razem jak wkladam
                      buty na obcasie wydaje mi sie, ze jestem najwyzsza i wszyscy siegaja mi do
                      pachy... wiem wiem... powinnam sie tym nie przejmowac, ale jak sie slyszy
                      zewszad: oj.... ale ty wysoka, to tak jakos dziwnie mi sie robi sad
                      dodatkowo, jak troszke przytyje, to nie dosc ze wysoka to jeszcze gruba. kiedys
                      wazylam 85 kg i wygladalam jak szafa trzy-drzwiowa smile wyrozniamy sie z tlumu,
                      co nie? smile
                      • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 10:17
                        W takim razie ja się chyba wypisuję z "naszej grupy" no bo to ja niestety czuję
                        się krasnalem wsród Was sad.

                        Ale co pocieszajece spodnie ze mnie spadają smile
                        PS Próbowałyście tej galaretki bez cukru? Kwach straszny dodałam na wierzch
                        troszke serka ze słodzikiem , mam nadzieję ze to nie grzech?
                        • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 10:52
                          hej sonkaka, jak tam po weekendzie? mi prawie udalo sie przetrwac, prawie... w
                          sobote przyszlo do mnie moje kochanie i przynioslo ze soba trzy pizze
                          ristorrante.. no i nie umialam sie oprzec. ale nie zalamalam sie, tylko w
                          niedziele jadlam juz bardzo skromnie. dzis spodnie jakby luzniejsze troszeczke,
                          chociaz zeby spadaly nie powiem smile ale... na wage boje sie stanac, moze jutro?

                          w sobote tez kupilam sobie zestaw do cwiczen pilates. miedzy innymi taka
                          ogromna dmuchana pilke smile wlasnie czuje wszystkie miesnie... oj oj oj, ale
                          fajna sprawa, czlowiek sie za bardzo nie przemecza, a miesnie pracuja smile

                          dzis na lunch zupa warzywna smile

                          macham cieplo lapka!!! i trzymam kciuki za dalsze postepy!
                        • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 10:54
                          galaretki bez cukru sa straszne.. brrr... nie moge tego przelknac.
                          ale ze slodzikiem juz calkiem calkiem. da sie zjesc smile
                        • gosiula9 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 11:49
                          A co ja mam powiedzieć, z moimi nędznymi 162 cm. Ja to dopiero przy Was konus
                          jestem sad(((
                      • raszelika Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:23
                        smile))))
                        wiem, wiem jak to jest z szukaniem butow na obcasie, ktory ma 3-4 centymetry
                        (TYLKO) a moda akurat na 10 centymetrowe koturnywink...Moze kilka lat temu, jak
                        slyszalam, ze jestem taka wysoka tez czulam się krasnoludemsmile - zwlaszcza ze
                        nigdy nie czulam sie tak strasznie wysoka...no ale potem zaczelam spotykac na
                        swojej drodze wiecej amatorów dlugich nogwink - i się wyleczylamsmile
                        A tak na powaznie...chyba to jednak nie jest tak straaaaasznie duzowink


                        sihaja82 napisała:

                        > raszelika, to nie bylo kokieteryjnie. po prostu za kazdym razem jak wkladam
                        > buty na obcasie wydaje mi sie, ze jestem najwyzsza i wszyscy siegaja mi do
                        > pachy... wiem wiem... powinnam sie tym nie przejmowac, ale jak sie slyszy
                        > zewszad: oj.... ale ty wysoka, to tak jakos dziwnie mi sie robi sad
                        > dodatkowo, jak troszke przytyje, to nie dosc ze wysoka to jeszcze gruba.
                        kiedys
                        >
                        > wazylam 85 kg i wygladalam jak szafa trzy-drzwiowa smile wyrozniamy sie z tlumu,
                        > co nie? smile
                        • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:33
                          hehe dokladnie smile mi sprawe dodatkowo utrudnia rozmiar moich pletw, uwaga -
                          42 smile Mama sie ze mnie smieje, ze mam stopy jak kajaki smile taka juz moja uroda.
                          takze zadnych szpileczek nie nosze. jakies dwa lata temu udalo mi sie cudem
                          dostac czulenka w ecco na niewielkim obcasie i tak je sobie nosze od czasu do
                          czasu. ech....
                          178 strasznie duzo nie jest smile piszesz o amatorach dlugich nog.. ja kiedys
                          mialam jednego faceta 206 cm, potem drugiego 199cm smile fajnie wygladalismy. a
                          teraz moj men ma 180cm i jest ok smile dobrana z nas para, hehe smile
                          • melisa82 To miło, że nie jestem sama 29.05.06, 15:17
                            bo również nie obce mi są rozterki dziewczyny która ma 178cm wzrostu. Generalnie
                            wiekszość zakupów to koszmar...Chciałam kupić sobie spodnie, jakaś szczera
                            sprzedawczyni mi powiedziała, że takich długich nie produkują bo się to nie
                            opłaca. Materiału za dużo idzie;/ Na szczęście znalazłam firme która szyje
                            długie spodnie, ale tylko do rozmiaru 44..jak troche przytyje to sie przestane
                            mieścić w standartach. Wiecie co jest dziwne..jak kupuje spodnie polskiej
                            produkcji to musi byc 44 rozmiar, a jak kupuje w Orseju/produkcja niemiecka/ to
                            bez problemu mieszcze swoje sadełko do 40 ( co mnie bardzo cieszy i podnosi na
                            duchutongue_out)

                            Buty...Nosze rozmiar 41. W większośći sklepów nawet nie mam czego szukać.
                            Wszędzie szpice...Jedyny sklep jaki znam z butami w nietypowych roamiarach to
                            Daichman ( rozmiarówka damska 35-43) I do tego odwieczny problem z
                            obcasami...standardowy obcas 8-10 cm i mamy prawie 190 cm wzrostu. Ide po
                            Krakowie, ludziska się gapią jak na jakieś dziwadło...w zeszłym roku wyszłam na
                            spotkanie służbowe w szpilkach a wróiłam w japonkach tak miałam dość tych spojrzeń.

                            Co do mężczyzn...Właśnie się rozstałam z chłopakiem, który jeśli chodzi o wzrost
                            spełniał wszystkie wymagania bo miał 194 cm i mogłam nakładać obcasy smile)))) i
                            mówił do mnie "moje maleństwo" bo jednak różnica wzrostu była
                            znaczna....symapatyczne to było smile)

                            Tylko mam wrażenie, że mężczyżni się ostatni zdeptują nam strasznie i chyba
                            trzeba nam zaakceptować ten stan. I przestać się martwić spojreniami...

                            W ramach dowcipu /ale bedzie to raczej czarny humor/
                            Cierpie na migreny. Poszłam do lekarza, a on mi na to: bo pani za wysoka urosła,
                            dlatego boli panią głowa.......
                            • sihaja82 Re: To miło, że nie jestem sama 29.05.06, 16:40
                              smile)) widze, ze mozemy polaczyc sie w bolu tongue_out
                              a wiec napisze tak. co do spodni, to moze sprobuj Zare. oni maja tam fajne,
                              dlugie spodnie smile wlasnie dla wyzszych dziewczyn.
                              a co do butkow, to zostaja niestety te drozsze - ja zawsze kupuje ecco albo
                              gabory. niestety, trzeba zaplacic troche wiecej, ale ja np. z ecco jedne buty
                              juz nosze trzeci rok i nic sie nie dzieje. gabor tak samo.
                              szpilek i tak nie zaloze, z wiadomych powodow.
                              hihi, wlasnie mi sie przypomnialo, jak moj facet zawsze sie pytal i meczyl
                              mnie, czemu nie zaloze butow na obcasie, raz zalozylam i sie skonczylo smile

                              melisa, 82 to Twoj rocznik?


                              • melisa82 Re: To miło, że nie jestem sama 29.05.06, 21:32
                                82 to moj roczniksmilea właściwie NAsz sihaja wink
    • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 10:59
      dziewczyny, a probowalyscie tych babeczek szpinakowych? przepis jest w ksiazce,
      ale chetnie podam. jak dla mnie super.
      rowniez omlet ze szparagami smile mniam mniam...
      • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:07
        Sihaja 82,

        Po weekendzie nieźle jeśli chodzi o wymiary bo spodnie lecą ze mnie.
        Moim grzechem były tylko truskawki (7 szt) nie mogłam sie opanować dlatego na
        razie nie będzie ich w domu.
        Babeczki pewnie pyszne ale nie moge znaleźć do nich foremek (musze bardziej
        poszukać.
        Jak na razie moim ulubionym daniem jest sałatka z paluszkami krabowymi.
        Wejdź na wagę, a pewnie sie ucieszysz smile
        • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:11
          sonkaka, gratuluje silnej woli. te 7 truskawek to nic. troszke Ci ich
          zazdroszcze, ja truskawek nie moge w ogole ze wzgledu na uczulenie... bywa...
          moze jutro wejde w koncu na wage, ale nie obiecuje. wiesz, u mnei jest tak, ze
          sie odchudzam i odchudza, odmawiam sobie roznych rzeczy, potem wlaze na wage i
          sie demotywuje, jak widze, ze ta ani drgnela. takze na razie wole tylko
          sprawdzac po ubraniach.
          zalozylam watek z przepisami z pierwszej fazy. mow jak sie robi te krabowe
          paluszki, ja uwielbiam owoce morza.
          a tak w ogole to te babeczki mozesz tez zapiec w normalnym naczyniu
          zaroodpornym czy foremce. w smaku i tak nie ma roznicy, co najwyzej nie wyglada
          to jak babeczka smile ale to jest tutaj najmniej istotne tongue_out
          • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:22
            Sihaja82,

            Przepis podam w "ulubionych przepisach za chwilke.
            Waga się wahała od 57,3 do 57,8 więc tez zwątpiłam.
            Ale po ubraniach najlepiej sie motywuję.
            Myślę że skakanka też swoje robi.
            • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:28
              mnie chyba zaraz z pracy wyrzuca smile
              ja w sobote kupilam sobie pilke do pilatesa, i mam zamiar codziennie cwiczyc.
              niestety na nic innego nie mam teraz za bardzo czasu, szykuje sie do sesji. ale
              jak juz skoncze te cholerne egzaminy to od lipca ruszam takze z bieganiem. A co!
              • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:49
                Hahaha,

                Z tą pracą to fakt.
                Więc do roboty, a jak przepis na krabową???/
                • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 11:57
                  niezle niezle, chyba sie dzis skusze. mam tylko nadzieje, ze nie zjem tych
                  krabow wszystkich na raz, hehe smile
                  • gosiula9 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 11:57
                    A robiłyście kiedyś paprykarz drobiowy?
    • sonja88 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 12:28
      jestem pewna ze Ci sie udasmileja jestem na diecie od wtorku i jest w porzadku
      schudlam juz 2 kgsmilejestem z siebie dumna!!dieta jest swietna choc bardzo brakuje
      mi owocow i sokow owocowych...ale jesli chodzi o slodycze to prawie wcale nie
      mam problemu,choc wczesniej potrafilam zjesc mnostwo slodyczy w ciagu dniatongue_out
      chcialabym schudnac jeszcze jakies 5 kg i wierze ze sie uda!!!
      trzymam kciukismile
      sonja88
      • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 29.05.06, 12:31
        Witaj Sonja88,

        Ja też jestem od wtorku, gubię kilogramy podobnie jak Ty, i program docelowy to
        jeszcze 2-3kg.
        Czyżbyśmy miałay takie samo imię?
        • sihaja82 wtorek 30.05.06, 09:48
          witam wszystkich. jak samopoczucie? u mnie jakos marnie dzisiaj. w ogole nie
          czuje, ze sie zmniejaszam sad w dodatku caly czas siedze na tylku i wcale sie
          nie ruszam. dlatego dzisiaj postanowilam powiedziec dosc i ide po pracy na
          silownie. pewnie przyjde do domu padnieta, a czeka mnie jeszcze zakuwanie do
          sesji, ale trudno. nie mam zamiaru siedziec bezczynnie i patrzec jak mi sie
          tylek rozrasta! O! poza tym, zaczne chyba upubliczniac to co zjadam. a wiec:

          sniadanie - jogurt naturalny odtluszczony
          drugie sniadanie - koncze jogurt
          lunch - leczo z cukini, szpinaku,puszki pomidorow, z chudym mieskiem wieprzowym
          obiado-kolacja - zapiekanka brokulowa

          i to wszystko... buziaczki
          • raszelika Re: wtorek 30.05.06, 11:54
            Twoje menu na dzis brzmi calkiem smaczniesmile)))Czy ktos uwierzylby ze to dieta
            odchudzajaca???wink
            Moje samopoczucie po pierwszym dniu lepsze...czuję się duzo lzej...od wczoraj
            spadlo 1,3 - wedlug mojej wagismile))
            POwodzenia...i energi do konca dnia...zeby starczylo na tę silownięsmile))
            • sihaja82 Re: wtorek 30.05.06, 12:43
              dzieki Raszelika smile Mam nadzieje, ze starczy i sie w koncu rusze smile
              Jutro planuje basen a potem moze troszke sie zrelaksuje w saunie.
              A to menu... nie wiem... na razie nic nie chudne, wiec chyba musze je troszke
              zmodyfikowac uncertain
              • kielbasia Re: wtorek 30.05.06, 13:50
                uwazaj na jogurt. zawiera duzo cukru, nawet ten naturalny. ten ktory ja
                uzywalam do ptasiego mleczka zawieral az 18 g(dlatego z niego zrezygnowalam)
                • sihaja82 Re: wtorek 30.05.06, 14:09
                  no ja wlasnie naturalny sobie jem. moj zawiera 8.8g wegli, chyba jest ok? czy
                  zrezygnowac?
                  • kiddo Re: wtorek 30.05.06, 14:18
                    ja kupuje naturalny Zotta i on jest "bez cukru" (ale oczywiście węgli troche ma..)
                    Mój największy problem i grzech obecnie to to że wtranżalam jogurt naturalny z
                    kakao i ze słodzikiem smile kurde, ale to dobre wink mogłabym jeść tylko to na
                    śniadnia i kolacje. abu
                    • sonkaka Re: wtorek 30.05.06, 15:21
                      Moje drogie, jestem fanką jogurtu naturalnego Zott, ale przecież chyba w
                      pierwszej fazie jest zabroniony.

                      Waga spada już lżej ale ciagle, widzę też różnicę po ubraniach, dziś mija
                      dokładnie tydzień.

                      Ogólnie jem mało mięsa i w miejsce tych wszystkich pieczeni wsuwam tuńczyka,
                      kraby, dużo ryb i czasem drób.

                      Czuje się przy tym świetnie.
    • sihaja82 sroda 31.05.06, 10:02
      Jak tam dziewczyny? JA dzisiaj troche lepiej. Lepsze samopoczucie i w ogole
      jakos tak pozytywnie. Moze dlatego, ze w koncu zza ciezkich chmur wyjrzalo do
      nas sloneczko i dodalo tej pozytywnej energii? smile) A moze to byl ten omlet,
      ktory wchlonelam na sniadanie?
      Wczoraj bylo zgodnie z planem, za to menu na dzis przedstawia sie nastepujaca:

      sniadanko - omlet z dwoch jaj i czterech malutkich pieczarek, maly pomidorek
      w miedzyczasie - kawa
      lunch - wczorajsze leczo z cukini
      przekaska - trojkacick serka smieszka light
      obiadokolacja - salatka z krabow i sera plesniowego (musze ja dzisiaj jeszcze
      zrobic smile )

      no i to tyle. pozdrawiam i buziaczki dla wszystkich...
      jutro bede sie wazyla, wiec ciiii...

    • sihaja82 pytanie nr 2 31.05.06, 10:04
      Mam male pytanko. Czy moge pic kawe rozpuszczalna z odtluszczonym mlekiem czy
      musze czarna? Prosze o szybka odpowiedz, bo zaraz ide sobie zrobic smile Dziekuje!
      • kiddo Re: pytanie nr 2 31.05.06, 10:14
        eh, ja pije kawe rozp. z mlekiem 2%... Dla mnie to z 0,5% tłuszczu to po prostu
        biała woda.. Myśle że jedna kawa z odrobiną normalnego mleka krzywdy nie zrobi?
        pzdr
        • sihaja82 Re: pytanie nr 2 31.05.06, 10:23
          ja pije z biala woda smile wiec chyba tym bardziej moge.. ?
          wczoraj wyczytalam w ksiazce, ze mozna z mlekiem i slodzikiem, ale ma byc
          bezkofeinowa. brr... dobra, lece na kawusia i dzieki za odpowiedz smile pozdrawiam
    • sihaja82 sroda 1.06 01.06.06, 13:34
      ale tu cichutko dzisiaj. ja mialam dzisiaj sie zwazyc, ale jakies fatum wisi
      nad moim wazeniem. zaspalam do pracy, biegalam w kolko po domu i ledwo
      zdarzylam. takze odwlekam sprawe do jutra.

      moje menu na dzisiaj:

      sniadanie- szklanka kefiru + piec orzechow brazylijskich
      przekaska - 1/3 awokado + jedna krowka smieszka light
      lunch - leczo (piers kurczaka, pomidory, fasola czerwona, cebula, papryka)
      w domu wieczorem - dwa zawijance z salaty, wedliny i majonezu (tylko troche)
      deser - galaretka

      mam nadzieje, ze jakos wytrwam, jakby co to ide wczesniej spac smile
      jak wam idzie dziewczyny? sonkaka, zyjesz Ty jeszcze?
      buziaki i trzymam kciuki za nas wszystkie!

      s.
      • sonkaka Re: sroda 1.06 01.06.06, 16:51
        Dopiero się dorawałam do kompa.
        Ja tam piję zwykłą rozpuszczalną, trudno, za to bez mleka bo i tak nie lubię.
        A waga wisi 2,2 kg....EEEEEEEEEEEEEHHHHHHHHHHHHHsad
        Ale i tyle jest dla mnie ok.
        Wcinak dziś jakieś krewetki na kolację jak wymyślę to dam wam przepis.
        Sihaja82, jak z wagą?
        • sihaja82 Re: sroda 1.06 01.06.06, 19:39
          sonkaka, jak milo, ze jestes. juz myslalam, ze zostawilas mnie sama smile))
          ja uwielbiam krewetki z awokado i odrobina majonezu, mozna ta packe zawinac w
          salate i jest mniam. ale to kwestia gustu.
          sonkaka, boje sie wejsc na wage. paranoja jakas, ale normalnie sie boje. dzis
          rano mialam sie zwazyc, ale zaspalam i tak biegiem do pracy, w koncu nie
          zdarzylam. dobra, obiecuje, ze jutro w koncu wejde i spojrze prawdzie w oczy.
        • raszelika Kwestia kawy:) 01.06.06, 21:35
          W przeisach z ksiazki napisane jest ze ma byc bezkofeinowa, ale we wstepie i w
          ksiazce kucharskiej MISTRZ A. powiada, ze mozna kofeinową , ale bez
          przesady...2-3 filizanki dziennie...wiec jesli nie pijecie wiecej, a nawet
          jesli pijecie wiecej to nie ma sie co stresowacwink))
          wprawdzie ograniczenie kawy moze wyjsc na zdrowie, jesli nie traktujecie jej
          wylacznie jako podnosnika cisnieniasmile ale dla mnie kawa, to glownie cos czym
          sie delektujesmile wiec juz predzej orzechow sobie odmowiewink))
          Podczas 1szego pobytu w 1fasie na plazy, raczylam sie przepisowo bezkofeinową
          ale juz wolalam nie pic niz pic taką kawkewink))
          Powodzenia!!
          Czytam wasze jadlospisy i wygladają wzorowosmile)))
          • 1dycha Re: Kwestia kawy:) 01.06.06, 22:57
            ja w 1 fazie piłam mocno kofeinową, i to dużo, i schudłam. Ale nie jestem
            wzorcemsmile)))
          • sihaja82 Re: Kwestia kawy:) 01.06.06, 22:59
            dzieki Raszelika, szczegolnie za to 'wzorowo' smile
            buziaczki i pozdrawiam
            • gosiula9 Re: Kwestia kawy:) 06.06.06, 09:50
              A co myslicie o kawie Ricore?
    • sihaja82 piatek 02.06.06, 10:18
      heh, witam wszystkie Panie. nie jestem dzisiaj w najlepszym nastroju, a
      dlaczego? zwazylam sie i mam tylko 1.2kg do tylu sad ale nie bede sie poddawac,
      za to zdecydowalam sie pozostac na 1 fazie do 11 czerwca. nie wiem, moze
      powinnam zmienijszyc moje porcje, chociaz nie objadam sie i nie jem nic po 18-
      19 sad a moze to jest kwestia tego, ze akurat mam okres? sama juz nie wiem..

      ok, moje menu na dzisiaj

      sniadanie - trzy plasterki wedliny z kurczaka (chudej) + 3 pomidorki gronowe +
      maly kawaleczek serka plesniowego light
      lunch- wczorajsze leczo
      przekaska - seler z trojkacikiem smieszki light
      obiadokolacja - salatka z krewetek (krewetki koktajlowe, salata lodowa,
      pomidor, ogoras)

      milego dnia wszystkich zycze!
      • sonkaka Re: piatek 02.06.06, 12:57
        No tak, u mnie waga stoi, ale i tak sporo po ciałku mnie ubyło smile
        Muszę uważać na paluszki krabowe, bo one są przetwarzane i zobaczyłam w nich
        cukier!!!!! I to moze jest przyczyną, orzechów wcale nie podgryzam
        Szykuję dzis na obiad cukinię z grila i paprykę (uwielbiam) do tego pieś
        kurczaczą.
        Sniadanie to był omlet z pieczarkami i suszonymi pomidorami, lunch za chwilę
        serek wiejski light + pomidor i ogórek z pietruszką i sosikiem.

        Oby tak dalej dziewczyny.
        Sihaja82 to na pewno dlatego waga stoi, u mnie tak zawsze.
        No i muszę dodać że właśnie osiagnęłam wagę sprzed ciązy , długo mi to zajęło
        • sihaja82 Re: piatek 02.06.06, 13:06
          sonakaka, gratuluje!!! ile Ci jeszcze zostalo do zrzucenia?
          • sonkaka Re: piatek 02.06.06, 15:13
            Sihaja82, mam tak naprawdę do 1,5 kg, bo wiecej to wiem ze bedę źle wyglądać,
            zawsze bardzo chudne na twarzysad.
            A Tobie?
            • sihaja82 Re: piatek 02.06.06, 15:36
              no to ladnie sonkaka. mi jeszcze troche zostalo, ale nie bede przesadzac, jak
              schudne 5 kilo to bedzie ok. wczoraj przymierzalam spodnie z zeszlego lata.
              porazka! takze mam dodatkowa motywacje. do 11 na dsb, potem lagodnie w druga
              faze, jak nie bede chudnac to po tygodniu znowu przejde na I faze.
              bardzo sie ciesze z Twojego sukcesu. miejmy nadzieje, ze i mnie sie uda.
              • sonkaka Re: piatek 02.06.06, 16:47
                Tylko nie przesadzaj z 1 fazą, chociaż gdyby dodać do niej owoce i czerwone
                wino, to ja już mogę tak zawsze, no czasem pajdę ciemnego chleba, i kaszę
                gryczaną smile
                Na pewno spodnie będą luźne, poowdzenia Nam dalej
    • sihaja82 sobota i niedziela :))) 04.06.06, 14:17
      witam po dniu nieobecnosci smile wczoraj caly dzien bylam poza domem, a dokladniej
      czerpalam korzysci z pieknej pogody i caly dzien smazylam sie nad morzem smile no
      i oczywiscie od tego goraca zachcialo mi sie lodow sad nie moglam sie oprzec..
      no a jak juz zjadlam tego loda... wypilam dwa piwka (jedno male). wiem wiem sad
      no ale coz, kazdemu cos sie od zycia nalezy. wczorajszy dzien w sumie poza tymi
      paroma grzeszkami byl spoko. pisze menu wczorajsze i na dzisiaj.

      sobota

      sniadanie - omlet z jednego jaja z pieczarkami, 3 pomidorki gronowe
      'przegryzak'-lody waniliowe sad
      lunczo-obiad- liscie salaty z grillowana piersia kurczaka,dwa male
      skrzydelka,dwa selery, piwo jablkowe sad
      'przegryzka'-maly heineken sad
      kolacja-salatka z mozzarelli, pomidorow, salaty, rzodkiewki, selera
      na koniec jeszcze dogodzilam sobie 2 kawalkami czekolady gorzkiej i kieliszkiem
      czerwonego wina... achh.. zycie

      niedziela

      sniadanie - jajko na twardo, pol pomidora, trzy plasterki ogorka swiezego, dwie
      lyzki tunczyka z puszki, kosteczka sera mozzarella
      'przegryzka'-kawa z mlekiem (hehe, ale mi przegryzka)
      obiad- koncze leczo z fasoli i piersi kurczaka |(bokiem mi juz wychodzi, ale
      szkoda mi wyrzucic)
      'przegryzka'-seler ze smieszka light
      'kolacja'- ??? nie mam zielonego pojecia jeszcze, pewnie jakies brokulu
      gotowane albo co tam mam w lodowce

      generalnie nie idzie mi jakos strasznie zle, aczkolwiek musze isc dzis do
      sklepu po zapasy na nastepny tydzien.
      wyniki? do dnia dzisiejszego -2,5 kg smile)) co mnie bardzo podnosi na duchu,
      poniewaz przez jakis czas waga stala w miejscu.

      moja waga jak zaczynalam (dokladnie) 70,7 kg
      waga dzis rano - 68,2 kg
      waga docelowa - 62kg, ale jak dojde do 65kg to bedzie ok i bede szczesliwasmile

      powoli chudne smile nareszcie!! yuppie!
      milego dnia wszystkim!

      sihaja
      • sonkaka Re: sobota i niedziela :))) 05.06.06, 09:49
        Witaj Sihaja82,

        Ja w weekend bardzo grzecznie i bez grzeszków.3kg mniej i stoi.
        Będę jeszcze do piątku na 1 fazie, potem mam imprezowy weekend na mazurach to
        trochę sobie pofolguję acz z umiarem: winko czerwone głównie, reszta jakoś
        podobnie.
        Gratulacje dla Ciebie waga ruszyła i tak trzymać!!!!
    • sihaja82 poniedzialek 05.06.06, 14:35
      hej sonkaka, mam nadzieje, ze waga sie utrzyma. na razie jest ok. ale i u
      Ciebie -3kg smile jestem na I fazie do 10 czerwca, 11 zaczynam druga. nie wiem,
      jak wytrzymam, jade odwiedzic rodzicow na trzy tygodnie, wiec moze byc ciezko.
      ale jezeli bede grzyszyc, to mam nadzieje tylko owocami.

      moj dzisiejszy jadlospis:
      sniadanie - trzy liscie salaty z wedlina z kurczaka, plasterkiem pomidora i
      kapka majonezu
      przegryzka - jeden dluuugi seler
      lunch - fasola w sosie pomidorowym
      po lunchu - kawa z mlekiem 0%
      obiadokolacja - salatka z krewetek

      na jutro planuje zrobic galaretke pomaranczowa ze slodzikiem. nastepne
      waznienie w czwartek rano.

      buziaki i powodzonka!!!
      • sonkaka Re: poniedzialek 05.06.06, 14:44
        Super powodzonka u rodziców Sihaja82, tam zazwyczaj trzeba mieć silną wolę.
        Coś małe śniadanka jesz, u mnie zawsze albo omlet z pieczarkami lub suszonymi
        pomidorami z 1,5 jajka + plasterek chudego twarogu, albo 1,5 paróweczki z
        drobiu + ogórek i serek zegarek.
        Tym co Ty nie najadłabym się na 100%.
        Podziwiam Cię zatem.

        Niech żyją truskawki smile
        • sihaja82 Re: poniedzialek 05.06.06, 15:53
          dzieki sonkaka. bedzie ciezko, ale powiem Mamie, ze jestem na diecie, wiec moze
          nie bedzie tak do konca zle. ja rano tez zazwyczaj jakis omlecik, rzadziej
          parowe (przejadly mi sie swojego czasu) od czasu do czasu tak jak dzisiaj.
          zazwyczaj po prostu nie mam czasu rano, a zobacz w sobote jakie mialam
          rarytasy, to przestaniesz mnie podziwiac smile))
          a tak aporpo, u Ciebie szykuje sie imprezowy weekend na mazurach... mmm... nie
          bedzie latwo. gdzie sie dokladnie wybierasz, jesli moge spytac?
          • sonkaka Re: poniedzialek 05.06.06, 16:09
            No imprezowo sie zapowiada pomiędzy spływem kajakowym to chyba tylko kalorie.
            A gdzie ? Sama nie wiem , to jakiś pensjonat a w nim organizowana imprezka.
            Szczerze mówiąc nie pamiętam miejscowości (to pasuje do blondynki)hihi..
            Ja szykuję się na czwerwone wino jutro wieczorem, starsznie mnie korci, chyba
            że zacisne zęby i wytrwam jednak do piątku sad

            A zeby wytrwać to wystarczy mi że czuję się bardzo dobrze w za luźnych
            spodniach, wtedy odbiera mi apetyt na przysmaki.
            Sihaja nie daj sie mamie smile!!!
            • sihaja82 Re: poniedzialek 05.06.06, 16:14
              hehe, niezle sonkaka. oj cos czuje, ze jak wrocisz, bedziesz miala sie z czego
              spowiadac smile oczywiscie nie zycze i tego smile
              a ja Mamie mam zamiar sie nie dac, ale wiesz, jak sie jezdzi raz na 4 miechy do
              domu jest ciezko... oj jest! a jak sie samemu mieszka to specjalnie nie ma
              problemu. jak nie ugotujesz sobie obiadu, to go po prostu nie zjesz. a jak ci
              matka pod nos podstawi, to ciezko sie wymigac. och. zycie smile
      • michellem Re: poniedzialek 05.06.06, 16:57
        witam, na wstępie wyrazy podziwu! choć i ja jestem na SB od 1 czerwca.... ale
        postanowiłam stanąć na wagę nie od razu, chce sprawdzić czy po ciuchach będzie
        cos widać.
        byłoby mi raźniej dzielić się wynikami ( bez względu, czy będą na + czy - ).
        także spróbuję pokibicować Wam i spróbować wytrzymać także.

        na 66kg to jakies 7kg zbyteczne

        pozdrawiam, michellem

        dziś zjadłam: sniadanie-serek wiejski light, mały pomidorek, mała kawa bez
        mleka+słodzik; lunch-sałatka z kapusty pekińskiej z kurczakiem+oliwa+sól; obiad-
        szklanka rosołu (chudzina, nie miał nawet jednego oka smile)+ mała kawa z
        mlekiem, a na kolację to się zobaczy... coś popołudnia najgorsze sad
        • sihaja82 Re: poniedzialek 05.06.06, 19:02
          witaj michellem. oczywiscie zapraszy do wspolnego odchudzanka smile koniecznie
          pisz jak sobie radzisz i w ogole smile wiem, ze popoludnia sa najgorsze, ja tez
          tak mialam jak zaczynalam te diete. ale powiem Ci szczerze, ze nie wiem jak to
          jest, ale cukier w organizmie sie normuje i nie ma sie juz tych napadow
          wilczego glodu. przynajmniej ja juz sie nie rzucam na lodowke po pracy jak
          opetana. jest ok. dasz rade, bedziemy sie wsperac na wzajem.
          ja dzis jestem w jakims wisielczym nastroju. moze to stres przedsesjowy, nie
          wiem...
          7 kg to nie najgorzej smile dasz rade! trzymamy kciuki!

          pozdrawiam

          sihaja
          • sonkaka Wtorek 06.06.06, 09:33
            Witaj w naszym gronie Michellem,

            No a u mnie znowu spadło 0,5kg od niedzieli. Sdodnie już się ledwie trzymaja smile
            Na sniadanko był 1 parówka z indyka, plaster chudego twarogu i 2 plastry
            pomidora + uwaga 4 truskawki!!!!!!!!!
            A wczorajsza kolacja to leczo z kurczakiem ( malusieńko i jakoś wystarczyło)
            Sihaja jak tam?????
            • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 09:39
              Dzien dobry Sonkaka! a no jakos tam idzie. wczoraj mialam straszny scisk
              zoladka i na fasolce na lunch sie skonczylo. po prostu nie moglam w siebie nic
              wrzucic... ale dzis rano bylam juz potwornie gloda, wiec rano poszedl omlet z
              dwoch jajek ze szpinakiem. zjadlam 3/4. teraz siedze w pracy i pije kawke i
              zastanawiam sie co zjem dzis na lunch, bo nic nie przynioslam. chyba kupie
              jakas salatke lisciasta. zobaczymy.
              gratuluje -0.5 kg. ile to juz w sumie?
              milego dzionka!!
              • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 09:40
                i te truskawki.... mmmmm mniam... rozmarzylam sie smile
                • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 09:51
                  Myślę że możesz sobie spokojnie na 10 dkg pozwolić taki grzeszek w porównaniu z
                  sobotnimi to nicsmile
                  W sumie to chyba muszę pomyśleć o nowych spodniach, zaczęłam 59,7 a teraz 56,5
                  • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 09:57
                    wiem wiem smile hehe smile jak bede u rodzicow to przygotuje sobie koktail z jogurtu
                    i truskawek...
                    ladnie Ci zeszla waga smile oby tak dalej!
            • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 10:13
              Strzałka dziewuszki, wczoraj wieczorem przeczytałam chyba wszystkie wątki tego
              forum, niektóre dziewczyny prawie nic nie jedzą, jak one to robią....
              ale parę przepisów się przyda smile
              A ja jednak stanęłam na wadze i do tego wieczorem, więc się podłamałam 66,9.
              Rano było lepiej już 66,1 ale nadal wszystko jest opięte nadal a to już 6 dzień.
              3mam się jednak, musi się udać.
              dziś na śniadanko zjadłam jajecznicę z 1,5 jajka z 2 pieczarkami + czarna kawa,
              słodzik

              uszy do góry michellem...
              • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 10:17
                witaj michellem. nic sie nie zalamuj, wieczorem zawsze czlowiek wazy wiecej niz
                rano. najwazniejsze, zebys nie tracila wiary i nie poddawala sie. mi na
                poczatku waga totalnie stala w miejscu, sonkaka tez miala okres, kiedy bylo -
                2.5 kg i nic. a teraz wszystko poszlo w dol i jest o co walczyc!
                poczekaj troszke, daj sobie czasu. bedzie dobrze! buziaki!
              • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 10:19
                michellem, pamietaj tylko, zeby nie objadac sie na noc, tak jak pisala w
                ktoryms poscie piaget11, im pozniej tym mniej wegli i lzejsze posilki.
                najlepiej nic nie jesc po 18-19 smile jest ciezko, ale do wytrzymania, buziaki!
                • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 10:23
                  dzięki dziewczyny, jestem dobrej myśli
                  no i staram się nie jeść za późno, wczoraj zjadłam kawalątek kalafiora i
                  plasterek mięska o 19 i juz więcej nic.... tylko piję tyle wody, że ciężko mi
                  się przemieszczać, muszę być wciąż w pobliżu... hihihihi
                  • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 10:32
                    michellem,

                    To z tym niejedzeniem to źle działa, trzeba sie jednak trzymać chociaż tych 4
                    posiłków,ja nie podjadam orzechów albo bardzo rzadko, one jednak tuczą, w
                    zamian szklanka soku warzywnego na 2 sniadanie i rzodkiewki jako przekąska

                    3maj się
                    • gosiula9 Re: Wtorek 06.06.06, 11:37
                      Hej dziewczyny!
                      Czytając Wasze posty odnoszę wrażenie , że jesteśmy w podobnej sytuacji.Ja
                      zaczęłam 2 tydzień I fazy. Tak więc jak dobrze pójdzie to koło 11-tego też
                      zacznę II fazę. Wszystko będzie zależało od wagi. Trochę boję się drugiej fazy.
                      Z wagą podobnie jak Sonkaka, przed dietą nieco ponad 60, teraz niecałe 58 (mam
                      taką starą wagę mechaniczną). Ogólnie luzik. Dieta naprawdę jest przyjemna. Mam
                      nadzieję, że mogę się do Was dołączyc smile

                      pozdrawiam
              • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 11:56
                przyszła pora na drugie śniadanko: 3plasterki poledwicy z inyka, 2 plastry
                serka zoltego ligt i szklanka soku pomidorowego... alby mi się wydaje, albo nie
                byłam wcale głodna....
                jednak będę jadła regularnie to chyba zdrowosmile

                witaj Gosiula
                • gosiula9 Re: Wtorek 06.06.06, 11:58
                  Hej michellem smile
                  Własnie się pytałam czy ktoś chce przepis na fajny obiadek
                  • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 12:00
                    Witaj Gosiula,

                    Oj co ciekawego na obiadek? Ja mam na luch salate lodową ogórka rzodkiewki i
                    serek wiejski light.
                    Na kolację sałatke z tuńczyka pieczarek i zieleniny
                  • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 12:11
                    pewnie, dawaj na stówkę się przydasmile

                    ja dzis na obiad mam sałatkę (pomidor, ogórek świerzy, małosolny, kilka liści
                    sałaty pekin, sól, pieprz i łyżka oliwy)

                    na kolację planuję upiec sobie rybkę
                    ps. myślicie że kapuchę kiszoną można, niczego na ten temat nie doczytałam
                    • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 14:49
                      A najgorzej jak mnie coś wkurzy albo ktoś... zjadłabym na złość ile się da i
                      czego się da sad((( wtedy jest najgorzej buuuu, znów rozmowa na trudny temat z
                      facetem i znów tola czyt. beksa ze mnie....pojadłabym frytek...

                      • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 14:57
                        michellem, moj facet na okraglo robi sobie frytki, pizze, a to kanapki... a to
                        chipsy, cos slodkiego. NO STOP. i ciagle krzyczy, ze glodny! i co ja mam
                        zrobic? on sie zapycha, a ja zeby zacisniete, chociaz slinotok w ustach... i w
                        dodatku chudy jest jak palec sad buu, ja tez tak chce!
                        ale coz, trzeba byc silnym a nie miekkim big_grin
                        • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 15:01
                          A ja mam na to świetną radę, my jesteśmy razem na diecie i wspólnie sie
                          wspieramy, tylko mojej córeczce gotuje co innego, chociaż wczoraj równo jadła
                          leczo z kurczakiem
                          • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 15:13
                            Sonkaka, jakby moj facet byl na diecie, to nie wiem, co by z niego zostalo smile
                            az strach pomyslec tongue_out chociaz jak czasem gotuje leczo, to dla niego dodatkowo
                            jakis ryzyk smile dogadzam mu, nie ma co smile
                            ile ma Twoja coreczka? smile
                            • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 15:20
                              Faceci generalnie mają szczęście .
                              A moje dziecko ma 18 mcy.
                              Pałaszuje już rowno to co my, bez grzybów.Najlepiej lubi kotleciki wszelkiego
                              rodzaju od jajecznych poprzez wegetariańskie na mielonych tradycyjnych kończąc,
                              do tego rybki i makaron rurki al dente.
                              • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 15:22
                                zazdroszczę dziecinki... marzy mi się, bo to chyba właściwy czas nadszedł, ale
                                sama nic nie zdziałam hehehehe
                                • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 15:31
                                  michellem,

                                  Własciwy czas to pojęcie względne, jesli masz na myśli wiek to on nie ma aż
                                  takiego znaczenia smile
                            • michellem Re: Wtorek 06.06.06, 15:20
                              mój facet też stara się być razem ze mna na diecie ( zresztą to mu wyjdzie na
                              dobre bo duży jest... ) ale czasami nie umiem się z nim dogadać, wkurzę się i
                              wtedy apetyt jest nie do powstrzymania i wogóle dziś bedzie ciężko wytrzymać...
                • gosiula9 Re: Wtorek 06.06.06, 12:00
                  Ja też robię drugie sniadanko. Tylko w moim przypadku to garść migdałów i kawa
                  z mlekiem 0%. A warzywka z fetą wpadły do brzuszka rano smile
                  • gosiula9 Re: Wtorek 06.06.06, 12:09
                    Nazwa jest paprykarz drobiowy (tak to nazwał Makłowicz) ale ja to trochę
                    zmodyfikowałam. A więc:

                    Bierzemy cebulkę, kroimy w kosteczkę i wrzucamy na oliwke.Jak się zeszkli,
                    sypiemy do niej paprykę w proszku. Trzeba to mieszać, żeby się nie przypaliło,
                    bo zgorzknieje. Nastepnie do tego pokrojoną w małą kostkę pierś z kurczaka i
                    obsmażamy oczywiście mieszając. Nastepnie sparzonego pomidorka, obranego ze
                    skórki i pokrojonego w kostkę wrzucamy do mięska i jak się trochę rozpadnie to
                    dorzucamy pokrojoną w kostkę małą paprykę. Trochę to solimy, podlewamy odrobiną
                    wody, przykrywamy pokrywką i niech się dusi. Jak już woda odparuje mamy danko
                    jak ta lala.

                    Smacznego smile
                    • sonkaka Re: Wtorek 06.06.06, 12:11
                      Hahaha, wczoraj to był mój obiadek to takie drobiowe leczo, była jeszcze
                      cukinia i pieczarki.
                      • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 12:48
                        hihi, ja osttanio zrobilam to samo, tylko dodalam jeszcze czerwona fasole smile
                        witamy Gosie smile i oczywiscie zapraszamy do wspolnego odchudzanka!
                        • sihaja82 Re: Wtorek 06.06.06, 13:24
                          wlasnie wrocilam ze sklepu. zatem dzis na lunch bedzie salata lodowa,
                          pomidorek, oliwki, ser feta oraz jajo na twardo (pol). w domu planuje zjesc
                          kawalek piersi z kurczaka i brokuly, albo zrobie sobie salatke z krewtek
                          (znowu - ale bardzo mi smakuje).
                          do tego pare cwiczen na mojej wielgachnej pilce. bedzie ok smile
    • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 15:21
      No a poza tym to razem przecież raźniej smile
      • michellem Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 16:35
        drogie moje, całkiem zapomniałam zapytać, czy można sączyć na plaży herbatki
        owocowe? czy tylko woda pozostaje?
        • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 16:37
          Ja tam piję,Vitaxu najlepsze bo naprawde owocowe smile
          • michellem Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 06.06.06, 16:42
            tak też myślę, vitax jest super i czerwona pychaaaaaa

            idę sobie połazić i przy okazji potrenuje silna wolę w sprawie pyszności z fast
            food'ów. do wieczorka pa
            • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 10:16
              Jak tam moje drogie, ja właśnie wcięłam na drugie sniadanko 30 dkg truskawek i
              wcale nie załuję , pozwalam sobie na tyle co drugi dzień, reszta faza 1 bez
              zmian. Dziś planuję na obiadokaolacje kotleciki jajeczne z pieczarkami +
              sałatka pomidorowa. Pyyycha
              • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 10:28
                sonkaka, jak robisz te kotlety jajeczne? czekamy na przepis smile
                • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 10:37
                  No to kotleciki:

                  Na dwie osoby:


                  Ugotować 6 jajek na twardo, ostudzić dodać jedno surowe, sól pieprz, natkę z
                  pietruszki i koperek, wymieszać, uformować kotleciki takie jak mielone,
                  zazwyczaj obtaczam w bułce tartej i na patelnię. Można dodać podsmażone
                  pieczarki.
                  Nie wiem co z tą bułką tartą.
                  A truskawki podjadam, żeby trochę przytyć hihi, bo nie mam kasy na wymiane
                  całej garderoby do pracy smile
                  • michellem Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 10:43
                    robie takie same tylko dodaje jeszcze na pol twardo ugotowanego kalafiora.
                    tylko teraz musze postudiowac dokladnie jakie warzywka mozna podjadac, moze
                    kalafiora nie mozna hmmm chyba jestem ciut niedoinformowana

                    pozdroffka
    • sihaja82 sroda 07.06.06, 10:04
      no i nastala kolejna sroda.

      sniadanie - dwie lyzki serka wiejskiego light, 3 pomidorki gronowe, pol
      awokado, 5 plasterkow ogorasa swiezego. kawa z mlekiem 0% (biala woda, hihi_
      potem - kawka z mlekiem once again
      lunch - pucha tunczyka + pomidor duzy, sztuk 1
      po lunchu - dwa serki smieszki light
      obiadokolacja - brokuly, grillowana piers kuraka

      dzis musze sie ubezpieczyc i na kolacje bede miala kurczaka. wczoraj siedzialam
      do 1 w nocy wlewajac w siebie hektolitry herbat owocowych. bylo ciezko, ale
      przetrwalam smile dzis zalozylam spodnie, kupione jakis miech temu i sa
      luzniejsze, pamietam, ze byly opiete, a teraz sa w sam raz. jestem zadowolona,
      chociaz jest jeszcze tluszczyk, ktory trzeba zlikwidowac, oj troche jest smile
      jutro waznie. jak u Was? milego dzionka!
      • michellem Re: sroda 07.06.06, 10:18
        strzala!
        sniadanie: jajecznica z 2 jajek +2plasterki szynki z indyka, kawa ze slodzikiem
        w miedzy czasie bedzie: salatka (1/2 puszki tunczyka w sosie wlasnym, 1/2
        papryki, lyzka majonezu light)
        pozny lunch: 2 kostki morszczuka pieczone w koperku + 2 ogorki malosolne

        ide dzis sie zmasakrowac czyli do kosmetyczki wiec wieczorem nic nie podjem
        hihihi same plusy, dziś waga drgnęła i było 65,20!

        ps. i jeszcze od 1 czerwca dodatkowo nakladam smarowidlo na uda -vichy na
        rozstepy i takie tam
        • sihaja82 Re: sroda 07.06.06, 10:26
          michellem, uwazaj na majonez light, ma wiecej wegli niz zwykly oraz na tego
          ogorasa malosolnego. nie jestem pewna, czy dozwolony. a z waga, na pewno bedzie
          leciec w dol! zobaczysz!
          sonkaka podjada nam truskawki smile ach, niech ja tylko pojade do domu... :
          • michellem Re: sroda 07.06.06, 10:40
            o kurczaki, myslalam że ogorki wszystkie mozna bez wyjatku, dzieki za podpowiedz
            a o truskawkach tez sobie mysle... sa pyszniutkiesmile
            • sonkaka Re: sroda 07.06.06, 10:42
              A ja myślę że ogórki małosolne to spoko, dlaczego by nie.
              Ja tam bym jadła, ha i będę
              • sihaja82 Re: sroda 07.06.06, 10:56
                ja nie mam zadnych ogorkow, ani kiszonych ani malosonlych, wiec nic sobie nie
                zjem. ale w sumie ani kiszone ani malosolne chyba nie maja za duzo wegli. co
                najwyzej korniszony. tak mi sie wydaje. sprawdze wieczorem w domu.

                kusza mnie mnie kotleciki, aczkolwiek mam cikinie w lodowie i juz troche tam
                sobie lezy. myslalam, zeby ja w folji do piekarnika pokrojona wrzucic, albo w
                naczyniu zaroodpornym, bo w leczo juz mi sie troche przejadla sad jakies pomysly
                dziewczyny? zjadlabym ja sobie zamiast tych brokul, z piersia kuraka...
                • sonkaka Re: sroda 07.06.06, 11:00
                  Dla mnie Sihaja nie ma nic lepszego niż cukinia z grila polana oliwą i
                  czosnkiem z solą, ostanio ze wzgledu na pogodę robiłam w piekarniku na opcji
                  grill
                • michellem Re: sroda 07.06.06, 11:03
                  robilam tylko leczo, ale mozy by tak jakas zapiekanke? kawalki kurczaka
                  ugotowane lub usmazone na oliwie z cukinia pomieszac i zapiec? hmmm cos
                  zaostrzajacego smak by sie jeszcze do tego przydalo.
                  • michellem Re: sroda 07.06.06, 11:08
                    brokuly w calosci sa oki ale ja juz przed dieta robilam sobie zupe-krem z
                    brokolow. jest pyszna. gotujemy je na parze badz w wodzie z dodatkiem malej
                    ilosci soli. pozniej miksuje nozykami po troszku dodajac wywaru tak zeby nie
                    byla zbyt plynna, i troszke przypraw do smaku. PYCHAAA
                    • sonkaka Re: sroda 07.06.06, 11:14
                      Robiła zupę krem z cukinii na podobnej zasadzie ale w środku był ostry parmezan
                      i groszek ptysiowy to była rozkosz
                    • sonkaka Super chłodnik 07.06.06, 11:18
                      dziewczyny idzie lato a ja mam super przepis na upały .
                      Karton soku pomidorowego pikantnego, pół szklanki wody, do tego wrzucam
                      rzodkiewke ogórki sałate lodową i paprykę , mnóstwo kopru i pietruchy, dużo
                      czosnku i 2 male śmietanki do kawy i do lodówy na 2 godz
                      • sihaja82 Re: Super chłodnik 07.06.06, 11:28
                        mniam smile kurcze, tyle tych przepisow, ze tylko jesc i jesc, a my przeciez na
                        diecie jestesmy smile
                        Sonkaka, a ta cukinie to nabijalas na ten drucik tak jak kurczaka z rozna?
                        napisz cos wiecej, bo brzmi apetycznie, a ja w kuchni mam czasem dwie lewe rece
                        i musze dokladnie wiedziec co i jak smile dzieki wielkie smile
                        • sonkaka Re: Super chłodnik 07.06.06, 11:32
                          Sihaja
                          Ja nie traktuję już tego jak diety i tak najlepiej smile
                          Słuchaj robiłam to na kratce , można na blasze i trzeba je odwracać.
                          Pokrój na ukośne 2 cm plastry, przygotuj sos do polania i wstaw do piekarnika
                          200C na ile trzeba zobaczysz jak się zbrązowi to na drugą stronę.
                          • gosiula9 Re: Super chłodnik 07.06.06, 11:37
                            Jak wy to robicie , że Wiecie co będziecie jadły. Ja to mam czysty spontan i
                            dopiero na wieczór robię podsumowanie. Właśnie się zastanawiam co by tam na
                            obiad upitrasić. Mam z tym trochę problem, bo robię obiad na "dwa garnki".
                            Na razie w brzuszku serek wiejski 3%.
                            • sonkaka Re: Super chłodnik 07.06.06, 11:50
                              Gosiula, wracam z pracy o 18 więc muszę mieć zaplanowane, a jesczemały bączek
                              mi się kręci pod nogami smile
                              • sihaja82 Re: Super chłodnik 07.06.06, 12:00
                                Gosiu, ja mam tak samo jak Sonkaka, no prawie tak samo, z pracy o 17 i bez
                                krecacego sie baczka smile lubie miec zaplanowane, a juz najlepiej, jak ugotuje
                                sobie dzien wczesniej smile
                                • sonkaka Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:06
                                  Mówię wam, myslałam że padne jak 38 był za duży i z łatwoscia wciagnęłam
                                  spodnie 36 smile
                                  Przed dsb było 38/40, teraz pewnie 36/38 HUUURRRRRAAAAA
                                  • kiddo Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:12
                                    Sonkaka, a ile czasu już plażujesz? btw. gratulacje wink
                                    • sihaja82 Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:13
                                      Sonkaka, gratuluje! Tak trzymac!
                                      Tylko mam nadzieje, ze zostaniesz tu z nami jeszcze troszke? smile
                                      • sonkaka Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:14
                                        Sihaja, tak długo jak zyc będę to dsb na prawdę mi służy smile
                                        • sihaja82 Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:19
                                          super, smutno tu by bylo bez Ciebie smile
                                          wlasnie mi sie przypomnialo, ze rodzice nie maja wagi, a uwaga, jade na trzy
                                          tygodnie!!! To dopiero bedzie wyzwanie, hihi. Mam nadzieje, ze nie przesadze z
                                          iloscia spozywanych produktow. Ale! W koncu sprobuje serka figura Turka, zjem
                                          troszke truskawek i paroweczke cieleca.. mniam!!! hihihi, gdyby jeszcze nie te
                                          egzaminy, to bylby raj na ziemii. aha, musze tez pamietac o kupieniu sobie tych
                                          herbatek Vitaxu, tak zachwalanych na forum smile
                                          Mam tylko nadzieje, ze jak przyjade, beda podziwiac swoja wage, a nie nad nia
                                          plakac sad

                                          • sonkaka Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:22
                                            sihaja, głowa do góry. Ja forum nie opuszczam, a Ty podczas wyjazdu bedziesz
                                            miała do nas dostęp?
                                            I pamiętaj jedz truskawki co 2 dzień, serek Turek figura z łyżeczką jogurtu
                                            Zott naturalnego jako deser .
                                            Kiedy wyjeżdżasz?
                                            • sihaja82 Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:29
                                              dzieki Sonia. wyjezdzam a ta sobote. na pewno bede sie pojawiala na forum,
                                              chociaz juz nie z taka czestotliowscia jak teraz sad bardzo sie ciesze, ze jade,
                                              w koncu zobacze swoja siostre i jej 4-miesiecznego juz synka smile Truskawki bede
                                              jadla baaardzo umiarkowanie. Obiecuje smile
                                    • sonkaka Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 13:13
                                      We wtorek minęło 2 tygodnie smile
                                      Czuję się super, jestem na 1 fazie dalej + truskawki
                                      A co u Ciebie kiddo, jak efekty?
                                      • kiddo Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 14:23
                                        smile
                                        U mnie spadek wagi taki średni - ok. 1,5 kg.. Jestem na DSB prawie 3 tyg., ale z
                                        grzeszkami (np. jedzenie nieprzyzwoitych ilości jogurtu naturalnego ze
                                        słodzikiem i kakao, jedzenie po 18...) Mały spadek wagi tłumacze sobie tym, że
                                        ja w zasadzie nie mam dużej jakiejś nadwagi, chciałam tylko troszkę się
                                        wyrzeźbić i wyszczupleć tu i ówdzie wink
                                        Poza tym sporo ćwicze - staram sie codziennie albo i dwa razy dziennie ćwiczyć
                                        "8 min" (brzuch i pupa) albo Tamilee Webb, no i biegam sporo. tzn 4-5 razy w
                                        tygodniu po 6-7 km. Więc może też mały spadek wagi wynika z przyrostu tkanki
                                        mieśniowej? hihi mam nadzieje wink
                                        W sumie to czuje sie super, nie brakuje mi właściwie węglowodanów, ciałko
                                        zaczyna sie ujędrniać.. DSB nie odczuwam jako diety tylko jako nowy, zdrowszy i
                                        racjonalny sposób odżywiania (nawet uważam, że teraz jadam smaczniej!)
                                        Oczywiście fajnie byloby jeszcze troche zrzucić... tak ze 4 kg. Myślicie kochane
                                        że waga jeszcze drgnie? na razie jestem jeszcze w I fazie, takiej bez histerii,
                                        ale jednak.
                                        pozdrawiam!
                                        • sonkaka Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 07.06.06, 14:32
                                          kiddo,

                                          ja zawsze jem po 18 bo o 18 to dopiero jestem w domu ale staram sie przed 19.
                                          Codziennie staram się ćwiczyc po 20 minut + skakanka. Jestem na dsb 2 ,2 tyg i
                                          3 kg w dół. Najlepiej sprawdzac po ubraniach, u mnie też dużo za dużo nie było
                                          właśnie jakieś 4 kg. Też uwazam to jako mój sposób odżywiania nie dietę już,
                                          oczywiscie zdazą się grzeszki, jak u każdego, ale zawsze wrócę na 1 fazę.
                                          Pozdrawiam
                                          • gosiula9 Re: Hurraaa roz. 36 jest mój!!!!!!!! 08.06.06, 13:17
                                            GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!

                                            Zazdroszczę Ci tego rozmiaru 36. Mam nadzieję, że też do tego dojdę. Na razie
                                            idzie ok. choć boję się tego przestoju, jak przejdę na II fazę.
                                            W każdym razie szczerze Ci gratuluję.
    • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 13:37
      No to powodzonka ale do soboty mamy jeszcze czas smile
      A gdzie mieszka mama jeśli mogę spytać?
      Bo jeśli jedziesz w okolice jeziot to pojesz rybek, jeli w góry to niestety
      oscypki, hihihi
      • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 14:40
        niestety po srodku, bo w Warszawie. wiec nie dostane ani dobrej ryby ani
        oscypka smile hihi
        ja juz po lunchu, musialam go troche zmodyfikowac, bo wyszlismy do restauracji
        nieplanowanie calym dzialem, a wiec mialam:
        - chude piersi kurczaka bez skorki
        - salata rucola bez panierki
        - rzerzucha
        - ser feta
        - troche pomidorkow gronowych (tak z 5 na moje oko)
        - ogorek swiezy, kilka plasterkow

        ciesze sie, bo wszyscy na okolo jedli jakies pieczenie i frytasy, a ja twardo
        ta salate wcinalam. po lunchu byly lody, oczywiscie beze mnie, chcoiaz slinka
        ciekla, nie powiem smile

        kiddo:
        nie martw sie, to na pewno miesnie smile daj sobie troszke wiecej czasu smile
        • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 14:44
          Ja w piątek wyjeżdżam z Wawy a Ty w sobotę bedziesz.
          Gratuluje silnej woli podczas lunchu smile
          • sihaja82 Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 14:58
            hoho, nie wiedzialam, ze tez z Wawy jestes smile z ktorej czesci, jesli tym razem
            ja moge spytac?
            no ciezko bylo podczas lunchu, ale wytrwalam, kurcze, dzielna bylam!
            • sonkaka Re: Tym razem musi sie udac!!! :))) 07.06.06, 15:02
              Ja w sumie ze wsi, mieszkam po Piasecznem , pod samym lasem Kabackim.
              Nie przejmuj się, mnie czeka cały taki weekend, na pewno sobie pofolgukę trochę
              ale to jeśli chodzi o winko czerwone