witam,
po wielu podejściach do różnych diet zaczynam dzis SB. mam do zgubienia ok. 10
kg, nie mam w domu wagi, zależy mi raczej na zmieszczeniu się w ubrania, które
od marca leża nieużywane w szafie - wiosną strasznie przytyłam i mam już
siebie dość.
zaczęłam dziś od omletu z pieczarkami, wędliną i serem żółtym - chyba poprawnie
jadę dziś wieczorem na weekend nad morze i zastanawiam się nad rybami - chyba
jak zrzucę skórę z panierką, to może byc? hm?
pozdrawiam i trzymajcie kciuki