Dodaj do ulubionych

wróciłam...

15.08.06, 13:32
właśnie wrociłam znad morza no i bardzo jestem ciekawa ile waze dzis sie
okaze wieczorem gdyz ide na wage-przytyc raczej nie przytyłam ale czy
schudłam?najgorsze to te wszystkie smażone rybki lub panierowane no ale coz
było i mineło wracam zatem ponownie
Obserwuj wątek
    • sihaja82 Re: wróciłam... 15.08.06, 15:13
      alez witamy, witamy smile)) jak sie wakacje udaly nad morzem? opalona?
      wypoczeta? smile) po plazy w kostiumie kapielowym chodzila?? smile))
      • margit.b Re: wróciłam... 15.08.06, 19:28
        ależ opalona i wypoczeta i owszem chciałam wysłac zdjecia ale moge tylko meilem
        przez cały tydzien raz padało ale wybralismy sie do Władysławowa a tam juz nie
        padało temp 22 stopnie takze spoko dzis ide na wage do siostry i zobaczymy co
        tam sie działo
        • masato Re: wróciłam... 15.08.06, 20:47
          Witaj, witaj w domu smile)) Brakowało mi Ciebie - jestes dla mnie guru smile))
          Mam nadzieję,że nie przytyłaś i że wypoczęłaś. Władysławowo piękne miejsce, ja
          wyjeżdżam jutro wieczorem do Zakopca smile)
          I też mam nadzieję nie przytyć.
          pozdrówki
          M.
          • margit.b Re: wróciłam... 15.08.06, 21:04
            czesc kochane dziewczyny jestem po wazeniu no i schudłam 40 dkg wiec bardzo sie
            ciesze gdyz troche podjadłam sobie rybek smazonych dewolai itp ale od dzis juz
            tylko sbowskie jedzonko-wiec do dzieła
            • ceres9 Re: wróciłam... 15.08.06, 23:22
              40 dkg w czasie urlopu to naprawde duzy sukces
              ja w czasie pobytu nad jeziorkiem przytylam kg (ni ma sie czym chwalic:X)
              no ale teraz spowrotem uczciwie i bez grzeszkow(prawietongue_out)na SB
              • margit.b Re: wróciłam... 16.08.06, 10:07
                tez jestem z siebie dumna ale tak mi sie zdawało ze przytyc nie przytylam albo
                waga zatrzymała sie albo schudłam no i miałam racje-teraz bez skrupołow moge
                jesc wszystko sbowskie bo 2 kg jeszcze mi zostalydo zrzucenia -martwi mnie
                tylko fakt ze brzuszek nadal mam a reszta chudziutka
                • kot9930 Re: wróciłam... 17.08.06, 11:27
                  Witaj znowu!!!!!!!!!! 2 kilo do zrzucenia to już z górki, bliżej niż dalej
                  (jak mawiała moja babcia)Napewno dasz radę nie ma o czym mówić!!!!!!!! Obiecaj,
                  że nas nie opuścisz jak już będziesz chuda. Twoje rady są bezcenne!!!!!!!!
                  • margit.b Re: wróciłam... 17.08.06, 13:25
                    nie opuszcze Was nigdy bo dzieki Wam i tej diecie dowartosciowałam sie bardzo
                    stawiam sobie nowe wyznania i napewno osiagne to w co nie wierzyłam-jest mi
                    miło ze moge pomoc i ciesze sie gdy potrafie-naprawde jak ktos chce cos
                    osiagnac to osiagnie potrzebna tylko solidna motywacja i do przoduWłasnioe
                    wczoraj miałam rozmowe z sasiadka ktorej głupio było mnie zaczepic ale
                    wiekszosc myslała ze schudłam bo mam problemy jakies były pod wrazeniem a ja
                    sie smiałam bo widziałam mijajac ich dziwne minyale zadna nie miala odwago
                    spytac i uwierzyc ze to sb
                    • kot9930 Re: wróciłam... 18.08.06, 11:25
                      Podziwiam Twoją samodyscyplinę, upór(pozytywny)i silną wolę. Ja ćwiczę to w
                      sobie od ponad dwóch tygodni i jestem zadowolona, są efekty i to mnie
                      mobilizuje. Obawiam się co będzie po weselu na, które idę jutro.Obiecałam
                      sobie, że będę wybierać potrawy najbardziej odpowiednie - i tak zrobię.Jeżeli
                      nawet zgrzeszę to niepoddam się od następnego dnia będę wierna dalej SB. Myślę,
                      że wrazie czego (porażki)mogę liczyć na Twoje pocieszenie ??????
                      Jak to musi być miło widzieć zazdrosne spojrzenia innych i podziw.Też muszę się
                      dowartościować. Gratulacje. Dobrze, że nas nie opuścisz.
                      • margit.b do kotka 18.08.06, 16:43
                        ja tez mam wesele za 2 tyg a uparłam sie ze musze nosic rozmiar 36 no i
                        asekracyjnie 3 kg mniej w razie czego tzn przytycia-a jedzenie na weselu wiem
                        jakie bedzie oprocz musu malinowego wszystko bedzie dla mnie wskazane wiec dam
                        rade
                        • kot9930 Re: do kotka 18.08.06, 18:22
                          Margit no, no rozmiar 36..... podziwiam. Ja marzę o 38 (chociaż) .Ile trzeba
                          ważyć żeby pasować do 36 ???????. Co będzie u Ciebie na weselu (Twoim
                          osobistym????????) że będziesz mogła jeść wszystko może i ja będę wiedziała co
                          jutro wybierać.
                          • margit.b Re: do kotka 18.08.06, 18:27
                            kochany kotku swoj ślub miałam 11lat temu ide teraz na ślub siostry męża a w
                            zasadzie kolacje kilkugodzinna w restauracji no i podpytałam czy cos bedzie dla
                            mnie no i oprocz dodatkow ziemniaki czy makaron głownie duszone miesa i ryby
                            wiec oki jesli chodzi o rozmiar to przyznam szczerze przymierzałam juz 36 noi
                            wszystko oki gdyby nie ramiona tam sie zatrzymuje troche mi ciasno-mysle ze
                            spodnie moge juz kupowac spokojniebo najwiecej schudłam brzydko mowiac na pupie
                            i na twarzy
    • sihaja82 spodnie luzniejsze :) 18.08.06, 11:46
      hehehe, moja sasiadka tez jest taka smile musi chyba psychicznie sie przygotowywac
      z miesiac, zanim cos tam powie smile hihi, ale mila jest smile tylko troche niesmiala.
      ja wczoraj na tylek wrzucilam swoje spodnie i sa luzniejsze! ale
      niespodzianka!!! mam coraz wiecej samodyscyliny i sily na walke o wyglad.
      wczoraj zjadlam kolacje o 6 i potem juz nic!!! jestem z siebie dumna. o 23.30
      juz pstro mnie ssalo, ale zawzielam sie smile
      oby tak wytrwac jak najdluzej i zgubic to co sie ostalo...
      jutro wazonko, hehe, moze trzeba bedzie tickersa zmienic??? ale by bylo... smile))
      • margit.b Re: spodnie luzniejsze :) 18.08.06, 16:41
        brawo sihaja ja w niedziele ide na wage
        • sihaja82 Re: spodnie luzniejsze :) 18.08.06, 17:05
          margit, to ja tez w niedziele. zaczekam na Ciebie smile
          • margit.b Re: spodnie luzniejsze :) 18.08.06, 17:16
            sihajka czytałas na poczcie?
            • sihaja82 Re: spodnie luzniejsze :) 21.08.06, 09:51
              margus, tak czytalam, dopiero wczoraj. wieczorem sie zamelduje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka