ewelita
31.01.07, 13:03
Nie mogę. Stosowałam dietę od początku stycznia. Jeden tydzień bardzo
rygorystycznie, nie ważyłam się, aby się nie stresowac. Drugi tydzień trochę
mniej, ale zero słodyczy, podjadania, malutkie porcje, itp. Wydawało mi się,
że coś schudłam ( a potrzebuję naprawdę niewiele - 2, 3 kg!!) w sobotę byłam
cały dzień na biegówkach i w niedzielę czułam się fajnie - taka szczupła
jakoś. No a wczoraj nastąpił jakiś kryzys. Dopadł mnie jakiś dołek, najpierw
w pracy zjadłam kilka kostek czekolady, nie chciało mi się iść na aerobik (
chodzę dwa razy w tyg) po powrocie do domu stwierdziłam, ze mam to gdzieś i
zjadłam kilka czekoladek, jabłko, gulasz wieprzowy z tłustym sosem. Dzisiaj
czuje się jak balon, zresztą na serek wiejski już nie mogę patrzeć ( chyba
powoduje u mnie wzdęcia)
Nie moge, nie mam siły. Co mam jeść? Ciągle chodze głodna, jest mi az słabo z
głodu i boli mnie głowa. Nie mam odwagi wejść na wagę.
To chyba nie dla mnie.
Pocieszcie mnie proszę.