ania838 Po obronie ;) 14.03.07, 17:10 Dziewczynki kochane udało sie ;0 - bdb z wyróżnieniem Puki co zjadłam: jogurt, banana, pomarańcz, serek wiejski, delicje i troszke wódeczki - chyba ze 3 kieliszeczki będzie. O 18 zaprosiłyśmy z przyjaciólką z którą sie broniłam znajomych na pizze i piwko wiec pewnie coś dojdzie Miłego wieczorku Odpowiedz Link
martyna540 środa:) 14.03.07, 18:27 Aniu to super!!!.....gratulacje!!!...u mnie dietka dalej...od niedzieli zeszło mi ok. 3 kg...trzymam się dalej na 2 fazie dołącze do was 25 marca...tym bardziej ze mam w szkole od kwietnia bsen więc trzeba bedzie sie rozebrać...aućććććć;p....bedzie dobrze trzymajcie się Odpowiedz Link
martyna540 sprostowanie;p 14.03.07, 18:28 "trzymam sie dalej na 1 fazie" tak miało byc;p Odpowiedz Link
tripcafe Re: sprostowanie;p 14.03.07, 19:33 A ja jestem tak jaby na 1,5- 2, 3 dzien wracam na diete. 3 zawsze dla mnie najgorszy, nawet nie wiecie jak bardzo mi sie jakiegos batoooona chce, ale musze wytrzymac, bo przez ostatnie 3 miesiace konczylam diete wlasnie w 3 dniu (cholera, 3 mnie przesladuje), wiec tym razem musi byc inaczej Odpowiedz Link
sihaja82 ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 15.03.07, 08:22 Mgr Anno, gratuluje tej 5 z wyroznieniem! Jeju, ale Ci zazdroszcze. Mnie czeka obrona we wrzesniu a do niej jeszcze kuuuupa roboty... Ajajaj. Kochana, zasluzylas na pizze i piwko. U mnie jestes rozgrzeszona Odpowiedz Link
ania838 Re: ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 15.03.07, 15:36 Dziękuje Sihaja ;* Wczoraj wieczorkiem były 2 pifka i 3 kawałki dużej pizzy (na cienkim cieście) tak sie narzarłam ze to drugie pifko nawet mi już wejść nie chciało ;p Dzisiaj jak stanęłam na wagę to sie załamałam - prawie 52 kg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no cóż efekt magistrowej obrżarłości Dzisiej jeszcze byłam najedzona i nie zjadłam rano sniadanka, dopiero o 12 jak byłam w trasie z kolegą poszliśmy w przerwie na kawe i...... (i znów grzech) bułka drożdżową z kremem ;-/. Teraz jem sobie serek wiejski. Potem moze jekieś jabłuszko zjem . No i znów muszę walczyć zeby zrzucić do 50 kg..... ehhh wkoło macieju Odpowiedz Link
gaapa Re: ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 15.03.07, 16:27 Aniu,gratulacje,fajnie ze masz to juz za soba!u mnie nawet niezle,tylko jakos tak ma wrazenie ze mam szczupla tylko gorna czesc ciala.niestety moj biust jest jakis taki mniejszy,moze dlatego ze odstawilam pigulki ponad mieaiac temu,jakos tak latwiej jest mi trzymac wage.niestety dopiero jutro ide na aerobik,juz mi brakuje bo dzis znow na dyzurze jakos tak wiosennie sie czuje,nawet mam apetyt na serki wiejskiea nie na slodycze.pozdrawiam! Odpowiedz Link
martyna540 Re: ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 17.03.07, 16:52 A ja nagrzeszyłam wczoraj;p;p;p......bo byłam na 18-stce kumpla i nie obyło sie bez alko i dobrych rzeczy do jedzenia...dziś już grzecznie wracam na plaże;p...tylko ze zjadłam owocki dzisiaj ale już jutro postaram się nie jeść i wrócic na 100% 1 faze;p jeszcze w sumie tydzien mi 1 fazy został i przechodze do fazy 1 i 1/2 do tego ćwiczenia i figurka na lato wyrobiona;p;p;p.łatwo powiedzieć gorzej zrobic;p;p;p..ale damy rade!!!pozdro Odpowiedz Link
gaapa Re: ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 18.03.07, 18:47 hej babeczki,jak tam zyjecie?u mnie calkiem niezle.ostatnio mam wrazenie ze odkad nie zmuszam sie do diety jakos wszystko latwiej przychodzi,naprawde.kiedys nienawidzilam swojego ciala,wciaz obsesyjnie staralam sie schudnac.a teraz po prostu unikam niedozwolonych rzeczy,ale tez nie przesadzam.moze naprawde wystarczy chciec,a nie zmuszac sie?no i jednak fitness tez dziala dobrze i na cialo i na psychike.pozdrawiam! Odpowiedz Link
ania838 Re: ANIA GRATULUJE PANI MAGISTER!!! 18.03.07, 19:46 Dziekuje gaapa U mnie po obronie grzesznie że ho ho . Alkohol 3 dni, pizza - 2 dni, dzisiaj puchar lodów...... ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh mgr błogo smakuje Ale od jutra wracam do porządku, tyle że na dietkę kapuścianą. W sumie rzecz biorąc to co sie na niej je to dania eSBeckie . Planuje być na niej 2 tygodnie. To jest dietka, która mnie moblizuje, schudłam na niej kiedyś ponad 20 kg, poza tym doskonale oczyszcza roganizm, a na wiosnę sie takie oczyszczanko przyda . Oczywiście na rowerki chodzę dalej. Niestety w tym tygodniu byłam tylko raz ale już w nastepnym ide 3 razy. Planuje wybrac sie również na aqua aerobik. O dziwo nie przytyłam i startuje z mojej standardowej wagi 50 kg. Odpowiedz Link
sihaja82 po weekendzie 19.03.07, 14:38 Jak tam dziewczyny? U mnie jakos tak nijak, nie widze rezultatow diety, juz tyle tu siedze i powoli opuszcza mnie moj zapal i mobilizacja. No nic, posiedze jeszcze tydzien na plazy i potem zobaczymy... Mam nadzieje, ze u was chociaz jest lepiej niz u mnie... Kto mnie pocieszy? P Odpowiedz Link
martyna540 Re: po weekendzie 19.03.07, 14:51 widze ze dziewczyny sazalejecie tak jak ja;p;p;p......mi się zbliża @ i wąłśnie zjadłam rogala drożdzowego z miodkiem...a co...coś mi się od życia nalezy...aniu co to dietka ta kapuściana??...pozdro.trzymajcie się...... ---------------------------- w pogoni za doskonałością... Odpowiedz Link
ania838 Re: po weekendzie 19.03.07, 15:23 Hej dziewczynki Sihaja mnie też nadzieja opuściła, bo waga stanęła i ani drgnie, wiec od dzisiaj dietka kapuściana i ostry trening. Martynko wpisz sobie w google "dieta kapuściana" i tam jest mnóstwo opisów .... sorki ale nie chce mi sie pisać całej tej dietki, bo sporo tego jest No to żeby nie było ze wpisywanie odpuściłam to piszę ; 6 - talerz zupy kapuścianej (myslę że około 250-300 ml) 9 - jabłko 11 - pomarańcz 15 - talerz zupy 19 - jabłko O 16.30 ide na rowerki Jak się będę męczyć te 2 tygodnie i waga mi nie spadnie, to chyba się załamę Martynko ja też przez @, tzn. w zasadzie dzisiaj powinnam dostać. Może tez dlatego mi tak ciężko, ale to nie zmienia faktu że wkońcu musze te 3 kg zrzucić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! do diaska Buziaczki Odpowiedz Link
martyna540 :):):) 20.03.07, 09:11 Aniu masz racje...@ wcale nie jest wymówką do podjadania..dlatego ja dzis już 1 faza ostro biore sie za siebie...niema co!!.trzeba to sadełko zżucic;p...a tak swoją drogą ta dieta kapuściana to fajna sprawa...ale można ją trzymać tylko tydzień z tego co przeczytałam....a póxniej co...jak mam jeśc po takiej diecie...ja się własnie boje najbardziej tego ze po takim tygodniowym maratonie nie bede wiedziaął co jeść...moze ja tez się przemecze......zobaczymy....Jeśli Ania schudnie to ja tez na tydzien wchodze na kapuścianą;p......pozdro Odpowiedz Link
ania838 KAPUCHA - dzien 2 20.03.07, 14:56 Hej kobietki ;0 No tak jak sie sspodziewałam dzisiaj przyszła @. Martynko ja planuje na 2 tygodnie na tej dietce zostaći jak nie zrzuce to chyba w furię wpadnę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj dzień 2 i jak zwykle mam kryzys. Chyba ten dzień jest najgorszy, bo je sie same warzywa, a do pracy nie ma zabardzo co wziąść. Troszke dzisiaj zgrzeszyłam ponieważ dolałam sobie mleczka do kawy a teraz menu: 5.30 - talerz zupy 11 - kubek soku pomidorowego 13 - kubek soku pomidorowego 15 - (tzn. teraz 14.45 - sałatka z kapusty pekińskiej z jabłkiem, marchewką i sosem francuskim, takie małe pudełeczko 19.30 - 2 nowe ziemniaczki z odrobiną masła i ogórek kiszony ehhhhhhhhhhhhhh ale wypasione menu mi wyszło hihihihihihi Zostaje do 19 na angielskim i nie dam 2 raz zjeść kapustę. Martynko zwarze sie na koniec tygodnia i powiem Ci jaki wynik. Boje sie ze waga mozedużo nie spaść bo idę w tym tygodniu 4 razy na rowerki a miesnie ważą, ale i tak Ci napisze jaki efekt Buźka ;* Odpowiedz Link
ania838 KAPUCH DZIEŃ TRZECI ;) 21.03.07, 16:54 Witam. SSie mnie dzisiaj od rana jak pieron ale radze sobie, a co najważniejsze nie grzesze wogóle (no prócz odrobiny mleka do kawki) menu: 6- zupa z kapusty 8 - jabłko 12- pomarańcz + 2 maleńkie kiwi 15 - zupa z kapusty 16.30 - 2 mandarynki no to chyba na dzisiaj tyle O 18.30 mam rowerki więc chyba zrzucę to co dzisiaj zjadłam Qrde ale dzisiaj senna chodziłam - wypiłam aż 4 filiżanki kawki - masakra ;/ A jak Wam idzie dziewczynki? Odpowiedz Link
gaapa Re: KAPUCH DZIEŃ TRZECI ;) 21.03.07, 18:34 pozdrawiam w pierwszy dzien wiosny wow,Aniu,niezle sie zawzielas!ja nawet bym nie probowala tej diety bo nie przepadam za kapusta.poza tym chyba bylabym glodna po prostu.teraz jest jako tako,cwicze,z czego jestem najbardziej zadowolona.sprobuje tez wiecej gotowac jakichs obiadkow bo kanapki (mimo ze z chlebem litewskim bez cukru)nie sa dobre na obiad.no i te czekoladki w pracy ale postanowilam smazyc w zepterze jakies miesko co dzien,moze bedzie lepiej.ale trzymam kciuki,wy za mnie tez! Odpowiedz Link
sihaja82 Re: KAPUCH DZIEŃ TRZECI ;) 22.03.07, 07:25 Ania, schudlas juz cos na tej diecie kapuscianej? Ja chyba tez bym nie mogla na niej dlugo pojechac. Za bardzo lubie gotowac, a ciegnac na tej kapuscie tyle... podziwiam! Pisz jak Ci idzie! Odpowiedz Link
ania838 Re: KAPUCH DZIEŃ TRZECI ;) 22.03.07, 11:48 Hej Sihaja kochana Schudłam przez te 3 dni około kg - dużo, niedużo - ważne że w dół. Zwłaszcza, że mam teraz @. Druga sprawa jest taka,że chodzę teraz dużo na rowerki, toteż wyrabiają mi się mięśnie, które oczywiście ważą. Ale wczoraj usłyszałam od dziewczyny z rowerków, z którą nie widziałam sie chyba 3 tygodnie, że schudłam (ona nie wiedziała ze sie odchudzam), więc wizualnie chyba jest mnie troszke mniej. Puki co trzymam się. A dzisiaj jem bananki - zamierzam zjeść 3 i 2 razy kapustkę Odpowiedz Link
sihaja82 Re: KAPUCH DZIEŃ TRZECI ;) 23.03.07, 06:58 Ania, ja Cie naprawde podziwiam, jeszcze te rowerki, na samej kapuscie to chyba bym po nich padla... Ja laze na silke od jakiegos czasu, w sumie od 2 miechow bardziej i mniej regularnie i musze przyznac, ze powoli zaczynam zauwazac male zmiany hihi. U mnie -4kg, ale nikt nie zauwazyl W sumie musialabym chyba spotkac kogos kogo dawno nie widzialam, to moze zauwazylby roznice. Fajnie, ze u Ciebie widac! Motywujace to, co nie? Buziaki i trzymaj sie mocno i nie puszczaj! Sihaja Odpowiedz Link
ania838 Re: KAPUCH DZIEŃ PIĄTY 23.03.07, 07:47 Hej. Powiem Ci, ze nawet mam siłę. Zwykle gorzej znosiłam tą dietkę. Dzisiaj się zwarzyłam i tylko tak niecałe kg w dół - bardzo mało, ale mam nadzieje ze jeszcze troszke spadnie do świąt. Niby optycznie chyba rzeczywiście troszke mniej a ta waga stoi. to chyba zasługa mięśni. No nic walcze na kapuście jeszcze następny tydzień napewno. Ale co najważniejsze oprócz tej kawy z mlekiem niczym innym nie grzeszę!!!! Nawet cukierki i czekolada nie jest mnie w stanie skusić!!!! Jutro będzie natomiast zagrożenie alkoholowe. No zobaczymy czy dam radę odmówić, ale bedzie ciężko. Sihaja, Ty sobie radzisz jeszcze lepiej ode mnie - GRATULUJE. Ja sie tak teraz zastanawiam co zrobić ze sobą po świętach. Bo ten tydzien przed świętami chyba będzie już bez kapustki, ale dietetyczny i owocowy . Normalnie szalona jestem zapisałam się na rowerki w Wielki Piątek na 20 . Po świetach będe musiała powolutku białko wprowadzać. Chyba zacznę od sereczka wiejskiego. Troszkę mi sie za nim tęskni. A dzisiaj plany wyglądają tak: 6 - talerz kapusty -do pracy mam 4 małe jabłuszka - około 15.30 ryba (chyba sobie kupie makrele wędzoną) i to chyba tyle, bo kapustka sie kończy i jak zjem dzisiaj to na rano mi już nie starczy, a ugotuję ją dopiero jutro wieczorkiam Miłego dnia Ja się biorą już do roboty Pozdrawiam Odpowiedz Link
sihaja82 Re: KAPUCH DZIEŃ PIĄTY 23.03.07, 09:55 Ania, lepiej zacznij sobie mierzyc obwody, to naprawde o wiele lepsze niz waga, szczegolnie, jezeli tak czesto chodzisz na rowerki (hehe, szacuneczek za ten Wielki Piatek). Moze zgubilas juz pare dobrych cm, a na wadze tego tak nie bedzie widac, bo wiadomo, ze miesnie ciezsze.. Ja jestem non stop na bialku i 4 razy w tyg silka, i to tak konkretnie, po dwie godziny za kazdym razem. Smieje sie sama z siebie, bo zawsze jak ide to sobie mowie, ze dzisiaj taki trening light na max 1h, a potem mam niezlego powera i zostaje 2h Najlepsze jest to, ze w ogole nie chce mi sie jesc po silce! Tylko okolo 23 doskwiera lekki glod, ale wtedy chop do lozia i lulu. Mi tam nie ma czego gratulowac. Zapuscilam sie w ta zime okrutnie. Czytalam nasze stare watki i kiedys przy 68kg mialam problem, a teraz? Ech... No nic, daje sobie jeszcze trzy tygodnie na 3 kg, bo ja na swieta do domu nie jade, tylko tydzien po switach (dokladnie za trzy tyg) i mam nadzieje, ze bedzie to cholerne 65, ba, juz przy 66 bede super happy Duza buzka dla Ciebie. Ja mam jutro impreze, ale pojade na nia samochodem i problem z alko rozwiazany )) Tak sie wycwanilam, nawet nie beda lobuzy mogli mnie namowic na pice )) hehe Milego weekendu i trzymaj sie mocno! Sihaja Odpowiedz Link
ania838 Re: KAPUCH DZIEŃ PIĄTY 23.03.07, 20:32 no i nawojowałam kupiłam sobie winko wytrawne i właśnie piję . Jakoś tak mi sie dzisiaj nudziło i nudno mi było buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu a tak mi pięknie szło......................................... Odpowiedz Link
ania838 Re: KAPUCH DZIEŃ PIĄTY 23.03.07, 20:33 no tiaaaaa masło maślane chyba sie już opiłam Odpowiedz Link
sihaja82 Re: KAPUCH DZIEŃ PIĄTY 24.03.07, 08:44 Ania bidulko, jak sie dzisiaj czujesz? Ja jeszcze w wyrze leze, ale zaraz wstaje, prysznic, kawka, papierosek i jade na zakupy Buzka moj pijaczku )) Odpowiedz Link
martyna540 Re: KAPUCH DZIEŃ mój pierwszy;p 24.03.07, 12:38 hej laseczki....już wiem dlaczego ta ochota na słodycze...@...ochota kórej oczywiście uległam.....widze ze przytyłam bo pozwalałam sobie to na chlebe to na słodkości itd.....;p........a od dzisiaj dołączam do Ani...jak narazie zjadłam 2 jabłkaAniu ty się stosujesz dokąłdnie do tych zaleceń: dzień pierwszy Możesz jeść zupę z kapusty i owoce z wyjątkiem bananów. Najlepsze są melon i arbuz. Pij tez dużo niegazowanej wody mineralnej i niesłodzonej herbaty. dzień drugi Jedz zupę w dowolnych ilościach i warzywa, unikaj groszku, kukurydzy i fasoli oraz owoców. Na kolację przygotuj 2 ziemniaki średniej wielkości, gotowane lub pieczone z masłem. dzień trzeci Bez ograniczeń jedz zupę, owoce i warzywa (z wyjątkiem bananów i ziemniaków). dzień czwarty Dziś możesz jeść - oprócz zupy - banany (4-6 sztuk) i pić odtłuszczone mleko oraz dużo niegazowanej wody mineralnej. dzień piąty Wreszcie przyszedł czas na mięso. Możesz zjeść ok. 200 g wołowiny, do tego pomidory - 6 świeżych przez cały dzień. Wypij też ok. 6-8 szklanek wody. Zupę zjedz przynajmniej 1 raz w ciągu dnia. dzień szósty Wołowina lub ryba i jarzyny - tyle, ile potrzebujesz, żeby nie czuć głodu. Przynajmniej 1 raz zjedz zupę. dzień siódmy Ciemny ryż lub kasza gryczana, niesłodzony sok owocowy oraz warzywa - jedz tyle, ile chcesz. A do tego przynajmniej 1 raz kapuśniak. ???????..........a jak ciągniesz to dwa tygodnie to menu zaczynasz od dnia pierwszego??...a powiedz mi jaki ty masz przepis na ta zupe bo spotkałam się różnymi wersjami...a mam zamiar ją sobie ugotować zaraz;p...mam nadzieje ze schudne tak 4 kg...oby......zobaczymy co będzie za tydzień...a Ty Aniu po tych dwóch tygodniach wracasz na sb?...bo ja nie wiem jak z przejściem po diecie...jak zaczne jeść w miare normalnie to pewnie wszystko wróci.....zobaczymy po tygodniu...mam nadzieje ze dam rade...trzymajcie kciuki Odpowiedz Link
ania838 Re: KAPUCH DZIEŃ mój pierwszy;p 24.03.07, 18:29 Hej kobietki. Strasznie sie dzisiaj rano czułam - wyrzyty jak cholera, ale..... schydłam 2 kg Martynko stosuje sie dokładnie do tych zaleceń, jdeyne zmiany to: - max 3 banany (nie dam rady zjeśc więcej) -w dzień piąty nie jem pomidorów, bo nie lubie samych tak jeść i dlatego zastepuje je jabłkami (w którejś wersji tej diety widziałam ze w piąty dzień albo warzywa albo owoc) - 4 dnia nie piłam mleka bo nie miałam kiedy - do kawki dodaję mleka - 5 dnia zjadłam makrelę wędzoną zamiast befsztyka Do reszty sie stosuję. A dzisiaj to chyba przesadziłam. Zobaczcie co zjadłam: 7 - niepełna chochla zupy kapuścianej 9 - jabłko 10 - ogórek kiszony 18 - warzywa na paletnie Pojechałam grać na pogrzebie i nie wiedziałam że mi aż tyle zejdzie. A głodna byłam koło południa jak cholera A co do przepisu to: - biała kapusta (około 2 kg) - pietruszka - 2 duże marchewki - troszke pora - zupa cebulowa z saszetki - 2-3 cebule - mały seler (dodaję w korzeniu, bo nie lubię tych łodyg - fujjjj) - koncentrat pomidorowy - czasem papryka - pieprz - zioła prowansalskie bądż bazylia a i jeszcze woda Zawsze zaczynam od dnia pierwszego. Martynko ja na kapuście to napewno będę jeszcze tydzień a ten tydzień przed świetami to chyba będę na owocach i warzywach - w sumie jeszcze nie wiem SB planuje wprowadzić po świętach. Ale trzeba bardzo delikatnie wprowadzać produkty, bo po kapuście niestety jest efekt jojo. Mnie zwykle w niedługim czasie wraca około kg. Biorą jednak pod uwagę że planuje zrzucić na niej 4 kg to i tak 3 kg będę do przodu. Dzisiaj niestety nie poszłam na rowerki ale za to idę jutro. Wskakuj Martynko na kapustke, bo jestem ciekawa Twoich efektów Pozdrowionka Odpowiedz Link
kiss111 Re: KAPUCH DZIEŃ mój pierwszy;p 24.03.07, 20:01 hej dziewczyny!!! tak wlasnie czytalam wasze listy i sie zastanawiam czy moze ja tez bym przeszla na ta kapusciana, tak do swiat a po swietach SB. jestem na SB od 5 tygodni i schudlam do poniedzialku z 77kg na 68,5kg ale w tym tygodniu troche sie zapuscilam (niby dozwolone produkty ale w duzych ilosciach) i waze ok 70kg (1,5 kg do przodu) i mam takie pytanie jak przeje na kapusciana to czy mi waga nie pojdzie w gore bo jest duzo owocow, i czy to co spada to sama woda?? (u mnie wystarczy ze zjem o polowe wiecej czegos to waga od razu do gory. I czy jak pozniej przejde na SB to na 1 faze? czy na 2? qurde do konca maja chcialabym tak zejsc do 60kg ale ostatnio bardzo zwatpilam w swoje mozliwosci jak mi waga podskoczyla pozdrawiam i prosze o odp. ;* Odpowiedz Link
martyna540 Re: KAPUCH DZIEŃ mój pierwszy;p 24.03.07, 22:21 Ja chyba za duzo owoców jem...;p...ale tak dziwnie nie jeśc nic innego tylko jabłka i zupe;p...zupa wyszła bardzo dobra ale posoliłam ją i dodała rosołek(pewnie mnie Ania nakrzyczy;p)...nie popadajmy w przesade;p...zobaczymy jakie efekty będą po tygodniuobym wytrwała...ale co do jojo......do jakoś mi się nie uśmiecha.........boje się jojo;p Odpowiedz Link
kiss111 Re: KAPUCH DZIEŃ mój pierwszy;p 24.03.07, 22:38 a zapomnialam sie zapytac czy jak sie wroci na sb to czy dalej sie chudnie ok 1kg tygodniowo czy ten proces chudniecia jest zaburzony i waga stoi w miejscu przynajmniej przez jakis czas, czy lepiej pozostac na sb i sie trzymac ostro jej regul, choc ja bym wolala szybciej zrzycic te kg mam straszny dylemat czy przejsc na ta kapuche, bo sie boje (a jeszcze do tego przed swietami?) Odpowiedz Link
ania838 KAPUSTKA ;) 25.03.07, 08:37 Haj Super Martynko że do mnie dołączyłaś , ale rozumiem że Ty jesteś dzisiaj 2 dzień? bo ja już 7. Dzisiaj znów się zwarzyłam i..... 48 kg , czyli 2 kg w tydzień .Wiem że to jest częściowo woda ale i tak sie cieszę . Na sb ostatnio nic nie spadała mi waga - jak zaczarowana trwala na "50". A co do obaw o jojo Kiedyś warzyłam ponad 70 kg, choć nawet sama dokladnie nie wiem bo nie miałam wtedy wagi w domu i pamietam ze jak sie już po kilku dniach odchudzania zwarzyłam to było 68 kg!!! Miałam wtedy 17 lat. Moje odchudzanie wyglądało tak. 2 tygodnie byłam na kapuście - chudłam zwykle około 3 kg w tym czasie - i potem tydzień lub 2 jadłam normalnie, ale bez obrzartwa. I przybywało mi wtedy około kg. Ale bilans i tak był dodatni bo 2 kg w dół. I znów wracałam na kapustkę. Przez około 10 miesiecy schudłam w ten sposób ponad 20 kg. Najniższą wagą jaką osiągnęłam było 45 kg, bo potem rodzice mnie już strasznie pilnowali . Od tego czasu minęło już prawie 6 lat a ja nigdy nie ważyłam wiecej niz 54. Najczesciej wazyłam 50 kg, a teraz już 48 kg. Marzeniem byłoby 46 kg do świąt. W świeta licze sie ze przytyje kg . Tak wiec nikogo nie namawiam na kapustę (bo tez i nie każdemu ona smakuje, a w 2 tygodniu można mieć już do niej obrzydzenie), ale jak chcecie to spróbujcie na mnie ona działa Dzisiaj planuję: 8- zupa kapuściana 10.30- ogórek kiszony 13.30 - obiad (albo pól torebki ryżu brązowego z warzywami, albo pierś z kurczaka z warzywami) 17 - coś ale nie wiem jeszcze co - może zupka Aha właśnie przeczytałam w moich notatkach na temat zupki, że codziennie można ją inaczej przyprawiać, żeby sie nie znudziła no. czosnkiem , czy słodką papryką Życzę powodzenia Odpowiedz Link
gaapa Re: KAPUSTKA ;) 25.03.07, 18:12 kurcze,dziewczyny,jakos tak mnie zainspirowalyscie zeby troche podietowac.Aniu,trzymasz sie super dzielnie!wiosna przyszla,musze bardziej zadbac o siebie.od jutra chyba uscisle diete.nie jest niby zle ale chce sobie udowodnic ze mozna schudnac nawet z tych trudnych miejsc.no i w tym tygodniu bylam tylko 2 x na silowniza to na spacerach i owszempozdrawiam! Odpowiedz Link
sihaja82 Re: KAPUSTKA ;) 26.03.07, 09:24 hej laseczki niezle Wam idzie z ta kapucha, ja bym chyba nie mogla, takze w dalszym ciagu podziwiam i kibicuje! Ania, Tobie jeszcze tylko tydzien zostal Fajnie! A 48 to juz suuuper!! ) Powodzonka i trzymam kciuki za dalsze dietowanie!!! Odpowiedz Link
ania838 cd......KAPUSTA 27.03.07, 12:39 wITAM KOBIETKI KOCHANE Wczoraj mnie nie było bo miałam okropny zapier... w pracy a w domku komp pieron strzelił i nie da sie go uruchomić Wczoraj zjadłam przez cały dzień talerz kapusty i 4 jabłko. Byłam po 12 godzinach w pracy jeszcze na rowerkach o 20 A dzisiaj puki co talerz kapusty i sałatka warzywna (kupiłam w sklepie taką w plastikowym opakowaniu) puki co zjadłam połowe ;p. Wieczorkiem może zjem 2 ziemniaczki, ale jeszcze pewna nie jestem bo nie wiem o której do domku wrócę. Martynko jak Ci idzie? Odpowiedz Link
martyna540 Re: cd......KAPUSTA 27.03.07, 16:44 Ja jestem na 1 fazie bd. na niej równo do świąt...bo chyba kapustka mi nie służy bo się źle po niej czuje...moze po świętach zrobie sobie ponownie tydzień z kapustkąa ty dziś na 2 dniu??...i jesz owoce?...ja jestem pełna motywacji i dobrych chęci....pozdrowionka...aha...postanawiam się więcej ruszać Odpowiedz Link
ania838 Re: cd......KAPUSTA 28.03.07, 07:41 Hej. Wczoraj byłam na 2 dniu (II tydzień), ale nie jadłam owocków. Jabłuszka były w poniedziałek . A wczoraj wieczorkiem jeszcze 2 ziemniaczki. Dzisiaj rano stanęłam na wadze a tu pół kg w górę nic nie rozumiem !!!!!!!!!!! No dobra musze przestać wazyć sie codziennie, bo zwariuje. A dzisiaj była już zupka i mam 4 jabłka do pracy i to chyba tyle co dzisiaj zjem Pozdrowionka Odpowiedz Link
martyna540 Re: cd......KAPUSTA 28.03.07, 08:45 pewnie woda sie zbiera w organiźmie...moze @??...nie martw sie... bedzie dobrzeja dzis mam mniej o 1.5 kgpozdrawiam...trzeba byc dzielnym!!wiosna Odpowiedz Link
martyna540 dietujemy dalej:) 29.03.07, 08:46 dziewczyny żyjecie??...co nic nie piszecie??....mama nadzieje ze trzymacie sie dietki bo wiosna ciepło trzeba wygladać.......damy rade do wakacji jescze troche czasu...... Odpowiedz Link
ania838 Re: dietujemy dalej:) 29.03.07, 14:38 Hej. Ja oczywiście dietuje cały czas, tylko mam teraz gorący tydzien w pracy a w domku komp mi padł i nie mam nawet kiedy napisać Mam jakies takie chwilowe zwątpienie ponieważ waga stanęła i ani drgnie w dół a czasami powiedziałabym że wręcz przeciwnie w górę. . Już zaczynam tęsknić za jakimś serkiem wiejskim . Moja mamcia powiedziała, że już więcej nie gotuje kapustki do świąt, a tej nam starczy tylko do końca tygodnia toteż w przyszłym tygodniu lekka dietka owocowo - jogurtowa będzie Dzisiejszy jadłospis: - 3 banany - talerz zupy - 2 Hity - ciastka mnie dzisiaj skusił no nie !!!!!!!!!!!!!! Ale i tak twarda jestem bo prawie 2 tygodnie bez słodyczy wytrzymałam Pozdrowionka Odpowiedz Link
martyna540 Re: dietujemy dalej:) 29.03.07, 21:23 a ja dzis miałam rozkmine czy zjeśc bułke z ziarnami czy nie...stwierdziłąm ze nie zjem;p....hehhe.....Aniu mama Ci gotuje kapustke??...ja musze wszystko sama robic sobie...a dziś zapomniała mięsa rozmrozić więc nie miałąm wyjścia musiałam się najeśc czym ...zjadłam owoce....;/...ale juz jutro nie będe...trzymam sie dobrze...nawet chce sie zdrowo odżywiać...pozdro Odpowiedz Link
ania838 Re: Końcóweczka kapustki ;) 30.03.07, 09:01 upssss niechcący enter wcisnęłam juz dzisiaj nie zaczęłam dnia od kapustki bo nie chciało mi sie już. Zjadłam pół makrelki. Wczoraj byłam na grzanym winku . Potrzeba mi było tego Dzisiaj na wadze nadal 48 kg. Ciesze sie z tych 2 kg. A u Ciebie jak Martynko? Sihaja zaglądasz do nas? Odpowiedz Link
gaapa Re: Końcóweczka kapustki ;) 30.03.07, 09:56 hej.to niezle Aniu,na tej diecie kapuscianej.ja bym nie wytrzymala.ale jest ok jakos tak czuje po ciuchach ze schudlam troszke,ale nawet sie nie waze bo aktualnie nie posiadam wagi-co moze nie jest takie zle)ale juz pare osob mi powiedzialo jaka jestem chudawcale tak nie jest,bylabym wazac jakies 47-48kg.ale fitness dziala wiec jakies efekty sa na pewno.bede probowac nadal odchudzac swoje nozkiale nie glodze sie,staram sie unikac niedozwolonych rzeczy i tyle.ale zazdroszcze Ci Aniu tych 2 kg Odpowiedz Link
martyna540 Re: Końcóweczka kapustki ;) 30.03.07, 22:58 u mnie zeszło jak na razie 2.5 kg od wtorkuciesze się...staram sie jeść zdrowo..i chyba rozwiązałam swój największy problem jakim jest naprzemienne głodzenie sie i obżeranie...nawet chłopak namóił mnie dziś na lody...a co;p...cos mi sie wżyciu nalezydietujemy dalej Odpowiedz Link
aisha0002 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 31.03.07, 08:26 Witajcie! takczytam wasze wypowiedzi i wydaje mi się, że źle stosuje się do II fazy... jem 4 razy dziennie, pije do woli... do tej mojej II fazy dołączyłam tylko owoce, bo za nimi bardzo tęskniłam. waga nie zmienia się szybko. od 6 tyg jestem na naszej dietce i spadło mi tylko 6 kg, ale za to spodnie musze znów kupić sobie nowe (po 3 tyg), bo mi spadają. jedynym grzeszkiem są gorzkie czekolady - 3 kostki co 2 dzień. nie uprawiam sportu żadnego, teraz zacznę jeździć na rowerze. pozdroawiam Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 31.03.07, 11:02 Aniu, zagladam zagladam, teraz mnie troche nie bylo, bo natlok w robocie i nie mialam juz sily nic pisac. Ciesze sie z Twoich 2kg To juz cos i nie ma tych 50, hehe Wracaj na SB, chyba juz dosc kapustki Ja powoli przechodze na II, bo to juz moj 5 tydzien na jedynce, hehe, w sumie minelo mi bezbolesnie Dietuje dalej, do 65.. Buziaki i milego weekendu! sihaja Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 31.03.07, 13:39 Witam w to piękne sobotnie popołudnie...wogóle ostatnio zauwzyłam ze mi sie jeść nie chce...na śniadanie jem 3 jajka później obiad ok. 16 i kolacja ok 20 ciagle mnie nie ma w domu...zapijam sie h2o;p....ja ciągne dzielnie 1 faze...z małymi grzeszkami...mam zamiar ja ciągnąc jeszcze 2 tygodnie......a póxniej delikata faza 2...bedzie dobrze dziewczyny Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.04.07, 06:38 Hej dziewczynki. U mnie już od wczoraj nie było kapustki, bo już miałam dość. Bilans wczorajszy wygląda tak: 8 - bułka z ziarnem, wędlinką i warzywami(sałata, pomidor, ogórek, rzodkiewka) 14 - taka sama buła (chyba tęskniłam za taka bułą) 20 - piwo - umówiłam się wczoraj z moim trenerem z rowerków . On co prawda nie pił (jak na sportowca przystało) ale ja miłam wielką ochotę 22 - tak późno to zjadłam ze aż mnie serce do dzisiaj boli - kawałek sernika z bitą śmietaną i czekoladą na gorąco - nieźle nie . Ale nie miałam żadnej wymówki .Powiedział że dzisiaj na rowerkach mnie przyciśnie ;P A dzisiaj planuję: 8- 2 kromki chleba Schulstad + wędlinka i warzywka 13.30 - warzywka na patelnie. To tyle ile zaplanowałam A dzisiaj znów rowerki i spacerek popołudniu Ehhhhhh takiego chłopa jak będę miała to będę laska jak ta lala Pozdrowionka Ashia kg to dobry wynik. A co do tych owocków to myśle że dobrze że je włączyłaś, a czekolady nie jesz wcale za dużo Miłej niedzieli Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.04.07, 10:29 Hehehehe.....te chłopy to maja zdolności do namawiania nas na dobre rzeczy;p;p;p...Aniu Ty to masz zdolności...;p...wyrwać trenera...tylko pozazdrościć...pewnie ma ciałko jak........pozdromiłego dnia Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.04.07, 13:03 hihihihi no właśnie nie wiem kto kogo wyrwał a kusiciel okropny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A ciałko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! hymmmmm jak dla mnie to rewelacja - trenuje tritlon, czyli biegi + kolarstwo + pływanie. Nie żaden tam mięśniak A właśnie wróciłam z treningu a o 18 idę z nim na spacerek :0 Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.04.07, 22:24 wow,ale fajnie,watek sie zrobil romansowy!no,to teraz faktycznie masz mobilizacjeto pisz jak tam sie rozwija! Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 02.04.07, 07:58 Hej. Ja od dzisiaj robię sobie taką lekką II do świąt. Tak sobie dzisiaj planuje: 6 - 2 kromki schulstad z wędlinką i nowalijkami 10 - jabłko 13 - pomarańcz 15.30 - jakiś obiad (albo warzywa na patelnie albo jogurt z musli) i to chyba tyle bo o 16.30 mam rowerki a prosto po nich idę na 18 robić paznokcie i wrócę po 20 do domku a co do mojego trenera ........... no mam moblizację tym bardziej że on jest taki chudziutki (same mięśnie). Ale kusiciel z niego!!!!!!!!!!!!!! a ja mu sie nie potrafię oprzeć, np. wczoraj na spacerku były lody a później lampka winka grzanego ( a namawiał mnie na taką gęstą czekoladę na gorąco - to i tak winko chyba lepsza) Dzisiaj znów zasuwam na rowerki aaaaaaaaa no i zaprosił mnie na wesele za 2 tygodnie a ja jego na wesele mojego kolegi za 4 tygodnie....,. niom romansowo sie robi Nie wiem jak ale muszę jeszcze coś zrzucić, choć on uważa że dobrze wyglądam Zajrze jeszcze później Buziaczki;* Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 02.04.07, 11:23 Sie macie baby kochane Gratuluje wszystkim sukcesow. Tak do was codziennie zagladam w sumie, ale sie nie odzywam, bo moj sposob odzywiania na pewno odbiega od SB Raz jest ok, jem malo i zdrowo, a potem kilka dni na slodyczach i tak w kolko, jak to ja Ale musze do Was wrocic na serio! Sie w piatek dowiedzialam, ze w czerwcu mamy tanczyc na pokazie na koniec semestru i gdzie ja tam sie z takim wielkim brzuszyskiem, udziskami i nalana geba pokaze??? No way! Czasu jeszcze niby duzo, ale z moim przestrzeganiem diety bywa roznie (raczej gorzej niz lepiej) wiec musze zaczac juz teraz! Buziaki Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 02.04.07, 12:46 No Tripcafe nareszcie Ty grzesznico jedna ;* Wracaj szybciutko A tak wogóle to ja sie troszkę świąt obawiam a Wy? Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 02.04.07, 15:28 Świąt to ja się boje od zawsze....szczególnie ze jestem "cukiernikiem" domowym;p;p;p.........hehhe......przed świętami sobie pozwalam czasem na jakieś słodycze...ale już po świętach.......nie ma zmiłuj....już raz straciłam wszystko...ważyłam 54.5 kg przy wzroście 172 a teraz....waze o 5 więcej...aż mi wstyd.......dlatego po świętach już sie za wezme na maxxa......tak jak za pierwszym razem...musze byc szczupła do lata wam tez tego życze laseczki..nie bede sie obżerać w święta...napewno nie... Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 02.04.07, 21:59 o nie,nie bedziemy sie objadac w swieta!nie ma mowy,musimy sie pilnowac.choc zawsze swieta napawaly mnie lekiem,to jednak odkad postanowilam sie NIE odchudzac,pilnuje sie jeszcze bardziej i nie jest to takie trudne.po prostu chcezreszta,nawet jesli troche nam przybedzie,po co jest 1 faza?poza tym wiosna juz,chce mi sie nowych ladnych ciuchow,jednak lepiej leza gdy jestem szczuplejsza...i nie martw sie martynko,bedziemy szczuple do lata Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 03.04.07, 19:16 Gaapa musimy byc...ja sobie nie wyobrażam innego scenariusza......nawet jeśli bd musiałą wylewac pot na siłowni zrezygnowac z tego co dobre to dam rade...wiem to...po świętach 2 tygodnie 1 fazy i dalsza dietka do tego 3 razy w tygodniu fitness i bęzie dobrze...pozdrowionka Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 03.04.07, 19:38 hej U mnie dzisiaj troszkę niegrzecznie było bo zjadłam 2 ciastka i kilka takich czekoladowych jajeczek A tak poza tym dzisiaj zjadłam: - 2 kromeczki chlebka schulstad z wędlinką i warzywkami - jabłko - jogurt malinowy - 2 plasterki polędwicy z indyka Hym ja na zgrzesze w święta bo inaczej sie nie da A od przyszłego wtorku muszę jakąś szybką dietkę wymyslić bo ide 14 kwietnia na wesele i brzuszek musi być płaściutki Martynko może zacznę z Tobą I faze, ale jeszcze zobaczę Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 03.04.07, 20:18 Ania, w cudownej diecie z Joy'a mozna schdunac 8 kg w 14 dnie hłehłehłe Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 04.04.07, 16:47 hehe....ta dieta z Joya to śmieszna jest...bo każdy dzien jest z innej diety...ale nie wierze zeby 8 kg w 2 tygodnie schudnać...no chyba ze jest się bardzo otyłym...a co do grzeszków...to nie martw się Aniu...ja grzesze codziennie teraz ...a świeta tez pewnie troszke pogrzesze;p...ale po świętach wiecie co;p Odpowiedz Link
ania838 grzeszna Ania ;) 04.04.07, 17:21 No dzisiaj to porządziłam 6- 2 kromki chlebka schulstad z warzywkami i wędlinką 12 - kawałek sernika w kawiarni 15 - mała pizza w Telepizzy Byłam z przyjaciółką na zakupach. Biegałyśmy od 10 do 16 i to takim sprintem że hej. Ale udało się kupić sukienkę, butki, torebkę, majtusie. No ale uległam pokusom ] Myślę że dużo zrzuciłam bo 6 godzin biegania w takim tempie.... Teraz na 18.30 ide na rowerki, pozasuwam przez godzinę to zrzucę jeszcze troszkę. Wieczorkiem umówiłam sie z moim trenerem i mam nadzieje że on już nie będzie mnie kusił żadnymi przysznościami. A w takie diety jak ta, że 8 kg w 2 tygodnie to nie wierze. Odpowiedz Link
gaapa Re: grzeszna Ania ;) 04.04.07, 21:14 ja tez sie obawiam swiat tak naprawde,mam nadzieje ze bedziemy sie jakos wspierac.zwlaszcza ze mam gosci i robie pyszna karpatke i sernik.za to zamiast tradycyjnej salatki jarzynowej wykombinuje cos lekkiego,moze z melonem.dzis z kolei zgrzeszylam z czekolada alpen gold gorzka z pomarancza.calkiem niezla. Odpowiedz Link
martyna540 Re: grzeszna Ania ;) 05.04.07, 14:19 Nie martwcie się...ja tez grzeszę..prawie codziennie;p...ale co tam;p...po co się dietowac tak ostro przed świętami jak i tak wiem ze nawet jak bym nie chciała jeśc..to nasza polska mentalnośc jest silniejsza....(musisz zjeśc musisz wypić...bo inaczej to wszyscy cie zabiją spojrzeniem...);p...więc oby przetrwać święta...i juz z górki......ja się w sumie nie załamuje bo szybko chudne na 1 fazie mój rekord to 3 kg. w niecałe 5 dni;p...więc pójdzie gładko......wogóle jestem dobrej mysli ze wszystko pójdzie zgodnie z planem...mamy jeszcze troche czasupozdro kochane laseczki;*...Aniu zdaj relacje z randencji Odpowiedz Link
ania838 Re: grzeszna Ania ;) 06.04.07, 11:59 Hej kobietki kochane Wczoraj nawet nie zajrzałam do Was bo miałam w pracy taki zapierdziel, że nie wiedzialam jak sie nazywam . Wróciłam do domku o 21 od rana. Takie miałyśmy przejścia, że nie wiem jak przeżyłyśmy ten dzień . Nie jestem w stanie napisać Wam co zjadłam, bo łapałam wszystko w biegu. Było tego mało, ale raczej grzesznie, a to jakieś ciacho a to chips, a na koniec szampan i koniak i sie troszke zgięłam Na szczescie waga stoi w miejscu, ale nie wiem jak to sie dzieje . Postaram sie mało zjeść w święta, bo przeciez w następną sobotę idę z moim nowym kolegą na wesele Martynko ....... na randencjach coraz lepiej ;P. Widzieliśmy sie w środę i dzisiaj umówiliśmy się około 22 (bo on ma basen do tej godziny)!!!!! Chyba zwariowałam umawiać się na randki o tej porze ;P. W poniedziałek idziemy na balety . Także fajnie sie rozkręca oby tak dalej A ja dzisiaj tak planuję z jedzonkiem: 6- serek wiejski 10 - 3 bit (chyba przez tego kaca tak mnie naszło na słodkie) 14 - jakiś obiadek (albo rybka, albo warzywka na patelnie albo 2 kromeczki chrupkiego pieczywka z serem i warzywkami) - jeszcze sie zastanowie Chciałabym żeby na tym sie dzisiaj skończyło o 20 idę na rowerki ;P Dobra spadam dalej zasuwać ze ścierą Buziaczki Odpowiedz Link
gaapa Re: grzeszna Ania ;) 06.04.07, 12:29 Hej babeczki!ja dzis siedze na dyzurze,wiec raczej nie pozostaje mi nic innego jak poscic dzismam serki wiejskie,2 buleczki zytnie i moze kupie jakas surowke w bufecie.wczoraj bylam na aerobiku,na szczescie zresztadobrze mi to robi.Ania,to Ty normalnie masz super motywacje teraz na odchudzanie.sama z siebie bedziesz teraz chudla,zobaczysz. Odpowiedz Link
tripcafe Re: grzeszna Ania ;) 08.04.07, 22:40 Hej, laski, najlepsze zyczenia z okazji Swiat !! Odpowiedz Link
ania838 Re: grzeszna Ania ;) 09.04.07, 09:24 dzięki Tripcafe za zyczonka Jak Wam mijają święta??? U mnie 1 kg do góry . Nie jem dużo ale troszkę wódeczki wypiłam, jakieś ciasto zjadłam, no i efekt jest ........... a w sobotę idę na wesele z miom nowym chłopakiem, więc muszę ładnie wyglądać. Straszny z niego żarłok i ciągle mnie czymś kusi ..... a ja już nie wiem jak mu odmawiać No nic po świętach znów trzeba sie ostro za siebie wziąść ;P Buziaczki Odpowiedz Link
sihaja82 Re: grzeszna Ania ;) 09.04.07, 14:54 Hej laski! Jak tam lany poniedzialek? hihi U mnie dieta tak sobie, jak to swieta, ale juz po swietach znowu zabieram sie za odchudzanie, zostalo mi jeszcze jakies 3 kg )) A 3 to nie 7 Buzka! Odpowiedz Link
gaapa Re: grzeszna Ania ;) 09.04.07, 15:18 hej, u mnie niestety tez z grzeszkami,zrobilam pyszny sernik i wciaz mialam gosci...najblizsze kilka dni pokutuje.moze to dobrze ze juz jutro do pracy,nie bede miala pokus Odpowiedz Link
sihaja82 Re: grzeszna Ania ;) 10.04.07, 08:00 Dokladnie, ja juz dzisiaj w robocie i znowu wsyzstko wraca na dawny tor. Jeju, jakbym chciala juz miec te -3kg... Buzka i milego tygodnia! Odpowiedz Link
ania838 Re: grzeszna Ania ;) 10.04.07, 08:16 Ja też się już zameldowałam na stanowisku pracy U mnie po świętach 1 kg w górę i zaczęłam niebezpiecznie zbliżać się do granicy 50 kg ;/ - a same wiecie co to u mnie oznacza Dzisiaj takie menu: 6- 2 kromki chlebka Wasa z warzywkami (pomidorek, ogóreczek, rzodkieweczka, sałatka) + chudziutki schabik pieczony 11 - pomarańcz 14 - sałatka warzywna (takie niewielkie pudełeczko) 17 - banan Od dzisiaj do czwartku włącznie siedzę w pracy mniej więcej do 20 od rana - może w tym pośpiechu i natłoku obowiązków coś zrzucę do soboty, bo przecież idę na wesele, a na rowerki dopiero ide w piątek bo wcześniej nie dam rady Miłego dnia kobietki ;* Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.04.07, 07:29 hej dziewczynki Załamałam się dzisiaj - stanęłam na wagę a tu 50 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jezu no ja to chyba nie powinnam wogóle nic jeść!!!!! Wczoraj troszkę inaczej zjadłam niż pisałam rano, tzn. - 6 - 2 kromki Wasy - 13 - sałatka warzywna - w między czasie 2 ciastka w pracy - 20 - kawałek pizzy na cieniutkim cieście i 1 piwo małe i 1 piwo małe(wiem że zakazane, ale świętowaliśmy zakończenie kursu). W pracy byłam od 7.30 - 19 wiec sie ulatałam jak ta głupia, a tu dzisiaj taka niespodzianka!!!! A najgorsze to wesele w sobotę!!! I co ja mam teraz zrobić, żeby choć 1 kg spadł?! Nic nie jeść? Dzisiaj postaram się już trzymac tego co zaplanowałam: 6 - 2 kromki Wasy z wędlinką i warzywkami 11 - banan (wczorajszy nie zjedzony w pracy) 14 - sałatka warzywna (zważyłam ją dzisiaj i takie pudełeczko waży 30 dag - chyba troszkę za dużo, jak myślicie?) 17 - pomarańcz (też wczorajszy) Najgorsze, że nawet na rowery nie mam kiedy iść, bo dzisiaj w pracy będę znów do 20 - załame sie chyba buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.04.07, 07:31 aha .... egoistka ze mnie straszna!!!!! A co u Was- Martynko, Sihaja, Gaapa, Tripcafe,yyyyyyyyy nie pamiętam reszty - sorki Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.04.07, 20:37 Aniu... nie martw się waga...przecież nie będziesz się głodzić?!...a do wesela postaraj sie jeśc normalnie(2 faza) zeby nie było czegoś takiego ze przed weselem głodówa a po weselu 1 kg więcej...po co ci to...nie przejmuj się...pewnie ważysz więcej bo masz teraz mięśnie od rowerków....w sumie waga się nie liczy tylko ciało......a Ty napewno jesteś niezła LaSkA....dietujemy dalej dziewczynypozdrowionka Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.04.07, 07:54 Hej Ja oczywiście jestem niereformowalna i zjadłam nie to co napisałam rano A wieczorem to już wogóle przegięłam . Pojechaam do mojego chłopaka (to ten trener z rowerków) i jego mama mi dała krupnik, ciasto a mój facet zrobił makaron z serem plaśniowym - mniam. A to wszystko jadłam o 21!!!! Dzisiaj stanęłam na wagę z przerażeniem a tu nic do góry!!!! Aha i małe sprostowanie tylko 1 kg przytyłam po świętach - na szczescie Martynko jaka tam ze mnie laseczka Ty to jesteś dopiero szczupła No dobra to jednak napisze co zaplanowałam: 6 - 2 kromki Wasy ze schabikiem i warzywkami 10 - serek wiejski (jeju jak go dawno nie jadłam) 13 - pomarańcz 16 - obiad , ale nie wiem co no i mam nadzieje ze na tym sie skończy, choć spotykam sie dzisiaj wieczorem , wiec jest zagrożenie Miłego dnia Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.04.07, 16:02 Mnie te owocki kuszą i kuszą...chyba już nie potrafię być na 100% 1 fazie;/...ale trzeba próbować;p...wczoraj i dzis zjadłam jabłko;p...to jedyne grzeszki...fajnie ze jesteście razem Aniu.......dietujemy dalej .......a gdzie nam się koleżanki zapodziały??? Odpowiedz Link
gaapa wiosna! 12.04.07, 16:20 wlasnie sie meldujetroche sie przestraszylam ze juz wiosna,slonko swieci,a ja chyba powinnam byc szczuplejsza...tzn na pewno w udach chyba dosc narzekan i musze sie za siebie zabrac!a przynajmniej skonczyc ze slodkosciami i pestkami slonecznika ktore namietnie lupie.Ania,to niezle;juz Twoja tesciowa obiadki Ci szykujea w co sie ubierasz fajnego na wesele?trzymajcie sie! Odpowiedz Link
ania838 Re: wiosna! 12.04.07, 17:06 idę w dopasowanej sukience i właśnie ją dzisiaj przymierzyłam a brzuszek troszke sterczy Tak naprawde to troszke mnie stresuje to że z nim jestem, bo wydaje mi sie ze tacy faceci patrza tylko na fitneski i widzą każdy gram tłuszczyku a ja niestety troszkę go mam ...... ehhhh ale skoro jest ze mną to może nie wyglądam a z tą teściową to nie wiem czy tak dobrze ze te obiatki mi wtyka hihihihi byłam tam dopiero 2-gi raz a ona już mnie tłuczy obiadkami ;/ niebawem jak słoń będę wyglądać Odpowiedz Link
gaapa Re: wiosna! 12.04.07, 17:56 chyba ze ja namowisz zeby gotowala po SBcku no ale cos wiecej napisz o tej sukience.jaki ma kolor i w ogole.tak a propos nie jestescie ciekawe jak tak naprawde wygladamy?ja bym chciala zobaczyc wasze zdjecia!takze wiesz Aniu,moze po weselu cos przeslesz nam tu na forum. a propos obiadkow jeszcze to co najbardziej lubicie jesc na obiad?ja sie przyznam ze ostatnio lubie serek wiejski ze szczypiorkiem,grahamka,pomidorem i jakims chudym miesem.choc nie ukrywam ze wolalabym swoja ulubiona pizze z Dalmacji Odpowiedz Link
ania838 Re: wiosna! 12.04.07, 19:37 Sukienka jest zielona z brązowymi dodatkami, do kolanka, bez ramion z takiego śliskiego materiału.....hymmmm to chyba tyle Przyznam szczerze że ja tez jestem ciekawa jak wyglądacie , ja sie troszkę mogę opisać..... -161 cm -49 kg (zwykle około 50 kg) -włosy blond (farbowane, bo naturalnie jasnobrązowe) -oczka szare -nosek zadarty -dołeczki w policzkach - mój znak rozpoznawczy ;P -maleńkie dłonie..... to chyba moje cechy charakterystyczne nio to teraz czekam na Wasze opisy ja na obiad lubię warzywka na patelnie (nie wiem czy jecie, takie z Hortexu) albo pierś gotowaną, albo makrelkę wędzoną, albo brokuły duszone z kalafiorem i makaronem razowym..... mniem mnie najbardziej gubią słodycze...... to jest moja zmora a serki wiejskie, to uwielbiam......... wczesniej jak na sb byłam to po 3-4 potrafiłam jesc. Ostatnio jem ich troszke mnie, ale dzisiaj jadłam ;P Odpowiedz Link
gaapa Re: wiosna! 13.04.07, 14:16 no to juz jakos mozna sobie Ciebie wyobrazicja mam 161 cm wzrostu,niestety waze troche wiecej bo jakies 51- 52 kg.jestem drobnej budowy ciala(zwlaszcza w gornej czesci ciala),mam wlosy takie do polowy szyi,ciemny braz(dzis ide do fryzjera,oczy zielone.normalnie sie czuje jakbym pisala na jakims portalu randkowym)i chyba wygladam mlodo mimo tych hoho...30 latprawde mowiac to zupelnie sie nie czuje na te 30 lat,a ile wy macie lat?tak mi sie kojarzy ze po 20kilka,prawda?czekam na wasze opisy! Odpowiedz Link
ania838 Re: wiosna! 13.04.07, 14:41 hihihihihihi ja poczułam sie jak na czacie jak pisałam swój opis ;P ale sama to zaproponowałaś Gaapa Jeśli chodzi o wiek to ja w sierpniu bedę miała 24 lata...... też sie nie czuje jakbym juz tyle miała no to tak przy okazji mój jadłospis... 6 - 2 kromki Wasy z wędlinką i warzywkami 9-pomarańcz 11-activia 13-activia 16- obiad troche dużo tego.... ale na szczescie o 20 mam rowerki ;P Pozdrowionka ;* Odpowiedz Link
gaapa Re: wiosna! 15.04.07, 12:52 Trpcafe,Shihaja,Martyna!na piszcie cos o sobie!jak tam po weselu Ania?ja dzis ide na pizzemoj maz mnie namowil,na moja ulubiona z Dalmacji.ale z waga nie jest tak zle waze niecale 50kg,tylko te cholerne nogiod jutra zabieram sie za siebie,chce do weekendu majowego zeszczuplec troche!musi sie udac! Odpowiedz Link
ania838 II faza 16.04.07, 07:41 Witam Od dzisiaj postaram sie bezgrzesznie prowadzić II fazę. Chodź już rano zjadłam 3 kostki czekolady Gaapa..... na weselu było fantastycznie ..... Jedzonko było tak pyszne, że jadłam wszystko ile wlezie...... Wczoraj jak sie obudziłam to myślałam ze pęknę....... Na szczescie nie przytyłam i nadal waze w granicach 49 kg.... Taka byłam najedzona, że cały dzień nic nie jadłam dopiero wieczorkiem namówiłam mojego chłopa na pizzę i zjadłam 3 kawałki (oczywiście na cienkim cieście). No to może to nie było najmądrzejsze nie jeśc cały dzień a potem o 18 najeść sie pizzy, ale zrzuciłam troszkę odrazu ;P ;* (niom chyba wiecie o co chodzi)..... Dzisiaj tak sobie zaplanowałam: 6 - bułka z ziarnem z plasterkiem sera żółtego i warzywkami 10 - serek wiejski light 13 - jabłko 16 - obiad ale jeszcze nie wiem co, bo chyba będę musiała w pracy zostać Dostałam wczoraj karnet na basen co tydzien w poniedziałek ale chyba zaczne chodzic od nastepnego tygodnia A wracając to mojego faceta, to powiedział mi ze nie wolno mi zrzucić ani 1kg, bo taka jestem super..... Nawet mu moje boczki nie przeszkadzają (ostatnio usłyszałam nową nazwę boczków, a mianowicie "uchwty miłości" - co bardzo spodobało sie mojemy facetowi). W każdym bądz razie ja i tak musze zrzucić te 2-3 kg jeszcze . moze mnie nie rzuci....... A ja myślałam ze taki sportowiec to będzie chciał miec jakis wieszak..... a tu okazało sie odwrotnie.... Gaapa.... i jak pizza? Odpowiedz Link
ania838 Re: II faza 16.04.07, 07:43 matko ale byka zrobiłam ;/ Oczywiście "choć" a nie "chodź" ehhhhhhhhhhhhhhhhhh kto mi dał tego mgr Odpowiedz Link
gaapa Re: II faza 16.04.07, 14:58 hej!no to romans kwitnie!hm,zdaje mi sie ze nie musisz sie za bardzo odchudzac bo samo spadnie!serio,zakochanie to taki niezwykly stanpizzy nie jadlam tylko cevapi,to taka chorwacka potrawa,kotleciki z mielonego miesa z grilla i taki pyszny chlebek pieczony (podobny do pizzy) i sos czosnkowy.tez myslalam ze pekne,zjadlam calutkie danie,a ostatnio odzwyczailam sie od obiadow.a na deser jeszcze byly lody!na szczescie dzis mam dyzur wiec raczej glownie serki wiejskie z grahamka to moje glowne jedzonko.ale zgadzam sie ze na 2 bez grzeszkow koniecznie trzeba przejsc!takze od dzis juz nie ma to tamtopiszcie babeczki! Odpowiedz Link
sihaja82 Re: II faza 18.04.07, 11:02 no laski, ladnie to tak? hihi, tylko pizze im w glowie i chorwackie przysmaki! Ania, fantastycznie z tym facetem, hehe, romans pelna geba! Ale i ja nie mam na co narzekac, jestem in luuuveeeee, hehehehe Wiosna, ptaszki cwierkaja, jest pieeeknie Ja to jestem ciagle z tym samym, co to juz kiedys o nim pisalam, chyba nawet na poczatku tego watku, no wiec jest bosko IDealnie sie dobralismy i wszyscy znajomi mowia wokol, ze idealna z nas para i ze takie zgranie sie rzadko zdarza Chyba w koncu trafil swoj na swojego )) A jak ja wygladam? Wysoka (okolice 180cm) 67kg, blond proste wlosy za ramiona (tak do stanika), niebieskie oczy... hehehe.... teraz to i ja sie czuje jak na portalu randkowym. W ogole moge Wam przeslac fotke na maila jak mi podacie. A co! W koncu piszemy tu tak dlugo, chetnie sama zobacze Wasze buziole!!! )) To co, wymieniamy sie fotkami baby? Ja dzis znowu na dietce, idzie ok, wieczorkiem silka Buuuuziole sihaja Odpowiedz Link
ania838 Re: II faza 18.04.07, 13:08 o matko Ja sobie cały czas wyobrażałam Ciebie (Sihaja) całkiem inaczej1!!!!!!!!!! Myślałam że masz około169 cm - a tu z Ciebie taka laska że hej!!!!!! Jak modelka Czyli pomysł z opisem nie był taki zły Chętnie zobaczę jak wyglądacie. Napiszę swój e-mail. Wyslijcie mi fotki jak macie ochotę a ja Wam później odeślę: aniak53@op.pl a jezeli chodzi o mojegoe chłopa to jest cudnie!!!!!!!!!!!!!!! Dopiero 2,5 tygodnia a ja sie czuje jakbyśmy byli ze sobą bardzo długo. Nie chce zapeszać ale ja sie czuje jakby to wkońcu był ten właściwy facet!!!!!! Na weselu pani młoda powiedziala do mojego partnera, ze my to chyba jesteśmy następni w kolejce . Na co on odpowiedziałe że spotykamy sie dopiero 2 tygodnie także chyba jest dobrze U mnie cały czas II faza z małymi słodyczowymi grzeszkami dzisiaj: 6- 2 kromki wasy z wedlinką, serkiem i warzywkami 11 - serek wiejski 13 - grejpfrut 16 - duszone brokułki z kalafiorwm i makaronem razowym i już zjadłam 4 kostki ,lecznej czekolady Dzisija idę na rowerki..... ehhhhhhhhhhhhhhh jaka to teraz przyjemność mmmmmmmmmmmmmmmmmmm Pozdrowionka Odpowiedz Link
sihaja82 Re: II faza 18.04.07, 14:00 No Ania, do modelki to mi troche brakuje Fotki juz poszly, wlasnie wyslalam, takze daj znac jak dostaniesz No pieknie kochana, romans widze dopiero sie rozwija Fajnie, na wiosne chyba ludzie jakos chetniej sie do siebie garna A czekolada sie nie przejmuj, ladnie jesz tak czy siak, kcal spalasz wiec jest ok hihihihi PP Buuuzka no i czekamy na dalszy ciag love story Odpowiedz Link
ania838 Re: II faza 18.04.07, 14:28 Dzięki za fotki ';* doszły o(",)o No niezła z Ciebie laseczka A ten boy to kto Wyslę Ci swoje zdjęcia jak pójdę do domku bo tu w pracy mam niewiele ie przejmuje sie tak bardzo ta czekoladą bo wkońcu coś mi sie od życia należy, ale skusiłam zie jeszcze dzisiaj na wafelka ehhhhhhhhhhhhh Myślisz że prawidłowo jem? Ja sie dzisiaj czuje jak słoń, ale jestem 1-3 przed @ wiec standart ...... a jak Was moje love story interesuje to z grubsza będe pisać co sie dzieje Odpowiedz Link
sihaja82 Re: II faza 18.04.07, 14:38 hehe Ania, dzieki, polechtalas moje ego, zeby tak jeszcze szczuplejszym byc.. ten boy to moj facet Pisz jak tam love story Ja tez czuje, ze koncu ten to TEN, ale zapeszac nie bede... Moim zdaniem jesz ok, a ta czekolada to moze zmien na gorzka? Albo jakis owoc zamiast? Kiedys dziewczyny pisaly, ze przez czekolade wlasnie nie mogly schudnac, a jak odstawily to kg polecialy. Ale tak jak pisalam, kcal spalasz, wiec mozesz sobie pozwolic na jeszcze wiecej przyjemnosci Buuzka i czekam na fotosy od Ciebie! Odpowiedz Link
gaapa Re: II faza 18.04.07, 18:51 o,tez chce zobaczyc wasze fotki!koniecznie!nella@gorny.be to moj mail.przyslijcie babeczki,ja tez obiecuje choc nie wiem jakie mam w kompie,chyba ze slubu tylko i to swojego kurcze,ale naprawde watek sie robi romansowy ze hoho...ale chyba tylko ja jestem juz taka starowinka co do diety to ostatnio troche grzesze wciaz lupiac pestki slonecznika i lody ale za to cwicze dzielnie.piszcie! Odpowiedz Link
sihaja82 Re: II faza 19.04.07, 07:32 Gaapa, za moment Ci przesle. Ania, z Ciebie to dopiero laseczka, ze hoho! )) W ogole inaczej sobie Ciebie wyobrazalam )) Hihihi, fajnie, ze sie tymi fotami wymienilysmy Ja od dzisiaj tez zaczynam cwiczenia, bo cos czuje, ze jakas wielka sie znowu robie.. A lato tuz tuz... Odpowiedz Link
ania838 Re: II faza 19.04.07, 07:50 eeeeeeeeeeeee jaka tam ze mnie laseczka Też myslę że dobry pomysł z tymi zdjęcimi.Ja mam teraz wrażenie jakbyśmy sie już znały. I wydaje mi sie ze nie pisze juz tak bezosobowo Jezu dzisiaj to jak słoń sie czuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napuchłam jak balon!!!!! Ostatnio tydzień prawie nie byłam na rowerkach i jak sie wczoraj w lustrach zobaczyłam to sie załapalam. Mam jakąs agresję na siebie. Od dzsisiaj ostra dietka. Bo znów dobijam do 50!!!! A to jest dla mnie najgorsze co moze być przekroczyć 50!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj też ide na rowerki i w sobote i niedziele. Ostro sie biore za siebie!!! Menu: 6 - 2 kromki Wasy z wedlinką, sałatką i ogórekiem 10 - jagurt naturalny z otrębami 13 - 3 mandarynki 15.30 - połowa torebki warzywek na patalnie i to chyba tyle........... Gaapa ja Ci później wyślę zdjątka jak będę w domku Bużka Odpowiedz Link
gosiaczek278 Re: II faza 07.05.07, 10:19 witam was dziewczyny, ja od dzisiaj na 2 fazie, i cieszę się baaaaaaaaarrrrrrrrdzo, bo w końcu mogę zjeść jakiś owoc. czekałam na to 3 tygodnie i 4 dni - tyle musiałam sobie narzucić fazy 1 bo mam mnustwo do stracenia. zawsze byłam puszysta - tak mówi mąż, ale ja zawsze to nazywałam gruba beka, a w lipcu jescze mi się dołożyło i to sporo - urodziłam bliźniaki. dopóki karmiłam było ok, ale potem już masakra. część dołożyły mi tabletki anty no i ja bez winy też nie byłam i jeszcze tłuste obiadki u teściowej. szczerze pisząc chciałabym stracić połowę swojej wagi, ale nie wiem czy to możliwe. narazie straciłam 11 cm w brzuchu - nie mam wagi i tylko jadę na mierzeniu swoich obwodów. więc te 11 cm w brzuchu to chyba dużo??!?!? bardzo przestrzegam regulaminu w diecie, ale jestem tylko człowiekiem i czasem mam zachcianki. nie wiem jednak co oprócz owoców mogę jeść , co tylko czasami a co w ogóle. pomóżcie mi zgrabne plażowiczki!!! pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
ania838 o(",)0 20.04.07, 07:47 Hej kobietki kochane ;* Mnie juz jest dzisiaj troszke lżej....... Wczoraj wkoncu na obiad zjadłam 2 kromki chrupiego pieczywa z wedlinką i warzywami potem byłam na rowerkach a wieczorkiem obaliłyśmy z przyjaciółką winko wytrawne a przegryzałyśmy serkiem Dzisiaj planuje: 6- 2 kromki Wasy z serem i warzywkami 7.30 - zjadłam takie ciastko, jak byłam na kawce o srednicy 4 cm ....no cóż 10 - jogurt naturalny 13 - jabłko (ależ sobie wielkie kupiłam) 16 - warzywka na patelnie Wczoraj rozmawialam z przyjaciólką i powiedziała mi że ja nie moge schudnąć bo za mało jem!!!!! No i chyba z jednej strony ma racje a z drugirj jak zacznę jesc wiecej to będę tyć...... hymmmm no i sama nie wiem. Mojego faceta o to nie zapytam bo on też mówi ze za mało jem, wiec bedzie mi kazał jesc wiecej A Wy jak myślicie? Gaapa wysłalam Ci zdjęcia Czekam na Twoje Pozdrowionka Odpowiedz Link
tripcafe Re: o(",)0 20.04.07, 13:39 Czesc kobity! Widze ze jak zwykle tylko mi nie idzie Bycie pontonem jest dla mnie chyba rzecza naturalna i nie da sie tego zmienic Widze, ze sie fotami wymieniacie, ja teeez che Was zobaczyc! Siebie tez mogie pokazac, hlehle Moj mejlik: tripcafe@gazeta.pl Buziaxy! Odpowiedz Link
gaapa Re: o(",)0 20.04.07, 14:22 dzieki za zdjatka!Aniu tez Ci juz wyslalam swoje.ale naprawde jestescie super babeczki!Ania,naprawde malo jesz i wygladasz tez tak ze nie powinnas juz chudnac wiecej.tak jest w sam razowo.ale zgadzam sie,ze im mniej sie je tym wolniej sie spala.nawet jak sie cwiczy i wzrasta masa miesniowa to metabolizm tez sie polepsza-im wiecej miesni tym wyzszy metabolizm.a jak sie maloutko je caly czas to potem naprawde organizm wszystko magazynuje bojac sie znow chudej diety.moze po prostu powinnas jesc wiecej bialka miesa,ryb.nie mowie oczywiscie zeby sie objadac slodyczami czy chlebem ale chudsze rzeczy mozesz naprawde spokojnie jesc,nie martwic sie i nakrecac metabolizmja ostatnio mam malo energii do cwiczen,dieta tez mi kiepsko idzie.ale juz dosc tego!dzis lece na fitness i juz sie pilnuje mocno!zaczne tez wpisywac co jem,musze sie kontrolowac.buzka! Odpowiedz Link
ania838 Re: o(",)0 21.04.07, 10:09 Dzięki Gaapa za rady. Bardzo mi miło że uważasz że nie powinnam chudnąć. Ja tak naprawde to chcialabym przede wszystkim spalić troszkę tłuszczyk, bo mam go zwłaszcza na brzuchu. A na tej dietce jestem od tak dawna ze już nawet nie pamiętam , ale przecież malutko schudłam i ciągle grzeszę ;P. Chyba to jest tak że to dziala na moją psychikę. Sama świadomość ze jestm na diecie powoduje ze uwazam na to co jem. Tak naprawde to ja juz chyba na III fazie jestem. SB stała sie dla mnie sposobem na życie i odżywianie. A poza tym to do forum juz sie tak przyzwyczaiłam i uzależniłam że codziennie musze zajrzec i cos napisać. Z wagą w sumie nie ma dramatu a co najważniejsze nie rosnie tylko jest w miejscu. Jeśli więc szanowne koleżanki pozwolą zaostanę z Wami. Ps. aha a Wy kochane to z czego chcecie chudnąć?! Sihaja??? Gaapa??? Takie laski z Was że hej Tripcafe za chwilke wyśle Ci zdjęcie i czekam na Twoje Odpowiedz Link
martyna540 Re: o(",)0 21.04.07, 14:37 No proszę chwila nieobecności a tutaj TYLE zmian...ja oczywiście tez poprosze o fotki jak można...Martyna540@wp.pl Ja jestem najmłodsza bo mam 18 latbląd długie naturalne włosy (troche za stanik)zielono niebieskie oczy mam 172 wzrostu...z wagą to różnie...;p...ja jak znajde jakieś fotosy to tez wam prześle Odpowiedz Link
gaapa Re: o(",)0 21.04.07, 16:23 Ania a Ty w ogole ile schudlas na tej diecie?tak mi sie wydawalo ze caly czas tak malo wazylas,ale moge nie kojarzyc.mi dzis tak srednio idzie,zjadlam kilka kostek gorzkiej czekolady,a przede mna impreza u kolezanki(wchodziny).ale z pewnoscia beda tez sbckie przekaski w rodzaju pomidorkow koktailowych czy serow plesniowych czy salatek(to roznie z tym bywa czasem sa bardziej z dozwolonych produktow czasem mniej no i oczywiscie z alkoholi tylko wino czerwone.tak juz mi weszlo w nawyk,staram sie w ogole nie pic piwa.a wczoraj dzielnie cwiczylam na silowni.a skad w ogole jestescie?ja z Bialegostokuwybieracie sie gdzies na majowy weekend?ja mam wszedzie daleko ale gdzies sie wybiore.milego popoludnia.p.s. ja tez sie uzaleznilam od forum.Martynka,wyslij fotki Odpowiedz Link
martyna540 Re: o(",)0 22.04.07, 16:24 Gaapa wyśle fotki jak bd miała.."Ania-Mania"..dzięki za fotenje...ja dziś nie esbecko bo ide na impreze zjadłam kawałek ciasta i zupe z ziemniakami;p...zmykam się szykowaćbuziolce...laski wysyłajcie mi zdjęcia!! Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 23.04.07, 11:57 Jak tam po weekendzie kobitki? U mnie tak sobie, wiec dzisiaj juz zaciskam pasa... hehe na wage nie wchodze, bo nei chce sie stresowac, ale po spodniach widze, ze raczej ostatnio mnie nie ubylo W ogole pogoda jakas beznadziejna i humor nie taki Czekam na cieplejsze dni. Co tam u Was laseczki ? Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 23.04.07, 12:08 Hej. U mnie w weekend w miarę przyzwoicie było. Za to dzisiaj jak szłam do pracy kupilam sobie gorzką czekoladę i już połowę zjadłam . No strasznie mnie naszło..... A tak wogóle od rana już zjadłam 2 kromki Wasy z warzywkami i serek wiejski. Obiadu dzisiaj nie będzie bo prosto z pracy jade do fryzjera, potem na solarium, po sukienke do krawcowej, z sukienką do pralni i mi zejdzie przynajmniej do 20. Kupiłam sobie Activie do picia to w miedzy czasie sie napije. U mnie waga na stałym i niezmiennym poziomie... Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 23.04.07, 13:19 hej.u mnie tak srednio tez,weekend imprezowy,wczoraj dochodzilam do siebie.dzis serek wiejski i dwa kawalki pizzy w pracy,mielismy okazje,glupio bylo nie jesc.za to do konca dnia serek wiejski,moze jakies jablko.chce ten tydzien sie rygorystycznie poodchudzac przed weekendem majowym,takze serki to podstawa teraz u mnie.piszcie.Ania,gdzie sie wybierasz,znow masz wesele? Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 23.04.07, 13:27 Nio ja znów w sobotę na wesele i znów obżarstwo sie szykuje . Jeju dobrze ze juz ostatnie to wesele ale szykuja sie 3 parapetowki. qrde człowiek musiałby sie chyba odizolować od ludzi zeby nie grzeszyć wogóle Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 23.04.07, 18:25 bryyy zgadnijcie kto do was wraca po raz milionowy od dzis bardzo sie staram. cholera, musze Wam powiedziec ze wrocily do mnie chyba wszystkie kg, ktore zgubilam od sierpnia 2006 cholera, a wazylam juz 70 kg i wygladalam jak czlowiek! choleeeera ( dobra, starczy jeczenia) myslicie, ze to mozliwe zebym do 16 czerwca zgubila z 8 kg? pozdrowy Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 24.04.07, 08:02 Trip, jak sie postarasz to pewnie, ze mozliwe Trzymam kciuki! U mnie wczoraj w sumie znosnie, ale to chyba tylko dlatego, ze caly dzien przespalam. No nie moge juz z ta pogoda!!! Nic mi sie nie chce!!!! Ania, Ty to masz dobrze Ciagle jakies wesela, imprezki Ja ide na weselicho dopiero w polowie czerwca. I potem w lipcu i koniec Mam nadzieje, ze w przyszlym roku sie zacznie z tymi weselami juz na dobre, hehe Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 24.04.07, 15:52 U mnie po weekendzie w sumie dobrze...miałam impreze w niedziele (18-stka) mi jak zwykle do imprezy nie grzesze ale na imprezie tak i dzień po tez;p...jakoś sie nie moge pozbierać;p...ja musze teraz zacisnąc pasa bo lato się zbliża trzeba mieć fajniutkie ciałko...kurde musze wziąć od przyjaciólki zdjęcia to wtedy wyśle Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 25.04.07, 18:02 tego, baby, co wy, spicie? czy tak ucztujecie ze az wstyd sie przyznac ? ja sie powoli przestawiam na sb i idzie mi calkiem przyzwoicie Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 26.04.07, 07:32 Hej kobitki. Tripcafe ja cały czas jestem i zaglądam ale nie miałam czasu czegoś napisać. Wczorajsze menu: 5.30 - 2 kromki Wasy z wedlinką i warzywkami 11.30 - serek wiejski light 16 - 2 kromki Wasy z wedliną i warzywami 19 - 2 plasterki szynki z indyka i byloby pieknie gdyby nie 4 czekladki merci i 4 michaszki ...... No tak mi sie chce ostatnio czegoś czekoladowego ze nie moge sie powstrzymać Najgorsze ze od ponad tygodnia nie jadlam gotowanego obiadu . Nie chec mi sie ugotować a jak zobaczyłam jak mama ugotowała wczoraj zalewajke na skórach z boczku to mi sie odechciało takiej zupki A dzisiaj: 6 - 2 jajka na twardo+ 2 łyżki pomieszanego majonezu z chrzanem + 2 kromki Wasy+ 2 plasterki szynki z indyka + 4 plasterki pomidora, 4 plasterki ogórka, 4 plasterki rzodkiewki i liść sałaty!!!!!! oł chyba przesadziłam 11 - jogurt naturalny + łyzka musli 13- kiwi (hihihih ciekawe czy je wkońcu zjem bo mi w szufladzie w pracy od poniedzaiałku leży o(",)o ) 16 - jakiś obiad....... hymmmmm może coś ugotuje......... nio to chyba tyle tiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa juz 2 michaszki zjadłam, ale to były ostatnie jakie były w pracy o 17.30 ide na roweki i jutro też ide a w poniedziałek zapisałam sie na roweki i na aquaaerobic!!!! Ciekawa jestem czy fajnie będzie bo słyszałam wiele pozytywnych opinii. A co u was dziewczynki???? Pozdrowionka Ps. (dla wtajemniczonych) miłość kwitnie Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 26.04.07, 10:06 Jeju Ania jak Ci tego aqua aerobicu zazdroszcze. Koniecznie pisz jak Ci sie podobalo, ja nigdy nie bylam, ale slyszalam, ze ponoc rewelacja! A u mnie ok, powoli sobie chudne, czasami jest lepiej, czasami gorzej.. staram sie regularnie cwiczyc i nie jesc glupich rzeczy. Nadal jestem na jedynce, chyba to juz jest moj sposob na zycie, hehe. Raz w tygodniu wpadnie moze jakis ryz czy kasza, a tak to same bialko i warzywa. Czasami jablko. Planuje niedlugo odstawic kawke. Albo pic co drugi dzien chociaz, bo uzalezniona jestem, bardziej od kawy niz slodyczy... Nie mowiac juz o fajkach... Weekend tuz tuz )) Milego dzionka plazowiczki! Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 26.04.07, 16:20 hej!ja dzis znow na dyzurze i sadzilam ze jak zazwyczaj latwo z dieta ale troche juz czekolady zjadlam w pracy i kawalek sekacza ale tak generalnie chyba nie jest zle,mysle ze widac juz efekty cwiczen.ubrania sa luzniejsze i jakos wciaz slysze ze chuda jestemale to pojecie wzgledne,tak sie wydaje gdy sie odrobine schudnie...ale najbardziej sie ciesze na wolny weekend!juz sie nie moge doczekac.pogoda jest tez super wciazpozdrawiam Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 27.04.07, 12:04 hej normalnie nie wierze!!!!!!!!!!!!!! zwarzyłam sie dzisiaj na wadzę w pracy na której warzę sie co jakieś 2-3 miesiące (bo cześciaj mi głupio). To jest waga elektroniczna, wiec dokładniejsza od tej która mam w domku. Czy sie odchudzałam bardziej czy słabiej nigdy nie warzyłam na niej mniej niz 52,5 kg, oczywiście w ubraniu, po śniadaniu albo II. W domu zawsze waze sie nago i na czczo, wiec stąd ta różnica (w domu najczesciej około 49-50 kg). ............No i weszłam dzisiaj na ta wage w pracy a tu niespodzianka!!!!! 50,5 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w ubraniu, po sniadaniu i 2 kawach, czyli zrzuciłam 2 kg jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Qrde nawet nie wiem ja sie to stało bo ostatnio nie odchudzam sie zbyt drastycznie. Oznacza to że rano wazę około 48 kg. Jeny ale szczeście A dzisiaj: 6- 2 kromki wasy z wedlinka i warzywkami 11 - koktajl z owoców leśnych (200 ml jakaś nowość z Danone - nawet niezły tylko sporo węgli) 13 - kiwi a co wiecej to jeszcze nie wiem Buziaczki Odpowiedz Link
ka_enigma GRATULACJE 27.04.07, 14:00 SUPER...gratuluję Ci Twojego wyniku!!!!!! Ja jestem dopiero 6 dzień w fazie pierwszej i jeszcze się nie ważyłam zważę się po siódmym dniu (ósmego rano) ale czytam wasz wątek bo niedługo mnie też to czeka. Gratulacje!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ania838 Re: GRATULACJE 27.04.07, 17:46 oooooooo dziękuję ślicznie Witamy Cię w naszym gronie az sobie kupiłam piwko dzisiaj i właśnie piję. Jeszcze się tak bardzo nie cieszę, bo czeka mnie wesele, wiec pewnie coś przybędzie . Mam tydzien wolnego, wiec będę sobie gotowała warzywka to moze jeszcze coś spadnie bo popołudniami szykują sie wypady ze znajomymi na piwko i grilek pewnie jakis sie trafi wiec trzeba będzie porządnie kombinować. Jeju ja naprawde nie wiem jak to sie stało Może waga była popsuta ;P Morał z tego taki ze lepiej wazyć sie rzadziej. Oczywiście to mam zastosowanie jeśli umiemy rozsądnie jeść i pilnować sie, żeby nie było tak ze jak sie ockniemy i zwazymy to będzie 5 kg do góry..... ehhhhhhhhh no super........ haallloooooooo a reszta to gdzie sie podziała ;/ ....sihaja,gaapa,tripcafe,Martynka...... nie wstyd Wam że mamy nową koleżanke a Was nie ma szybciutko sie meldować Buziaczki ka_enigma ;* Odpowiedz Link
tripcafe Re: GRATULACJE 27.04.07, 23:03 Zjadlszy makaronu z warzywami miske melduje sie grzecznie hiehie Ale serio sie staram, slodycze juz prawie zarzucilam Buziaki Z innej beczki- jakies plany na "dlugi "weekend macie? Odpowiedz Link
gaapa Re: GRATULACJE 29.04.07, 10:54 wiatm nowa kolezanke!Ania to gratulacje ale ja tez sie ciesze bo waze juz 49 kgchoc nie wiem jak to mozliwe bo weekend imprezowy.mam zamiar jeszcze dalej sie starac,zobaczymy co bedzie.dzis jade na kilka dni na mazury z rowerami,mam wiec nadzieje ze nie przytyjeszkoda tylko ze pogoda ma sie zepsuc.zycze milego weekendu,Ania jak tam wesele? Odpowiedz Link
ania838 Re: GRATULACJE 29.04.07, 12:55 Hej Troszke mam kaca .................... Super było na weselu ...wybawilam sie, wyskakałam ze hej. Jedzenie na szczescie nie było rewelacyjne, wiec zjadłam dużo mniej niz na poprzednim weselu. Ale i tak tego było oczywiście bardzo dużo, takze waga delikatnie w góre , no cóż mozna było sie tego spodziewać . Dzisiaj oczywiście jeszcze nic nie jadła....nio oprócz mandarynki Chyba dzisiaj zjem jakąś kiełabaske z grilla, a od jutra znów trzeba pasa zacisnąć coby efekty nie poszły na marmne. Gaapa super pomysł z tymi rowerkami. Zazdroszcze Ci. Ja jutro ide na moje - stacjonarne. Qrde przerąbane z tą pogodą . Cały tydzień mam wolne, to pospacerowałabym sobie a tu taka lipa ale mimo wszystko zycze udanego weekend.... ja oczywiście będę sie codziennie tu meldować i mam nadzieje że Wy również Buziaczki Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.05.07, 13:35 ...................... ale tu cisza . Pewnie imprezujecie na całego ;P Ja w miare grzecznie, choc dzisiaj będę miała na obiad pierożki. Wczoraj była butelka wina wytrawnego wypita z psiapsiółką a dzisiaj lekki kac i moralny i ten drugi. Dzisiaj wieczorkiem ide na kręgle ze znajomymi wiec bez piwka sie nie obejdzie. Mam mały problem z moim chłopem, bo wszyscu mu mówią ze nic nie jem ;/. Najpierw moi koledzy z pracy mu to powiedzieli a wczoraj moja przyjaciółka i tak sie tym przejął, że chodzi i ciagle mi kaze coś jeść.... okropny jest poprostu.......... nommmmm u mnie tyle a jak u Was? Pozdrowionka w ten zimny dzień Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 04.05.07, 07:54 No nie kuleżanki Gdzie Wy jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sama zostałam czy co??????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak tam u Was?? Ja sie w miare trzymam tzn. waga na niezmiennym poziomie. Troszke popiłam przez ten weekend, tzn. we wtorek 2 piwka, w środe 2 drinki i wczoraj 2 piwka (byłam na kręglach no i nie dało sie inaczej). Jem sobie ogólnie chyba tak II-go fazowo. W środe zrobiłam sernik na zimno bo tak mi sie strasznie chciało. Mam nadzieje ze nie ma za dużo węgli. Dzisiaj ide na rowerki i jutro rano też................. yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy i przez to że Was nie ma to nawet nie wiem co mam pisać halllllllllllloooooooooooooooooooooooooooooooooo jest tu kto???????????????????????????? Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 04.05.07, 15:12 hej!ja na razie nie pisalam bo nie ma sie czym chwalic:weekend byl fajny,ale niestety pizza,chipsy,piwo dobrze ze chociaz mialam przez 3 dni sporo aktywnosci fizycznej.dzis juz grzecznie,serki wiejskie,jogurty,troche chlebka ciemnego,biore sie znow za siebie.dzis jestem w pracy,chyba dobrze bo calkiem bym sie rozleniwila i rozpasla.jutro tez na silownie ide.piszcie co u was Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 06.05.07, 14:59 Hej kobity..witam serdecznie nową koleżanke...a jeśli można wiedzieć to skąd koleżanka jest??...ja byłam nad jeziorkiem wczoraj u kuzyna na 18-stce więc ciągle w biegu...ze spuszczoną głową wracam na 1 faze bo poszalałam przez weekendzik majowy chociaż ciągle w ruchu byłam to i tak pewnie nie spaliłam tego co zjadłam;p...no cóż;p...przytyłam w udach a dziwnym cudem boczki mi zmalały...dziwne bardzo;p....heheh.....Aniu gratuluje tych 2 kg....Ty taka wytrwałą jesteś ze prawie wogóle nie grzeszysz;p...tylko pozazdrościćpozdrawiam kobity Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 06.05.07, 15:06 Dziewczyny,piszcie co u was!u mnie tez Martynko po weekendzie majowym beznadziejnie,moze nie przytylam jakos tak wagowo,ale tkanka tluszczowa jest lekka i obawiam sie ze jest mnie troche wiecej...weekend byl super,mimo nienajladniejszej pogody,ale od jutra juz dosc niezdrowego zarcia...chociaz jak pomysle ze jutro do pracyw kazdym razie w piekarniku dochodzi karpatka (mam dzis gosci) to w lodowce juz sie ziebi zapas serkow wiejskich.trzymajcie sie Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 07.05.07, 07:41 No kochane wkońcu jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!! Myślałam ze sama zostałam. Martynko wcale taka wytrwała nie jestem i chyba mi 1 kg juz przybył, bo w weekend majowy sie nie oszczedzałam . W piątek i w sobote była pizza i piwek tez kilka wypiłam ..... NO cóż trzeba sie wziąść do roboty.... Mój jadłospis: 6.30 - 2 kromki Wasy ze wszystkim tzn. sałata, wedlinka, pomidorek, ogóreczek, rzodkieweczka, wiecie taka kanapeczka wiosenna 10 - pomarańcz 13 - serek wiejski 16 - jogurt 18 - kiwi nio to tyle, mam nadzieje ze menu wypali siedze dzisiaj do 19 w robocie wiec wieczorem juz chyba nic nie zjem, oby tylko w pracy nic mi w łapki nie wpadło, np. jakieś ciacho... Pozdrawiam cieplutko papapapa Odpowiedz Link
gosiaczek278 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 07.05.07, 10:24 -------------------------------------------------------------------------------- witam was dziewczyny, ja od dzisiaj na 2 fazie, i cieszę się baaaaaaaaarrrrrrrrdzo, bo w końcu mogę zjeść jakiś owoc. czekałam na to 3 tygodnie i 4 dni - tyle musiałam sobie narzucić fazy 1 bo mam mnustwo do stracenia. zawsze byłam puszysta - tak mówi mąż, ale ja zawsze to nazywałam gruba beka, a w lipcu jescze mi się dołożyło i to sporo - urodziłam bliźniaki. dopóki karmiłam było ok, ale potem już masakra. część dołożyły mi tabletki anty no i ja bez winy też nie byłam i jeszcze tłuste obiadki u teściowej. szczerze pisząc chciałabym stracić połowę swojej wagi, ale nie wiem czy to możliwe. narazie straciłam 11 cm w brzuchu - nie mam wagi i tylko jadę na mierzeniu swoich obwodów. więc te 11 cm w brzuchu to chyba dużo??!?!? bardzo przestrzegam regulaminu w diecie, ale jestem tylko człowiekiem i czasem mam zachcianki. nie wiem jednak co oprócz owoców mogę jeść , co tylko czasami a co w ogóle. pomóżcie mi zgrabne plażowiczki!!! pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
nikita1978 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 07.05.07, 11:01 łojezu a co to za dieta? by na kazdy posilek tak bidnie jesc a gdzie białeczko??? przeciez orgaznim zaraz zacznie sie bronic przed tak bidnym dostarczaniem watosci odzywczych nie przesadzacie panny?? jesc co 2,5-3 godziny by rozkrecic metabolizm, i pelnowartosciowe jedzonko a nie pomarancza a za 3 godziny kiwi to juz lekka przesada po takim odzywniau to jak zjesz 1 kromke ciemnego to zaraz przytyjesz Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 08.05.07, 07:42 hej jak am dziewczyny?ja na razie jeszcze czuje sie srednio,ale juz powoli sie rozkrecam.i wracam na fitness dzischoc pogoda nie sprzyja Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 08.05.07, 13:59 Chyba masz rację z tym jedzeniem, ale boje sie ze jak zaczne jesc wiecej to zaczne tyć. Dzisiaj moje menu wygląda podobnie bo znów jestem w pracy od 7:30- 20. Jutro obiecuje zjesc cos pełnowartściowego. Dzisiaj zjadłam kilka czekoladek i mam ogromne wyrzuty sumienia buuuuuuuuuuuuuuuuuu. Strasznie mnie ostatnio kusi. O jutra koniec ze słodyczami bo jak nie jem to nie jem a jak zaczne to już koniec.......... jem i jem...... Jutro na szczescie na rowerki ide wiec troszke spale pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 09.05.07, 19:04 sie macie laski dawno mnie nie bylo, ale dluuugi weekend byl, kompa niet, wiec teraz wracam. chyba schudlam hehe, bez specjalnego wysilku, nie zrac kosmicznych ilosci jedzenia po prostu. w zeszlym tygodniu mieszkalam z kumpela i sie razem odchudzlysmy hehe, lykalysmy jakies kropelki hamujace apetyt, ale pod koniec znow nie bylo zbyt dietetycznie, bo w Toruniu pierniki kupilysmy, pozniej jeszcze jakies chipsy. od pocztaku tygodnia jem malo, ale jak juz jem to chyba zbyt czesto slodycze. trza to zmienic sora, jesli bezskladnie pisze, ale sie rozsmieszylam strasznie buziaki Odpowiedz Link
mako.mako przyłączam się do Was :)) 11.05.07, 15:32 Witam dziewczyny Byłam na I fazie, trochę schudłam a moja waga od kilku dni stoji w miejscu. Postanowiłam przejść na II fazę. Jeżeli można to napisze Wam dzisiejsze swoje menu i oceńcie czy jest ok I śniadanie: 2 wafle ryżowe SONKO z 2 platerkami polędwicy z indyka, posmarowane serkiem Figura 3% i ogórek małosolny II śniadanie: serek wiejski light 3% z pomidorem i bazylią Przekąska: jabłko Obiad: fasolka po bretońsku SB kolacja: tego nie wiem? może serek light ze słodzikiem i cynamonem. i jak? są jakieś błędy? a tak ogólnie to jaki chleb można jeść? chrupki Wasa można? Odpowiedz Link
gaapa Re: przyłączam się do Was :)) 13.05.07, 10:42 mysle,ze zamiast wafli ryzowych (z tego co pamietam taki rodzaj ryzu ma wysoki IG mimo malej wartosci kcal) lepiej jest jesc pieczywo zytnie (chrupkie albo schulstadt). dziewczyny co z Wami?nic sie nie odzywacie!u mnie bz.wciaz 50kg,ale ostatnio za malo sie staarm,chyba juz tak zostanie a dzis na obiad lasagnia,niestety obiecalam mezowi.pozdrawiam Odpowiedz Link
mako.mako Re: przyłączam się do Was :)) 13.05.07, 10:49 Dzięki za odpowiedź. To kiepsko z tymi waflami ryżowymi bo kupiłam 4 paczki Dzisiaj znowu zgrzeszę bo idziemy na obiad do znajomych Odpowiedz Link
ania838 Re: przyłączam się do Was :)) 13.05.07, 11:48 Hej kobietki..... No ja ostatnio srednio sie trzymam no i nadrobilam 1,5 kg buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Ale od jutra ostro biorę sie za siebie i wpisuje systematycznie moje menu bo to mnie motywuje Dalej regularnie chodze na rowerki no i wkońcu wybrałam sie w piatek na Pilates i mam dzisiaj takie zakwasy ze szok , ale to znak ze działa. Jesli ktoś lubi powolne i relaksujące ćwiczenia to polecam. Ja sobie wymysliłam ostatnio taka strategie ze w poniedziałek i środę będę chodzić na rowerki a w piatek pilates mam nadzieje ze zadziała bo oponka jak była tak jest Wczoraj spotkałam sie z koleżanką (nie widziałyśmy sie jakiś czas) i ona mówi do mnie ze schudałam, a ja tak naprawde przeciez przytyłam. To chyba efekt ćwiczeń, bo juz kilka osób powiedziało mi ze mi sie sylwetka zmieniła, wiec chyba jest ok. Ale i tak sie biore od jutra za siebie. Postaram sie trzymać I faze z owockami, czyli tzw. sb "półtora" no to chyba tyle..... melduje sie jutro rano Buziaczki Pozdrawiam Odpowiedz Link
martyna540 Re: przyłączam się do Was :)) 13.05.07, 13:06 ja teraz staram się na śniadanie jeść jakiś chlebek albo otręby bo stwierdziłam ze życie bez chleba to jakaś porażka;p...to nie ma sensu;p...bo jak odmawiamy sobie tylu rzeczy to jak coś zjemy to od razu tyjemy...np. w 1 dzień 1 kg..to jest przesada moim zdaniem... Odpowiedz Link
martyna540 Do nikita1978 13.05.07, 13:10 Masz racje nikita1978 z tym jedzeniem...ale moze nam podpowiesz jak napędzić ta przemiane materi??......co mamy jeść??.....napisz przykłądowy jadłospi bardzo prosze...bo chce się odżywiać zdrowo i jeść tak cały czas...mam już dośc głodówki albo 1 fazy...prosze o pomoc!!....bo nawet jak bd jeść więcej ale bd się tak odzywiać cały czas to schudne tak poprostu;p...pozdrawiam i dziękuje zgóry za odpowiedz Odpowiedz Link
martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 13.05.07, 15:44 Ale zjadłam nie dobry obiad...bleeh...pierś gotowana i kalafior...ale mi nie dobrze;p...co wy sobie robicie na obiadki??...bo już mi powoli brak pomysłów...ciągle pierś albo schab i sałatka z sałaty;p....jedzenie ogólnie bez smaku;/;p...no ale cóż...;p...jak chce się wyglądać to trzeba cierpieć;p Odpowiedz Link
ania838 Wróciłam o(",)o 14.05.07, 07:57 Witam dziewczynki kochane ;P Tak jak wczoraj obiecałam dzisiaj wróciłam na dietke i to porzadnie, bo trzeba jeszcze 3 kg zrzucić Wiem ze pewnie ktos mnie skarci za dzisiejsze menu, no ale musze troszke pasa zacisnąć: 5.30 - bułka grahamka z serkiem Tartare, pomidorkiem, ogórkiem i rzodkiewką 7 - 3 kostki gorzkiej czekolady 10 - jabłko 13 - 2 mandarynki 15.30 - serek wiejski light no i w sumie chciałabym zeby na tym sie skonczyło, ale na 16.30 ide na rowerki i po nich moze jeszcze zjem jakis plasterek wedlinki aha no i szykuje sie nielada wyzwanie na dzis, bo mamy w pracy imprezkę..... 60 urodziny szefa i ma być szampan i tort. Postaram sie nie zjesc tosta, ale nie wiem czy takie oszustwo przejdzie ale spróbuje Martynka dołaczasz sie do mnie??? Gaapa????? Tripcafe???? a zreszta wszystkich wzywam do poprawy ;P Buziaczki Odpowiedz Link
martyna540 Dołaczam do Ciebie Aniu:) 14.05.07, 08:38 Jasne ze dołączam do Ciebie Aniu...dziś zaciskam pasa i robie sobie tydzień 1 fazy czasem może jakiś owocek wpadnie...pozdro*** Odpowiedz Link
madziuus Re: Dołaczam do Ciebie Aniu:) 16.05.07, 13:43 ja ostatnio próbowałam wrócić na plażęo wytrwałam 2 dnii nic z tego.. a pomyśleć ze kiedyś byłam taka pełna motywacji i wogóle.. Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 15.05.07, 12:53 No i u mnie wczoraj był dramat .... Niedość że zjadłam torta to wypiłam kilka lampek szampana i poprawiłam 2 kawałkami pizzy Na szczescie poszłam popołudniu na rowerki a trening był na spalanie wiec chyba cos tam spadło..... Dzisiaj: 5.30 - jajecznica z 2 jajek + mały pomidorek + cebulka i zioła prowansalskie 7 - 3 kostki gorzkiej czekolady 12.30 - sałatka owocowa.... mniam, zrobiłyśmy sobie z dziewczynami z pracy 17 - serek wiejski niom to chyba tyle Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 15.05.07, 20:18 ojej,Ania to naprawde malutko.ja dzis cwiczylam twardo,lubie ten stan kiedy wracam z aerobiku,ciezko mi natomiast sie do niego zebrac...w tym tygodniu tez juz sie biore za swoja diete,bo w weekend za duzo grzeszylam.od jutra chyba zaczne pisac swoj jadlospis to bardziej mobilizujace.mam tylko problem bo ostatnio nalogowo jem pestki slonecznika,nieladny nalog choc dosc zdrowy w zasadzie.a co wy podjadacie tak w ogole?ja w pracy pieczywo chrupkie wasy zytnie.teraz jestem przed okresem i jakas taka spuchnieta jestem Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 16.05.07, 07:55 Hej. Wczoraj zjadłam tylko tyle ile napisałam . Dodatkowo przez 2 godziny biegałam po sklepach, wiec troszke aktywności również było Mój facet jak sie dowiedział ile wczoraj zjadłam to mi sie oberwało ;/. Powiedział ze o siebie nie dbam i dzisiaj będzie porzadny obiad (tyle ze jego obiad będzie o 20 ;/ ) no ale musze troche zjesc bo mi nie da żyć :0 Jezeli chodzi o podjadanie to mnie jakczesciej w pracy jakas czekoladka w łapke wpadnie albo jakis orzeszek bądź ciasteczko...... A pieczywko Wasa to jem na sniadanie Gaapa ja tez jestem przed @ i czuje sie jak słoń mimo takiego jedzenia. Nienawidze tych kilku dni przed. Chodze jak bomba atomowa, która lada moment moze wybuchnąć. Ale spodziewam sie ze w weekend nadejdzie @ Wpisuj menu Gaapa to moze cos podpatrze :0 a moje dzisiejsze wyglada tak: 6 - 2 kromki Wasy z warzywkami i wędlinką 7 - 4 kostki gorzkiej czekolady około 11-12 będziemy sobie robić z dziewczynkami z pracy II sniadanko, a będziemy jadły: pomidorki z serem mozarella + bazylia + chlebek razowy bądź graham. Tego chlebka to pewnie zjem takie 2 kromeczki kwadratowe. Nom ..... to wtpasione sniadanko bedzie 15.30 - jabłko 20 - obiad mojego chłopa tzn. makaron z sosem z sera plesniowego i śmietany ( no troszke to nie esbeckei ale chyba sie dzisiaj nie wykrece ) na 18.30 ide na rowerki to sie troszke zrzuci Buziaczki Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 17.05.07, 07:49 No i co się kochane z Wami dzieje??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sama tu zostałam czy co???????????????????????????????????? ale mam ostatnio ciśnienie na czekolade no nie mogę sie poprostu powstrzymać Dzisiaj juz zjadłam 1 kawałek bounty i 2 kostki nadziewanej czekolady a poza tym na śniadanie 2 kronki Wasy z wędlinką, serkiem Hochland light i waryzwkami do pracy mam serek wiejski i jabłko. Po pracy ide z mama "polatac po sklepach" wiec nie wiem co bede popołudniu jadła Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakiegoś kompana, bo smutno mi tu samej Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 18.05.07, 13:06 hej!niestety,swojego menu tu nie zmaieszcze bo sie wstydze troche.dzis juz byl paczek w pracyale mam zamiar cwiczyc dzis ostro na silowni wiec jakos to bedzie.co do slodyczy to mam problem tez ostatnio.a w weekend robie wchodziny grillowe wiec i piwo tez bedzie.Ania jak tam Twoja love story?piszcie dziewczyny Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 18.05.07, 14:21 no nareszcie ktoś tu sie pojawił u mnie Gaapa tez nie jest najlepiej z dietką . Wczoraj wieczorem wypiłam pół butelki wina czerwonego, przegryzłam ćwiartką okrągłego sera pleśniowego Figura i 4 plasterkami wedliny..... bez komentarza.......................... a dzisiaj: 6 - kubek mleka i 2 kromki chałki z masłem (no tak mi sie wczoraj zachciało jak ją w sklepie zobaczyłam ze szok...), zjadłam i oczywiście wyrzuty i zgaga ..... szok bo nigdy jej nie miewam 10 - serek wiejski 12 - jabłko 14 - sałatka z tuńczyka, ananasa, sera żółtego wedzonego, kukurydzy i majonezu i keczupu - wiem wogóle nie eSBecka. I zjadłam jej sporo bo jadłam z michy i nie wiem ile to było ale czuje sie teraz jak opas...... o 17 ide na Pilates to troche ta moja oponke pocwicze a tak poza tym to zjadłam jeszcze 4 kawałki czekolady mlecznej i 2 zozole co do love story....... no to narazie jest cudnie, ale prawie codziennie jest walka o jedzenie bo mój facet je dużo i wieczorami i wscieka sie ze ja nic z nim nie chce jeść . A juz mi zapowiedział ze na jutro wieczorem szykuje spagetti... masakra Gaapa???? co myślisz o jakiejs poprawie od poniedziałku??? Ja sie juz czuje jak słoń mimo ze waga w miejscu. Pomyślałam ze jadłabym na sniadanko jakies delikatne kanapeczki a w pracy pomidory lub jabłka a na obiad tez jakies warzywka. Zeby chodź tydzien tak wytrzymać to spadłoby 1-2 kg. jak myślisz?? Odpowiedz Link
ania838 Słoneczna niedziela o(",)o 20.05.07, 11:29 no i podjęłam walke..... wczorajsze menu.... 8- 2 parówki cielęce z 2 kromkami chlebka pytlowego (taki był świeżutki.....mniam) 11 - zielone jabło 13 - 4 plasterki poledwicy sopockiej + 2 rzodkiewki 15.30 - troszke sałatki z tuńczyka (na szczescie znacznie mniej niz w piątek) i to tyle...... chop mój spagetti nie zrobił, bo był zmęczony, co mi było oczywiście na rękę wieczorkiem wypiłam malutką lampeczke winka wytrawnego i zjadłam 2 kostki czekolady... niommmm i juz mi dzisiaj troszke lżej a dzisiaj: 9 - 2 kromki chlebka pytlowego z 1 plasterkiem szynki, 1 plasterkiem serka Hochland light i warzywkami teraz sobie kawke pije a na obiad chyba sobie kupię makrelkę bo strasznie mi sie zachciało no jak tak dalej bede sie trzymac to moze zrzuce te 3 kg. Gaapa a jak tam u Ciebie Odpowiedz Link
gaapa Re: Słoneczna niedziela o(",)o 20.05.07, 15:30 hej!Ania,nie przejmuj sie kurcze,trudno jest tak sie caly czas pilnowac,raz jest lepiej a raz gorzej.ja jestem podlamana bo na czczo waze niby te 50 kg ale juz w ubraniu wieczorem 52!zla jestem bo ostatnio musialam wazyc zdeydowanie mniej na czczo bo wazac sie w ubraniu bylo 2 kilo mniej.a jak u Ciebie teraz z waga Aniu?ja wczoraj robilam impreze,grilla,wypilam 3 piwa za to jadlam dosc sbcko.ale czuje sie gruba po prostu a te upaly nie zachecaja mnie do wysilku fizycznego.ale zgadzam sie z Toba ze od jutra trzeba sie wziac w garsc.choc ja i tak uwazam ze jesz naprawde malutko.powinnas jesc wiecej bialka,czy ryb...naprawde nie jestes glodna?a napisz jeszcze jak w ogole sie odchudzalas kiedys zdaje sie ze wazylas duzo wiecej,prawda?ale za to super ze jest slonko! ja dzis zajdlam juz serek wiejski,marchew,3 kostki milkiza to na obiad cos chudego,moze serek z jakas wedlina czy chudym mieskiem.niestety,mam jeszcze troche slodyczyale od jutra juz bede regularnie pisac co i jak. kurcze no musi cos ruszyc! ostatnio sobie folgowalam za bardzo i teraz sie wsciekam.ale sama jestem sobie winna,piszcie Odpowiedz Link
ania838 Re: Słoneczna niedziela o(",)o 21.05.07, 08:21 Gaapa kochana przeciez to naturalne, że wieczorkiem i w ubraniu waży sie te 2 kg wiecej . Moja waga dzisiaj na czczo wynosiła około 49, ale zawzieęłam sie tym razem i musze wkoncu do tego 47 dobić. Ja wczoraj strasznie mało zjadłam, tzn. tylko te kanapeczki rano, pół makreli na obiad i 3 kawałki (1cm ma 2 cm)ciasta, bo rodzice przywieźli mi z imprezy. Wieczorem strasznie zgłodniałam i jak przyjechałam o 23 to zjadłam plasterek sera Hochland light i 2 kawałki czekolady z orzechami. A od dzisiaj postanowiłam jeść porządne śniadania i kilka małych posiłków w ciągu dnia no i na dziaiaj zaplanowałam tak: 6 - 2 krmki chleba pytlowego, 1 plaster szynki, 2 plastry sera salami wędzonego (troszke tłusty) i warzywka (sałata, pomidorek, ogóreczek, rzodkieweczka) 7 - 2 kostki vzekolady z orzechami (dobrze ze sie juz skonczyła) 10 - pomarańcz 13 - jogurt naturalny + 2 łyżki otrąb 16 - jabłko po 19 - 2 krazki wafla ryżowego slim a co do mojego odchudzania..... kiedyś warzyłam ponad 70 kg (nie wiem dokładnie ile bo poczatkowo nie miałąm wagi w domu) i zaczełam sie odchudzać w 2 klasie liceum, czyli 7 lat temu. Przez piwrwszy rok prawie cały czas odchudzałam sie na kapuście. I wyglądało to tak ze 2 tygodnie bylam na diecie kapuscianej a potem tydzień przerwy i tak prawie cały rok az rodzice zaczeli interweniować . Najmniej wazyłam 44 kg, czyli jakies 5 kg mniej niz teraz. W sumie to jakos sie trzymam ale ciagle sie musze kontrolować, no a najgorsze to to ze tak mnie do słodyczy ciagnie..... no ale jesli bedzie sie to ograniczało tylko do czekolady to moze jkis efekt będzie. A w tym tygodniu planuje 2 razy Pilates i 2 razy rowery Miłego dnia Buziaczki Odpowiedz Link
gaapa Re: Słoneczna niedziela o(",)o 21.05.07, 21:28 hej.ooo to naprawde super Ci idzie!ja dzis trzymalam sie super,ale niestety znow dopadl mnie pestkowy nalog i troche pestek slonecznika sobie poluskalam i 2 kawalki ptasiego mleczka.ale na szczescie jutro i w czwartek mam dyzur wiec dieta bedzie latwa.niestety,pocwicze dopiero we srode.upalnie jest,nie lubie takiej pogody,tzn uwielbiam slonce ale nie lubie takich temparatur,na szczescie w domku jest juz przyzwoicie.ale coz,sezon plazowy sie zbliza,trzeba sie przyzywczajac.do jutra Odpowiedz Link
gaapa upal 22.05.07, 18:07 goraco...marze o truskawkach,jutro sobie kupie.pisze swoj jadlospis,choc nie jest zbyt dietetyczny: Sniad:1,5parowki cielecej,serek wiejski,kromka pieczywa chrupkiego,pol pomidora.jablko, obiad: serek wiejski,2 kromki pieczywa schulstadt,pomidor,3 wielkie plastry piersi z indyka (wedlina niestety), jablko,w miedzyczasie kilka biszkoptow do tiramisu i kulka raffaellomam nadzieje ze na dzis juz tyle...pisz tez Aniu co jesz,choc jak sie domyslam,malutko Odpowiedz Link
1dycha Re: upal 22.05.07, 22:14 gaapa, to sobie pojadłaś ja dostałam od chłopaka truskawki, ale niestety spleśniały - bo za długo czekały na moją dwójkę )) Odpowiedz Link
ania838 WODY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.05.07, 07:40 Hej kobietki Sorki za moja wczorajsza nieobecność ale byłam w delegacji w Lublinie cały dzień a potem u chłopa Wczoraj u mnie nie było eSBecko 5.30 - 2 kanapki z chleba pytlowego z wedlinka i warzywkami 10 - 3 wafele ryzowe 12 - piwko z soczkiem 13 - lody z automaty 15 - obiad w Sfinksie ("dwusuw", czyli grilowana piers z kurczaka + panierowany kalafior, bez bułek pita) + piwko z soczkiem i przez cały dzień kilka landrynków a dzisiaj juz powinno byc lepiej 6 - 2 kanapeczki z pieczywa Wasa, wedlinki i warzyw 7- 2 czekoladki Tiki Taki 10 - jogurt naturalny bez cukru 13 - pomarańcz 16 - pół makrelki dzisiaj ide na 17.30 na Pilates i jak dam rade to zostane na rowery, bo nie byłam na rowerach od tamtej środy i nie pójde ani jutro ani w piatek, wiec musze sie troszke dzisiaj pomeczyc a co do kapusty to nie wiem bo jakos nie jadam tak samej, choć lubie, ale wydaje mi sie ze można tez bym sobie truskawe zjadła papapap Odpowiedz Link
julietkicks 23.05 23.05.07, 17:32 hej laski ja od niedzieli jestem na 2ce w końcu mam więcej energii i zaczęłam się ruszać,ćwiczyć i spacery żwawe uskuteczniać.. troszkę pogrzeszyłam z miodem (już schowany),kefirem i maślanką,ale od dziś będę bardziej się trzymać.. na razie 2jaja sadzone+trochę ogórka i pomidorka i właśnie popijam odrobinę czerwonego winka z pepsi max.. w końcu trochę spokoju,nigdzie nie trzeba jeżdzić a alkoholu to już daaawno nie piłam.. przed jedzeniem poćwiczyłamwaga schowana.. centymetr też.. sprawdzę efekty 1.06 Odpowiedz Link
ania838 czwartek 24.05.07, 07:57 Hej dziwczynki. Jak Wam idzie??? Ja sie dzisiaj zwarzyłam i obiecuje ze sie kolejny raz zwarze też 1.06, bo tak sie troszke podłamuje bo waga nie spada. Wczoraj przyszła @ wiec moze nibawem bedzie troszke mniej wody we mnie i waga spadnie. Wczoraj na obiad o 15.30 była ta połóweczka makreli i nic wiecej do konca dnia....no jak wróciłam o 23 to oblizałam nóż z serka Feticos Hochland (wczoraj sobie kupiłam....ymmmmm całkiem niezły - 2 g wegli ale 23g tłuszczu..... myślicie że taki mozna jeść? ) Ale wczoraj było mistrzostwo świata.... ponieważ nie byłam w tym tygodniu na rowerkach a dzisiaj i jutro tez nie moge, wiec nie mogłam sie wczoraj zdecydować czy isć na Pilates czy na rowerki. No i poszłam na Pilates i zostałam na rowerki. Dziewczyny z rowerków i mój facet byli pod wrazeniem. A ja bylam juz tak rozgrzana po Pilatsie ze zasuwałam na rowerze tak jak nigdy. Niom chyba właśnie w środy bede tak chodzić i na to i na to. A menu dzisiejsze..... 6- 3 kromki Wasy z serkiem feticos i warzywkami 7.30 - jedno ciastko (no nie ja to codziennie musze nagrzeszyć) 10 - jogurt naturalny 13 - pomarańcz 16 - jakis obiad ale jeszcze nie wiem co qrde popołudniu jade do babci i pewnie bedzie jakies ciasto i mnie beda meczyc zebym jadła ;/...... obym sie tylko wyktreciła Miłego dnie Odpowiedz Link
gaapa Re: czwartek 24.05.07, 22:51 ojej,Ania,naprawde jesz bardzo bardzo malo,wiem ze odchudzanie wciaga,ale musisz uwazac.ja dzis niestety jadlam ciasto tortowe w pracy( zla jestem na siebie.to nic,jutro bedzie lepiejw shape nowym jest fajny dodatek,taka ksiazeczka o diecie w zasadzie south beach,sympatyczna,kolorowa pozdrawiam Odpowiedz Link
gaapa no i piatek 25.05.07, 15:47 ja juz jestem wreszcie w domku,mialam dosc siedzenia w pracy,zwlaszcza ze mialam dyzur wczoraj.dzis niestety byla juz buleczka zytnia,serek wiejski,pomidor,buleczka slodka z rodzynkami (ale mala na szczescie), obiadek w potaci mego ulubionego rataulie z piersia kurczaka,bez tluszczu i pyszne.acha i 3 biszkopciki do tiramisuzaraz ide na aerobik a wieczorem pewnie beda truskawki...jak tam Aniu Twoj facet?ja chyba nie bede pisac swego menu bo zupelnie nie nadaje sie do nasladowania.nic dziwnego ze nie schodze ponizej 50ki... Odpowiedz Link
gaapa Re: no i piatek 27.05.07, 18:14 no nie,zostalam tu calkiem sama jak tam dziewuszki,dietujecie?u mnie w weekend zle,wczoraj jagodzianki (pyszne,z augustowa), dzis lody i tortille( od jutra biore sie za siebie,dosc juz tego.kurcze,mam nadzieje ze jakos mi sie uda wziac w garsc...piszcie! Odpowiedz Link
ania838 wróciłam ;) 28.05.07, 08:07 uuuuuuuuuuuuuu jak długo mnie nie było nie pamietam juz teraz co jadłam od piatku ale generalnie nie obzeałam sie. Np. wczoraj na sniadanko 3 kromki chlebka razowego z serem mozzarella, pomidorkiem i szynka z indyka a na obiad pierś grilowana. No i wieczorkiem 2 piwka ale od dzisiaj zero alkoholu i słodyczy... biore sie ostro do roboty, bo jak sie wczoraj ubrałam w kostium do opalania to sie przeraziłam.... tu fałdka, tu oponka.....rany ale to wygląda... niom i od dzisiaj pełna mobilizacja..... 6 - bułka grahamka z serem mozzarella i plasterkami pomidorka 10 - jogurt 13 - pomarańcz 15.30 - 2 plastry poledwicy z indyka 19 - pomidor Na 16.30 ide na rowerki i zostaje od razu na pilates (będzie o 18). Postanowiłam, że będe chodzić 3 razy w tygodniu na rowery i pliates. Akurat zajecia sa jedne po drugich wiec bede zostawać a i efekt moze będzie wiekszy.... Trzymajcie za mnie kciuki, bo ciagle jem cos niedozwolonego A jak u Was?? Pozdrowinka Odpowiedz Link
ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 29.05.07, 07:41 Melduje sie z samego rana bo potem moge nie miec czasu Wczoraj było wszystko zgodnie z planem i jestem z siebie dumna Poszłam na rowery i zostałam na pilates o(",)0 tyle ze to nie był pilates tylko ćwiczenia na brzuch, uda i biodra!!!!!!!!!!!!! Prowadzaca nie miała zielonego pojecia jak wygladaja cwiczenia Pilates i na czym polega cała filozofia,,,,,, no ale trudno. Umęczyłam sie troche bo ponad połowe cwiczeń czyło na nogi a ja po godzinie trening na rowerze miałam już nóżki lekko zmeczone i dzisiaj troszke mnie bolą . Nie mam zakwasów ale mam takie ociezałe a menu wygląda tak: 5- 2 kromki Wasy posmarowane serkiem Fetikos + 2 plastry piersi z indyka+ liść sałaty + 4 plastry ogóreczka + 4 plastry pomidorka i rzodkieweczka 9 - activia z musli 12 - sałatka grecka - własnie wchodzac do pracy dowiedziałam sie ze dziewczyny robia dzisiaj i ze ja sie tez załape 16 - planuje zrobić sobie duszone brokuły z kalafiorkiem, cebulka i czosneczkiem aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa tak wogóle to gdzie sie reszta podziewa?????? sama znów zostałam czy co??????????????????? Odpowiedz Link
tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 29.05.07, 11:04 bry Ania, podziwiam, ze masz sile chodzic na rowerki i piltes w takie obrzydliwy upal i duchote. Ja w niedziele po niecalej godzinie tanca brzucha bylam totalnie mokra. Mam niecale 3 tygodnie do pokazow i jestem gruba jak swinia : ( a nawet nie moge isc pobiegac bo predzej bym zemdlala niz przebiegla 1/2 km. Pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link
gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 30.05.07, 08:15 hej.ojej Ania,faktycznie nie wiem jak w takie upaly dasz rade tyle cwiczyc.ja bylam na silowni w poniedzialek,ide znow dzisiaj.moja dieta niestety nie jest idealna,ale tez juz jest lepiej troche.w kazdym razie odstawilam pieczywo calkiem,postaram sie tez slodycze calkowicie wyeliminowac choc to bedzie troche trudne...trzymajcie sie Odpowiedz Link
julietkicks 31.05 31.05.07, 11:25 ja cały czas 2ka i więcej ruchu,na razie trzymam się z dala od wagi i centymetra też i tak widzę,że ubywa Odpowiedz Link
gaapa Re: 31.05 31.05.07, 13:30 hej.ja to zupelnie nie wiem jak to mozliwe ale na szczescie mimo ze jem jak sadze sporo,choc oczywiscie sie staram to utrzymuje te 49-50 kg...choc oczywiscie wciaz walcze,raz jest lepiej a raz gorzej,na szczescie cwicze te 3 x w tygodniu i jakos jest...choc dzis juz bylo 2/3 gorzkiej czekoladya jak u was?piszcie jadlospis,mobilizuje mnie to bardzo! Odpowiedz Link
julietkicks Re: 31.05 31.05.07, 15:10 na razie 2jaja sadzone+ trochę czerwonej papryki,chudy twarożek+aromat cytrynowy+troszkę orzechów włoskich (2sztuki)+ płaściutka malutka łyżeczka cukru (ale to wyjątkowo bo słodzik gdzieś wsiąkł) i mały wodny lód- mniej niż 18g węgli.. Odpowiedz Link
julietkicks Re: 31.05 31.05.07, 15:22 a co do czekolady to ja w 1fazie wsunęłam w sumie z 4ry tabliczki i to wedla 60% kakao i 5kg poszło i winko piłam.. Odpowiedz Link
ania838 Re: 31.05 31.05.07, 16:10 No kochane jestem Cały czas byłam ale jakoś mi sie pisać nie chciało leń mnie ogarnął ;P A tak na poważnie to u mnie od poniedziałku całkiem nieźle Tylko zjadłam chyba z 5 takich maleńkich (2cm na 1 cm) wafelków przez te kilka dni, bo tak leżały w pracy i kusiły Chodzę sobie codziennie na jakieś ćwiczenia (czyli rower albo Pilates). No i dzisiaj na rowerki ide aaaaaaaaaaaaaaaaaa tak wogóle to już na wadze dzisiaj rano było 48,5 kg a menu dzisiejsz 6- 2 kromki wasy z warzywkami, poledwica i plasterkiem sera 10 - jogurt naturalny z ziarnami 13 - banan 15 - sałatka z makaronu, pomidorka, ogóreczka, oliwek (w pracy mnie poczęstowali) i tak w miedzy czasie zjadłam troszke orzeszków ziemnych.... (chyba troszke za dużo) ale i tak sie jakos trzymam Pozdrowionka Odpowiedz Link
tripcafe Re: 31.05 31.05.07, 16:42 ja dzis zgreszylam 3 landrynkami, ale jak na mnie to nic! ale ale, obralam gar ,lodych ziemniaczkow dla rodziny i cos czuje, ze sie skusze niestety, bo uwielbiam mlode ziemniaczki!!! buzka Odpowiedz Link
julietkicks 1.06 01.06.07, 20:57 wczoraj to jeszcze maślanki trochę+płatki owsiane,indyk+brokuły i panga+ogórek i porządki na przyjazd ukochanego.. zostaje tylko do wtorku dziś znów indyk+brokuły,6kostek gorzkiej wedla,hummus,ogórek,pomidor,2jaja sadzone,wino+pepsi light,i pierwsze w tym roku czereśnie i coś tam pewno jeszcze skubnę bo to wszystko to w małych porcjach było Odpowiedz Link
gaapa Re: 1.06 02.06.07, 23:42 kurcze,Ania normalnie podziwiam,jednak sie daale naprawde malutko jesz,nie dalalbym rady chyba tak malono i cwiczenia,normalnie sie zawzielas!ile chcesz jeszcze schudnac?to juz chyba idealnie wazysz teraz.u mnie kiepsko,bylam na wyjezdzie sluzbowym od piatku rano,troche alkoholu bylo,pizza i pare jeszcze niedozwolonych rzeczy,ale staralam sie trzymac jakos,poza tym wytanczylam sie wczoraj duzo,moze nie bedzie tak tragicznie.ale Ania chyba wezme przyklad z Ciebie...trzymajcie sie dziewuszki Odpowiedz Link
julietkicks 3.06 03.06.07, 18:14 trochę się mogę pochwalić,wczoraj godzina ćwiczeń z resztą nie pierwszy raz a dziś cała godzina pływania i to 1wszy raz na basenie w tym roku i nie ostatni karnet na 10godz na razie kupiłam Odpowiedz Link
gaapa Re: 3.06 03.06.07, 20:24 to super!plywanie jest siwietne,tylko mi sie nie chce nigdy jechac na basen,potem suszyc wlosy itd...plywam tylko latem,w jeziorze albo morzu Odpowiedz Link
ania838 Ponidziałek :) 04.06.07, 08:38 No wstyd ja cholela o(",)o Wy mnie wychwalacie pod niebiosa a ja grzesze strsznie Od piątku do wczoraj były na obiad kopytka z sera, w piątek duuuuużżżżżżżżżżżżżżżooooooooooooooooooooo alkoholu, w sobote piwo i 2 kawałki pizzy, a wczoraj lody, kawałek ciasta i paluszki . Pozostałe jedzonko było eSBeckie. W piatek byłam na Pilatesie a wczoraj na rowerach... niom.... ale nagrzeszyłam . Waga w normie, czyli około 49 kg rano na czczo. Ja chyba juz wiecej nie schudne . A tak wogóle to ja chyba jestem juz na III fazie bo od dłuzszego czasu waga w miejscu a i ja az tak bardzo sie nie trzymam sb. Owszem kontroluje sie ale to nie jest chyba juz dieta Jakoś nie mam narazie motywacji na drastyczna diete no ale jadłospis napisze.... 6 - 2 kromki Wasy z wedlinka i warzywami 10 - jogurt truskawkowy 13 - jabłko 16 - 2 wafle wafla ryzowego aha i jeszcze rano były 3 kostki czekolady no to tyle u mnie a jak u Was?? Odpowiedz Link
julietkicks Re: Ponidziałek :) 04.06.07, 10:16 gaapa ja w ogóle suszarki nie używam,a wczoraj jak wyszłam z wody to myślałam,że padne.. zabrałam ciuchy z szafki,przebieralnia i nach autkożeby się odchlorować to musiałabym nie żle pod prysznicem się pławić,ledwo stałam a w domku wanna co do jedzonka to też troszkę grzeszę ale to chwilowe Odpowiedz Link
tripcafe Re: Ponidziałek :) 04.06.07, 18:23 od rana- tunczyk, kilka rzodkiewek,mala bulka paluch z ziarnami (bo nie mialam co kupic), kefir, 4 plasterki szynki, 0,25 kg brokulow, kawaleczek jakiegos mieska, indyka chyba i juz wiecej dzis nie planuje, ewentualnie plasterek wedlinki czy serka. jak zglodnieje, to bede sie poic herbata no, i pocwicze oczywiscie buzka Odpowiedz Link
gaapa wtorek 05.06.07, 16:01 wczoraj wszystko sbckie za wyjatkiem bulki z makiem dzis 2 parowki odtluszczone (nie bylo cielecych 2 serki wiejskie,3 kromki pieczywa chrupkiego,2 pomidory,truskawki i troche pestek slonecznika.i jeszcze poskubalam troche mrowkowca w pracy...ale za to ide na aerobik i postaram sie juz nic nie jesc niedozwolonego absolutniepozdrawiam Odpowiedz Link
ania838 Re: wtorek 05.06.07, 18:18 Hej. A ja jeszcze w robocie do 19 od 7:30 rano Dzisiaj troszke zgrzeszyłam: - 3 pierniczki - 1 delicja - kilka malutkich krakersików - około 100 ml szampana (musieliśmy uczcić wygraną w pewnym konkursie projektu w którym pracuje) a tak poza tym: 6 - 2 kromki wasy + 2 plasterki piersi z indyka+ plaster sera żółtego+ 4 plastry pomidorka+4 plastry ogórka+ 2 liście sałaty+ rzodkiewka = 2 kanapeczki wiosenne 11 - serek wiejski 14 - pomarańcz 17 - jogurt malinowy niom i to chyba tyle siedze i cały czas zastanawiam sie czy nie isc na rowery na 20, ale troszke "styrana" jestem . Zdążę tylko wejść do domu i musiałabym wychodzić no ale jeszcze zobacze. A jak nie to jutro napewno idę. Aha nie pochwaliłam sie jaka grzesznica jestem !!!!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj cały dzień tak było pieknie.... malutko zjadłam, ale popołudniu zadzwoniła do mnie koleżanka ze przyjedzie z winem (bo ostatnio sie obroniła)..... no i oczywiście wypiłyśmy 1 winko (wytrawne) ale nam mało było i ja miałam w domu jeszcze pół i tez wypiłyśmy. A ja na dodatek zjadłam na przegryzkę cały ser pleśniowy camembert!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 180 g = 648 kcal!!!!!!!!!!!!!!!! Dobrze że weglowodany tylko 1 g!!!!!!!!! No ale jakby nie było to ja sie chyba nie nadaje na tą diete bo wciaz grzesze : ( Zróbcie coś ze mną, np. wyrzućcie z forum to sie moze wkoncu rozumu naucze No dobra od jutra poprawa Buziaczki Odpowiedz Link
gaapa Re: wtorek 05.06.07, 19:10 Ania,grzeszysz bo juz chuda jestes i Twoj organizm domaga sie kalorii.poza tym pomysl o tym w perspektywie nie dnia,a tygodnia na przyklad.ile jesz tygodniowo-malo,a ze jednego dnia troche wiecej,innego troche mniej.ja jestem zla na siebie,bo dopiero wrocilam do domu i nie pojde na aerobik dzis juzpostaram sie pocwiczyc w domku z dvd...choc to nie to samo...takze sugeruje nie wyrzucanie Cie z forumja bym sie zdecydowanie kwalifikowala na pierwsze miejsce do opuszczenia tego miejscapiszcie Odpowiedz Link
julietkicks środa:) 06.06.07, 11:47 u mnie dziś koniec z grzeszkamichociaż i tak byłam zdziwiona,że do starych przysmaków mnie nie ciągnęło Ania a te 49kg to przy jakim wzroście,jeśli można wiedzieć? ehhh ja to mam sporo jeszcze do zrzutu ale wiem,że dam radę planuję kupić L-larnitynę i dać czadu ruchem Odpowiedz Link
ania838 Re: środa:) 06.06.07, 17:59 Witam Qrde cały dzień u fryzjera od 11 do 16 ;P. Te moje kudły nie chcą sie wcale rozjaśniać. Julietkicks - niestety mam tylko 161 cm, wiec waga nie jest zbyt mała a moje menu dzisiaj wyglądało tak: 5.30 - 2 kanapeczki Wasy z serem i warzywami 10 - pomarańcz 13 - jogurt pitny (250 ml) taki musiałam sobie kupić zeby wypić na wynos 17 - końcóweczka kopytek (tak dosłownie od 10-15 szt.) - mama mnie maltretowała ze mi zrobiła i stoją do dzisiaj, a ja takie kopyteczka z sera uwielbiam a grzeszek dzisiajeszy to 1 delicja Miałam iść na rowery ale nie mam siły bo ganiam od rana . A poza tym włosy mam ułożone i nie chce ich psuć na jutro A jak u Was Jeny ale uśmieszków nastawiałam dzisiaj ale to dlatego ze wkoncu słonko jest i juz inny humor Odpowiedz Link
gaapa Re: środa:) 06.06.07, 18:34 hej!u mnie dzis tak srednio,ale zawsze mysle ze moglo byc lepiejrano serek z kromka pieczywa i pomidorem i szcypiorkiem (standard,2 jablka,troche truskawek,pestki slonecznika,2 czekoladki w pracy, a na obiad kotleciki z piersi indyka bez tluszczu smazone i z suszonymi pomidorami w oleju co prawda,pyszne.dzis nie ma to tamto,ide na silownie. kurcze,Ania,nie napisalabys jakie masz wymiary?sorry ze tak pytam ale ciekawi mnie to bo masz dokladnie tyle samo wzrostu.ja na "gorze"jestem chuda ale te moje udapiszcie dziewczynki Odpowiedz Link
ania838 Re: środa:) 06.06.07, 19:07 no to dokonuje pomiarów ..... biust - 80 cm hihihihihi ale mam balony pod biustem - 72 wciecie (nad pępkiem) - 65 (rano ostatnio było 63 ;/ pępek - 72 pupcia - 87 udo(w najgrubszym miejscu) - 49 nad kolanem - 38 jakiś wymiar jeszcze?? nom duzo mnie troszke nie niestety mam mało umiesnione ciało ale robie postepy a jak u Was dziewczymki?? Odpowiedz Link
julietkicks Re: środa:) 06.06.07, 20:34 Ania dużo to Ty nie ważysz przy swoim wzrościechociaż chęć dalszego chudnięcia rozumiem,sama kiedyś tyle ważyłam przy moim 170cm.. teraz szkoda gadać z przodu 8ka na wadze.. a w ogóle to piszę też na 2gim wątku i chyba do tego drugiego się ograniczę,bo rozdwojenia dostaję,trzymajcie się powodzenia..czasem będę do Was zaglądać Odpowiedz Link
gaapa Re: środa:) 06.06.07, 22:25 a ja jutro rano napisze wymiary,bo moj maz jest ze mna caly czas i chyba stwierdzi ze zwariowalamon w ogole ma dosc sluchania o moich dietach,ale je ze smakiem wszystko co zrobie po sbeckutak w ogole to musze przyznac ze dobrze gotuje (ja,nie maz niestety ale sporo rzeczy juz umiem zrobic wlasnie po sbecku albo dostosowuje jakies przepisy do diety i sa naprawde pyszne. Juliet,to odezwij sie do nas czasem,tak w ogole moze zalozymy nowy watek,bo ten jest dosc niepraktyczny(duzo postow).takze jutro dokonam pomiarowAnia,malutko jest Ciebie,naprawde Odpowiedz Link
gaapa Re: środa:) 07.06.07, 07:56 witam wczesna porato podaje wymiary od dolu: lydka-32,5 nad kolanem udo-35, udo-49,5 biodra(tam gdzie kosci biodrowe-81, talia-61, pod biustem-75, biust-80takze ja mam taka budowe ze na gorze lacznie z biodrami szcupla,natomiast uda juz sa takie okropne wystajacenawet jak wazylam naprawde malutko to zawsze to udka byly takie troche wieksze sama dieta trudno jest to zwalczyc,cwiczenia,jakies masaze ew liposuction jak spedzacie dzisiejszy dzien?ja mam plan skoczyc na aerobik na 9 rano bo pozniej juz nie ma.pozdrawiam Odpowiedz Link
ania838 Re: środa:) 07.06.07, 08:05 o rany Myślałam, ze tylko ja na bezzsenność cierpie!!!!! AAAAAAA jeszcze sprostowanie do moich wymiarów . Mierzyłam brzuch jeszcze rano bo cos mi wczoraj za dłużo wyszło Tam gdzie jest wciecie mam 62 cm Gaapa, Ty to chyba jesteś moim sobowtórem hihihhi Ten sam wzrost, waga, wymiary Moze jesteś moją bliźniaczką Odpowiedz Link
ania838 BOŻE CIAŁO 07.06.07, 08:00 Hej. Gaapa o(",)o mój facet jakby mnie zobaczył wczoraj jak sie mierzyłam to by mnie na leczenie oddał , wiec nie dziwie sie ze sie przed meżem ukrywasz . Mój mi kiedyś powiedział, że mam nie być ani grubsza ani szczuplejsza . I jak tylko wspominam ze czegos nie zjem to od razu jest wojna i choc troszke ale musze zjeść. Wczoraj np. o godzinie 22 zjadłam troszke makaronu z sosem z pleśniowego serka i smietany . On jadł i ja też musiałam. Ale on jest taki chudziutki ze jemu wolno, a poza tym przygotowuje sie do zawodów i je tylko dozwolone dla niego rzeczy. I kiedys mu powiedziałam, że ja nie mogę tyle jesc co on bo nie mam takiej przemiany materii, a on na to: "kochanie pójdziesz jutro na rowerki i zrzucisz" o(",)o. Taki z niego sadysta . A jak juz jestem na tych rowerkach to jak tylko zwalniam to patrzy na mnie i ja juz wiem, że powinnam przyspieszyć . No i tak to z moim chłopem jest. Najpierw karze jesc a potem zrzucać . Ale ciesze sie bo mnie mobilizuje. Nieraz mu mówie ze jeszcze miesiac z nim i bede gruba, na co on: "juz Ty sie o nic nie bój, ze mną napewno nie utyjesz". I tak nam leci dzień za dniem a waga w miejscu Julietkicks (sorki jak przekreciłam coś w nicku) - ależ Ty chudziutka jesteś . Ja jakbym chciała Ci dorównać to musiałabym zrzucić 9 kg, czyli wazyc 40 kg a to nie jest wykonalne . Mnie 3 kg by wystarczyło. No i nie wiem co dzisiaj bede jeść . Jak ide do roboty to umiem sobie ułozyć menu a tak..... ehhhhh chodzi za mną dzisiaj piers z kurczaka w panierce, tzn. poprostu kotlet No ale jeszcze nie wiem, puki co walcze z tą pokusa. A puki co .... 6 - 2 kanapeczki z Wasy, sera, poledwicy i warzyw 14 - nastepny posiłek 20 - ostatni Wiem mało, ale gram dzisiaj dużo i nie będę miała kiedy zjeść. Najpierw na procesji i zanim wróce i zjem to bedzie właśnie 14, a potem na weselu i wróce na 20. Gaapa, też juz myślałam o nowym wątku , bo juz na m 300 niedługo stuknie Wymyśl jakąś fajną nazwę wątku i sie przenosimy na nowe śmieci Buziaczki w ten upalny dzień ;* Odpowiedz Link
gaapa Re: BOŻE CIAŁO 07.06.07, 12:26 hej!faktycznie chyba jestem Twoim sobowtorem)ale Ty mi sie wydajesz chuda,moze wiec i ja jestem?kiedys bylam grubsza z 10 kilo nawet,moze wciaz widze sie taka po prostu?nawet mimo tego ze otoczenia mowi mi zupelnie co innegoto Ty grasz tak profesjonalnie w ogole?wow...a jakie masz wlosy?krecone,dobrze kojarze?tak w ogole to idealana sprawa z facetem wysportowanym!na pewno nie pozwoli Ci przytyc!mojego nie moge zmusic na silownie niestety,ale on z kolei mnie pilnuje bardzo i nie pozwala jesc za duzo slodyczy,tylko wmusza inne rzeczy.smiesznie z tymi facetami.to jak dojdziemy do 300 to zmienimy watek,ale Ty jestes specem od nazw fajnych wiec moze Ty cos wymysl Odpowiedz Link
martyna540 Ania i gappa--> do was;p 07.06.07, 21:57 Laski wy macie wymiary modelek!!!...62 w tali i biodra ok 90 albo i mniej to modelingowe wymiary....!!!....cieszcie się;p...laski z was jak nic;p...ja się troche opuściłam z dietką..ale się nie objadam i to najważniejszejem teraz bardziej normalnie bo nie chce mi sie gotować..zaczęłam jeździć na rowerze...tak bardziej na serio ostatnio było 30 km. a wczoraj 35 km przejechanychpozdro..dawno mnie tu nie było;p Odpowiedz Link
martyna540 Jakie bierzecie tabletki anty?? 07.06.07, 22:09 Pytam się bo ja mam troche problemy z cerą i ginekolog mi przepisała diane-35...nie wiem co mam o tym myśle brac je czy poprosić o inne ..boje sie ze przytyje...co o tym myślicie?? Odpowiedz Link
gaapa Re: Jakie bierzecie tabletki anty?? 07.06.07, 22:23 oj,Martynka,wierz mi,ze czasem posiadanie kilku dodatkowych centymetrow tam gdzie sie ich nie chce,jest taka sama zmora jak posiadanie wielu dodatkowych kilogramow... co do tabletek to obecnie nie biore zadnych gdyz staram sie o dzieciaczka,ale diane bralam przez wiele lat(zbawienny wplyw na cere,wlosy) ale faktycznie pod koniec cyklu troche sie robilam zawsze okraglejsza...teraz jest mi latwiej utrzymac wage.sa tez inne pigulki,ktore maja duzo mniej hormonow,Jeanine i Yasmine,i tez maja dzialanie antyandrogenne,a do tego nie powoduja tycia czy zatrzymywania wody.Diane ma naprawde spora dawke hormonow i jelsi nie masz konkretnych wskazan (za duzo androgenow) odradzalabym je.jest duzy wybor na rynku,naprawde,Cilest tez chyba jest niezly,wiele moich kolezanek to bralo i sobie chwalilo. Odpowiedz Link
gaapa Re: Jakie bierzecie tabletki anty?? 07.06.07, 22:24 dodam jeszcze,ze wszystkie pigulki powinny Ci pomoc jesli chodzi o cere! Odpowiedz Link
julietkicks :)))) 07.06.07, 22:52 miło było przeczytać,że ja chudziutka)))napisałam,że ważyłam kiedyś 49kg a nawet 47.. w ogóle przez większość życia koło 55kg,a teraz 8ka z przodu na wadze czyli 80 parę.. ale chudnę i schudnę.. a ratują mnie jeszcze jakoś wymiary bo najwięcej w biuście potem biodra a talia 30cm mniej Odpowiedz Link
ania838 Re: :)))) 08.06.07, 07:29 o(",)o ojej to chyba rzeczywiscie źle przeczytalam. Ale nic sie nie przejmuj u mnie tez kiedyś 7 była z przodu!!! Odpowiedz Link
ania838 Re: Jakie bierzecie tabletki anty?? 08.06.07, 07:31 Qrcze dziewczynki. Ja tez sie przymierzam do brania tabletek, ale strasznie sie boje ze przytyje i ze bedzie mi sie woda gromazic no i tak sie bije z myslami.............. Odpowiedz Link
ania838 Re: Ania i gappa--> do was;p 08.06.07, 07:26 hihihihi Martynka tylko nie ten wzrost !!!!! No ale miło słyszeć ze sie ma wymiary modelki Odpowiedz Link