Dodaj do ulubionych

problem z mężem POMOCY

26.01.10, 14:50
Witam
Nie wiem czy na dobry email pisze, ale poprostu musze komus sie
zwierzyc
a jednoczesnie prosze o pomoc w zrozumieniu zycia małżeńskiego. Otóż
jestem mężatką od 2 miesiecy, przed ślubem nie mieszkalismy razem a
glownie z mojego powodu poniewaz ja czulam sie odpowiedzialana z
pomoc
mojej samotnej mamie ktora opiekuje sie babcia, ale oczywiscie po
ślubie
wprowadzilam sie do męża, mieszkami sami w mieszkaniu męża, które
sobie
zakupił przed naszym ślubem, w narzeczeństwie do dnia ślubu byliśmy
12
miesięcy. Mój problem polega na tym iż nie potrafimy się chyba
zrozumieć
z mężem a mianowicie ja się zawsze bałam pwiedziec mężowi że
mamiałam
jakieś potrzeby że np:chciałam sobie coś kupić bałam się powiedzieć
bo
bałam się jego reakcji (mąz należy do oszczednych osób)i jego
odpowiedzi
że nie jest mi to teraz potrzebne dlatego to tłumiłam w sobie aż do
przedostatniej kłótni kiedy to w koncu zdobyłam się na odwagę i
powiedziałam że nie byłam wobec niego szczera i nie wszystko mu
mówiłam,podczas kłótni mąż zawsze mi wypominał moje niedociągnięcia
moje potyczki może zapominalstwo jednym słowem wyciągał stare brudy
oraz
niejednokrotnie powiedział mi że ja się nie interesuje naszym
domem....
bardzo mnie to bolało bo przecież zawsze piorę, gotuję, prasuję
chodzę
na zakupy... choć tak naprawde czasami jestem bardzo zmęczona i nie
mam
sił na te wszystkie rzeczy po całym dniu pracy w firmie po kłótni
ustaliliśmy że nie będę nic ukrywać i szczerze będę mu wszystko
mówić,
obecnie jesteśmy na etapie meblowania mieszkania mój mąż cały czas
szukał mebli mierzył szukał firm robiących meble ale nigdy nie
zapytał
mnie co ja o tym sąde w końcu znów się pokłóciliśmy i podczas tej
kłótni
ustaliliśmy że będzie mi zadawał pytanie pt: co ja o tym sądze? i
rzeczywiście usłyszałam je może 2razy...
Wczoraj znow jesteśmy po kłótni, wieczorem zwyczajnie męża zapytałam
gzrecznym tonem czy ja mogłabym wybrać piekarnik? na to on
wykrzyczał na
mnie że od tygodnia wybiera płyte ceramiczną i piekarnik a jak
zapytał
mnie co sądze o płycie indukcyjnej to mu nie odpowiedziałam... i
dopiero
w sklepie jak byliśmy i oglądaliśmy płyty i piekarniki to
powiedziałam
że jej nie chce!ale powiedziałam też dlaczego bo sprzedawca
poinformował
nas że muszą to być specjalne garnki do gotowania na takiej płycie
które
kosztują około 500 zł więc po takiej informacji powiedzaiłam
wyraznie że
nie chce takiej płyty bo to nie na naszą kieszań,muszę się przyznać
że
bardzo mnie zabolał sam fakt że ja grzecznie zapytałam męża a on
nakrzyczał, później to już była sama lawina wypominek z jego strony
np:
że obiecałam mu skrócić spodnie dresowe a nie zrobiłam, że każdy
temat u
mnie umiera że w końcu znów się niczym nie interesuje to słowo "nie
interesuje" tak bardzo mnie boli z jego ust że nie mogę nawet sobie
wyobrazic.Innym przykładem tego było to że mąż grał w zakładach
bukmacherskich nie podobało mi się to wiec kilka razy nakrzyczałam
na
niego żeby przestał i przestał grać,w sobotę 23 dostaliśmy darmowe
15 zł
na dobrowolny zakład bukmacherski, chciałam tylko spróbować jak się
w to
gra, powiedział że jego strasznie bolło to że ja nakrzyczałam kiedyś
na
niego że on gra a teraz sama go namówiłam do zagrania wiec moje
pytanie
na które nie znam odpowiedzi brzmi jak się ma to co mówił że
człowiek
powinin wszystkiego spróbować życiu ? Zawsze po każdej kłótni to ja
ulegałam to ja szłam i się przytulałam i wszystko mi się rozchodziło
po
kościach aż do wczoraj nie mogę znów iść i się przytulić po tym
wszystkim co usłyszałam od niego znów stare brudy znów się nie
interesuję domem itp. Boję się bardzo że tracę już zapał do naszego
małżeństwa do naszego wspólnego życia, bardzo proszę o pomoc w
wyjaśnieniu dlaczego tak się dzieje i co mogę dalej zrobić. Będę
wdzięczna za każdą odpowiedź.



Obserwuj wątek
    • annubis74 Re: problem z mężem POMOCY 26.01.10, 15:08
      z Twojego maila wynika że macie problem ze sobą nawzajem.
      oprócz przytulania się należałoby szczerze porozmawiać ze sobą o
      oczekiwaniach każdej strony w tym małżeństwie, o tym czego od siebie
      oczekujecie
    • marzeka1 Re: problem z mężem POMOCY 26.01.10, 16:26
      "a mianowicie ja się zawsze bałam pwiedziec mężowi że
      mamiałam
      jakieś potrzeby że np:chciałam sobie coś kupić bałam się powiedzieć
      bo
      bałam się jego reakcji ("- to NA CZYM polegało wasze narzeczeństwo, skoro ty
      boisz się powiedzieć mężowi o swoich oczekiwaniach??? Liczyłaś, że się domysli?
      Jeśli nie wyartykułujesz swoich oczekiwań, to zawsze będziesz tak traktowana.
      Wyglada to tak, jakbyś wyszła za mąz za kogoś, kogo kompletnie nie znasz.
    • pesymista Re: problem z mężem POMOCY 27.01.10, 00:12
      no cóż, wtopiłaś

      sama jesteś sobie trochę winna, jeśli nie potrafiłaś deklarować
      własnych oczekiwań

      problem naprawdę nie leży w tym jaką kuchenkę kupicie

      idź czym prędzej do psychoterapeuty, serio
    • skarpetka_szara Re: problem z mężem POMOCY 27.01.10, 01:12
      garki? plyty? gry? czy to jest w zyciu i relacji malzenskiej
      najwazniejsze?

      Idzcie do poradni malzenskiej. Wasz problem to komunikacjia. Tam
      was tego naucza. Jest ok, jeszcze bedziecie szczesliwi.
      • burana45 Re: problem z mężem POMOCY 27.01.10, 10:47
        no włąscnie - wygląda na to ze autorka wyszzła za mąz za człwoieka
        którego włąsciwie nie zna

        na czym polegało wiec nazrzeczenswto i w ogoel bycie razem ?
    • gg1232 Re: problem z mężem POMOCY-z Punktu Widzenia Męża 03.02.10, 07:38
      Po Ślubie żona zapłaciła swojej mamie za meble, kupiła pralkę,
      deskę do prasowania, suszarkę do bielizny podwieszaną do sufitu,
      wieszak do przedpokoju, mikser,teraz miała być lodówka.

      Natomiast w mieszkaniu gdzie mieszkamy ciągle słyszę
      - przydałby się robot kuchenny,
      - deska do prasowania jest rozlatująca,
      - suszarka do bielizny krzywo stoi,
      - nie ma kosza na bieliznę

      W końcu nie wytrzymałem i jej wypomniałem, ze szczotka do ubikacji
      była, ale wyrzuciła i przez miesiąc nie kupiła nowej.
      No cóż, co jej mamie jest potrzebne to wie, ale co do domu potrzeba
      to nie bardzo. Czy nie można kupić również tego na mieszkanie?
      Jak sie mogę krzywo nie patrzeć jak w jeden dzień mówi, że nie ma na
      chleb, a na drugi dzień swojej mamie przynosi mikser!!!

      Że mama nie ma chleba to wie, i że ten chleb trzeba zawieźć 40 km to
      też wie, ale że na mieszkaniu nie ma chleba to juz nie wie.
      Jej mama jest w pełni sił.


      A tekst jaki z jej ust usłuszałem (dzień po ślubie):
      " 400 zł co miesiąc dla mamy, albo się rozwiedzie"


      Obiady, a owszem są, 2-3 razy w tygodniu, tylko że ja dostaję
      opieprz, jak nie zdąże ziemniaków ugotować, że garów nie myję.
      Niestety żona ogląda "modę na sukces", a ja garnki myję.
      Ziemniaki, ryż, makaron ugotuję.
      Przyznaję się że mięsa smażyć nie umiem, ale sos chińskie z Łowicza
      moge zrobić.

      A jak poprosiłem aby w drodze z pracy kupiła biały proszek do
      białego ubrania, bo wziąłem się za pranie to się obraziła.


      Najgorsze jest to, że jakikolwieg temat z nią poruszany umiera.
      Przez tydzień mówię o AGD do kuchni, a po tygodniu słyszę
      "Że też chciałaby poszukać" - tak jakbym jej zabraniał tego.
      Niestety to jej powiedziałem, ze od tygodnia o tym mówię - obraziła
      się.

      Mówi kup lakier bo będzie malowała karnisze - lecę kupuję i 2
      tygodnie nic....

      Mówi Kup Sidolux - bo będzie podłogę myła - lece kupuję - i nic ...


      Rano dzwonię mówię, że nie powiesiłem zyrandola bo mi "rąk brakuje,
      a po południu dostaję opieprz", że żyrandol nie wisi. Czy
      zapomniała co rano mówiłem?

      Umówiła nas do psychoterapeuty, po czym słyszę, że ona idzie na
      zakupy w ten dzień.


      Ludzie co ja mam zrobić, mówię aby kupiła sobie coś na poprawę
      koncentracji.
      Nigdy nie powiedziałem zrób to czy zrób to.
      Ale uważam, że jak wychodzi Ktoś wychodzi z własną inicjatywą to
      zrobi to. Nie lubie mieszać się komuś do pracy, uważam ludzi za
      odpowiedzialnych, że jak poruszą temat to go zrobią. Chyba, że ktos
      mówi co innego, a myśli co innego.
      Ludzie pomocy!!! Bo nie mam sił i nie wiem co robić!!!
      Wolę wyjść na spacer niż leżeć cały dzień w łóżku.




      • arahia1 Re: problem z mężem POMOCY-z Punktu Widzenia Męża 07.02.10, 03:55
        Czy Ty jesteś tym-panem-od-tej-pani czy też to twórczość literacka? Jeśli tak to
        wcale niezła zresztą?
        A jesli nie twórczość tyko druga strona medalu, to niech-że się zona wczyta i
        niech sie tym razem nie obraża, bo to by była pierwsza w historii uczciwa
        wymiana myśli między Wami. Na dobry początek. I mąż też niech się wczyta w co
        trzeba i też czasem nie obraża.
        Ludzie, komunikacja u Was faktycznie bliska zeru i zbyt duża tendencja do
        obrażania o bzdety. Ciężka praca nad zmianą trendu i będzie OK. Nie od razu, ale
        będzie.
      • odys-0 Re: problem z mężem POMOCY-z Punktu Widzenia Męża 09.02.10, 13:11
        A czy Ty nie wiedziałeś, że w małżeństwie jest podział obowiązków!z
        twojego postu wynika że chyba nie masz pojęcia o małżeństwie i
        kobitkach, nie zachowuj się jak królewicz któremu wszystko trzeba
        podać na tacy a ty bys najlepiej odpoczywal, wiecej szacunku dla
        kobiet, jesli ona pierze i cala reszte robi to ty tez zacznij robic
        to co ona, pomagaj w domowych obowiazkach!
    • men.zurka Re: problem z mężem POMOCY 06.02.10, 14:39
      beata-28 napisała:


      > jestem mężatką od 2 miesiecy,> bardzo mnie to bolało bo przecież
      zawsze piorę, gotuję, prasuję
      > chodzę
      > na zakupy... choć tak naprawde czasami jestem bardzo zmęczona i
      nie

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      czytajac cie mam wrazenie zes ulomna psychicznie....skad w miare
      noromalny facet moze zasiegac rad od swiry....
      przyszlas tu, wybzdzialas sie, nabzdzialas i dalej bedziesz
      knabrnym, fochatym babskiem ktory pasozytuje w mieszkaniu faceta i
      chce by ten byl pod twoim pantoflem....
      mam nadzieje ze facet zrobil rozdzielnosc majatkowa by moc cie
      wykopcic z mieszkania.......a smrod po tobie wywietrzy otwierajac
      plastykowe okna na osciez...
      • dzanky Re: problem z mężem POMOCY 06.02.10, 18:22
        skąd w Tobie men.zurka tyle nienawiści do kobiet? Musisz byc bardzo samotnym i
        nieszczęsliwym facetem... Dowalanie ludziom Ci pomaga? Idż na forum borderline,
        to chyba cos dla Ciebie:)
    • yja Re: problem z mężem POMOCY 06.02.10, 16:34
      Co byś nie zrobiła on i tak będzie obwiniać cię o wszystko.Nie udawaj ,że nic
      się nie dzieje,bo to nie rozejdzie się po kościach tylko skumuluje się w
      tobie.Nie przyjmuj roli ofiary tylko mów co masz do powiedzenia,choćby miał
      krzyczeć z niezadowolenia.Mów też o tym jak się z tym czujesz.Nie daj się
      zepchnąć na niższy plan.
    • solaris_38 problem z mężem POMOCY 09.02.10, 20:38
      jesteśmy tacy stereotypowi
      To co przeżywasz DOKŁADNIE przezywa wiele tysięcy kobiet

      Tradycyjne są twoje zachowania dla mężczyzny ze znaku byka
      w stosunku do słabej kobiety
      po prostu ją zakrzyczy i nie weźmie pod uwagę

      w sprawach materialnych musisz się okazać bardzo sprytnym konkretnym rzeczowym i
      nieustępliwym partnerem
      Inaczej po prostu bierz co dają i zachwycaj się
      a z drugiej strony WYMAGAJ od partnera
      żeby Ci kupił dobre perfumy
      modną sukienkę

      wymagaj
      a nie proś

      obawiam się jednak ze nie potrafisz wymagać konkretnie jasno i mocno i poważnie
      od innych
      a w takim wypadku grozi Ci niewolnictwo i złe traktowanie
      ale i jakieś plusy też


      :)
    • imbiroovka Re: problem z mężem POMOCY 10.02.10, 17:33
      beata-28 napisała:

      > Witam
      > Nie wiem czy na dobry email pisze, ale poprostu musze komus sie
      > zwierzyc

      zdaje mi się, że beata-28 już więcej tu nie zajrzy, bo myślała że pisze do kogoś
      (czegoś?) mejla.
      A post "z punktu widzenia męża" - niezły :)
    • nikt_inny Re: problem z mężem POMOCY 16.02.10, 15:26
      naprawdę myslisz, że ja Tobie mogę pomóc..? albo ktokolwiek z tego forum..? ? ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka