kvinna 26.05.04, 15:09 "Podziemny krag" jest świetny, od samych poczatkowych liter (ich krój, mniam). Do "listy płac" nie dotrwałam, nadrobię :) Genialne. Cieszę się, że nie przegapiłam. Ktoś oglądał? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kvinna Ty też? 26.05.04, 15:15 Nie martwmy się, jeszcze obejrzymy. Genialny monolog gł. bohatera. Albo głosy słyszałam, bo późno było :) Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: Kinomanie! 26.05.04, 15:14 no baaaaa... ma niezwykle wazna zalete, walki sa realnie pokazane ;) ciekawe na ile scenariusz moglby sprawdzic sie w zyciu (pomijajac oczywiscie taka skale), ale na poziomie funkcjonowania schoizofrenika, obserwacji otoczenia i dzialania Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna ja tam bardziej od str. psych. 26.05.04, 15:17 Walenie po ryju mniej mnie interesowało :) I żałuję, że nie dobrnęłam do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: ja tam bardziej od str. psych. 26.05.04, 15:23 On se ten dom sam podpalił skoro Brad Pitt był wymyslony? jak to było bo samego poczatku nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: ja tam bardziej od str. psych. 28.05.04, 08:10 sam podpalil, nie bylo to pokazane w filmie, wynika z konsekwencji zdarzen ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Kinomanie! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 15:30 !!!!!! Super. ...a swoją drogą panu Fincherowi musi nieźle pod czaszką chlupać. Najpierw "Siedem", potem to... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 15:42 Ładne. Inteligentny jest, ja myślę; wstydzę się, "Siedem" nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Chlupanie pod czaszką :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 15:46 No więc natychmiast!!! Lektura obowiązkowa!!!! To tak jakbyś nie czytała Kubusia Puchatka. (choć zupelnie inne w przekazie):-((( Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Tak jest :) 26.05.04, 15:48 Zrewanżuj się i obejrzyj "Kolory raju", np. Albo "Vengo". "Crash"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Tak jest :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 15:51 OK. Ay, Ay, Sir! A przeczytalam juz "Dziwny przypadek psa nocną porą? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Na Boga! 31.05.04, 08:41 Nie przeczytałem. Czeka w kolejce. Osiołkowi w żłoby... Piramida książek przy łóżku systematycznie wywala się. Jezu...poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 15:47 Siedem jest slabe, schematyczne i oczywiste. A koniec kompletnie skopany, 10 min. przed koncem wiesz co sie wydarzy. O klase lepsza jest "Gra" tego samego autora. Poza tym (ale uprzedzam ze film nie dla kazdego) - "hazard, bogowie i LSD" Petera Mettlera Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 15:59 kwieto napisał: > Siedem jest slabe, schematyczne i oczywiste. A koniec kompletnie skopany, 10 > min. przed koncem wiesz co sie wydarzy. > Nie rozumiem, dlaczego ludzie uznają go za niezwykle sugestywny, z gęstą atmosferą. Bo co? Bo pada deszcz, jest ciemno i w bibliotece lampki świecą? To na siłę. Taki sobie:) > > Poza tym (ale uprzedzam ze film nie dla kazdego) - "hazard, bogowie i LSD" > Petera Mettlera > Widziałeś? Czytałem o nim w GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Chlupanie pod czaszką :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 16:09 Bo nastrój, bo n a s t r ó j... Bo ciemno i pada. Bo po co rozumieć i przewidywać... Jak chcecie film, który ma pokręconą fabułę i autor musiał się nieźle ujarać czymś wrednym (choć może i Fincher też umoczył w tym palucha)to obejrzyjcie Być jak John Malkovich. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:20 Ale Siedem oferuje zbitek oklepanych banalow. Gdyby autor pokazal choc jakies wlasne spojrzenie na owe tytuluowe siedem, cos nowego, jakos tam odkrywczego... A tam schemat i monotonia. Zeby sie bronilo jako film akcji (jak np. taki terminator)... Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:22 Jako film akcji - broni się. Ale nic poza tym... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:27 > Jako film akcji - broni się Bo ja wiem? Mnie w kazdym razie nie poderwal z fotela. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:41 Tak, przynajmniej pierwszy i drugi. Trzeci to komedia :") Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:59 Niee, daj spokój:) Nie będziesz we mnie wpierał, że Terminator sprawił na Tobie większe wrażenie niż Siedem? No, jedynka może tak, bo było to sto lat temu, więc inny odbiór... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 17:02 Wiesz, ja z tych co nie widzieli Rejsu :"P Siedem jako sensacja jest przegadane paplaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Chlupanie pod czaszką :) 27.05.04, 01:15 iwan_w napisał: > Niee, daj spokój:) > > Nie będziesz we mnie wpierał, że Terminator sprawił na Tobie większe wrażenie > niż Siedem? > > No, jedynka może tak, bo było to sto lat temu, więc inny odbiór... > Iwan, "Siedem" to film sprzed 10 lat, więc o jakim podrywaniu z fotela może być mowa gdy Kwieto nawet głową nie wystawał znad oparcia fotela w kinie? ;-D Mi "Siedem" się podobał. Może nie oszałamiający ale ma swoje smaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 27.05.04, 07:49 > Iwan, "Siedem" to film sprzed 10 lat, więc o jakim podrywaniu z fotela może być > mowa gdy Kwieto nawet głową nie wystawał znad oparcia fotela w kinie? ;-D hihi, i jedyna szansa obejrzenia go byla 10 lat temu? ("A u was to murzynow bija" :"PPPPPPPPPPPP) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Chlupanie pod czaszką :) 28.05.04, 02:09 Toż własnie o tym mówię. Oglądane wtedy miało inny wydźwięk niż oglądane później. Ale sentyment pozostał. > ("A u was to murzynow bija" :"PPPPPPPPPPPP) Ino trochę na oślep, conie? ;-D PS. Walnęłam Iwanowi a on pewnie jeszcze młodszy ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 28.05.04, 07:16 > Toż własnie o tym mówię. Oglądane wtedy miało inny wydźwięk niż oglądane > później. Ale sentyment pozostał Ale powiem Ci na ucho, ze porownywane Terminatory (ktore szczytem kina akcji tez nie sa) ogladalem jakos w podobnym czasie :") > Ino trochę na oślep, conie? ;-D Yhy, zwlaszcza ze 10 lat temu faze nabierania wysokosci mialem juz dawno za soba :"P Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Chlupanie pod czaszką :) 28.05.04, 09:13 jmx napisała: > > PS. Walnęłam Iwanowi a on pewnie jeszcze młodszy ;-))) > Czy jeszcze młodszy tego on nie wie...:)) Czy wyznacznikiem starości jest moment, w którym zaczyna się tęsknić za okresem studiów? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
sw.panna Re: Chlupanie pod czaszką :) 29.05.04, 13:26 nie . za swoimi studentami Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Chlupanie pod czaszką :) 30.05.04, 02:50 iwan_w napisał: > Czy jeszcze młodszy tego on nie wie...:)) Jak powie na głos to się dowie ;-) > Czy wyznacznikiem starości jest moment, w którym zaczyna się tęsknić za > okresem studiów? Hmmm... Czas względnej dorosłości i jasnych (w miarę) reguł. No bo potem bywa różnieee... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chlupanie pod czaszką :) 26.05.04, 16:18 > Nie rozumiem, dlaczego ludzie uznają go za niezwykle sugestywny, z gęstą > atmosferą. Bo co? Bo pada deszcz, jest ciemno i w bibliotece lampki świecą? > To na siłę. Podobne odczucia. Tak samo jak promowany niedawno "Tatuaz" - "odkryj mroczna strone pozadania", haha, kiedy o pozadaniu ten film byl najmniej > Widziałeś? Czytałem o nim w GW. Widzialem, niezwykle sugestywny, totalnie inny od tego czego sie czlowiek spodziewa. Ludzie wychodzili w trakcie :"P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oleńka intelektualny kicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 20:01 sorry - takie jest moje zdanie na temat tego filmu. Może tylko Bonham-Carter jest godna uwagi (jak zwykle zresztą). Całość to jednak typowy przykład przerostu formy nad treścią. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx czeeee :-)))) 01.06.04, 02:05 Hihi, ale wejście ;-D Ja tam lubię Edzia N. W "Lęku pierwotnym"(?) był całkiem, całkiem ;-) A tak w ogóle to gdzie byłaś jak Cię nie było? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: czeeee :D 01.06.04, 08:02 Cześć Dżem, Ciacho Ragazza! > Ja tam lubię Edzia N. W "Lęku pierwotnym"(?) był całkiem, całkiem ;-) A ja tam lubię FC. Kicz to dla mnie coś nieprawdziwego, a ja widzę sporo ludzi robiących w firmach, których nienawidzą, zbierajacych rzeczy których niepotrzebują. I ogólnie sfrustrowanych. A starbucks i wszystkie inne brandy zdają się włazić wszędzie, nawet w miejsca gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. W Oklahoma City też wysadził budynek jeden frustrat (Timonty McVeigh). Jedyna wada FC to pytania żony o to kiedy będę miał taki kaloryfer na brzuchu jak miał ten zakonnik wypełniający zeznania podatkowe w Podziemnym Kręgu*. Pozdrawiam, Ajwek PS Wg mnie Edward N. był wg mnie bardziej niż całkiem, całkiem w Lęku pierwotnym. *Brat Pit Odpowiedz Link Zgłoś