mariposa 12.09.01, 08:24 brak mi slow... skad w ludziach tyle nienawisci????????????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: White Re: NIENAWISC IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 09:03 Bo każdy chce sie czuc wyjatkowy, ale uwaza za takiego tylko siebie. I nienawidzi, bo czuje sie niedoceniany, niezauwazony, samotny, rozzalony. To moja teoria. Poza tym milosc i inne pozytyne uczucia trzeba pielegnowac, a dla nienawisci przy odrobinie treningu wszystko jest doskonala pozywka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aguś Re: NIENAWISC IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 12.09.01, 09:16 Nic absolutnie nie tłumaczy tego co się stało! A jeśli jest to robione w imię jakiegoś tam Boga, to co on jest wart? słów brak i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angel Re: NIENAWISC IP: 213.77.81.* 13.09.01, 09:21 Gość portalu: Aguś napisał(a): > Nic absolutnie nie tłumaczy tego co się stało! A jeśli jest to robione w imię > jakiegoś tam Boga, to co on jest wart? słów brak i tyle. boga jako wartosci nie ma tu co mieszac, zalezy zreszta co kto przez to rozumie , to ludzie podciagaja swoje chore teorie pod cele "boga" , w razie jego braku robili by to samo w imie czegokolwiek innego, czy to fanatyzm religijny czy rasizm czy nazizm czy..itd itp ... prowadzi do tego samego - a im wieksze zaplecze sily ,pieniedzy czy wladzy -tym wieksza skala Odpowiedz Link Zgłoś
volny Re: NIENAWISC >>>milosc 15.09.01, 07:07 Czesc BIALY masz badzo bardzo duzo racji. Piszesz nie duzo, ale wazne rzeczy. Milosc jest wielkim przeciwienstwem. sily milosci nie wszyscy doceniaja. Jezeli pisza to o milsci tragicznej. Kochac mozna roze rzeczy w zyciu. NP mozna kochac zycie byc zadowolonym z miejsca w ktorym sie zyje. Czy to onnacza ze nie ma lepszego miejsca jest na pewno, ale latwiej jest znalesc nastepne jak sie docenia co sie juz ma. Ale to dlugi temat. Acha nastepna osoba napisala cos o Bogu. Moim zdaniem Boga trzeba odlaczyc od zlych rzeczy. To my ludzie wszystko komplikujemy. Bog dal nam wolna wole. To od nas zalezy co z nia zrobimy. Bedziemy wierzyli czy nie. Tak widze ze czesc ludzi mowi ze wierzy, ale jak by tylko w niedziela. A co w poniedzlalek to normalne. Ludzie zapominaja o Bogu czy zasadach zycia nie mowiac o przykazaniach. Jak by odlaczamy religie od normalnego zycia. No przeciez "Bog nie widzi co naprawde robimy"............................. OK mozna tak myslec. A co by bylo jak by BOG widzal i notowal wszystkie nasze mysli slowa czy rzeczy ktore robimy, Ale w taki sposob jak by na bagrywane na kasete VIDEO CZY WTEDY POSTEPOWALIBYSMY INACZEJ Ja nie jestem ani fanatykiem ani przeciwko religii. Wiem natomast jedno ze BOG jest zawsze nad nami bez wzgledu czy w niego wierzymy czy nie. Zawsze mozemy poprosic o pomoc. Czytalem o czlowieku na ktorego wydano wyrok smierci. Nie byl on czlwiekiem wierzacym., ale duzo slyszal na teamt cudow oraz ze Bog jest bezgraniczna miloscia. Znal juz termin egzekucji, zaczal sie zarlwie modlic. Przez caly czas do dnia egzekucji. Wyrok o ile pamietam mial byc wykonany przez powieszenie. NO I JAK SIE ZAKONCZYLO . .............................. ............................ .......................... ......................... Czllowiek Zyje ............. zapadnia sie zaciala i nie udala sie egzekucja. Obecny chyaba sedzia czy ktos z sadu powidzial ze nie bedzie w takim razie powtorzenia egzekujcji. CZY CUDA SIE ZDARZAJA - TAK POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTELNIKOW z Los Angles Witold Na ulicach widze niesamowity piekny widok ludzie sie modla, pala swiece, nosza flagi amerykanskie. Ludzie sie w ten sposob jednocza. Takie mysli milosci do nieznaych im osob sa najwieksza sila na swiecie. Witold Wolkowski email Witold@volny.com Gość portalu: White napisał(a): > Bo każdy chce sie czuc wyjatkowy, ale uwaza za takiego tylko siebie. I > nienawidzi, bo czuje sie niedoceniany, niezauwazony, samotny, rozzalony. To > moja teoria. Poza tym milosc i inne pozytyne uczucia trzeba pielegnowac, a dla > nienawisci przy odrobinie treningu wszystko jest doskonala pozywka... Odpowiedz Link Zgłoś
mariposa Re: NIENAWISC-radosc 13.09.01, 07:55 widzieliscie radosc na ulicach autonomii palestynskiej? czy Amerykanie beda sie podobnie cieszyc z egzekucji sprawcow????? czy bedzie sie z czego cieszyc??? czy to nie jest porazka ludzkosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: NIENAWISC-radosc-ludzkie uczucia IP: *.ds.uj.edu.pl 16.09.01, 01:21 mariposa napisał(a): > widzieliscie radosc na ulicach autonomii palestynskiej? wlasnie przeczytalem w wywiadzie w GW z pewna profesor a''propos "quo vadis" ze pierwsi chrzescijanie odczuwali pewna satysfakcje gdy plona rzym za nerona, i zapewne wyrazali jakos swoja radosc - bo rzym byl dla nich nierzadnica babilonska wspomniana w apokalipsie widze tu pewne analogie kompletnie nie rozumiem dlaczego ;-) ale palestynczycy nie kochaja USA tak jak my, a nawet wrecz przeciwnie - i tu chodzi o symbole, bo ilu palestynczykow widzialo na oczy kraj hamburgera i coaca-coli (no i demokracji)? dla nich to po prostu potezny sojusznik Izraela zza oceanu, ktory zyje dostatnio i sie wtraca, nie maja nic do amerykan, tylko do mitycznego USA, ktorego jedna z mitycznych glow bylo WTC - bo epoka mitow nie skonczyla sie na starozytnosci, lecz w dobrej formie trwa do dzis nie chce ich usprawiedliwiac, tylko ukazac, ze zyja w nieco innym kontekscie niz my, i gdyby tak jak my wystawiali swieczki w oknach i pograzyli sie w zalobie, to by chyba znaczylo, ze jest to narod swietych meczennikow, albo nie wiem co, byloby to w kazdym razie nieco absurdalne - bo czy my, jako polacy, bylismy w zalobie gdy tysiace radzieckich zolnierzy ginelo w afganistanie? zaznaczam, ze ja osobiscie nie znosze zadnej formy przemocy, a zeby dac temu wyraz musialbym kazdej nocy setki swieczek palic w oknie, bo ja tu sobie spokojnie jem kolacje, a w tylu miejscach na swiecie ludzie strzelaja do siebie, zamykaja sie w obozach pracy, haruja w nieludzkich warunkach, umieraja z glodu czy sa ponizani, okradani i zastraszani - i naprawde mnie to przejmuje takze, droga mariposo, ta ludzkosc o ktorej wspomnialas poniosla juz nie jedna porazke, ale miliardy porazek na cale szczescie kazdego dnia odnosi tez wiele sukcesow, kazda podana ratownikom na manhattanie kanapka, kubek wody czy ofiarowana krew jest takim sukcesem, kazda misja humanitarna do krajow trzeciego swiata (jak afganistan czy palestyna), kazdy czlowiek ktory nie patrzac na polityczno-ekonomiczne podzialy niesie pomoc drugiemu czlowiekowi pomoc (ja dzisiaj pomoglem pewnej starszej osobie zrobic zakupy na przyklad, taka drobna rzecz, a sukces :-) ) takze nie popadajmy w skrajnosci, zycie jak sie toczylo tak sie toczy i ciagle mamy te same ludzkie wyzwania i powinnosci pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariposa Re: NIENAWISC-radosc-ludzkie uczucia IP: 195.94.213.* 17.09.01, 14:58 Witajcie! juz troche ochlonelam, ale ciagle nie moge przestac o tym myslec. wiem fnoll''u co starasz sie przekazac-probujesz zanlezc geneze tej sytuacji. ja rozumiem, ze mozna nie kochac ameryki, mozna nie kochac rosji, chin, i kazdego innego panstwa i ze taka niechec najczesciej ma jakis powod i nie bierze sie z powietrza. mnie przeraza jednak skala manipulacji i kierowania zbiorowymi emocjami. tego, ze mozna wmowic milionom ludzi nienawisc do tego stopnia, ze sa gotowi ginac w walce z niewidzialnym wrogiem. to nie tylko kraje arabskie, to dzieje sie rowniez w "cywilizowanej" europie - dlaczego baskowie chca sie odlaczyc od hiszpanii, ktora de facto jest czescia UE czyli oni chca sie odlaczyc od europy, chociaz nikt ich nie ciemiezy, moga uczyc swojego jezyka, a przeprowadzajac zamachy np w madrycie rownie dobrze narazaja "swoich". a irlandia? a jak hitler wmowil milionom niemcow, ze nienawidza zydow, choc do tamtej pory raczej im nie wadzili. > nie chce ich usprawiedliwiac, tylko ukazac, ze zyja w nieco innym kontekscie ni > z > my, i gdyby tak jak my wystawiali swieczki w oknach i pograzyli sie w zalobie, > to > by chyba znaczylo, ze jest to narod swietych meczennikow, albo nie wiem co, ale przeciez oni skazuja wlasny narod na ogromna tragedie! > byloby to w kazdym razie nieco absurdalne - bo czy my, jako polacy, bylismy w > zalobie gdy tysiace radzieckich zolnierzy ginelo w afganistanie? ja moze nie mam racji, ale nie potrafie przejsc na wyzszy poziom abstrakcji jesli chodzi o ludzkie zycie. dla mnie wojna to jak kilka pudelek puzzli wrzuconych do ogniska. z tego juz nie da sie ulozyc tego samego obrazka. > > zaznaczam, ze ja osobiscie nie znosze zadnej formy przemocy, a zeby dac temu > wyraz musialbym kazdej nocy setki swieczek palic w oknie, bo ja tu sobie > spokojnie jem kolacje, a w tylu miejscach na swiecie ludzie strzelaja do siebie > , > zamykaja sie w obozach pracy, haruja w nieludzkich warunkach, umieraja z glodu > czy sa ponizani, okradani i zastraszani - i naprawde mnie to przejmuje > no wlasnie w tej kwestii nie potrafie zajac jakiegos stanowiska - gdzie lezy ta cienka czerwona linia. jak nie zatracic checi do zycia i radosci zycia wobec ogromu ludzkiego cierpienia i nieszczescia? kiedy kilka dni temu ogladalm relacje na cnn moi sasiedzi spiewali sto lat. czy bawiac sie jestesmy mniej "ludzcy"? > takze, droga mariposo, ta ludzkosc o ktorej wspomnialas poniosla juz nie jedna > porazke, ale miliardy porazek > > na cale szczescie kazdego dnia odnosi tez wiele sukcesow, kazda podana ratownik > om > na manhattanie kanapka, kubek wody czy ofiarowana krew jest takim sukcesem, kaz > da > misja humanitarna do krajow trzeciego swiata (jak afganistan czy palestyna), > kazdy czlowiek ktory nie patrzac na polityczno-ekonomiczne podzialy niesie pomo > c > drugiemu czlowiekowi pomoc (ja dzisiaj pomoglem pewnej starszej osobie zrobic > zakupy na przyklad, taka drobna rzecz, a sukces :-) ) > > takze nie popadajmy w skrajnosci, zycie jak sie toczylo tak sie toczy i ciagle > mamy te same ludzkie wyzwania i powinnosci > nie daje mi spokoju jeszcze jeden aspekt. kiedy gina ludzie w czeczeni to nikt ich nawet nie liczy. nikt nie reaguje, bo przeciez nie ma tam zloz ropy ani coca- cola nie ma tam swoich fabryk. amerykanie, ktorzy zgineli podczas zamachow na pewno doczekaja sie pomnikow, a bezimienni czeczency, albanczycy, palestynczycy czesto nie beda mieli nawet "swojej" swieczki. czy zycie czeczena mieszkajacego w groznem jest mniej warte niz czeczena mieszkajacego na manhattanie? dlaczego jesli zgine w katastrofie lotniczej mojej rodzinie beda wspolczuly tysiace osob, a jak umre na zapalenie wyrostka, to zaledwie kilkunastu znajomych? CZY WARTOSC LUDZKIEGO ZYCIA JEST WYZNACZANA PRZEZ RODZAJ SMIERCI??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: NIENAWISC-radosc-ludzkie uczucia-do mariposy IP: *.ds.uj.edu.pl 17.09.01, 16:04 ech, mariposa, choc wywolane dramatycznymi wydarzeniami twoje zdziwienie (jesli dobrze rozumiem) okrucienstwami swiata jest niezwykle pozytywne - znaczy sie, ze bardzo swiadomie uczestniczysz w tym swiecie, jest mi to bardzo bliskie (jesli faktycznie tak masz) i mysle, ze sokrates tez by sie dobrze czul w naszym towarzystwie ;-) i wiele innych istot, ktore nie mialy gotowych odpowiedzi i wciaz zadawaly pytania, jak dzieci, majac swe serce i intuicje za przewodnika bo swiat jest DUUUZY i dzieja sie w nim rzeczy przerozne, ktorych czasem niesposob zrozumiec - chetnie sie podziele z toba paroma pomyslami swoimi i zaslyszanymi - to jest troche jak forum Wiedza i Zycie ;-) > dlaczego baskowie chca sie > odlaczyc od hiszpanii, ci baskowie, ktorych spotkalem jadac stopem przez ich kraj wcale nie chcieli sie od nikogo odlaczac, twierdzili, ze separatysci stanowia nie wiecej niz 5% ich nacji - no i z tego co czytalem to tak jest, a sama ETA pod plaszczykiem ideologii wyzwolenczej po prostu robi niezly biznes na handlu bronia i narkotykami, zauwazmy, ze siatka bin Ladena zajmuje sie glownie tym samym, przeciez nie codziennie organizuja zamachy, tak jak niecodziennie armie ida na wojne - te wydarzenia uzasadniaja trud wlozony w szkolenia i gromadzenie broni, a szkolenia i gromadzenie broni to przede wszystkim swietny biznes i sposob na zorganizowanie sobie zycia, dla biedaka czy czlowieka zagubionego szczegolnie kuszaca jest perspektywa bieganie we wspierajacej go grupie z nadzieja, ze to zmieni jego swiat na lepsze, a ktos kto tym kreci zarabia niezla kase tak a''propos juz kiedys wpadlem na pomysl, ze uczestnicy wojen powinni dokonywac zamachow na fabryki broni ktora walczy przeciwnik - ma to swoje etyczne uzasadnienie, choc etyczne nie jest > a jak hitler wmowil milionom niemcow, ze nienawidza zydow, choc do tamtej pory > raczej im nie wadzili. wadzili, wadzili, tak jak i przed zamachem na WTC wielu europejczykow i amerykanow uwazalo arabow za brudasow i smierdzieli, niebezpiecznych na dodatek, tylko, ze zwykle ludzie zostawiaja takie opinie dla siebie, bo wiedza, ze jak uderza, to sami moga oberwac - hitler dal niemcom poczucie uwolnienia od konsekwencji i mocne uzasadnienie > ja moze nie mam racji, ale nie potrafie przejsc na wyzszy poziom abstrakcji jes > li > chodzi o ludzkie zycie. dla mnie wojna to jak kilka pudelek puzzli wrzuconych d > o > ogniska. z tego juz nie da sie ulozyc tego samego obrazka. panta rhei, mariposo, panta rhei > no wlasnie w tej kwestii nie potrafie zajac jakiegos stanowiska - gdzie lezy ta > cienka czerwona linia. jak nie zatracic checi do zycia i radosci zycia wobec > ogromu ludzkiego cierpienia i nieszczescia? rownowazyc je radoscia i szczesciem, na kazde zlo najlepszym remedium jest czynienie dobra, strasznie proste, choc trudne, bo przeciez - nie ma niewinnych > kiedy kilka dni temu ogladalm relacje na cnn moi sasiedzi spiewali sto lat. > czy bawiac sie jestesmy mniej "ludzcy"? eee, mysle, ze ascetyzm i samoumartwianie sie jest wbrew ludzkiej naturze raczej, strazacy odgruzowywujacy WTC jak maja przerwy to nie zalewaja sie lzami, tylko flirtuja, jedza i gadaja (czytalem) - inaczej nie mogliby pracowac inna sprawa jest nieokazywanie wspolczucia - jesli ktos tego nie potrafi, to faktycznie na powazny ubytek, ale nadal jest czlowiekiem > czy zycie czeczena mieszkajacego w groznem jest mniej warte niz czeczena > mieszkajacego na manhattanie? przede wszytskim boli nas utrata ludzi, z ktorymi czujemy wiez, przynaleznosc do tej samej grupy - to naturalne, nie kazdy jest egalitarnym kosmopolitaninem i wlasciwie nie wiem, czy to jest mozliwe nad grobem czlowieka pijacego coca-cole placza inni pijacy coca-cole, a nad grobem brodacza w baranicy inni brodacze poza tym sercem sieci mass-mediow jest ameryka, wiec co sie dziwic > dlaczego jesli zgine w katastrofie lotniczej mojej rodzinie beda wspolczuly > tysiace osob, a jak umre na zapalenie wyrostka, to zaledwie kilkunastu znajomyc > h? tysiace osob bedzie zainteresowanych, przejetych i moze przerazonych, ale to nie znaczy, a wspolczuc beda abstrakcyjnej rodzinie ofiar, a nie twojej konkretnie, beda snuc mysli jakby to bylo, gdyby im sie to przydarzylo i stad zrodzi sie wspolczucie - no chyba, ze twoja rodzina wystapi w talk show i rzesze widzow beda mogli empatyzowac konkretnie z nia > > CZY WARTOSC LUDZKIEGO ZYCIA JEST WYZNACZANA PRZEZ RODZAJ SMIERCI??? > chyba ludzkie zycie ma rozne wartosci, dla gazet np. czesto ludzkie zycie jest tym bardziej wartosciowe, im bardziej sensacyjne ale prywatnie, to zwykle tym bardziej wartosciowe, im nam blizsze, i chyba juz od czegos zwanego "rozwojem duchowym" zalezy ile osob bedzie nam bliskich, czy tylko dzieci, czy nikt, czy moze wszystkie zywe istoty (osobiscie bardzo bliskie sa mi kurczaki ;-) ) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariposa Re: NIENAWISC-radosc-ludzkie uczucia-od mariposy IP: 195.94.213.* 17.09.01, 17:22 wiesz fnoll''u, choc moze to wydawac sie glupie i naiwne, ja mysle ze warto zadawac najprostsze pytania, bo choc znane one sa od wiekow, to przeciez, jak slusznie zauwazyles, wszystko plynie,i choc pytania pozostaja te same, zmieniaja sie odpowiedzi. dlatego tez, moim zdaniem, warto co jakis czas zadac sobie pytania, na ktore juz kiedys znalezlismy odpowiedz, bo moze ona nie jest "jedyna sluszna". zapewne masz racje co do baskow, irlandczykow i hitlera, ale czy Ciebie to troszke nie przeraza? pisze to troche przewrotnie, wiem. chodzi mi o to, ze wlasciwie wszystko potrafimy sobie zracjonalizowac. tak, tak masz oczywiscie racje, ze to taki mechanizm obronny naszej psychiki, zeby zapanowac nad emocjami i nie narobic glupot. ale ja mam wrazenie, ze czasem przeginamy w w druga strone - myslimy zamiast przezywac. zastanawiamy sie nad wlasnymi emocjami, analizujemy, rozkladamy na czynniki pierwsze, tylko gdzies w tym wszystkim ulatuja namietnosci. dla mnie najsmutniejszym momentem bylo, kiedy wiadomosci o akcji ratunkowej zostaly wyparte przez dywagacje, ile to wszystko bedzie kosztowac, jakie odszkodowania wyplaca firmy ubezpieczeniowe, ile straca linie lotnicze itd. i jak tu nie byc chciwym? ;-) dzieki, ze chcialo Ci sie tyle literek wystukac. zawsze to jakos razniej mi sie zrobilo. pozdrawiam Cie w kolorze zoltym :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mariposa Re: NIENAWISC 13.09.01, 09:08 Jezu, zaczelo sie... w Kanadzie obrzucono kamieniami uczniow muzulmanskich i meczet, nawet w Australii... Czy mozna to zatrzymac...????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aguś Re: NIENAWISC IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 13.09.01, 09:38 zatrzymać się chyba nie da, jest to porażka nas wszystkich. A odwet jest takim ludzkim uczuciem, nie wiem jak sama bym zareagowała. To co się stało jest straszne, nie tłumaczy tego ani fanatyzm religijny, ani chęć "rządzenia światem" ani nic innego. Myślę że ci którzy się w tej chwili cieszą nawet nie zdają sobie sprawy z tego jakie będą konsekwencje. Ogromny, ogromny smutek ogarnął cały cywilizowany świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aion Niektórzy mówią, że nienawiść bierze się z lęku IP: *.acn.waw.pl 13.09.01, 10:53 Każdy szuka swojego małego sensu istnienia. W pewnym momencie istnieje już tylko to i stajemy się ślepi. Przypuszczam, że wielu nie wie nawet, że można byłoby inaczej. Mur pomiędzy stronami jest na tyle wysoki, że nie dostrzegamy cierpienia. Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: nienawisc IP: *.sympatico.ca 15.09.01, 05:25 Nienawisc to zlo, ktore w calej swojej ohydnosci oblapia swoja ofiare i siedzi w niej gleboko , w glebi duszy , czekajac na swoj moment.Prawda jak ohydne jest doswiadczenie nienawisci? Czuje juz to syczenie weza lub perlisty smieszek jadowity i ciarki mnie przechodza.Bo nienawisc moze niszczyc, torturowac, zabijac.Jak z nia walczyc? To odwieczna walka sumienia.Przychodzi mi na mysl tylko modlitwa.Obojetne w jakiej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
volny Re: nienawisc a filozof w TV POLSKIEJ 15.09.01, 18:02 raczka tak widze ze lubisz byc filozofem w spodnicy. TV Polska 2 , 3 dni temu przedstawila w programie tez jakiegos bardzo waznego filozofa I WYSZEDL TEN IDIOTA PRZED EKRAN I RZYGNOL TAKIM STWIERDZENIEM >>>>> Wszystkie akty solidaryzacji typu marszow i palenia swiec to BEZSENS nienawisc to on mial wypisana na twarzy JEGO ROZWIAZANIE dac Izraelowi taka pomoc aby mogl zrobic porzadek ze swoimi sasiadami ...................................................................................................................................... Jak to skomentowac IDIOCI I DEBILE POJAWAJA SIE JAK CHWASTY WSZEDZIE TAM GDZIE ICH NIE POSIEJA. ........................................................................................................................................ Raczka nie przesadzaj w swojej filozofii .......................................................................... A tak z drugiej strony to mysle ze ci sie po prostu nudzi. ............................................................................. Mysle ze sobie to przemyslisz, bo jak czytam twoj tekst to mam gorzko w gebie. Ja staram sie pisac o rzeczach ktore moga przyniesc slodycz w ustach ludzi. ........................................... Zegnam mysle ze ten bord jest tak duzy ze nie musisz wypisywac dziwnych zlosliwych uwag pod moimi postami. Zachowaj to dla siebie. PISZ ZAWSZE NA TEMAT ......................... JAK TO SIE MOWIILO W SZKOLE ''CZEP SIE TRAMWAJU" Witold Wolkowski Gość portalu: renka napisał(a): > Nienawisc to zlo, ktore w calej swojej ohydnosci oblapia swoja ofiare i siedzi > w niej gleboko , w glebi duszy , czekajac na swoj moment.Prawda jak ohydne jest > > doswiadczenie nienawisci? Czuje juz to syczenie weza lub perlisty smieszek > jadowity i ciarki mnie przechodza.Bo nienawisc moze niszczyc, torturowac, > zabijac.Jak z nia walczyc? To odwieczna walka sumienia.Przychodzi mi na mysl > tylko modlitwa.Obojetne w jakiej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: nienawisc a filozofia zwyklego czlowieka IP: *.sympatico.ca 17.09.01, 04:26 Nienawisc istnieje jak dlugo istnieje ludzkosc.I ty Volny chociaz bardzo sie starasz, nic nie zmienisz ,ale staraj sie , staraj i uswiadamiaj ludziom jedynie sluszne pozytywne myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
volny bede sie staral bo to jest jedyna droga a filozofia zwyklego czlowieka 17.09.01, 06:06 bede sie staral bo to jest jedyna droga. zawsze znajdzie sie ktos KTO mysli jak ja. inaczej mowic wlasnie w tej chwili w czasie tej tragedii ludzie mowia i pisza co czuja. dla mnie raczka mozesz robic co chcesz. >>> po tej stronie oceanu jest volnosc i demokracja. ______________________________________________________________________ Ja robie CO MI SERCE DYKTUJE. I NIKT NA SWIECIE NIE JEST MI W STANIE PRZESZKODZIC. ______________________________________________________________________ Witold Wolkowski email Witold@volny.com Gość portalu: renka napisał(a): > Nienawisc istnieje jak dlugo istnieje ludzkosc.I ty Volny chociaz bardzo sie > starasz, nic nie zmienisz ,ale staraj sie , staraj i uswiadamiaj ludziom > jedynie sluszne pozytywne myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
volny bede sie staral bo to jest jedyna droga. 17.09.01, 06:07 bede sie staral bo to jest jedyna droga. zawsze znajdzie sie ktos KTO mysli jak ja. inaczej mowic wlasnie w tej chwili w czasie tej tragedii ludzie mowia i pisza co czuja. dla mnie raczka mozesz robic co chcesz. >>> po tej stronie oceanu jest volnosc i demokracja. ______________________________________________________________________ Ja robie CO MI SERCE DYKTUJE. I NIKT NA SWIECIE NIE JEST MI W STANIE PRZESZKODZIC. ______________________________________________________________________ Witold Wolkowski email Witold@volny.com Odpowiedz Link Zgłoś
olena# Re: NIENAWISC 17.09.01, 10:54 Napisaliście pewnie w kontekscie sytuacji w USA. Najlepszy motyw, ze kilka dni temu bylam swiadkiem sceny przemocy. Wracalam nocnym home i czterech podpitych dresiarzy KOPALO CIEZKIMI BUCIORAMI W GLOWE dwoch skinheado-podobnych facetow. Poleciala szyba i krew z glowy skinheado-podobnego. Wszystko na moich oczach w przeciagu dwoch minut. No i skad sie bierze agresja? Doszlam do wniosku, ze mamy swoich lokalnych terrorystow (patrz dresiarze). olena# Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: NIENAWISC IP: 212.191.70.* 17.09.01, 16:56 Agresja bierze sie z testosteronu. Nalezy wszystkich mezczyzn wykastrowac ! Proste ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lary Re: NIENAWISC IP: *.kap.citynet.pl 17.09.01, 16:58 Gość portalu: Ped napisał(a): > Agresja bierze sie z testosteronu. Nalezy wszystkich > mezczyzn wykastrowac ! Proste ? ales wymyslil..., a u kobiet to z czego sie bierze twoim zdaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariposa Re: NIENAWISC IP: 195.94.213.* 17.09.01, 17:24 Gość portalu: Ped napisał(a): > Kobiety sa aniolami . UPADLYMI NIESTETY. Odpowiedz Link Zgłoś
volny Re: NIENAWISC 17.09.01, 20:06 bardzo pozytywna wypowiedz ????????? Volny Gość portalu: mariposa napisał(a): > Gość portalu: Ped napisał(a): > > > Kobiety sa aniolami . > > UPADLYMI NIESTETY. > Odpowiedz Link Zgłoś
gepe Re: NIENAWISC 17.09.01, 18:41 Tak mi się nasunęło: czarne vs. białe; nienawiśc vs. miłość... brak białego, to czarne, brak miłości, to nienawiść... aż głupio mi być tak dosłownym, ale uważam, że źródłem miłości jest Bóg... wnioski?... pozdrawiam - gepe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: do gepe IP: *.ds.uj.edu.pl 17.09.01, 18:57 ateisci i taoisci sa zatem pelni nienawisci? chyba faktycznie troche upraszczasz gepe ;-) poza tym zrodlem milosci jest takze pies, jak nie wierzysz to sobie kup szczeniaka, albo wez jakiegos biedaka ze schroniska ;-) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angel (-) NIENAWISC , MIŁOSC (+) IP: 213.77.81.* 18.09.01, 09:02 "dano ci zycie ktore jest tylko opowiescia, ale to juz twoja sprawa jak ty ja opowiesz i czy umrzesz pelen dni" Ja uwazam, ze w kazdy czlowiek dostaje tyle samo milosci i nienawisci zaczynajac zycie. Potem "zbiera" doswiadczenia , buduje swoj swiat wartosci w odniesieniu do przeroznych ludzi , wydarzen .., bliskich , obcych,, w skali mikro i makro. I tylko od niego samego zalezy na jakim etapie zatrzyma sie w tym rozwoju, w zauwazaniu czegos wiecej niz tylko wlasnych popedow i uleganiu im. I kazdy z osobna odpowieda za to ile po ..(?)dziesieciu latach bedzie w nim milosci a ile nienawisci. A przelozenie tego na skale swiata ...mamy okazje obserwowac, a moze i zaniedlugo w tym uczestniczyc... Odpowiedz Link Zgłoś