from-the-air
27.08.09, 14:16
problem dotyczy BPD
jestem w prawie 4-letnim związku (małzenskim) z taką osobą.wszystko co
przeczytałam na ten temat,przezywałam równiez w swoim zyciu plus jeszcze
wiecej(popychanie,szarpanie,kopanie,a nawet bicie).. własciwie to nadal
przezywam..zdecydowałam sie odejsc,mimo ze baardzo go kocham,ale mam małe
dziecko które na to wszystko patrzy .teraz on mnie o wszystko obwinia,ze mu
zniszczyłam życie,ze on wiedział ze od niego odejde. a robił wszystko zeby tak
sie stało:ćwiczył moja wytrzymałosc na obelgi,wyzwiska a za chwile jakby nigdy
nic sie nie stało..
agresja i depresja.wczoraj znów była agresja-uciekłam przed nią, dzis
wróciałm-jest depresja,płakał.ale powiedział że nie będzie sie leczył. było mi
go znowu żal,wyyłam,ale zabrałam rzeczy i wyszłam. nie wiem czy dobrze
zrobiłam.wzbudził we mnie tyle poczucia winy,ze sama nie wiem co myslec,choc
nawet jego rodzina mi mówi ze dobrze zrobiłam.a ja ciągle słysze w uszach jego
słowa,ze jestem dla niego najbliższą i najwaznieszą osobą na swieciei nikogo
tak nie kochał..i co??
zostawiłam go..;( jestem egoistką?