Dodaj do ulubionych

ogromny kryzys

11.12.09, 12:56
Dziewczyny, jestem okropnie skolowana, nie wiem, jaka decyzje podjac.
Moja coreczka ma nieco ponad 15 m-cy i karmie ja piersia. Nigdy z samym
karmieniem nie bylo klopotu - obydwie to lubimy, a mnie ominely jakiekolwiek
problemy z piersiami. Jedna rzecz sprawia jednak, ze chyba skoncze mala
karmic... noce. Wiem, bylo mase watkow na ten temat.
Chce tylko powiedziec, ze cos jest nie ok, kiedy trzymam mala w ramionach i
placzę przy karmieniu... ze zmeczenia, bezsilnosci, zlosci. Ona przeciez
wyczuwa moje nastroje, czuje, ze boi sie placzacej mamy. A byly tez chwile,
kiedy mialam ochote jakos mala potrzasnac. Krzyknelam tez na nia kilka razy.
Jestem bardzo ostatnio sfrustrowana. Nie pracuje, nigdzie nie wychodze.
Obydwie mamy sa daleko a maz raczej zajety, poza domem. W dzien i w nocy to ja
jestem na dyzurze. Probuje cos zmieniac,zorganizowac sobie nianie na kilka
godzin, jakies wyjscie ale ostatnio finase blokuja mozliwsc dzialania.
Mam cicha nadzieje, ze odstawienie od piersi sprawi, ze obydwie bedziemy
lepiej wyspane.
Rozwazalam odstawienie jej w nocy (co nie bardzo sobie wyobrazam - czy to dla
dziecka bedzie jasne, tu moze, a tu nie dostanie), jednak ciagu dnia Paulinka
rowniez dosyc czesto domaga sie piersi, marudzi przy tym(czesto przy mnie jest
bardziej marudna niz przy innych osobach). Moze odstawienie ograniczy to
ciagle jojczenie o piers, rozbieranie mnie przy kazdej okazji. Nie wiem...
bliskosci chyba jej nie brakuje, stale ja tule, caluje... jestesmy ze soba non
stop.
No i jest jeszcze jedna rzecz. Mala ma alergie na mleko krowie i nasza
pediatra -alergolog odradza mi odstawianie.
Zastanawiam sie tylko, czy nie lepiej, jesli bedzie miala mame w lepszej
kondycji psychicznej niz moje mleko!!!
Poradzcie cos. prosze. Moze to jakis kryzys, ktory musze przeczekac, a moze
warto zrobic radykalny krok i ratowac sie przd gorszym dolem????
Obserwuj wątek
    • asia889 Re: ogromny kryzys 11.12.09, 13:46
      Uważasz, że to karmienie jest przyczyną Twojego złego stanu psychicznego? Ja mam
      podobną sytuację do Twojej. Karmię już prawie 15 miesięczniaka często i w dzień
      i w nocy. W nocy jeśli trzeba wstaję ja. Jestem z dzieckiem 24 godz na dobę. Z
      tym, że ja
      - śpię z dzieckiem i dzięki temu w miarę przesypiam noc. Jak nie śpię a mały się
      obudzi to jest potworny ryk zanim po omacku do niego dotrę.
      - zjadam dziennie tabliczkę gorzkiej czekolady (magnez). Nie wiem czy
      mogę to polecać ale mi służy.
      No i mam jeszcze starszaki, którymi też muszę się zająć.

      Polecam jeszcze spacery. Dużo słońca, mocniejsze światło w domu. Mniejsza ilość
      światła sprzyja depresji. Nie odstawiaj, bo zrobisz sobie problem "czym karmić
      alergika?". Zadbaj o zdrowe, urozmaicone jedzenie dla siebie. Obserwuj siebie co
      Ci sprawia radość, a co dołuje. Będzie dobrze.
    • budzik11 Re: ogromny kryzys 11.12.09, 14:14
      Ja zrobiłabym tak: na początek spróbowała sobie pomóc w obecnej sytuacji: iść na
      solarium: po pierwsze - odpoczniesz chociaż chwilę, wyciszysz się, po drugie
      potrzebujemy światła chociaż sztucznego dla lepszego samopoczucie (po to jest
      tzw. fototerapia!), bo w obecnym sezonie łatwo o depresję czy choćby chandrę
      spowodowaną brakiem światła. Spróbowałabym jakichś łagodnych antydepresantów -
      jakiś Deprim (jeśli można przy karmieniu, bo nie wiem?), melisa czy coś
      podobnego, bo czasami nasze złe samopoczucie bierze się z trywialnego braku
      czegoś tam w mózgu. Pochodziłabym na spacery - z dzieckiem, albo bez dziecka,
      choćby w weekend, jeśli mąż mógłby zostać z małą. Tak, żeby się dotlenić,
      zrelaksować, odpocząć. Wreszcie - spałabym z dzieckiem. Mimo, że może to się
      wydawać niewygodne, to jednak bardziej dokuczliwe jest wstawanie w nocy i
      siedzenie w czasie karmienia. Ja karmię 26 m-cy, ale młody śpi z nami i ja tego
      nocnego karmienia prawie wcale nie odczuwam - wybudzam się tylko na tyle, żeby
      wyjąc pierś ew. przełożyć się na druga jego stronę, żeby karmić z drugiej piersi.
      A jak to wszystko nie pomoże - spróbowałabym odstawić w nocy - ale nie
      drastycznie, bo w Twojej kondycji psychicznej będziesz miała ochotę zamordować
      płaczące dziecko, zresztą taki sposób nigdy nie jest dla nikogo dobry. A jak to
      nie pomoże/nie uda się - to bym odstawiła. W końcu to nie noworodek, fakt, że
      dobrze jest karmić naturalnie, ale nie za wszelką cenę. Jak masz potem wspominać
      karmienie jako mękę, to nie ma sensu.
      • oda100 Re: ogromny kryzys 11.12.09, 15:02
        barasia, tak sobie teraz pomyslalam czytajac ten watek, ze moze za
        duzo oczekujesz po odstawieniu od piersi, tz. ze bedziesz wypoczeta,
        wyspana, bedziesz miala energie i 100% przyjemnosci z macierzynstwa.
        Najprawdopodobniej bylam 3 lata temu karmiac mojego syna w podobnych
        rozterkach ( juz na prawde nie pamietam!!!!), ja wtedy nie
        odstawilam. Ale sadzac po twoich ostatnich wpisach, negatywnych
        emocjach towarzyszacych karmieniu, jestes nastawiona na rezygnacje.
        I wydaje mi sie, ze ostetecznie sama musisz podjac decyzje.
    • 987ania Re: ogromny kryzys 11.12.09, 20:59
      Mnie na dokładnie taką samą sytuację pomogło wyjście do pracy. I choć całą kasę
      oddaję niani, to nie chcę siedzieć całe dnie w domu sama z dzieckiem. Po
      powrocie do pracy jestem zdrowsza, psychicznie i fizycznie. Opieka całodobowa to
      bardzo męczące zajęcie.
    • kasiale73 Re: ogromny kryzys 12.12.09, 00:08
      lubicie karmienie, więc co w tych nocach jest takiego, że chcesz odstawic? niewyspanie? na pewno odstawienie dziecka nie daje gwarancji że ono będzie w nocy spało. wstajesz do córeczki? najlepiej jest spac razem, wtedy jest szansa podawania piersi bez zbytniego rozbudzania się. ja nie jestem zwolennczną karmienia na siłę, ale z tego co piszesz to wnioskuję, że jesteś po prostu zmęczona monotonią, codziennością, brakiem tzw życia towarzyskiego. odstawienie tu niewiele pomoże. może pomóc mąż, niech zajmie się Paulinką na chwilę, Ty wyskocz z domu, na ploty z koleżanką np. chociażby raz na kilka dni - taką chwilę chyba mąż ma dla Was, dla Waszej córci? wiem, że problemy finansowe ograniczają wiele spraw, ale na pewno wychodzicie na spacery? masz kogoś z kim mogłabyś pospacerowac? na pewno w okolicy też jest jakaś mama, chętna na wspólne pogaduchy. wiosną będzie lepiej. będzie więcej słońca, dzieci pójdą do piaskownicy. będą większe i mądrzejszesmile
      ja - na pewno nie pozwoliłabym sobie na rozbieranie mnie. moja dwulatka jak ma gorszy humor też "jojczy" o pierś, ale wie, że dostanie tylko w domu i mama sama da. nie wolno mamy rozbierac. nawet jak są jacyś goście to sama już ciągnie mnie do sypialni, bo wie, że przy innych nie ma ssania.
      trzymaj się cieplutko.
    • ola33333 Re: ogromny kryzys 12.12.09, 05:35
      wiesz w wieku 15 miesiecy moja tez b. zle spala, chciala w nocy
      wisiec na cycu co bylo meczace ale jakos to przetwralysmy. Wtedy
      wychodzily jej zeby. One ja meczyly nawet jak po dziaslach tego nie
      bylo widac. Jak tylko wyszly wszystkie 20 to jakosc spania sie
      bardzo ale to bardzo poprawila.
      Pozdrawiam!
    • agus2412 Re: ogromny kryzys 12.12.09, 09:41
      Barasiu ja skończyłam z nocnym karmieniem, gdy mody miał 16 m-cy. Byłam w taki
      samym stanie psychicznym jak Ty -wiecznie niewyspana, poirytowana i łzy same mi
      leciały, gdy w nocy młody zaczynał płakać a ja musiałam iść do niego. Jadł 3-4
      razy w nocy. No i w końcu powiedziałam dość. Gdy mały się budził i chciał cycka,
      to mówiłam mu, że cycuszki śpią i w tej chwili może dostać tylko wodę. Dwie noce
      były straszne. Sporo płakał, bardzo dużo nosiłam go na rękach i bujałam, czułam
      sie jak wyrodna matka. Po dwóch nocach jak ręką odjął, skończyły się nocne
      pobudki. Oczywiście, tak było w przypadku mojego dziecka, nie u każdego ten
      sposób może się sprawdzić
      • jolusia2604 Re: ogromny kryzys 26.01.10, 18:03
        Na początek radzę przejść na karmienie mieszane, przede wszystkim
        butelka na noc, aby sprawdzić jakie mleko nie uczuli twoje dziecko, czy
        dobry będzie Nutramigen, Bebilon pepti czy sojowy. Teraz moja kochana
        poczujesz smak robienia butelki w środku nocy tylko błagam nie rób nic
        głupiego, bo karmienie piersią w nocy to pikuś do robienia butelki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka