Jak pewnie kazda z Was spotykam sie czesto z niejakimi naciskami, by powoli
myslec o konczeniu karmienia. Mowie wtedy o tym, ze WHO zaleca dlugie
karmienie, ze nie chce dawac malej podrobek, jesli moze miec moje mleko, ze
krowa nie karmi ludzkim swojego cielecia... No i siegam do opinii mojej
pediatry, ktora wspiera mnie karmieniu i wrecz kaze je kontynuowac, bo mala ma
sklonnosci do alergii.
Pewnie macie swoje argumenty.
Jak rozmawiacie z innymi na ten temat? Jesli rozmawiacie