Dodaj do ulubionych

karmię i tyję

15.04.10, 12:11
Siedze w domu, ratuje sie przed dolem slodyczami, niespecjalnie sie "odzywiam"
choc karmie.
No i sa efekty. Mam 4 kilo wiecej niz w najlepszym momencie juz po urodzeniu
malej.
Gdzies kiedys wyczytalam, ze organizm matki karmiacej "magaznuje" jakies
zapasy... Czy w takim razie cos moze zmienic sie na lepsze po odstawieniu? A
moze wtedy dopiero zaczne tyc, bo zmniejszy sie zapotrzebowanie energetyczne
na produkcje mleka?
Dziewczyny, ktore dlugo karmily(starsze potomstwo) i odstawily -jaka byla
reakcja organizmu?
Obserwuj wątek
    • asjula1 Re: karmię i tyję 15.04.10, 12:13
      > Gdzies kiedys wyczytalam, ze organizm matki karmiacej "magaznuje" jakies
      > zapasy... Czy w takim razie cos moze zmienic sie na lepsze po odstawieniu?

      Tak, po odstawieniu sldyczywink))
      • barasia Re: karmię i tyję 15.04.10, 12:18
        Wiem, wiem, wiem...A moze ten pociag do slodkiego to wlasnie w zw z karmieniem???
        • asjula1 Re: karmię i tyję 15.04.10, 12:26
          Pewnie jest jakaś koincydencjasmile Ja sobie zartuję, a sama wcinam pół pudełka
          ptasiego mleczka w jeden dzieńwink
          Też, kurka, nie wiem, co z tym fantem zrobic, bo mnie akurat chudnięcie nie
          wychodzi na zdrowie, bo skora jakoś sobie z tym nie radzi. Nawet jak zrzucilam
          przed ciążą z 58 kg cztery, to już musiałam jakies cyrki kosmetologiczne odstawiać.
          W ciązy przybylo mi kolo 25 kg, a teraz mam kilka wiecej, niz przed.
          No niestety - wyskoczyłam z ubranek - wiszą teraz smetnie moje dawne bluzki na
          wieszakach i nie wiem -oddawać, czy jeszcze poczekacwink
          Nie wiem, może przytyje jeszcze z 5 kg i się nie bedę stresowaćsmile
    • zurekgirl Re: karmię i tyję 15.04.10, 18:46
      No to ja cie przestrasze kochana bardzo. Karmie 22 miesiace i non stop
      tyje. Nawet z dieta bardzo ostra, acz zdrowa-tyje. Lekarz powiedzial,
      ze niektore panie tak maja. Zalecic duzo ruchu, ale ja niestety przez
      to tycie coraz gorzej sie ruszam. Radze zapobiegac. 4 kg to jeszcze nie
      tragedia. Od dzis zero slodyczy i wiecej ruchu, zebys nie wrzucila 30
      kg tak jak ja.
      • 987ania Re: karmię i tyję 15.04.10, 20:11
        Ja od niedawna na Ducanie jestem i wreszcie minął mi pociąg do słodyczy.
        Uspokoiłam szalejącą trzustkę i insulinę. Zrzuciłam 6kg i czuję się znacznie
        lepiej a w planach mam jeszcze 14. Tylko drastyczne odcięcie od słodkiego może
        uwolnić od nałogu słodyczowego. I przestań się okłamywać, że to przez karmienie.
        Też tak kiedyś robiłam i wiem, że sama siebie okłamywałam.
        • zurekgirl Re: karmię i tyję 20.04.10, 20:43
          Ja probowalam Dukana, ale od razu nerki zaczely szwankowac (niestety,
          to nie dieta dla nerkowcow), lekarz kazal zmodyfikowac. Jem pol-
          Dukanowo, to znaczy podstawy Dukanowe, ale codziennie sa warzywa i co
          drugi dzien owsianka na mleku. Slodyczy zero, bo te Dukanowe podroby
          akurat mi smakuja. Wciaz tyje. To jakby wbrew logice, ale jednak.
    • jola_ep Re: karmię i tyję 15.04.10, 20:09
      Mi pomogło, jak poszłam do pracy, odstawiłam słodycze, zaczęłam dużo chodzić. Nadal karmiłam.

      Przy odzwyczajaniu się od słodyczy bardzo mi pomaga przejście na owoce.

      Chodźcie na spacery, może masz możliwość zapisania się na jakieś zorganizowane zajęcia? (polecam tai chi)

      Pozdrawiam
      Jola
      • oda100 Re: karmię i tyję 15.04.10, 22:25
        ja moge nieco wiecej zjesc przy karmieniu piersi, zatem ksiazkowosmile
        nigdy nie moglam zaszalec- czy karmie czy nie slodycze, smazone albo
        jedzenie po 18 - tylko od wielkiego dzownu, a jesli sie zapomne mam
        2 kg w ciagu tygodnia.
        Uwazam ze np. z diecie bialkowej sa niezle substytuty slodyczy -
        bialy ser z jog. owocowym do tego zelatyna i masz serniksmile skutkuje
        rowniez spozywanie napojow w postaci wylacznie wody, no moze oprocz
        porannej kawy i szklanki mleka przed snem
        • barasia Re: karmię i tyję 15.04.10, 22:45
          No wlasnie... czy karmiac, moge byc na Ducanie??? Z zalozenia wszelkie diety
          przesunelam na czas po karmieniu.
          • oda100 Re: karmię i tyję 16.04.10, 22:05
            ja jestem od paru tyg. na niby-Dukanie, tz. poczytalam,
            zmodyfikowalam, podoba mi sie idea diety proteinowej, zastapienie
            wieprzowiny ryba, maslanki - grahamka, ciastka -roznymi wariacjami
            nt sera bialego itp. Popelniam celowo zdrowe grzeszki, np. olej do
            salaty, jogurt z owocami, ziemniak w zupie sie trafi.. chudne
            ladnie poki co, i nareszcie jakies zdrowe nawyki mamwink bawi mnie
            przygotowywanie posilkow - jest mnostwo przepisow, o ktorych nie
            pomyslalabym przy jakiejkowliek diecie. Dieta ma sporo plusow - jesz
            sporo, nie chodzisz glodna, i jest bardzo dlugaaaaa- takze na pewno
            traci sie kiolgramy
            barasia, o ile pamietam twoje dziecko jest alergikiem, wiec chyba ty
            tez na jakiejs diecie jestes,tak?
            • barasia Re: karmię i tyję 19.04.10, 12:00
              mala ma sklonnosci do alergii, wiec mam przede wszystkim nie pic mleka i
              generalnie uwazac z nabialem. teraz to juz w ogole jestem jak dziecko we mgle,
              bo mala chce sprobowac wszystkiego, a do tego ja sobie jednak daje kapke mleka
              do kawy i dziecko non stop ma niewielka, ale jednak skaze na skorze (glownie
              buzia i brzuszek). Musialabym najpierw ja odstawic winowajcow i przyjrzec sie co
              i jak, a potem ewentualnie eliminowc cos z diety malej (choc ona nie je
              cytrusow, nie pije zadnego mleka modyf, nie jada czekolady - poza kilkoma
              razami - sera bialego, selera...). Nie znam dobrze zalozen Dukana, ale jesli
              odpadlby mi twarog, nabial, to chyba bedzie to bardzo okrojona wersja...
              pytanie, czy dieta bedzie wtedy skuteczna???
    • kasiale73 Re: karmię i tyję 15.04.10, 23:42
      w pierwszej ciąży przytyłam jakieś 18 kg. karmiłam i zjadałam co najmniej tabliczkę czekolady na 1 noc (a tak - w nocy wstawałam i jadłam słodkie bo chęc miałam przeokropną). po roku karmienia i zażerania się czekoladą ważyłam 22 kg mniej.
      w drugiej ciąży przytyłam 22 kg. nie z powodu diety tylko z powodu ograniczonych możliwości poruszania się. od ponad 7 miesięcy karmię duet. słodyczy nie jem. od święta ciasto domowe. słodzę tylko kawę. nie ograniczam się, ale nie mam po prostu ochoty. i co? do zrzucenia wciąż ponad 10 kg.
    • hkama Re: karmię i tyję 16.04.10, 08:06
      Ja też tyłam z racji diety, którą musiałam utrzymywać, aby móc karmić. Po
      zakończeniu karmienia po pół roku wróciłam do formy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka