tak z ciekawości, jakie były wasze założenia?
od razu wiedziałyście, że ponad rok/dwa/trzy/cztery lata? czy tak "w
praniu" wyszło?
mam na myśli pierwsze dziecię, bo przy kolejnych to już się wiedzę
ma że ho ho

ja sobie dawałam jakos rok, przekonana byłam, że dłużej to sensu nie
ma większego
a na początku, gdy karmienie nie szlo mi zbyt dobrze, to modliłam
się choćby o te ksiązkowe 6 tygodni... a potem jakoś poszło,
trafiłam na KP, stamtąd na DKP i tak sobie siedzę już 2 lata z górką
i wynosić się nie zamierzam

jak u Was było?