koni42
03.02.11, 14:04
Mieszkam na stale w FR. Uwazama sie za doswiadczona mame (mama dwoch corek 9 lat - karmiona piersia 2 lata i 13 miesiecy - nadal karmie), dlatego usmialam sie po wizycie kontrolnej u pediatry. Nie dosc, ze bylo MEGA zdziwienie JAK TO, JA NADAL KARMIE piersia; ze to sie da, ze moge, ze mam czym itd. Sadze, ze kobieta w zyciu nie widziala na wlasne oczy karmiacej tak dlugo, bo wyjechala mi z jakimis statystykami, ze niby karmienie (uwaga! szczegolnie nocne) jak juz dziecko ma zeby zle wplywa na szkliwo i moze byc powodem prochnicy...Rece mi opadly, ale grzecznie wytlumaczylam tej "madrej" pani, czym sie rozni pokarm matki od mleka modyfikowanego i podalam za przyklad moja starsza corka, ktora majac 9 lat, jeszcze nie byla na borowaniu ani jednego zeba!!!! Normalnie noz sie w kieszeni otwiera. i pomyslec, ze na taka baboche trafiaja wrazliwe dziewczyny bez doswiadczenia....Skandal!