Dodaj do ulubionych

normalnie... cud ;)

24.04.11, 22:20
moje dziecko, które jeszcze niedawno wpędzało mnie w nerwicę nieumiejetnością zaśnięcia bez piersi w wieku 2,5 lat dziś zasnęlo na noc bez piersi!!!
wpływ na to ma zapewne moja ciąża (7-8 tydzień) i to, że przez ciazę czuję się tak paskudnie, ze karmić nie mam ochoty

ostatnio mała sama prawie zrezygnowala z karmień, zostało tylko wieczorne, w środku nocy i czasem nad ranem, jak jeszcze była śpiąca; często też narzekała ,że mleczka w jednej piersi wcale nie ma, albo jest go mało, może i jest mało, bo jak mała sie przysysa, to piersi bolą a ja bojąc się bólu spinam się, zaciskam zęby i pewnie wypływ jest z tego powodu też spowolniony
sprawdzałam i jak nacisnę, to pojawiają się krople białego tłustego mleka, ale mojej małej najwyraźniej coś nie pasuje

a dziś wydawało mi się, że koło 20 jest już tak zmęczona, więc ułozyłam ją jak do snu, sama zaproponowałam pierś, bo chciałam, żeby szybko zasneła (mdli mnie mocno, zwłaszcza jak czytam ksiazeczki wink i nie nadążam z łykaniem śliny - taka moja ciążowa przypadłość)
ale ona stwierdziła, ze nie ma mleczka, że ona chce kaszkę, albo sinlac, albo najlepiej jakiś deserek wink, poszła się pobawić do drugiego pokoju, tata dał jej coś do jedzenia, a potem jak ponownie kładlysmy sie spać, to poprosiła o pierś, ale powiedziałam, ze jeszcze opowiem jej historię (jak zwykle jej ulubione historie z cyklu: powiedz jak byłaś/byłam/tatuś_był mała/mały smile no i za moment już spała smile bez piersi

trochę szkoda, bo nie miałam zamiaru jej odstawiać z powodu ciąży (tymbardziej, ze trafiłam na fajną panią ginekolog, która nie ma nic przeciwko, o ile nie ma problemów z ciażą smile), ale jakoś tak samo wychodzi, ja jestem zmęczona, piersi bolą, o córka najwyraźniej gotowa na zmiany, więc kto wie, co z tego wyniknie...
Obserwuj wątek
    • agasobczak Re: normalnie... cud ;) 26.04.11, 12:55
      U nas Janka odstawiłam koło 20 tygodnia ciąży bo bolało i Janko widać był gotowy. I jemu i mi wyszło to na dobre. Teraz skubany - nie je oczywiście, ja na finiszu a Janko zaczyna coś wspominać, że się przystawi jak dzidzia się urodzi... no chyba zwariował smile ale zobaczymy jak to będzie. Zakazać mu nie zakażę ale ... proponować mu nie będę smile
      • misanka Re: normalnie... cud ;) 26.04.11, 13:58
        > no chyba zwariował smile ale zobaczymy jak to będzie. Zakazać mu nie zakażę ale ..
        > . proponować mu nie będę smile

        pewnie już na stałe to nie wróci do ssania po takiej przerwie, ale spróbować to pewnie będzie chciał smile
        to już prawie kwiecień się kończy a ta Wasza "niespodzianka kwietniowa" jakoś się ociąga...
        trzymam kciuki, powodzenia!
        • terpuka Re: normalnie... cud ;) 26.04.11, 15:45
          moja córa ciągnęła dzielnie do 26 tygodnia, ale ostatni miesiąc co 2-3 dni,
          tak jak u ciebie, najpierw narzekała, że "nie ma" a później siara jest nie smakowała
          te kilkanaście tygodni sama nie mogłam się zdecydować czy chce karmić dwójkę czy nie wink dylemat sam się rozwiązał
          i co najśmieszniejsze chyba ja gorzej zniosłam to rozstanie niż ona smile
          • misanka Re: terpuka 26.04.11, 21:32
            przy okazji się spytam, bo z tego co pamiętam karmiłaś alergiczkę i byłaś na diecie,
            czy jak mała już nie ssie, to zrezygnowałaś z diety "hypoalergicznej", czy nadal stoujesz profilaktycznie dla kolejnego maleństwa?
            z tego co wiem, to opinie nawet wśród lekarzy są podzielone, co do profilaktycznej diety pod koniec ciąży, i po prostu jestem ciekawa, co inni z podobnymi problemami alergicznymi w rodzinie o tym myslą?
            • terpuka Re: terpuka 27.04.11, 15:29
              jak przestałam karmić to przez krótki czas jadłam wszystko, ale po wizycie u pediatry, która stwierdziła, że dobrze, że jestem na diecie bo maleństwo w brzuchu ma statystycznie większe szanse bycia alergikiem, wróciłam do diety, ale nie tak restrykcyjnie jak przy karmieniu, czasem pozwolę sobie plasterek żółtego sera na kanapkę, który uwielbiam, w święta zaszalałam z tortem i sernikiem wink
              wiem, że zdania są podzielone, dlatego staram się nie przesadzać w żadną stronę, nie dręczę się restrykcyjną dietą, ale też nie piję mleka, nie jem jogurtów, szczerze to przez te 19mcy przyzwyczaiłam się i nie brakuje mi tego, jedyne czego mi brakuje to sery smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka