Moja historia

11.06.11, 13:20
Pozwolę sobie opowiedzieć moja historię z karmieniem pomimo iż przedstawiłam sie w wątku powitalnym, bo jestem klasycznym przykładem ,że się da big_grin
18 lat temu urodziłam syna i od razu były problemy z karmieniem- mimo interwencji w szpitalu dostałam zapalenia, porobiły się bruzdy, ból...a syn głodny- wiec butla poszła w ruch-nie było wtedy laktatora-chociaż tak bardzo chciałam samą piersią ,że nawet mleka w domu nie miałam sad Więc mleka było coraz mniej- starczyło do 3 miesiąca....
Dwa lata temu urodziłam przedwcześnie w 24 tc- maluch przeżył i bardzo potrzebował mojego mleka- zawzięłam się i metodą 7-5-3 rozkręciłam laktację- udój 500-600 ml dziennie smile a potrzeba było 8 ml....Synek niestety nie przeżył , ale mi została mądrość ,że się da...
Kiedy po roku rodziłam Julkę znów problemy z przystawieniem- uparłam się , niedokarmiałam , ale w 5 dobie odwadniała się , wylądowałyśmy w szpitalu na kroplówkach, wysoka birbulina, żółtaczka, dziecko nie miało sił ssać- a ja znów cycki jak kamienie- stan zapalny- więc okłady z kapusty, masaże i ściąganie, sciąganie....Tak dojechałam laktatorem do 6 tyg, młoda piersi odmawiała, a ja tak bardzo chciałam karmić...
Aż trafiłam na forum KP i tam usłyszałam że się da...więc znów się zawzięłam- metodami prób i błędów, stresów czy zjadła , czy dać butlę...oswoiliśmy sie z piersią, odstawiłyśmy butlęi uczylismy sie wzajemnej obsługi...W tym okresie zahaczyliśmy o pogryziony, krwawiący sutek, przeziębienie piersi i zastoje...ale karmimy się do dzis - 15 miesięcy smile
I żadna z nas nie myśli o odstawieniu- młoda dosłownie przepada za cycem....
Wogóle nie choruje ....
A na forum trafiłam po wizycie u gina , który zrobił mi wykład na temat szkodliwości długiego karmienia- zgupiałam, ale po waszych wpisach sie uspokoiłam ,że dobrze postępuję...
Jako kobieta dojrzała baaaardzo doceniam możliwośc kp i widze cała game dobroczynnych skutków.
I chyba będę najstarsza na forumsmile bo od męża strony mamy jeszcze syna który jest ojcem 5 latka i 4 miesięczniaka- wiec 1-wsza babcia na forum ? wink
    • mrs.t Re: Moja historia 11.06.11, 13:47
      wow, ale historia smile fajnie ze piszesz, fajnie ze sie dzielisz
      fajnie ze jestes ze swoja madroscia


      tu na forum
      ale i gdzies w realu, oby dla innych smile
    • misanka Re: Moja historia 11.06.11, 22:15
      piękna historia smile
      dziel się tymi doświadczeniami jak najczęściej!!!
      • mooi1 Re: Moja historia 12.06.11, 17:07
        Super, że Ci sie udało i że sie nie poddałaś! smile
Pełna wersja