Wybieram się jutro do lekarza i pewnie dostanę antybiotyk. Od dwóch tygodni mam kaszel, katar zatokowy i gorączkę i za nic nie chce przejść, więc pewnie normalnymi lekami już się nie wybronię.
Moja lekarka twierdzi, że przy 17-miesięcznym dziecku właściwie większość leków jest już dozwolona.
A Wy jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Bardzo się boję, żeby córce nie zaszkodzić, a odstawienie nawet chwilowe nie wchodzi w grę