Dodaj do ulubionych

Próchnica-mam doła:(

04.11.12, 21:29
Wykryłam u mojej 2-latki.Jeden ubytek,2 plamki.Jutro impregnujemy.Z info na tym forum wiem,że to nie od mleka.Jednak cały czas targają mną wątpliwości,czy na pewno?Słodyczy nie je,wodę do picia podaję,jeśli sok-to jednorazowo,nie popija go pół dnia.Przez długi okres czasu myliśmy zęby pastą bez fluoru-może to to?W nocy oczywiście "cici" 4 razy przynajmniej...Dziewczyny,wrzućcie proszę jakieś linki po polsku,co bym się bardziej w dół nie wpędzała,że to przeze mnie...
Obserwuj wątek
    • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 04.11.12, 21:35
      Boże dziewczyny,ja oślepłam chyba!Przecież jak byk przyszpilony wątek na górze o próchnicy.Na mózg mi padło,takiego mam dołasad
    • froobek Re: Próchnica-mam doła:( 04.11.12, 21:38
      dziecisawazne.pl/prochnica-a-karmienie-piersia/
      • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 17:06
        Wróciłam dziś do tego wątku,znów widzę w buzi małej kolejną dziurę,jestem załamana...Oczywiście dentysta,pediatra-odstawić od piersi,przynajmniej nocnej.Wczoraj poszperałam jeszcze w necie i w dwóch artykułach zupełnie przeciwstawne zdania(czyli bądź człowieku mądry i wybierz samsadPodobno laktoza jest mało kariogenna.Mało-nie znaczy wcale.ja znów obwiniam siebie,że robię małej krzywdę.Może spróbuję odstawić choć w nocy,tylko,że Zosia budzi się kilka razy-oj będzie ciężko...
        • asjula1 Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 18:17
          A ja Ci mowie, ze to nic nie da. Z tego, co tu czytam, mozna by wyciagnac wniosek, ze najwiecej dziur maja najstaranniej szorowane zebywink Nie wykluczalabym tego tak calkiem. Moge sie zalozyc, ze slabiutkie szkliwo na mleczakach latwo uszkodzic- szczotka do zebow tez. A najbardziej "pomagaja" podobno rzeczy kwasne. Czyli szorowanie zebow po wypiciu soczku np.
          Poza tym "robienie krzywdy" to wlasciwie co?wink No ja bym kp do tej grupy nie zakwalifikowala, natomiast narazanie na stresujace sytuacje - TAKsmile
        • asjula1 Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 18:26
          Jeszcze jedno - na wlasnym przykladzie moge stwierdzic, ze na stan zebow wplywa tez ogolny "dobrostan" organizmu.
          Ostatnio mialam kilka stresujacych przezyc, dwa miesiace brania lekow, 2 antybiotyki na raz itd., moje dziecie przestalo ssac, co tez pewnie jakies tam przemiany spowodowalo przy okazji... jakos oslabiona sie po tym czulam. Poszlam do dentysty i co? W ciagu ciazy i 5 lat kp musialam naprawic 1 czy 2 zeby. Ostatnia wizyta wiosna, z informacja, ze z jedna rzecza wkrotce bede musiala sie pokazac, ale niepilne. A teraz? Pani znalazla mi chyba z 6 dziur. Ot tak.
          Wniosek - watpie, by odsatawienie od piersi wzmocnilo organizm, a co za tym idzie poprawilo stan uzebienia.
          • jombusiowa Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 19:27
            Jedni myją zęby raz w tygodniu-i to żadną tam pastą, inni codziennie non stop prawie... i co? Mój też ma próchnicę, no załamka,ale dobrze że tylko próchnica.
    • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 19:36
      łodyczy nie je,wodę do picia podaję,jeśli sok-to jednorazowo,nie popija
      > go pół dnia.

      Sokow w ogole nie powinna dostawac. Przeanalizuj dokladnie co je, glupie kaszki dla niemowlat sa naladowane cukrem.
      Terapie antybiotykami tez maja wplyw. Karmienie piersia nie, chyba ze dziecko spi z piersia w buzi.
      Pasta z fluorem odpowiednia dla wieku.
      • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 20:09
        Kaszka rano,potem sok(czasami) potem myjemy zęby.Antybiotyków nie brała nigdy.Co do zasypiania z piersią-nie wykluczam,śpimy razem i najczęściej nie kontroluję,czy ma w buzi pierś,czy nie-sama przysypiam.A nie wiesz(może to głupie pytanie) czy cukier z mojej diety ma wpływ na skład mleka?Niby sie trąbi,że matka kp może wszystko jeść(tak też robiłam zawsze,tzn.nie odmawiałam sobie kiszonej kapusty czy fasolki po bretońsku),jednak karmiąc nie palimy,nie pijemy alkoholu,nie bierzemy większośći leków-czyli coś tam się przedostaje jednak...
        • asjula1 Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 20:20
          Pisza, zeby nie myc zebow bezposrednio po soku, z powodu rozpuszczajacych szkliwo wlasciwosci kwasow z owocow. www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101221/ZDROWIE/431502207
          • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 22:17
            Nie myję tak od razu,znam te zasady.Dlatego tym bardziej dziwie się,skąd te popsute ząbki
            • asjula1 Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 23:11
              Mnostwo dzieci ma dziury z zebach, czy kp, czy butelka. Dbajcie, chodzce do dentysty, no i tyle. Kp nic tu nie zmienia lub ew dziala na korzysc, bo silniejsze dziecko i z zebami ma mniej klopotow.
        • afro.ninja Re: Próchnica-mam doła:( 06.02.13, 23:43
          balbins napisała:

          > Kaszka rano,potem sok(czasami) potem myjemy zęby.

          A potem co? Bo glupie chrupki kukurydziane, paluszki oblepiaja zeby i gotowe...

          Macie prochnice? Dziecko korzysta ze wspolnych naczyn, sztućców?

          higiena jamy ustnej to podstawa, ale to naprawde czasmi nie wystarcza. Nie wiem jak dzieci, ktore nie myja systematycznie zebow i jedza od malego duzo cukru maja zdrowe zeby, a te ktore zeby myja, cukru nie jedza prochnice maja...?!
          • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 07.02.13, 12:14
            Naczynia,sztućce ma swoje.Dziś sok wylałam do zlewusmileChrupek,paluszków nie daję.dzieci moich znajomych nie myją zębów w ogóle,zęby mają zdrowe-chyba,że te dziury na razie są niewidoczne.Oczywiście nie życzę im absolutnie tego,zastanawia mnie sam fakt,jak można nie myć dzieciakowi zębów.
        • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 07.02.13, 08:49
          Mycie zębów tuż po soku oznacza niszczenie szkliwa.. I soki naprawdę są zbędne. Wywal je całkiem dla całej rodziny i pijcie wodę, a owoce do jedzenia.
          A jakie kaszki dajesz?
          Cukier z Twojej diety nie ma większego znaczenia.
          Zrewiduj jadłospis dziecka, ja sie sama zdzwilam swego czasu ile rzeczy moze mieć negatywny wpływ na zeby.
          • tytanowamalpa Re: Próchnica-mam doła:( 07.02.13, 23:01
            Wszystko fajnie, a geny swoje. Tzn jak ktoś ma predyspozycje to jeden lizak na dwa lata zaszkodzi, a jak ktoś ma mocne zęby to może sobie bimbać jak ja np. Przyznaję sie do tego, że nawyki mam takie sobie, jem czasem słodycze, czasem tez mi się zapomni umyć zębów wieczorem uncertain wiele lat paliłam... itp itd i co? No właśnie nic... Mam leczone trzy zęby. Jeden jeszcze w drugiej klasie podstawówki, drugi jak miałam ze 13 lat i jeden w LO... Nic poważnego. Moja dentystka na wizycie po ciąży i roku karmienia skwitowała moje zęby tylko kwaśnym uśmiechem i powiedziała: "no jak pani bardzo chce to mogę panią umówić chociaż na usuwanie kamienia...". Mój kumpel chucha i dmucha, a co miesiąc niemal zostawia u dentystki pół pensji, każdy ząb niemal leczony, kilku już nie ma...
            Nie miej wyrzutów sumienia. To bez sensu. Miałabym wyrzuty jakbym pasła dziecko jadłem w sposób oczywisty szkodzącym zębom, a tak... Phi...
            • zurekgirl Re: Próchnica-mam doła:( 07.02.13, 23:17
              Popieram, moje dziecko zabki myje fanatycznie elmexem, je bez cukru, choc w granicach rozsadku, nie bede zabraniac dziecku jedzenia tortu na urodzinach kolegi, 3,5 roku karmione piersia, poza tym nawyki zywieniowe calkiem niezle. I co? Pierwszy ubytek w wieku 3,5 roku, drugi na czwarte urodziny, teraz ma 4,5 roku i przez pol roku przybyly jej 4 ubytki. Tez jestem zszokowana, dentystka dala mi wyklad, jak to przy takich zebach musimy o nie nie dbac, zakazala podawania czegokolwiek slodkiego, lacznie z suszonymi owocami i owocami wogole, co uwazam za przegiecie. Mleka tez ma nie pic juz zadnego. Moim zdaniem to po prostu slabe zeby, bedziemy zalepiac poki sie da, mam nadzieje, ze w miejsce mleczakow wyrosne piekny i mocny zestaw stalych zabkow. Szkoda mi dziecka, ale tez nie bede sobie wypominac, ze cos zaiedbalam, przeciez robie wszystko jak najlepiej potrafie. Jako dziecko nie mylam zebow zbyt czesto, u dentysty pierwszy raz bylam jako pieciolatka z jednym ubytkiem, potem dopiero kolo 3 klasy podstawowki po kolejna...i z tego co pamietam, to tak srednio jedna malenka dziurka co dwa lata mi wylazila. Norme ubytkow mojego dziecka kolo dwudziestki dopiero wyrobilam.
              • fizula Re: Próchnica-mam doła:( 08.02.13, 06:23
                Nie rozumiem, jak może pomóc w stanie uzębienia zabranie dziecku z diety porządnej dawki najlepiej przyswajalnego wapnia, jakim jest mleko własnej mamy. Skoro ma ubytki w zębach, tym bardziej trzeba dziecko karmić piersią, moim zdaniem. Zabieranie w takim momencie mleka z jego diety może:
                -zwiększyć ubytki, spowodować nowe właśnie ze względu na niedobór wapnia;
                -stres też robi swoje (j.w).
                Ja bym się zastanowiła, czy karmisz dziecko tak często jak chce piersią, czy trzeba (lub nie trzeba było) ograniczyć to, np. z powodu powrotu do pracy? Za mało wapnia, witaminy D3 czyli też słońca też potrafi zdziałać szkody.
                • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 08.02.13, 06:35
                  Dostaje ile chce,pracuję 5 h dzienne także nie żałuję jej piersi,naprawdęsmile
              • ichi51e2 Re: Próchnica-mam doła:( 03.03.13, 12:16
                Poczytaj tutaj - pl.wikipedia.org/wiki/Próchnica_zębów
                Jesli chodzio owoce suszone to sa (jesli chodzi o prochnice) gorsze bo nie dosc skladaja sie glownie z cukru (pozywka dla bakterii) to jeszcze maja kleista konsystencje a wiec moga sieprzyklejac miedzy zabkami. Po suszonych nalezy myc zeby niezwlocznie.
            • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 08.02.13, 14:51
              tytanowamalpa napisała:

              > Wszystko fajnie, a geny swoje. Tzn jak ktoś ma predyspozycje to jeden lizak na
              > dwa lata zaszkodzi, a jak ktoś ma mocne zęby to może sobie bimbać jak ja

              To akurat o niczym nie swiadczy. Na pewno nie o tym ze ogolnie wiadomo ze nawet jeden sok dziennie moze sie przyczyniac prochnicy. Dlatego dzieciom sie sokow nie daje. Na przyklad.

              Mam leczone trzy zęby. Jeden jeszcze w drugiej klasie podstawówki
              > , drugi jak miałam ze 13 lat i jeden w LO... Nic poważnego.
              Ale to wcale nie jest jakos malosmile)) Zdrowe zeby to ma moja mama ktora w wieku 69 lat nie ma zadnej plomby.

              To bez sensu. Miałabym wyrzuty jakbym pasła dziecko
              > jadłem w sposób oczywisty szkodzącym zębom, a tak... Phi...
              No wlasnie nie phismile Trzeba sie przyjrzec wszystkiemu bo jak patrze na co co dzieci znajomych w Polsce jedza, to ciezko o dzien bez kosmicznej ilosci mocno oslodzonych posilkow/napojow. A statystyki w Polsce na ten temat mowia swoje. Caly narod ma slabe zeby genetycznie?smile
              • afro.ninja Re: Próchnica-mam doła:( 09.02.13, 08:46
                yumemi napisała:

                > tytanowamalpa napisała:

                > To akurat o niczym nie swiadczy. Na pewno nie o tym ze ogolnie wiadomo ze nawet
                > jeden sok dziennie moze sie przyczyniac prochnicy. Dlatego dzieciom sie sokow
                > nie daje. Na przyklad.

                ale w sensie, ze sokow bez cukru, np. wyciskanych tez nie mozna podawac?

                A twoja mama o zeby dbala, czy nie? Bo ludzie zazwyczaj pisza, ze o zeby nie dbali nigdy, wiec trzy plomby to cale uzebienie, to jednak jest calkiem dobry wynik.


                > No wlasnie nie phismile Trzeba sie przyjrzec wszystkiemu bo jak patrze na co co dz
                > ieci znajomych w Polsce jedza, to ciezko o dzien bez kosmicznej ilosci mocno os
                > lodzonych posilkow/napojow. A statystyki w Polsce na ten temat mowia swoje. Cal
                > y narod ma slabe zeby genetycznie?smile

                Ostatnio czytalam wywiad z dentystka, ktora powiedziala, ze ludzie maja takie slabe zeby, bo ich po prostu nie myja. Jej dzieci chodza do prywatnej, bardzo drogiej szkoly, ona tam poszla na pogadanke i okazalo sie ze duza czesc dzieci w klasie nie ma swojej szczoteczki do zebow.
                Sama nie mogla w to uwierzyc. Jak zaczela opowiadac jak dbac o zeby to hmmm, po wszystkim co jemy trzeba myc zeby, dziecku, sobie. Banan doskonale zeby oblepia i zywi prochnice. sad Takze co tam sok z dodatkiem cukru...

                Jednak byc moze sa nieliczni, ktorzy maja wieksza odpornosc na te bakterie prochnicy niz inni i dlatego o zeby nie dbaja, a bakteria nie sieje spustoszenia w ich jamie ustnej.



                • myrtille Re: Próchnica-mam doła:( 09.02.13, 12:42
                  Już nieraz pisałam, że Amelka ma zęby w idealnym stanie, a karmiona 4 lata (podczas ostatniego roku karmienia bardzo intensywnie w nocy ze względu na ciągły pobyt szpitalny i chemię i naświetlania).
                  Była jedynym dzieckiem na i po chemii ze wszystkimi zdrowymi ząbkami. I jedynym karmionym piersią.
                  Jasne, że geny też mają znaczenie, ale sposób karmienia i pielęgnacja też.
                  Wedle lekarzy po chemii wszystko powinno się sypnąć, a tak się nie stało. No i to ciągle powtarzania jak ja Jej szkodzę karmiąc Ją tak długo. Smutna prawda
                • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 09.02.13, 22:42
                  > ale w sensie, ze sokow bez cukru, np. wyciskanych tez nie mozna podawac?

                  Lepiej nie, inaczej sie w budzi 'rozprowadzaja' niz owoce ktore jesz.

                  > A twoja mama o zeby dbala, czy nie? Bo ludzie zazwyczaj pisza, ze o zeby nie db
                  > ali nigdy, wiec trzy plomby to cale uzebienie, to jednak jest calkiem dobry wyn
                  > ik.
                  Nie, nie dbala za bardzosmile Slodycze podjada tonamismile)

                  > Ostatnio czytalam wywiad z dentystka, ktora powiedziala, ze ludzie maja takie s
                  > labe zeby, bo ich po prostu nie myja. Jej dzieci chodza do prywatnej, bardzo dr
                  > ogiej szkoly, ona tam poszla na pogadanke i okazalo sie ze duza czesc dzieci w
                  > klasie nie ma swojej szczoteczki do zebow.
                  Wiesz, pewnie to tez czesc problemu,
                  Ale podstawowa czesc to ta ilosc cukru jaka dzieci dostaja, a rodzice o tym nawet nie wiedza.. ostatnio bedac w Polsce usilowalam znalezc platki sniadaniowe, jakiekolwiek, dla dzieci, ktore mialyby zdrowa ilosc cukru czyli ponizej 10g na 100g produktu. Nie znajdziesz. A jesli znadziesz, to daj mi znac, bo niestety musze wozic ze soba jak jade do Plsmile
                  Srednia to niesamowicie wysokie 30g na 100g produktu, czyli jedna trzecia sniadania to sam cukier. Slodzenie mleka, kakao, itp. Sporo tego sie znajdzie w menu dziecka.

                  > Jednak byc moze sa nieliczni, ktorzy maja wieksza odpornosc na te bakterie proc
                  > hnicy niz inni i dlatego o zeby nie dbaja, a bakteria nie sieje spustoszenia w
                  > ich jamie ustnej.
                  Pewnie ze tak. Ale chyba lepiej nie sprawdzac tego jaka odpornosc ma nasze dziecko i profilaktycznie pilnowac na kazdym froncie.. moje dzieci dostaja slodycze tylko w weekendy i od razu po glownym posilku. Z napojow tylko woda. Mimo ze ja i maz podobno 'genetycznie' mamy takie slabe zeby, dzieci maja zeby bez jednej plamki (odpukac). jesli cos wylizie w przyszlosci, wiem ze zrobilam co moglam. Analizuje zawartosc produktow ktore kupuje, itp.
                  • afro.ninja Re: Próchnica-mam doła:( 10.02.13, 09:55
                    yumemi napisała:


                    > Ale podstawowa czesc to ta ilosc cukru jaka dzieci dostaja, a rodzice o tym naw
                    > et nie wiedza.. ostatnio bedac w Polsce usilowalam znalezc platki sniadaniowe,
                    > jakiekolwiek, dla dzieci, ktore mialyby zdrowa ilosc cukru czyli ponizej 10g na
                    > 100g produktu. Nie znajdziesz. A jesli znadziesz, to daj mi znac, bo niestety
                    > musze wozic ze soba jak jade do Plsmile

                    Nie wiem, ja nie daje dziecku platkow, ale zycie bez cukru, sztucznie dodawanego do zywnosci jest moim zdaniem realne, tylko oczywiscie trzeba chciec tak sie odzywiac. Uwazam, ze w Polsce sa naprawde swietne produkty zywnosciowe, sa oczywiscie i gorsze, no, ale wedlug wielu ludzi smaczniejsze, tansze, bardziej dostepne...


                    > Pewnie ze tak. Ale chyba lepiej nie sprawdzac tego jaka odpornosc ma nasze dzie
                    > cko i profilaktycznie pilnowac na kazdym froncie..

                    I to jest wlasnie frustrujace, bo tutaj mamy mame, ktora tych norm przestrzega, myje te zeby codziennie, a dziecko ma ubytki. I szuka tego winowajcy, oczywiscie karmienie piersia- najlepszy chlopiec do bicia jest pod reka i wszyscy mowia to od tego. No bo jak nie od tego, inne dzieci na mieszankach w nocy, piers widzialy jedynie w staniku, jedza jogurty z czekoladowymi cuckami i zeby maja zdrowe.


                    • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 10.02.13, 19:56
                      > Nie wiem, ja nie daje dziecku platkow, ale zycie bez cukru, sztucznie dodawaneg
                      > o do zywnosci jest moim zdaniem realne, tylko oczywiscie trzeba chciec tak sie
                      > odzywiac.

                      Oczywiscie ze tak, mozna kupic nierafinowane platki owsiane i nie maja cukru. Innych opcji sniadanowych za bardzo nie widze.. tzn szukalam w Polsce i nie znalazlamsmile

                      > I to jest wlasnie frustrujace, bo tutaj mamy mame, ktora tych norm przestrzega,
                      > myje te zeby codziennie, a dziecko ma ubytki. I szuka tego winowajcy, oczywisc
                      > ie karmienie piersia- najlepszy chlopiec do bicia jest pod reka i wszyscy mowia
                      > to od tego.
                      Niestety.. szukaja winy w pokarmie ktory akurat nie dosc ze winowajca nie jest to jeszcze wrecz dziala przeciw prochniczo.
                      Soki i zaslodzone kaszki, biszkopty jako pierwsze jedzenie: to niestety glowni winowajcy. Plus oczywiscie higiena jamy ustnej.
              • tytanowamalpa Re: Próchnica-mam doła:( 10.02.13, 12:10
                > yumemi napisała:
                > To akurat o niczym nie swiadczy. Na pewno nie o tym ze ogolnie wiadomo ze nawet
                > jeden sok dziennie moze sie przyczyniac prochnicy. Dlatego dzieciom sie sokow
                > nie daje. Na przyklad.

                No to się zgadza, że to o niczym nie świadczy. Chciałam przekazać tylko to, że nie można dac się zwariować. Jest mnóstwo dowodów na to, że mleko matki wręcz pomaga zębom bronić się przed próchnicą, a ja na prawdę znam dzieci, których rodzice dbają o każdy szczegół w profilaktyce przeciwpróchniczej i mają bardzo popsute zęby i odwrotnie, nie można tego zrzucić tylko na higienę. A już na pewno nie na kp, które jest ostatnią rzeczą jaką bym winiła smile
                Czy trzy dziury to mało czy dużo, sorry, ale trochę sie czepiasz szczególików smile Dla jednego będzie mało, dla innego dużo, osobiście nie znam nikogo w wieku Twojej mamy kto ma wszystkie swoje zeby a co dopiero nie leczone, nie taki byl sens mojej wypowiedzi żeby udowadniać jakie ja to super zęby mam big_grinbig_grinbig_grin
                I zgadzam się: odpowiednia dieta, higiena, wizyty u dentysty. To obowiązek! Bez tego ani rusz. Co nie znaczy, że przy spełnieniu tych trzech warunków moje dziecko nie będzie miało próchnicy smile I uważam, że jak mimo to będzie ją miało, to nie powinnam obsesyjnie szukać winnego i zastanawiać się czy to przypadkiem nie KP. Dlatego phi tongue_out nie wszystko mamy pod kontrolą, tak się nie da. A minimalizować ryzyko oczywiście trzeba.
                • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 10.02.13, 19:59
                  To obowiązek! Bez
                  > tego ani rusz. Co nie znaczy, że przy spełnieniu tych trzech warunków moje dzi
                  > ecko nie będzie miało próchnicy smile I uważam, że jak mimo to będzie ją miało, to
                  > nie powinnam obsesyjnie szukać winnego i zastanawiać się czy to przypadkiem ni
                  > e KP.
                  Oczywiscie ze tak, zgadzam sie w 100%, KP to akurat ostatnia rzecz jaka powinno sie brac pod uwage jako winowajce.
                  Ale szanse na prochnice gdzie dziecko ma regularnie myte zeby, nie pije sokow, nie je slodyczy codziennie, nie ma posilkow dosladzanych cukrem - sa niewielkie. Tu gdzie mieszkam, wsrod sporego grona znajomych, nie slyszalam aby ktores z 10-12 latkow mialo jakiekolwiek nawet plamki na zebach. Trzeba robic co sie da i tylesmile
                  • tytanowamalpa Re: Próchnica-mam doła:( 10.02.13, 23:40
                    hehehe czyli tak się okazało, że się ze sobą zgadzamy smile Amen tongue_out Z tą tylko różnicą, że ja znam dzieci, których rodzice o zęby bardzo dbali, a mają zepsute uncertain W tym przypadku, który mam zwłaszcza na myśli to akurat dojść mogły antybiotyki uncertainuncertain Ach.. Co by było gdyby smile Tego nie wiadomo smile
                    • yumemi Re: Próchnica-mam doła:( 11.02.13, 19:45
                      Ano nie wiadomosmile))
                      Ale z jakiegos powodu w Polsce dzieci maja duzo czesciej wystepujaca prochnice niz np w UK i nie jest to kwestia genow. Fakt ze antybiotyki w Polsce duzo czesciej stosowane, plus jednak tutaj norma jest dawanie dzieciom wody do picia, w Polsce nadal te soki kroluja...
                      • incan Re: Próchnica-mam doła:( 17.02.13, 00:19
                        W pierwszej ciąży byłam u dentystki, u której leczyłam się wiele lat. W gabinecie obok siedziało na fotelu dziecko ok. 10-cio letnie i przy leczeniu wyło - bo nie można tego inaczej określić - wniebogłosy. Zapytałam wtedy dentystki, co robić, by moje dziecko mogło tego uniknąć? Powiedziała mi wtedy, że malutkiego dziecka nie należy po rączkach całować, bo wkłada je sobie do buzi, a my dorośli mamy bakterie próchnicze, których dziecko nie ma, to my je zarażamy. Radziła nie całować też po policzkach (ogólnie po twarzy), nie oblizywać łyżeczki, smoczka e.t.c, a nawet ostatnio czytałam, żeby nie dmuchać na jedzenie dziecka.
                        Jak na razie mój syn ma ząbki ładne (ma 4 i pół roku), karmiłam 1.5 roku.

                        Ważna jest też pasta - zwróćcie uwagę na skład, stosujemy pastę dla dzieci Lavera (pierwszym zaskoczeniem było to, że wogóle się nie pieni, nie ma tylu substancji w składzie, co reklamowane pasty koncernów).

                        Córka koleżanki, którą ta karmiła 2 lata ma czarne ząbki, mówiła mi, że to od długiego - 2 letniego karmienia - jednak tu czytam, że to nie od tego - muszę jej o tym powiedzieć, żeby nie obwiniała się.

                        Ktoś pytał o płatki bez cukru - są takie w dobrze zaopatrzonych sklepach ekologicznych, ja kupuję w sklepie Smak Natury przy Al. KEN w Warszawie.
    • aannagr Re: Próchnica-mam doła:( 03.03.13, 12:45
      Ja też miałam swego czasu wątpliwości czy dobrze robię karmiąc moją córkę ile chce, kiedy chce - w nocy też. Próchnica zaczęła się u niej jeszcze zanim skończyła 2 lata i od tamtego czasu jest tylko gorzej (teraz ma ponad cztery lata) - w trzonowcach dziury, na 2-3 u góry plamki... Zęby myte od małego, słodyczy prawie nie jadała, soków nie piła... Do dentysty chodziłyśmy od pierwszej dziury, żeby malowane, jak już ją bolały (ok. 3 roku życia) miała leczone i wstawiane "plomby", które i tak po jakimś czasie wypadały...

      Nasza pediatra nie upatrywała winy w karmieniu, więc przeciwnie - była pozytywnie zaskoczona, że wciąż córkę karmię. (Karmiłam ją długo, odstawiła się sama w wieku ok. 3,5 roku jak już młodsza córka miała parę miesięcy...).

      I do mnie najbardziej przemawiają argumenty, że winą są głównie geny... A prawidłową higieną co najwyżej możemy wspomagać nasze predyspozycje...
      Mój mąż ma zęby bardzo słabe, większość poleczona, jednej czwartej już nie ma. Ja też mam wszystkie trzonowce polepione... Myślę, że nasza córka ma słabe zęby po nas. Zobaczymy co będzie u młodszej. Już się boję...

      A ja paradoksalnie najmniej ubytków mam odkąd byłam w pierwszej ciąży i zaczęłam karmić, karmiłam całą drugą ciążę i wciąż karmię drugą córką (rok i trzy miesiące). Karmię więc już bez przerwy 4 lata i 5 miesięcy. I od tego czasu mam 1 ubytek raz na rok - półtora, wcześniej co 5 - 6 miesięcy było coś nowego.
    • misanka też mam doła :( 03.03.13, 15:27
      w czwartek u mojej małej (prawie 15 miesięcy)
      zuauważyłam coś co pasuje świetnie do opisu próchnicy butelkowej: bielsze paseczki przy linii dziąsła na górnych jedynkach i plamki takiego koloru na górnych dwójkach gdzieś tak w środku zębów sad
      w tym tygodniu idę z małą do dentysty

      święta jeśli chodzi o sprawy dbania o zęby nie jestem
      u dzieci myłam do tej pory raz dziennie wieczorem - po myciu już nie było wprawdzie innego pożywienia jak pierś i woda, ale za dnia to jedzonka oklejające zęby się zdarzały, a to chlebek, a to co przynajmniej drugi dzień banan, bywały i soczki i słodycze (oczywiście nie codziennie), ale nigdy nie latałam za córkami i nie myłam zebów po każdym posiłku; u starszej się to sprawdzało - bo pierwszy ubytek jak już miął ze 4 latka i wtedy dawno piersiowa nie była
      młodsza na razie podczas mycia zebów przerażliwie ryczy - więc fundowalismy jej to jedynie raz dziennie; starsza juz na tym etapie, że po jakiś tam słodyczach myje i w ciągu dnia

      a doła mam, bo pewnie trzeba będzie zalapisować i moja maleńka będzie oszpecona sad((
      siostra mojego męża chodzi ze swoją córeczką (w innym miescie 400 km od nas) gdzieś na jakieś lapisowanie co nie przebarwia, ale wcale nie zahamowało ono powstawania kolejnych ubutków, ani pogłębiania się starych, więc to może jakaś ściema? słyszałyście coś o tym???

      ja szperam od paru dni w internecie i o niczym takim w moim mieście informacji nie znalazłam
      sad sad sad

      najgorsze, ze nie wiem co teraz robić z wieczornym usypianiem? wprawdzie nie wierzę, że to kp spowodowało próchnicę, ale jeśli już ona jest to może młodą nakarmić piersią na noc i potem myć zęby i dopiero uśpić smoczkiem? - smoczek akurat u nas na etapie odchodzenia od niego - bywają dni, że po niego wogóle nie sięgamy
      bez ssania to raczej za wcześnie, zeby oczekiwać, ze zaśnie sad(

      ja bym najbardziej obstawiała, ze to listopadowa kuracja antybiotykiem zapoczątkowała tę próchnicę - miała wtedy już wyrośnięte jedynki i częściowo dwójki

      no i latam teraz za nia ze szczoteczką jak wariatka - ze 4 razy dziennie myjemy (ale nie po kwaśnych owocach - po tym próbuję uczyć ją płukania wodą) sad
      tragedia to straszna nie jest na pewno, ale wyrzuty sumienia, ze coś nie tak robiłam mam ogromne
      • misanka Re: też mam doła :( 03.03.13, 15:31
        acha, nocne karmienia na szzęście w ostatnich kilku dniach jakoś w zasadzie się nie zdarzały - niemal przesypia całe noce, do piero nad ranem budzi się na mleko
        może tak już zostanie jej - przynajmniej tyle dobrego smile
    • yuppiki Re: Próchnica-mam doła:( 07.03.13, 21:38
      to nie od mleka, moze za malo wapna w diecie a i tez geny. rodzynki chronia przed prochnica
      • yuppiki Re: Próchnica-mam doła:( 07.03.13, 21:40
        napisze jeszcze, ze syn ma 2 lata, karmie tez czasami w nocy, nie myje zebow od urodzenia. zeby ma piekne
        • misanka Re: Próchnica-mam doła:( 08.03.13, 08:44
          > napisze jeszcze, ze syn ma 2 lata, karmie tez czasami w nocy, nie myje zebow od
          > urodzenia. zeby ma piekne

          moja starsza karmiona w nocy przez ponad 2,5 roku też zęby ma piękne smile
          ale może jak już jest ta próchnica (- jej początki dopiero na szczęście smile), to lepiej w nocy nie karmić i na wieczór?

          p.s. byłyśmy już u dentysty - na razie tylko pofluorowała smile
        • balbins Re: Próchnica-mam doła:( 10.03.13, 00:34
          Rodzynki to akurat są kariogennesad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka