Dodaj do ulubionych

Zakończyłyśmy....

17.12.12, 08:06
Nadszedło koniec naszej mlecznej drogi... 2 lata i tydzien, tyle trwała... Był moment że pod wpływem otoczenia chciałam zakończyć szybciej ale dociągnęłyśmy do drugich urodzin....smile
Nadal twierdzę ze mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla maluchów i zamierzam przekonywać do tego inne mamy z mojego otoczenia... Dziękuję za wsparcie....Szkoda że to już koniec bo nie planuję więcej maluszków, a więź stworzona podczas karmienia jest niesamowita.....
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: Zakończyłyśmy.... 17.12.12, 10:34
      gratulacje!
    • aleksandra1357 Re: Zakończyłyśmy.... 17.12.12, 15:02
      Jak to się stało, że tak krótko? Wpłynęłaś jakoś na dziecko?
    • sowkar123 Re: Zakończyłyśmy.... 18.12.12, 18:02
      Dla jednych krótko, dla innych długo smile Ważne, że zakończone bez płaczu , krzyku i histerii...
      • ciociacesia pytanie bardziej z ciekawosci poznawczej niz 19.12.12, 16:55
        z czegokolwiek innego
        dlaczego niektóre dzieci odstawiaja sie wczesniej a inne pozniej i co na to ma wpływ.
        • aleksandra1357 Re: pytanie bardziej z ciekawosci poznawczej niz 19.12.12, 19:46
          Pytanie bardziej z ciekawości poznawczej niż z chęci pognębienia wink
          Pytałam bez podtekstów tym razem, to forum to nie jest jaskinia wilków pt. "emama" lub "małe dziecko" smile
        • maaika Re: pytanie bardziej z ciekawosci poznawczej niz 19.12.12, 19:46
          Mam dwóch mlekopijów starszy jest zdecydowanie "bardziej mleczny" od młodszego. Od zawsze tzn. niemowlęctwa. Dlaczego? Wydaje mi się, że wpływ na to miał trudny poród (mały dostawiony do piersi po 13 godz.!), problemy poporodowe, rehabilitacja (stres), dużo, dużo tego, potem pojawił się brat itd. I charakter. Zupełnie inny od charakteru młodszego brata, który życie bierze na wesoło.
          Obszerny temat.
          • aleksandra1357 Re: pytanie bardziej z ciekawosci poznawczej niz 19.12.12, 21:59
            A mój drugi syn właśnie jest taki wesoły i bezproblemowy, a jednocześnie jest wielkim mlekopijem, więc reguły nie ma.
            • ciociacesia bo czynnikow jest bez liku 20.12.12, 08:16
              preferencje kulinarne i metabolizm, usposobienie, wzmozona potrzeba tego 'tulenia', potrzeba samego ssania, mozliwe potrzeba matki jakiegos uporzadkowania moze sprawic ze dziecko sie odstawia wczesniej niz by to zrobiło przy wolnej amerykance, bo przykładowo usposobienie tego osobnika sprawia ze szybciej mu sie bilans zysków i strat rozmaitych z karmienia zeruje, inny bedzie sie karmic do 5 tych urodzin mimo ze ma karmienia uporzadkowane od dawna. czasem mnie nachodzi rozkminianie dlaczego jedne dzieci ssaja tak długo inne odstawiaja sie duuuzo wczesniej i od czego to zalezy i jak mozna ten poządany niekiedy efekt osiągnac
              • asjula1 Re: bo czynnikow jest bez liku 20.12.12, 10:01
                Ja uwazam, ze to w 99% jest natezenie presji matki i reszty.
                Uwazam, ze dziecko, ktoremu naprawde daje sie wolna reke, karmi sie dlugo.
                Wystarczy poczytac to forum - teksty sa (niemal) zawsze takie - Ograniczalam, az w koncu sie udalo, poplakal dwa dni, najgorzej bylo w nocy, ale teraz juz prawie dobrze. Hurra.
                • ciociacesia nie zgodze się 20.12.12, 10:23
                  chocby watek mrs.t - o nadawaniu karmieniu ram - ogranicza? ogranicza, a karmi dalej. trudno miec pretensje do matki 2 latka ze nie chce w nocy karmic co godzine - wiec ogranicza nocne jedzenie - dziecko sie odstawia albo i nie. no i dzieci które na pewnym etapie sa tak zafascynowane nowosciami ze mocno ograniczaja ssanie, strajkuja, i nienamawiane przez matki do piersi juz nie wracaja, albo wracaja - nie leci, bo sie podaz zmniejszyła, wiec nie chca ssac. kombinacji jest bez liku - skoro jedne mimo ograniczen karmia sie dlugo, a inne mimo ze ograniczen jest minimum (umówmy sie karmienie na ządanie powyzej tych 18 czy 24 mies to jest jednak fanaberia matki, a nie obowiazkowy program minimum zeby mozna bylo powiedziec ze dziecku krzywdy nie robie)
                  • asjula1 Re: nie zgodze się 20.12.12, 10:32
                    Slowo "fanaberia" ma notacje negatywna, by nie rzec, ze jest obrazliwe.
                    Ja akurat uwazam, ze nie ma nic dziwnego w karmieniu na zadanie dziecka np. poltorarocznego.
                    I nie uwazam tego za fanaberie, tylko za jakis tam posob dzialania. Czy lepszy, czy gorszy od sytsemu karmieia np. na godzine, czy wtedy kiedy samemu ma sie ochote? Nie wiem, nie oceniam.
                    Zawsze karmilam swoje dziecko w nocy wtedy , kiedy chcial.
                    W dzien na ogol tez, poza sytuacjami, kiedy nie dalo sie i wtedy byla informacja.
                    Czy to dla Ciebie chore zachowanie?
                    Wiesz, to ze nie podobaja mi sie demontracje wiary na forach, to nie znaczy, ze trzeba teraz czepiac sie wszystkeigo, co piszewink
                    • ciociacesia fanaberia 20.12.12, 11:01
                      w znaczeniu cos ponad, wiecej niz chciałybysmy zeby było normą

                      o jego gorszosci sie nie wypowiadam - dla mnie jest lepszy, ale dla wiekszosci chyba jednak jest gorszy i co im zrobisz smile

                      > Zawsze karmilam swoje dziecko w nocy wtedy , kiedy chcial.
                      > W dzien na ogol tez, poza sytuacjami, kiedy nie dalo sie i wtedy byla informacj
                      > a.

                      ja tez ale z drugiej strony nie miałam sytuacjin ze dziecko domaga sie co godzine, poza krótkimi zrywami spowodowanymi choroba czy czyms tam i to doswiadczenie daje mi jakis obraz tego co sie dzieje w człowieku kiedy mu kilka dni z rzedu spac nie daja smile wiec rozumiem pojawiajaca sie potrzebe 'zrobienia z tym czegos' i pomysly o odstawieniu, kiedy sie nie wie ze m,ozna to jakos usystematyzowac, a nie od razu wszystko albo nic

                      > Czy to dla Ciebie chore zachowanie?
                      mam nadzieje ze wyjasniłam. fanaberia nie ma dla mnie negatywnych konotacji - w kazdym razie nie w tym kontekscie ja uzyłam, choc moze to hermetyczny zarcik byl
                • fiamma75 Re: bo czynnikow jest bez liku 20.12.12, 18:14
                  Bo Ty bardzo dużo ssaków wykarmiłaś i stąd wiesz co na to wpływa...

                  Porównując córkę i syna widzę, ze on ssie 1x na dobę od paru miesięcy i pilnuje tego karmienia, smok jeden (bo ja bym chciała skończyć), mimo że ma już kiepską technikę ssania dla mnie to też sygnał, że zbliża się koniec. Córka ssała 1 x na dobę dużo krótszy czas, ale na nią zadziałał czynnik w postaci noworodka i dlatego odstawiła się szybciej (ani razu nie zapłakała, nie domagała się). Wydaje mi się, że synek jest bardziej "mamowy" i stąd pewnie nie chce się rozstać ze ssaniem, jest też płaczliwszy i bardziej lękowy.
                  • ciociacesia no własnie - pojawienie sie rodzeństwa 20.12.12, 19:33
                    i w ogóle konfiguracje rodzinne tez maja wpływ
    • misanka Re: Zakończyłyśmy.... 20.12.12, 16:54
      gratulacje smile
      2 lata to sporo czasu, no i wymagania WHO też wypełnione wink
      • jombusiowa Re: Zakończyłyśmy.... 21.12.12, 09:05
        A no właśnie...ja mam jedynaka, wrażliwy jest choć nie taki na maksa przytulaka. Ja mu trochę ograniczam-porządkuję itpsmile Tak od 2 lat gdzieś.Niekoniecznie to zmierza ku odstawieniu-bo jednak ma swoje pory ssania-np na wieczór czy jak ja jestem to do drzemki, ale też nigdy nie było problemu by usnął z tatą czy nianią (jak oczywiście mnie nie było).
        No i karmię, bo wiem że to dobre dla niego, choć mi samej bardziej to przeszkadza niż czerpię z tego przyjemnośćwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka