Smutno mi

01.01.13, 00:29
Rano uzgodnilam z córcia że kończymy cycanie. Z tej okazji kupiłam jej upatrzona zabawkę, obiecałam że upieke babeczki i pizze (pomysł i życzenie małej) jak wrócę z pracy i słowa dotrzymalam. Udekorowalismy dom balonami. Córcia cieszyła się z imprezki z okazji nie cycania (sama tak ją nazwała) chwaliła się pani w sklepie. Ja jak przyszłam z pracy mala powiedziała że chce cyca ale zaraz dodała że tak tylko mówi bo naprawdę chce jej się cycac.ale nie będzie bo skończyła. Wszystko było dobrze do mometu usypiania. W łóżku zaczął się płacz i proszenie o cycusia, że chce i że nie wytrzyma bez niego. Trwało to pół godziny (płakała z przerwami). Glaskalam przytulalam, mówiłam o imprezce i prezencia z okazji nie cycania. Mala powiedziała że koniki które tak bardzo chciała i dostała sama nudne i ich już nie chce, balonów też. Powiedziałam że w takim razie jak mam dać cyca to muszę zabrać koniki i balony. Powiedziała że mam iść je wyrzucić, przytuliła się do taty (wcześniej nie dała się ) ja poszłam do pokoju pochować konie i balony a mala w tym czasie zasnela z tatą.
    • magdalenka50cz Re: Smutno mi 01.01.13, 00:40
      Popłakałam się bo szkoda mi corci, ale też nie chciałam się wycofywać z naszej umowy. Jutro pewnie też nie będzie łatwo i pewnie się poddam i dam cycusia tylko nie wiem czy powinnam w takiej sytuacjiZa miesiąca mala kończy 4 lata. Cycuś do spania_zasypia przy nim, rano i czasami w dzień. Chciałam się wyżalić sad .
      • aguar Re: Smutno mi 01.01.13, 10:33
        Chociaż sama karmię 3,5-latka (do snu, rano i trochę też w dzień) i chociaż uważam, że konsekwencja jest przereklamowana, to jednak myślę, że szkoda by było jakbyś się teraz poddała, po tym wszystkim co się wczoraj wydarzyło. Jak czytam te wszystkie historie o odstawianiu, to zawsze kolejna noc jest łatwiejsza. Jest nadzieja, że będzie już z górki. Trzymaj się dzielnie!
      • filemona_0 Re: Smutno mi 01.01.13, 11:30
        Trudno mi powiedzieć, bo mój maluszek ma dopiero 2 latka. I też tak na prawdę chciałabym, żeby odstawienie przebiegło bez płaczu i żalu. Ale nie chciałabym z tym czekać do 5, 4 czy nawet 3 urodzin - mam nadzieję, że do wiosny/na wiosnę najpóźniej się odstawimy (choć w sumie wcześniej myślałam, że odstawię zaraz po roku wink ). To, że postanowiłaś ją odstawić, pewnie było czymś spowodowane? Przemyśl jeszcze raz powody i jeśli są aktualne, to może jednak warto wytrwać w tej decyzji? Wiem, że na tym forum taka postawa jest potępiana, ale powiedz szczerze - czy 4-latka na prawdę jeszcze koniecznie potrzebuje maminej piersi? Wydaje mi się, że już nie.
        • magdalenka50cz Re: Smutno mi 01.01.13, 12:52
          Chciałam żeby odstawienie przebiegło bezstresowo. W sumie udało się wyeliminować nocne karmienie, kilka razy zasnela bez piersi, w dzień czasami nie cyca a czasami przystawia się kilka razy. Decyzję o odstawieniu podjelam bo mam wrażenie że mala jest od niego uzależniona. Jak mnie nie ma i zostaje z moją mamą to mometami zaczyna płakać że chce cycy. Jak tylko przyjdę to pierwsze co to prosi o cycusia. Dlatego pomyślałam że jak ją odstawienie to nie będą aż tak trudne rozstania. Na razie trzyma się dzielnie, rano kilka razy prosiła o cycusia ale nie płakała. Cały czas bawi się konikami które tak wczoraj znienawidzilasmile. Zobaczymy jaki będzie wieczór.
          • 987ania Re: Smutno mi 01.01.13, 16:28
            A może wieczorne usypianie zostaw dzisiaj tacie lub babci. Jak ja chodziłam na noc do pracy i córka 1,5 roku zostawala z tatą, to nie było wtedy żadnego problemu ze cyca nie ma. Jak ja byłam, to oczywiscie usypianie z cycem musiało być.
            • szczur.w.sosie Re: Smutno mi 01.01.13, 17:20
              Odstawiłam dwa miesiące przed 4 urodzinami. Był prezent, nawet rodzeństwo dostało po małym upominku. Ale on już zasypiał sam, po prostu utrwaliliśmy rytuał wieczorny - czytanie, potem sam ogląda książkę i słucha jakiejś muzyki albo słuchowiska.
              Ale ja nie dałam się złamać, bo w ciąży nie mogłam już go karmić. I nie chciałam.
          • asjula1 Re: Smutno mi 01.01.13, 20:18
            Okropna historia na poczatek roku. To zabieranie zabawek, koszmar.
            • magdalenka50cz Re: Smutno mi 01.01.13, 21:11
              Może i okropna dla mnie napewno nie łatwa. Zabranie zabawki miało być konsekwencją, nie ma cycusia jest w prezencie zabawka. Pewnie to okrutne ale niby co miała bym zrobić skoro była umowa że zabawka zamiast piersi. Uważam że jesteś za bardzo surowa wobec matek które planują zakończyć drogę mleczną.
              • asjula1 Re: Smutno mi 01.01.13, 21:16
                Sama przyznajesz, ze bylas okrutna. No i to tyle, jak dla mnie. Co tu komentowac. Okrutne metody sa dla mnie nieakceptowalne i koniec.
                Co innego jakies tam stopniowe ograniczanie, z wyczuciem, bez placzu.
                Na co Ty liczylas, robiac taka akcje nie wiem..
                Dla mnie jedynym uzasadnieniem bylaby kolejna ciaza, a i to - jakos bardziej po ludzku.
                • filemona_0 Re: Smutno mi 01.01.13, 22:35
                  Tak się zastanawiam, Asjula, czy każde dziecko da się odstawić stopniowo i bez płaczu (nie czekając przy okazji do 5 czy 6 urodzin)? Też bym pewnie tych zabawek nie zabierała, ale w trudnej sytuacji ludzie różnie się zachowują. Idealni ludzie w idealnym świecie pewnie zachowaliby się na miejscu autorki idealnie. Kurde, dziewczyna pisze, że karmi dziecko prawie 4 lata - chyba nie wierzysz, że teraz nagle chce dla niego źle, co? Uważasz, że jej zdanie w temacie karmienia się nie liczy?

                  Dla mnie Twoja odpowiedź jest okrutna.
                  • asjula1 Re: Smutno mi 01.01.13, 23:00
                    Nie wiem, czy kazde sie da. Przynajmniej by wypadalo chyba sprobowac, nieprawdaz?
                    • asjula1 Re: Smutno mi 01.01.13, 23:09
                      Posluchaj - juz kiedys to pisalam. Jesli zaoferujesz dziecku zabawke, na pewno sie ucieszy i pewnie zgodzi na twoje warunki. Przeciez nie umie ocenic, jak to bedzie nie dostac piersi, bo do tej pory, w swoim krotkim zyciu, nigdy go nie "odstawiano", za to wie, jak fajne sa nowe zabawki. Wie, ze bedzie "fajnosc", tyle - niefajnosc jest poza horyzontem doswiadczenia dotychczasowego jakby.
                      Jestem sobie w stanie wyobrazic zastosowanie prezentu w momencie, gdy dziecko i tak juz "wygasza" swoje karmienia, ale tez raczej nie wydaje mi sie to specjalnie sensowne.
                      Nie urzadzamy kupowania prezentow i imprezy przy okazji kazdej nowo-nabytej umiejętności czy zmiany. Czemu imprezowac zakonczenie karmienia, takie to szczescie dla mamy?? Troszke dziwne w sumie.
                      • magdalenka50cz Re: Smutno mi 02.01.13, 00:12
                        > Posluchaj - juz kiedys to pisalam. Jesli zaoferujesz dziecku zabawke, na pewno
                        > sie ucieszy i pewnie zgodzi na twoje warunki.
                        Tu się z tobą zgodze, ale nie jestem idealna i tylko taki miałam pomysł, a własciwie dostalam go od jednej z forumek. Probowalam eliminować dzienne karmienia z marnym skutkiem. W sumie nie mam musu aby skonczyć karmienie teraz, ale nie chce tego robić do 5 roku życia. Może odsawila by sie sama wczesniej a może nie. Decyzje podjelam, że sprobuje teraz. Wczoraj bylo mi, a przede wszystkim corci bardzo ciężko. Dzisiaj obyło się bez płaczu, nerwów. Z jednej strony dobrze mi ,że nie wisi na piersi a z drugiej smutno.
                        > Nie urzadzamy kupowania prezentow i imprezy przy okazji kazdej nowo-nabytej umi
                        > ejętności czy zmiany.
                        Przy każdej może nie, ale czasami kupujemy.
                      • ciociacesia i tu sie musze zgodzic 02.01.13, 10:10
                        niestety taka umowa jest dla dziecka mocno trudna do dotrzymania, bo ono nie do konca wie na co sie umawia.
                        tragedii bym z tego nie robiła, ale warto sobie usqwiadomic jak takie umowy wygladaja z punktu widzenia dziecka - nie chodzi jedynie o to ze (jak sie wielu kludziom zdaje) dziecko liczy ze sie złamiesz i konsekwentna nie bedziesz tylko własnie nie wie do konca na co sie umawia
                    • filemona_0 Re: Smutno mi 02.01.13, 22:09
                      Prawda.
                      Pewnie patrzyłam na tę sytuację przez pryzmat mojej. Mam jakby to nazwać...presję czasu. Czuję, że będzie u nas problem ze spokojnym, stopniowym odstawieniem, a ze względu na to, że mąż jest bardzo przeciwny długiemu karmieniu, nie mogę na to przeznaczyć kilku najbliższych lat, tylko raczej najbliższe miesiące. Niestety nie przetłumaczę mu tego w żaden sposób. I czuję się trochę jak w potrzasku. Stąd rozumiem mamę, która ma jakieś powody, żeby nie czekać aż dziecko samo się odstawi.
        • balbins Re: Smutno mi 01.01.13, 22:43
          Hej,ja mam też 2-latke w domu,i około wiosny chciałabym odstawić.Na razie jak mówię,że niedługo kończymy to jest spoko,mówi,że będzie sok,herbatę i kakao piła.A za 5 min słyszę:Mamusiuuuuuuuuuuuuu!Ciciusiaaaaa!Także wesoło będzie czujęsmile Ale już zmęczona jestem tym wiszeniem 3 razy na godzinęsmile
    • balbins Re: Smutno mi 01.01.13, 22:45
      Jest to niewątpliwie dylematsadJa chciałabym córcię( 2 latka) na wiosnę odzwyczaić od piersi,i choć jestem czasem zmęczona,,to na myśl o tym,że będzie prosić o cycusia chce mi się płakaćsadŻyczę wszystkiego dobrego!
      • magdalenka50cz Re: Smutno mi 01.01.13, 23:13
        Zabawki nie zabrałam bo zasnela wczoraj bez piersi niestety z płaczem. Całą noc pięknie przespała. Rano poprosiła o pierś ale płaczu przy odmowie nie było. W dzień mówiłam raz, że tęskni za cycusiem ale nie będzie cycac. Chwaliła się ciocią że już nie cycac była podekscytowana. Wieczorem kilka razy prosiła o cycusia, ale nie płakała nie zloscila się. Kurcze a jja mam wyrzuty że zabieram coś ważnego i . Mimo że wieczór był spokojny znowu mi smutno że kończy się pewien etap a zarazem jestem dumna z córci że jest taka dzielna
    • aleksandra1357 Re: Smutno mi 01.01.13, 23:16
      Moim zdaniem cały ten sposób z imprezą i zabawkami jest bez sensu, choć wiem, że tak zwana super-niania robiła takie akcje.
      Zabawka zamiast piersi? Co ma zabawka do ssania? Nagroda za to, że się nie ssie? Czyli ssanie było czymś złym? To się kupy nie trzyma. Nie mówiąc już o tym, że za parę godzin dziecko nie chce już zabawki, a chce cycuszka.
      Ja w podobny sposób oduczałam mojego wówczas 3-latka od smoczka (mój starszy syn nie był długo karmiony, za to smoczkowany). Kupiłam mu wypasioną zabawkę itd. Dziś myślę, że to był błąd - trzeba to było załatwić beż żadnych prezentów i wróżek-smoczuszek.

      Ja bym na Twoim miejscu zaczęła z drugiej strony: wytłumaczyła, dlaczego kończymy karmienie. 4-latek to już jest bardzo mądre dziecko, można bardzo poważnie porozmawiać: dlaczego karmienie jest takie fajne, dlaczego kiedyś się kończy itd. I potem zaproponować, bez żadnych nagród: dziś spróbujesz usypiać bez cycuszka, ale za to przeczytam Ci bardzo długą bajkę (albo coś innego, co dziecko lubi), będę Cię głaskać itd. Jak się nie uda zasnąć, to trudno, dajemy pierś, a następnego dnia próbujemy znowu.

      • asjula1 Re: Smutno mi 01.01.13, 23:19
        I spytać - dasz radę, uśniesz bez? Zeby dziecko miała poczucie sprawstwa - tzn JESLI W OGOLE, bo ja preferuje BRAK metod odstawiania. Dziecko sie odstawia samo! SAMO.
        • kasiadl Re: Smutno mi 01.01.13, 23:54
          Pamiętam jak mój brat w wieku 7 lat nie mógł zasnąć bez pieluszki poskładanej w kostkę pod głową. Spał z nią tak od urodzenia. Jakoś się sam nie odstawił. Sądzę, że istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko uzależni się od usypiania przy cycku i nawet w wieku 7 lat będzie się przed snem tego domagało - jak mój brat pieluszki.
          • froobek Re: Smutno mi 01.01.13, 23:58
            > Pamiętam jak mój brat w wieku 7 lat nie mógł zasnąć bez pieluszki poskładanej w
            > kostkę pod głową. Spał z nią tak od urodzenia. Jakoś się sam nie odstawił.

            I co, ktoś mu tę pieluszkę zabrał? Mam nadzieję, że nie.
            Mój brat do 10 lat zasypiał z ukochanym kocykiem i się "odstawił". Nic w tym złego nie widzę, a chłop taki fajny, że ze świecą szukać.
            • kasiadl Re: Smutno mi 02.01.13, 08:16
              Nie pamiętam. Raczej nie, bo i po co? Pamiętam tylko jak miętolił tę swoją "pikusię" (tak ją nazywał). W mojej wypowiedzi nie chodziło mi opisywanie różnych przyzwyczajeń dzieci, bo faktycznie mają różne. Chodziło o to, że z piersią może być podobnie. Bo jeśli dziecko zasypia w wieku roku, dwóch, trzech, czterech przy piersi, to czy nie będzie chciało tak robić w wieku 7 lat? Jako i z tą pieluszką mój brat?
        • szczur.w.sosie Re: Smutno mi 02.01.13, 10:43
          Też tak myślałam, ale życie swoją drogą...
          Ciąża nie jest zagrożona, mogłabym teoretycznie karmić, ale nie chciałam, bo mnie to denerwowało i bolało. Aż tak poświęcać się nie mogłam.

          A, odstawiłam tylko 4-latka, 2-latkę karmię, choć nie jest łatwo, własnie przez tą bolesność piersi.
      • froobek Re: Smutno mi 01.01.13, 23:27
        > Moim zdaniem cały ten sposób z imprezą i zabawkami jest bez sensu, choć wiem, ż
        > e tak zwana super-niania robiła takie akcje.
        > Zabawka zamiast piersi? Co ma zabawka do ssania? Nagroda za to, że się nie ssie
        > ? Czyli ssanie było czymś złym? To się kupy nie trzyma.

        > . I potem zaproponować, bez żadnych nagród: dziś spróbujesz usypiać bez cycuszk
        > a, ale za to przeczytam Ci bardzo długą bajkę (albo coś innego, co dziecko lubi
        > ), będę Cię głaskać itd. Jak się nie uda zasnąć, to trudno, dajemy pierś, a nas
        > tępnego dnia próbujemy znowu.

        Bardzo mądre słowa, Aleksandra, fajnie się coś takiego czyta, dziękuję.
        Jak jesienią myślałam, ze mój ostatecznie kończy, to myślałam, czy by nie zrobić jakiegoś świętowania - tylko żeby to broń Boże nie wyszło jako nagroda, tylko jako zamknięcie jakiegoś etapu, gratulacje za wytrwałość dla niego, podziękowanie za ten czas... Jak to mądrze zrobić? smile
    • froobek Re: Smutno mi 01.01.13, 23:19
      Magdalenka, to teraz tak: zdajesz się wyłącznie na swoją intuicję, a zakazujesz sobie bycia konsekwentną - konsekwencja jest do bani, a na pewno w wychowywaniu. Czy Twoim zdaniem dla całej Twojej rodziny lepsze będzie pójść teraz już za ciosem i po prostu pomóc córce przetrwać żałobę? Czy jednak się wycofać i dać jej jeszcze parę tygodni / miesięcy? Usiądź sobie cichuteńko w kątku, usłysz własne serce i za tym idź. Ale pamiętaj, żadnego rozumu i broń Boże konsekwencji.

      Mnie się wydaje, ze u Was to wszystko strasznie szybko poszło, dopiero co ze dwa m-ce temu było uzależnienie, a teraz odstawienie. I argumentacja trochę słaba: od odstawienia córka ma się stać bardziej samodzielna, łatwiej się rozstawać? Chyba odwrotnie, może się zdarzyć, że dopiero teraz Ci pokaże, co znaczy być uwiązaną do mamy, na Twoim miejscu naszykowałabym się na trudy... Ale to mnie, mnie, mnie się tak wydaje. Ty wiesz, jak jest naprawdę.

      Jeśli wytrwasz w decyzji, to błagam doceń ogrom jej bólu. Musicie to razem opłakać, niczego nie lekceważyć smile
      • magdalenka50cz Re: Smutno mi 01.01.13, 23:52
        Jesli zobacze że jest to dla niej bardzo trudne rozstać się z piersią, bedzie z tego powodu płakać i sie denerwować to pewnie zmiękne, ale na razie nie jest zle. Na pewno jest jej cięzko i wspieram ją, przytulam, głaskam, proponuje picie w zamian. Ten pierwszy wieczór byl kiepski.
        > Mnie się wydaje, ze u Was to wszystko strasznie szybko poszło, dopiero co ze dw
        > a m-ce temu było uzależnienie, a teraz odstawienie.
        Może i szybko ale w ciągu tego czasu wyeliminowalam nocne karmienie, odbylo sie bez bolesnie.
        > : od odstawienia córka ma się stać bardziej samodzielna, łatwiej się rozstawać?
        > Chyba odwrotnie, może się zdarzyć, że dopiero teraz Ci pokaże, co znaczy być u
        > wiązaną do mamy,
        Zdaje sobie sprawe że może być gorzej, czas pokarze.

      • kasiaizuzia1 a dlaczego Twoim zdaniem konsekwancja jest zła? n/ 02.01.13, 11:15
        • ciociacesia sama w sobie nie jest najgorsza 02.01.13, 12:03
          ale jestv stanowczo przeceniana, riownie wazna jest elastycznosc i zdolnosc do zmiany zdania pod wpływem argumentówv dziecko, kompromis i negocjacje
    • misanka Re: Smutno mi 02.01.13, 12:08
      Magdalenko!
      Podiwiam Cię, bo jesteś świetną mamą - karmiłaś córkę prawie 4 lata. Mało która mama ma tyle cierpliwości co Ty!
      A co do niepokoju, że w wieku 4 lat dziecko nie potrafi zasypiać bez piersi - to dla mnie całkiem zrozumiałe. I zrozumiałe, ze w tej sytuacji zechciałaś córkę odstawić. Też bym się martwił i coś w takiej sytuacji robiła Ja martwiłam się o moją starszą (nawiasem mówiąc Twoją iminniczkę), gdy w wieku prawie 2,5 roku nadal nie potrafiła zasypiać bez piersi - czekałą do poźnych godzin nocnych gdy mnie nie było!!! (a za niedługo miałam iść do pracy, w której miałabym 2 zmiany i musaiłaby bez tej piersi zasnąć).

      A co do tego czy można było odstawianie zrobić mniej boleśnie dla Twojej 4 latki? Owszem, może i tak, ale może czekanie trwałoby długimi miesiącami. Moja na szczęście zaczęła zasypiać sama jak miałą ze 2 latka i 7 mieisecy - byłam wtedy w ciaży i samo tak wyszło.

      Co do mojej drugiej córki (ma prawie 13 miesięcy) to ona najczęsciej zasypia przy piersi, ale bywa, że i ze smoczkiem, bywa, ze na spacerze. Zabrałabym ten smoczek, ale chciałabym w tym roku pójśc do pracy i nie chciałabym rezygnować z teog włąsnie powodu, żedziecko nie zaśnie w dzień do dzremki beze mnie (bez mojej piersi).
      • magdalenka50cz Re: Smutno mi 02.01.13, 12:27
        Dzieki za słowa otuchy są mi bardzo potrzebne. Córcia trzyma się swietnie nie płacze za piersią tylko czasami wspomina,jest wesola, spokojna, wieczór jak już pisałam przebiegł spokojnie, tata czytał bajki leżeliśmy w trojke. Nawet przed chwilą powiedziała że dzisiaj też chce imprezke (trzeci dzien z rzedu) z okazji nie cycania. Kurcze dlaczego wiec z jednej strony się cieszę a z drugiej mam wyrzuty sumienia że zabieram jej pierś. Chyba to ja nie dorosłam do odstawienia, a córcia oprócz pierwszego wieczora znosi to super. Pewnie fala krytyki która na mnie spadła po pierwszym moim poście mnie przydołowała. Ale i tak dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
        • magdalenka50cz Wymiękłam :) 02.01.13, 21:36
          Mimo tego że dzień minął super, wieczorem córcia zaczęła upominać się o cycusia, prosić i poplakiwac .Chwilę ja przytulalam mówiłam że może spróbuje zasnąć. bez piersi W końcu uległam i poczułam wielką ulgę. Zniknęły wyrzuty sumienia, a córcia zasnela w 5 minut. spokojna. Obydwie jesteśmy zadowolone. Spróbuje wyeliminować ranne i dzienne karmienie a zostać tylko przy wieczornym. No cóż widać, że jednak nam pisane jest dłuuuuugie karmienie
          • filemona_0 Re: Wymiękłam :) 02.01.13, 21:49
            Widać, nie byłaś jeszcze gotowa smile Jeśli dobrze czujesz się z tą decyzją, to pewnie jest słuszna smile
            • magdalenka50cz Re: Wymiękłam :) 02.01.13, 22:04
              A mówi się że to dziecko ma dorosnąć do rozstania wink Czuje się z tym bardzo dobrze i czekam aż dorosnę smile
          • froobek Re: Wymiękłam :) 02.01.13, 21:57
            Życzę Ci, żeby teraz już wszystko było dla Was obu łatwe i żebyście gładką szosą przejechały ostatni odcinek tej drogi smile Żeby ta droga była na tyle krótka, żeby Ciebie już nie dopadły jakieś niepokoje wink
            • magdalenka50cz Re: Wymiękłam :) 02.01.13, 22:12
              To głównie za sprawą Twojego wpisu podjelam taka decyzję. Wsluchalam się w siebie i swoje dziecko , mimo że otoczenie mówiło żebym się nie poddawała i była konsekwentna. Dziękuję za Twoje mądre słowa. smile
              • froobek Re: Wymiękłam :) 02.01.13, 22:16
                Blee, przestań, bo się zarumienię wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja