Dodaj do ulubionych

OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demokraty

08.01.14, 09:03
Przepraszam, że tu, ale nie wiem, gdzie pytać, a Wy może wiecie. Szukam na Bemowie /Woli /Włochach szkoły/ klasy bez prac domowych. Oprócz Elipsoidy - o niej już wiem. Wiem, że czasem nawet w publicznych szkołach trafiają się nauczyciele - przeciwnicy prac domowych, ale jak ich znaleźć, jak sprawić, żeby dziecko było przyjęte akurat do ich klasy?
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 09.01.14, 21:37
      Od września będzie tam taka szkoła, bo ja ją założę wink
      A tak serio, to na razie szkoły demokratyczne są na Bielanach i Kabatach, a od marca rusza grupa unschoolingowa w śródmieściu (plac Zbawiciela), są jeszcze miejsca. W tych rejonach, o których piszesz, jeszcze nie ma, ale te inicjatywy rosną jak grzyby po deszczu.

      Przy okazji, ostatnio przeczytałam na stronie szkoły na Chocimskiej, teoretycznie super-hiper-eko i mądrze, że na świetlicy nie ma "odrabianek", bo dziecko ma się uczyć systematycznej pracy w domu. Więc do 17 siedzi na świetlicy i ma zakaz odrabiania tam lekcji i już o 18 zasiada do nich w domu. Kuriozum.
      Nie masz jak unschooling smile
      • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 09.01.14, 21:57
        Nie życzę sobie, zeby moje dzieci uczyły sie systematycznosci przed 12-13 rokiem życia smile

        Dzięki za wieści!
        • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 08:44
          froobek-a na czym Ci zależy? na placówce,żeby dziecko tam się uczyło?czy na edukacji domowej-wtedy szkoła obojętna,bo dziecko uczy się w domu
          ja na ed to napisz na priva do mnie,jesteśmy na Białołęce,ale szkoły są w całej Polsce
          • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 08:48
            Na razie nie stać nas na dom. Być moze maz i tak zrezygnuje za jakiś czas z pracy - wtedy tak. Na razie szukam szkoły z sensem. Jestem zaskoczona, ze nawet w Waldorfskiej sa prace domowe. Mam nadzieje, ze moze przynajmniej jakieś z sensem i od czasu do czasu smile
            • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 08:51
              Edukacja domowa pociąga mnie, oprócz wielu istotniejszych rzeczy, tak jak poród domowy - wygoda logistyczna - nie trzeba sie ubierać, wychodzić, jechać, a sprawa załatwiona big_grin
              • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 08:55
                no mnie to też pociągawink
                ale widzę po moich dzieciach,że to był dobry pomysł
                ja lubię wolnośc-a dzięki ed czas wypełniamy po swojemuwink
            • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 08:54
              to pewnie znajdziesz coś dla siebiesmile
              tylko pamiętaj o terminach-jeśli przechodzisz na ed(szkoły demokratyczne korzystają z przepisów o ed,nie mają odrębnych),to na przyszły rok papiery składasz do końca maja,jeśli dobrze pamiętam)
              i zorientuj się -jeśli zdecydujesz się na demokratyczną,czy dana szkoła przeprowadza egzaminy z obowiązującego materiału,czy odbywa się to w innej szkole
              Aleksandra-jak już założysz szkołę,daj znamiary,jest dużo ludzi zainteresowanych e.demokratyczną
              • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 11:15
                Chętnie dam namiary, pracuję intensywnie nad moją idealną szkołą.

                Jeśli któraś z Was chce współtworzyć ze mną Wolną Szkołę, to zapraszam do grupy inicjatywnej. Razem możemy więcej wink Lokalizacja i wszystko inne jeszcze do ustalenia (w Warszawie).
                Piszcie na ola__zet@wp.pl
            • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 11:16
              froobek napisała:

              > Na razie nie stać nas na dom.

              To nie musi być drogie, szczególnie jak dzieci mają więcej niż 10 lat. Nawet taniej wychodzi, bo nie musisz mieć najnowszych podręczników.
              • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 11:46
                aleksandra-a ile w tej chwili płacicie za szkołę?
                bo to chyba główny problem
                i jak to jest z tymi egzaminami?w końcu materiał trzeba zdac-czyli rodzice i tak mszą go przerobic sami?czy jednak robicie program?
                moja najstarsza będzie teraz zdawac ok.10 egzaminów,jeszcze nie wiem dokładnie-to zupełnie insza inszośc niż zerówka i 1-3.da sobie radę spokojnie,o to się nie martwięwink
                jak z tym jest u was?wynajmujecie nauczycieli na egzamin?
                jak sobie w ogóle z tym radzicie,skoro u nas nie ma czegoś takiego w systemie?wink
                • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 12:07
                  Mamo_róży, odpisałam na gazetowego smile
              • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 14:07
                Nie miałam na myśli pieniędzy, oczywiście, ze ed byłaby tańsza niż szkola niepubliczna. Życiowo nad nie stać na razie na ten wysiłek. Maz musiałby rzucić prace, na ten moment nie jest gotów.
                • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 14:39
                  aleksandra-zaraz odpiszę.dziękismile
                  froobek-ed jest o tyle tańsza,że jesteś w domu i korzystasz z tego,co masz-podstawa niewiele się zmienia wbrew pozorom,spokojnie można korzystac z podręczników sprzed kilku lat.odpadają też wszystkie szkolne opłaty-chyba,że zapisujesz dziecko do szkoły niepblicznej,która wymaga czesnego od ed.nasza nie wymaga-ale to kwestia uzgodnienia z daną szkołą
                  reszta już według upodobań-organizujesz dziecku-u mnie dzieciom-zajęcia wg potrzeb/możliwości,są osoby,które dużo podróżują,są bardziej stacjonarne,nikt Ci w to nie będzie wchodził.obowiązkiem jest egzamin,przeważnie na koniec roku,z danego materiału z tego czasu,czyli 1-3 to pikuś,jak jest dalej-dam znac po egzaminachwink jedyny kontakt,jaki masz ze szkołą,to właśnie egzaminy-bo one są normalnie w szkole,wszystkie testy,które na zakończenie piszą,oczywiście obowiązują-to w końcu dokument.więc w sumie na dojzadach do szkoły też oszczędzasz-dlatego możesz wybrac szkołę na końcu krajuwinkpopularni są Sawiccy k.Żywca
                  jak jest w szkołach demokratycznych,to już musi Ci napisac Ola,bo nie mam zielonego pojęciasmilelecę czytac maila od niejwink
                  • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:10
                    No ale dziecko chyba dopiero do końca 3. klasy ma sie nauczyć pisać tak? To jak ono 'pisze' egzamin po 1. klasie? Problem raczej akademicki, bo cieżko sobie wyobrazic homeschoolingowe dziecko, które tak późno by sie nauczyło, ale teoretycznie to jakaś luka w koncepcji?
                    • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:26
                      a wiesz,że nie wiem kiedy powinno?nie mam pojęcia jak jest w programie
                      moje po pierwszej klasie miały coś z teksrem,ale nie pamiętam,czy to dlatego,że umiały czytac,czy że było na egz. sierota jestem-nie pamiętam.dopytam małża jak wróci-on ustawy ma w małym palcuwink
    • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 14:14
      Tak sobie myśle, ze ed to jest coś, co ja już robię, z 5-latkiem. Tylko dziś umówilam go na wejście na zaplecze apteki, bo chwilowo interesuje sie farmacja i szukam kogoś dobrego z mechaniki, kto fajnie rozrysuje, dlaczego jak tramwaj hamuje, to drugi wagon kołysze sie na boki... big_grin Przecież to nam chyba nie przejdzie, nawet jak poslemy dzieci do szkół??? uncertain
      • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 14:36
        Wow, Froobek, ale jesteś super edukatorką wink Szacun.

        > Przecież to nam chyba nie przejdzie, nawet jak poslemy dzieci do szkół??? uncertain

        Wam może nie, ale dziecko mogą skutecznie wyleczyć z ciekawości świata, niestety.
        • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 14:43
          wiesz,to zależy od dziecka,ale też od rodziców-przecież mnóstwo ludzi posyła dzieci do fajnych szkół i są w nich dzieci ciekawe świata.z mojego doświadczenia rozmów z dziecmi rówieśników,nie wszystkim-rodzicom -się chce.nie wszystkim dzieciom,po szkole,chce się robic więcej,a i nauka jest postrzegana jako coś,co trzeba zdac.i zapomniec.
          masz jeszcze czas,nie planuj terazwink
          • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:06
            Wiem, ze wszystko samo sie zrobi, jak to zwykle w życiu i nie wykluczam żadnego wariantu, łącznie ze szkola rejonowa. No ale został mi rok na decyzje, wiec dużo pytam.

            Gdzie jest jakieś forum rodziców homeschoolersow?

            Aleksandra, dziś mam dobry dzień, zreszta to wszystko sie dzieje za inspiracja dziecka. Czasem po pare dni nie uczymy sie niczego 'konkretnego'. Ale z tego, co czytam, to tak właśnie ma być - uczysz wtedy, kiedy okoliczności sprzyjają wszyscy maja ochotę?
            • aleksandra1357 Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:21
              froobek napisała:

              > Czasem po pare dni nie uczymy sie niczego 'konkretnego'.

              No teraz to dałaś czadu. Ja mojego 6-latka nigdy niczego nie uczyłam, serio. Jak pyta, to odpowiadam, ale bardzo rzadko pyta. On się uczy sam, eksplorując świat i nie potrzebuje na razie przewodnika w mojej osobie. Myślę, że absolutnie nie musisz się spinać, żeby czegoś uczyć. Jeśli dziecko chce się czegoś nauczyć to albo zrobi to samo albo zgłosi Ci takową potrzebę, wystarczy siedzieć na kanapie i czekać wink
              Co do pisania, to dziecko na koniec pierwszej klasy teoretycznie powinno umieć pisać, jednak ocena jest opisowa, a egzaminator może być łaskawy.

              Piszesz, że nie wyobrażasz sobie dziecka home-schoolowanego, które by nie umiało pisać. Moje dziecko (6 lat) jest un-schoolingowe, nie zna liter i nie wykazuje żadnego zainteresowania pisaniem i czytaniem. Nie przyspieszam tego procesu. Wielu unschoolerów uczy się pisać i czytać ok. 8-9 roku życia i na egzaminach 10-latków nie sposób odgadnąć, które dziecko nauczyło się czytać w wieku lat pięciu, a które dziesięciu. Każde dziecko ma swoje tempo i trzeba to uszanować smile
              • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:39
                froobek-masz dobrą intuicję,jeśli chodzi o uczenie.a to już dużosmile
                my mamy taki system-gdzieś po drodze nam się sprawdził,że mamy dni tematyczne,żeby było łatwiej ogarnąc dzieciaki-u mnie rozrzut jest spory,bo 10,8 i 5latka,a jak coś robimy wspólnie,to jednak wolę miec plan działania.na szczęście dzieci lubią ten sposób i tak żyjemy już któryś rok.program szkolny przerabiamy w trakcie roku swobodnie,ale staramy się systematycznie siadac w skupieniu,przeważnie w południe,kiedy ssak śpi i mam wolne ręce.po południu dowolnośc-moje dzieci mają różne fazy-albo wspólnie czytają( starsze młodszej),albo grają w planszówki (jak ssak daje,chętnie dołączam),albo składają origami.oprócz tego młodsze mają planowy angielski,starsza dodatkowo włoski. fajne w ed jest to,że jak np.jedno z dzieci choruje,to uczestniczy w zajęciach tyle,ile daje radę,ale nie mam tego ciśnienia,że muszę je z kimś zostawic,żeby odwieźc starsze etc. ten luz bardzo lubięsmile
                a co do Twojej intuicji-o to chodzi w alternatywnych sposobach nauki,że bierze się pod uwagę aktualne potrzeby dziecka,a nie to,co akurat musi byc przerobione z programu.korzystajcie,ile się dasmile
              • froobek Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 15:48
                Myślałam, ze właśnie to napisałam wink Ucze wtedy, kiedy oboje mamy ochotę i wyłącznie tego, co w danym momencie jest pociągające dla dziecka. Ale często dość konkretnych rzeczy jak działania matematyczne, czy systematyka zwierząt czy jak z tym tramwajem, kiedy chce mu powiedzieć o siłach.

                Ok, rozumiem. Ja np. nie pojmuje, jak to jest, ze mój syn nie czyta, bo ja w tym wieku już naprawdę dobrze czytałam. Mam takie przekonanie, ze czyta sie przed szkola. Zwłaszcza ze on jak miał 1,5 roku, to obryl sie liter. Nie byłam zbyt szczęśliwa, bo wolałabym pokazywać słowa, nie litery, ale słowa go nie interesowały. Pytał o litery to odpowiadałam i sie nauczył. I 3 lata pózniej dalej zna litery wink
                • mama.rozy Re: OT: do warszawskich edukatorek domowych/ demo 10.01.14, 16:01
                  a chce,żebyś mu czytała? ja mam teraz tak z najmłodszą córką-zna litery,ale nie chce znac słów.bo nie i tyle.mamy teorię,że nie spieszy jej się dołączyc do starszakówwink
                  • mama.rozy froobek 10.01.14, 16:40
                    Oli chodzi o coś innego-w unschoolingu to dziecko jest tym,kto inicjuje naukę,nie ma on nic wspólnego z tradycyjnym nauczaniem(uczeń-nauczyciel/mistrz)
                    tu masz kilka linków
                    pl.wikipedia.org/wiki/Unschooling
                    miastodzieci.pl/dla_rodzicow/70:/2342:unschooling-edukacja-domowa-bez-ograniczen
                    wyspaskarbow.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?15
                    www.fronda.pl/a/dr-hab-marek-budajczak-antypedagogika-pedagogika-alternatywna-edukacja-domowa-unschooling-nie-mylmy-pojec,30242.html
                    nie wiem,jak z realizacją programu radzą sobie antyszkolniwinkpewnie jakoś sobie radząwink
                    masz czas-patrz na dziecko i swoje możliwości,i będzie dobrzesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka