psotkasia
21.02.14, 12:58
Mój synek skończył 2,5 roku. Karmiony nadal na żądanie, a jest ich w ciągu dnia kilka. Próbowałam ograniczać w dzień, ale wtedy budził się kilka razy w nocy na "tolisia" (sam taką nazwę wymyślił). Jak już pozwoliłam nadal w dzień, ile chce, to zwykle 1 pobudka, czasem dwie. Teraz okazało się, że jestem w ciąży, ok. 7. tydzień. Próbowałam zlikwidować nocne ssanie, ale tylko jednej nocy to przeszło, w pozostałe kończyło się płaczem o "tolisia".
Czytałam na forum dużo na temat kp w ciąży, ale zwykle karmione dzieci były młodsze. Stąd też mój dylemat. Karmić nadal czy wykorzystać ciążę jako pretekst do odstawienia? Mam mieszane uczucia. W tej chwili kp mnie irytuje. Piersi bolą, ale ból znośny. Nie rozmawiałam jeszcze z lekarzem na ten temat, ale nie wydaje mi się, żeby był zachwycony. W dodatku reakcja otoczenia - już teraz czuję presję ze strony rodziny, żeby synka odstawić ( a o ciąży jeszcze nie wiedzą).
Widzę, że Syn ciągle potrzebuje tego mleka, że to nie tylko o przytulenie chodzi, ale właśnie też o mleko. Ma lekkie azs i prawdopodobnie alergię, ale niestety jeszcze nie doszliśmy na co. Poza tym jest zdrowym, dobrze rozwijającym się dzieckiem.
Może są mamy, które miały podobne dylematy. Potrzebuję wsparcia.