Dodaj do ulubionych

do mam pracujacych

24.10.05, 18:42
od ;istopada zaczne prace i mam prośbe byscie mi poradziły czym
dokarmiałyscie malenstwa?? jakie mleko??
Obserwuj wątek
    • jagandra Re: do mam pracujacych 24.10.05, 19:15
      A ile ma Twoje maleństwo?
      • olusia_a Re: do mam pracujacych 25.10.05, 11:13
        Paulinka ma 7 miesiecy, juz powolutku zjada tez inne rzeczy
    • mglura Re: do mam pracujacych 26.10.05, 09:39
      myślę że to zależy jak długo będziesz poza domem. ja karmiłam przed wyjściem
      około 8 i potem po powrocie około 13/14. a poza tym mały dostawał kaszkę i
      dezerki. takie są uroki nienormowanego czasu pracy.
      pozdrawiam
      • anqa1977 Re: do mam pracujacych 26.10.05, 09:42
        radziłabym nie upierać się przy mleku modyfikowanym, na tym etapie można z
        powodzeniem podawac dziecku zupki, deserki, ew. kaszki bezmleczne mogą być.
        Zależy na ile godzin dziennie będziesz wychodzić, przydałoby sie byś w połowie
        pracy odbierała godzinę na karmienie i dawała dziecku mleka.
    • katka01 Re: do mam pracujacych 26.10.05, 09:52
      Witam! Niedawno miałam ten sam problem. Pracuję od 3 tygodni. Moja Julka ma 6
      misięcy. Przez 5 miesięcy karmiłam ją tylko piersią. Jakieś 3 tygodnie przed
      powrotem do pracy zaczęłam wprowadzać Małej pokarmy stałe typu zupki, deserki
      oraz kaszki i kleiki. Teraz świetnie to mamy opanowane. Przed wyjściem mamy do
      pracy Julcia dostaje cycusia tj. ok godz 6 rano. Około 9 babcia podaje kaszkę
      lub kleik na mleku modyfikowanym, u nas sprawdziło się Bebiko Omneo 2. Około 12
      jest obiadek czyli zupka, potem mały deserek w postaci przecierku owocowego. Po
      moim powrocie z pracy około godziny 14 - 15 córcia dostaje już tylko cycusia. A
      jedzonko począwszy od kaszek, kleików po zpuki, przecierki a nawet herbatki
      Julia zajada łyżeczką. Muszę przyznać, że Mała zjada wszystko z wielkim
      apetytem natomiast nie toleruje żadnych butli i smoczków. Tak, że życzę
      powodzenia. A powrót do pracy był bardzo ciężki. Cały czas tęskniłam za córcią.
      Jeszcze do dziś nie jest mi łatwo. Życzę powodzenia!!
      • olusia_a Re: do mam pracujacych 26.10.05, 17:23
        dziekuje wam dziewczyny. Niunia juz je tez zupki, deserki, szyneczke nawet i
        takie tam, kaszki tez juz je próbowałam z butli i jakos zje ale placzu przy tym
        coniemiara bo lepszy cycus
        Ja ide do pracy na 8 godz.Umowa o prace wiec nie bardzo z ta godzina by w
        polowie wrócic móc ja nakarmic, troszku daleko...
        Bede pracowac od 10 do 18 wiec zje cycolka o 9 a potem dopiero o 19

        Pewnie kaszka na wodzie to za mało?? Ona zasypia przy cycolku albo trzeba ja
        troszku ponoscic przed snem
    • anqa1977 Re: do mam pracujacych 27.10.05, 11:45
      A gdyby ktoś, kto się będzie opiekował twoim maluszkiem, podczas spaceru
      przychodził do ciebie do pracy na karmienie? Spacer i tak musi być, bez względu
      na pogodę, a w pracy byłabyś cały czas i tak.
      • olusia_a do mam pracujacych 27.10.05, 14:49
        to tez byłby dobry pomysl by ja karmic w pracy ale mama by musiala z Paulinka
        jechac tramwajem do mnie i to troszku było by klopotliwe dla niej...

        mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze, to pewnie ja sie wiecej martwie a ona
        szybciutko sie przystosuje do nowych warunków..

        trzymajcie kciuki
        A odciagacie mleko w pracy??
        • anqa1977 Re: do mam pracujacych 27.10.05, 15:30
          oczywiście odciagałam dwukrotnie, poza tym w śrdoku pracy wychodziłam na
          karmienie. Polecam laktator Canpolu, a mleczko wypijałam....pyszne, nie dziwię
          sie synkowi że tak je lubi :o)
          • azoorek Re: do mam pracujacych 27.10.05, 21:29
            Pilas wlasne mleko? Jak smakuje? Ja odciagalam i wozilam ze soba do domu. Raz
            nawet wylalo mi sie w lodowce w pracy komus na obiad- szybko sprzatnelam, zeby
            nikt nie widzial. W sumie przywozilam prawie pol litra na 3 karmienia, bo nie
            bylo mnie 10 godz. Dopiero gdzies ok. 10 miesiaca przeszlismy na stale posilka
            w czasie mojej nieobecnosci.
          • emiliah Re: do mam pracujacych 28.10.05, 09:39
            My z mężem też spróbowaliśmy, pychasmile)
            • anqa1977 Re: do mam pracujacych 28.10.05, 11:31
              smak mojego mleka, słonecznikowy, słodki, spróbuj :o)
    • dziubulek111 Re: do mam pracujacych 29.10.05, 16:40
      Laktator załatwia sprawę, jeśli można w pracy odciągać (ja mam Avent). Mleko
      można przechowywać so 8h w temp. pokojowej, do 48h w lodówce, tydzień w
      zamrażalniku, 6 miesięcy w zamrażarce. Można dodać do niego kaszkę kukurydzianą,
      kleik ryżowy, kaszkę Nestle kukurydziano-ryżową (bez cukru) z witaminami i
      żelazem (nie zgęstnieje, ale nasyci lepiej). Poza tym w tym wieku już obiadki,
      deserki, zupki itd., a nawet wafelki ryżowe i pieczywo chrupkie kukurydziane z
      gryką lub ryżem (Chaber, bez cukru). Jak nie możesz ściągać mleka i piersi są
      przepełnione, pij szałwię przed samym wyjściem do pracy (hamuje laktację), a po
      powrocie ziółka laktacyjne (Hipp-można na zimno, granulki-w
      supermarkecie,Herbapol-bez cukru, saszetki-w aptece).

      Dbaj zwłaszcza o siebie, bo o zastój nietrudno. Noś wygodne, duże staniki i
      często zmieniaj wkładki laktacyjne, jeśli wycieka mleko. Przygotuj się na to, bo
      piersi będą pełne. Nie noś jednak wkładek bez potrzeby - jeśli mleko nie
      wypływa, bo jest go już mniej, możesz z nich zrezygnować - lepiej wietrzyć
      brodawki. Zwróć uwagę, żeby maluch pod Twoją nieobecność nie pił z butli i nie
      używał smoczka-uspokajacza (zaburzają ssanie); poproś Babcię, żeby go nie
      karmiła na godzinę (co najmniej) przed Twoim powrotem. Potem przystaw dziecko od
      razu, najlepiej do obu piersi. Możesz też z jednej odciągać laktatorem (musi być
      pompka, a nie "strzykawka" albo "gruszka", bo masz tylko jedną rękę wolną - może
      być Avent, Canpol, Nuk albo elektryczny), a z drugiej zje maluch (mleko przyda
      się na następny dzień). W nocy maleństwo może "nadrabiać zaległości" z dnia i
      ssać częsciej. To normalne i tak ma być. Najwyżej weź go do Twojego łóżka -
      będziesz wtedy spać i karmić.

      Dopajanie malucha w czasie Twojej nieobecności można załatwić
      kubkiem-niekapkiem, kubkiem z dzióbkiem albo zwykłym małym plastikowym
      kubeczkiem - najwyżej będzie trochę porozlewane. Jedzenie powinien dostawać
      łyżeczką, a w miarę pojawiania się zębów albo potrzeby gryzienia trzeba zapewnić
      chrupki kukurydziane, pokarmy o większych grudkach itd. Wtedy nie będzie
      problemów z pogryzionymi brodawkami. Nie pozwól na to! W Twojej sytuacji ranka
      na piersi może trudno się goić, a niechętne (bo bolesne) przystawianie pogarsza
      ewentualny zastój. Ale bądź dobrej myśli. Zastoje nie są koniecznością, a Babcia
      potrafi zastąpić Mamę jak nikt, wiem coś o tym!

      Pozdrowionka

      Teresa

      P.S. U nas nie było konieczności podawania mieszanek, mimo pracy, studiów na
      dwóch kierunkach, korków po południu. Da radę smile
      • olusia_a Re:Tereniu 01.11.05, 20:17
        DZIEKUJE CI!!!! Jestem dobrej myśli i dziekuje za wskazównki, przydadza sie.
        Jutro pierwzy dziń.
        Trzymajcie kciuki.
        • lafela Re:Tereniu 02.11.05, 09:13
          nie martw się, na pewno dacie radę; przyłączam się do poprzenich wypowiedzi.
          wróciłam do pracy kiedy mateuszek skończył 6 miesięcy, juz jadł kaszki mleczno-
          ryzowe, dokładałam np.tarte jabłko; zupki i deserki. Ja po przyjściu z pracy
          karmiłam z jednej piersi a z drugiej ściągałam mleczko (dodam, że ręcznie, bo
          tak mi było najłatwiej). Mleczko miał na następny dzień; jak był starszy juz
          mógł jeść inne rzeczy i tak jest do dzisiaj, karmię 13 miesiąc rano około 5.30,
          wieczorem i w nocy kilkakrotniesmilena początku było o tyle trudno, że musiała
          unormowac sie laktacja, kilkakrotnie miałam plamy na bluzce jak zapomiałam
          założyc wkladek laktacyjnych, ale poza tym nie było źle. musisz byc dobrej
          mysli, dziecko sie szybko przyzwyczai, i nie zdręczaj się ze wychodzisz i
          zostawiasz maluszka, bedzie dobrze, rekompensuj czas kiedy Ciebie nie ma po
          powrocie i w weekendy. a z mlekiem modyfikowanym moze zaczekaj, po 10 miesiacu
          mozesz sprobowac serkow, kefirkow,plus Twoje mleczko, malenstwu starczy
          pokarmow mlecznych. I wszytko łyżeczką.
          pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki, będzie dobrzesmile
    • elzpuk77 Re: do mam pracujacych 03.11.05, 13:13
      witam,
      ja już pracuję 10 mcy, mój maluch (18 mcy) od 10 mcy chodzi do żłobka, a jest
      tylko na moim mleku.
      Do żłobka idzie z siatką i butlą 200 ml mleka na kaszkę, które rano ściągam, a
      pije herbatę i soki, nigdy nie miał w butli mleka.

      Mleko pije tylko z cyca,

      powodzenia, pozdrawiam ,

      Ela
      • olusia_a Re: czy wszystko jest w normie 13.11.05, 09:04
        dziewczyny mam pytanko: w pracy jestem 8godz - karmie niunie przed wyjsciem do
        pracy ok 9 i czasem do godz 16 nie odciagam pokarmu, nie sa bardzo
        przepełnione, potem ciut odciagne i weracam o 18.30, i niunia do cycusia -
        opróznia je no i potem przed spaniem, i w nocy jeszcze raz lub dwa razy
        czy jest wszystko w porzadku - pewnie natura sama normuje produkcje kiedy ma
        byc wiecej mleczka, prawda??
        • dziubulek111 Re: czy wszystko jest w normie 22.11.05, 22:21
          Jeśli dzieciątko je inne pokarmy i dobrze rośnie, to chyba nie ma bólu. Właśnie
          - i piersi nie mogą boleć. Jeśli bolą, to trzeba będzie trochę wcześniej
          odciągać. W nocy powinna z czasem wzrosnąć produkcja mleka, bo pewnie niunia
          będzie chciała więcej wtedy jeść, a w dzień spaść, bo nie ma 'popytu'.
          Trzymajcie się zdrowo - my się już tak karmimy od dawna smile (tzn. pierwsze
          karmienie po południu).

          Teresa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka