Dodaj do ulubionych

pomocy!!! dla mnie wielki problem

10.03.06, 11:58
witam,

Mam (jak dla mnie) wielki problem: mam synka, który ma 2 latka i 1 miesiąc i
jest nadal karmiony piersią. Chodzę do pracy, w ciągu dnia zajmują się nim
babcia i dziadek, w dzień jest wszystko ok., kiedy wracam do domu od razu
chce ode mnie mleka, napije się i jest dobrze, jeżeli tylko spróbowałabym mu
odmówić bardzo płacze. Problem pojawia się wieczorem, od samego urodzenia
jest dzieckiem bardzo trudnym , jeżeli chodzi o spanie – zasypia wieczorem
tylko przy piersi. Do tej pory jakoś przeżywałam jego kilkakrotne pobudki w
ciągu całej nocy, ale od kilku dni stało się to nie do wytrzymania. Wieczorem
zasypia bardzo długo, wierci się (nieraz trwa to nawet 2 godz.), a w nocy
budzi się często i bardzo długo ssie pierś, później długo też nie może
zasnąć, jestem wykończona, często już myślałam o odstawieniu go od piersi,
ale po prostu nie wiem jak mam to zrobić. Kocham moje dziecko bardzo,
uwielbiam jak przytula się do mnie kiedy ssie moją pierś i jest przy tym taki
szczęśliwy, ale najgorsze są noce, czuję, że nie mam już dużo pokarmu, a on w
nocy dosłownie wysysa mnie do dna. Nie chce zrobić mu krzywdy pozbawiając go
tego co tak uwielbia, ale długo już tak nie wytrzymam, zawsze byłam twarda,
jeżeli chodzi o moją psychikę, ale w tym wypadku widzę, że jestem taka miękka
że szok. Może ktoś mi pomoże w moich rozterkach, da jakąś radę jak odzwyczaić
mojego kochanego ssaczka, żebyśmy oboje na tym za bardzo nie ucierpieli i
mogli dalej być rzem w nocy, ale oboje pogrążeni we śnie...
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 12:27
      Witamsmile))

      Może spróbujesz na razie skończyć z nocnym ssaniem?
      Wydaje mi się, że jeśli bedziesz mogła się wyspać, wszystko będzie lepiej, tym
      bardziej, że tak naprawdę nie chcesz go jeszcze całkowicie odstawiaćsmile
      Uśpij przy piersi, a w razie pobudki w nocy, powiedz, że teraz pora spać i
      zaproponuj wodę.
      U nas zadziałało a poradzono mi to na tym forum, więc jest nas tu więcej
      wreszcie wyspanych.
      Przez kilka nocy synek będzie się budził z przyzwyczajenia, a potem (jeśli
      wytrwasz i nie dasz piersi), cóż... nie będzie miał po co. Mój Marek akurat
      bardzo szybko to zaakceptował (a ssał w nocy po osiem razy), nawet nie płakał, u
      Was może być gorzej, skoro Twój synek nie może w nocy zasnąć.
      Ale warto spróbować.
      Będziesz go przecież i tak karmić i przytulać rano, po pracy i wieczoremsmile
    • falafala Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 12:54
      A o ktorej malego kladziesz spac? Problem moze lezec nie tyle w karmieniu
      piersia co w przemeczeniu dziecka. A jak wygladaja drzemki w czasie dnia?
      Piszesz, ze zawsze byl ciezki ze spaniem, wlasnie problem moze lezec w zlym
      schemcie snu, nie wszyscy maja dzieci co to wysypiaja sie i n dragu i w
      przeciagu i o jakiej porze sie da. Dziecko notorycznie niedospane bedzie sie
      budzilo w czasie nocy i mialo trudnosci z zasnieciem. Na pewno czas odzwyczaic
      od nocnego karmieni, ale warto tez przyjzec sie przy okazji schematowi snu syna.
      • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 13:09
        Moze z tym spaniem to tez jest problem, mały chdzi spać około 21:30, wcześniej
        nie ma mowy o spaniu, jak już pisałam w nocy budzi się bardzo często, ja wstaję
        o 6 rano i przeważnie wtedy śpi do 9, w dzień jest układany do snu między 14 a
        15 i wtedy zasypia sam grzecznie w łóżeczku!!! i śpi nieraz godzinę albo
        niecałą albo nawet dłużej niż godzinę - różnie,w dni kiedy ja jestem w domu
        jest to niemożliwe, muszę leżeć razem z nim na łóżku...oczywiście przy piersi i
        najpierw jest rzucanie się na łóżku...on mnie normalnie wziął w rozum...
        • falafala Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 17:40
          Wiec wydaje sie ze ilosc godz. snu ma odpowiednia. Jest przesuniety w stosunku
          do statystycznego dziecka, ale to nie gra roli. Tutaj nie wyglad na to by dlo
          sie cos uzyskac. Wyglda na to, ze masz malego terroryste, co to wyczol jak
          podejsc mame. wink Pozostaje ci jedynie pojsc na calosc i postawic sie twardo i
          wytrzymac te pare nocy sad Wspolczuje, nic przyjemnego, ale jedynie skuteczne.
          Zawsze mozesz wyjechac na weekend i niech maz sie martwi wink jak sie da.
          • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 18:06
            dzisiaj spróbuję zastosować butelkę z wodą, ale wątpie żeby to się udało,ale
            cóż trzeba wszystkiego spróbować, wyjechać raczej nie da rady, mój mąż jest
            kompletnie niezaradny, jeżeli chodzi o opiekę nad dziekiem, a od razu
            wkroczyłaby do akcji jego mama i go wyręczyła (mam nadzieję że wiecie co mam na
            myśli) jak znajdę chwilkę to napiszę jeszcze...
            • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 18:10
              aha jeszcze jedno, a przesunięty jest ze spaniem, ponieważ to moi teściowie
              zajmują się moim synkiem, mieszkamy razem i moja teściowa nie każe mi za
              wcześnie go kłaść żeby rano pospał jak ja wychodzę do pracy...
              • falafala Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 20:23
                To fajnie ze daje sie przesuwac, moja corka by sie nie dala. U niej niewazne o
                ktorej idzie spac, czy to 19, czy 22 ZAWSZE wstaje o 7 i jezeli nie polozymy jej
                wczesniej to mamy po dwoch dniach dziecko ryczace z byle powodu, chodzace jak
                cien i pokladajace sie po katach (ale nie ma mowy by poszla na drzemke
                wink)Akurat ten typ tak ma.
                Pozostaje trzymac kciuki za powodzenie akcji "odzwyczajanie od nocnego
                ciumknia". Moze lagodniej bedzie jak zignorujesz wszystkie zadania oprocz
                jednego. Dziewczyny czesto tlumcza dzieciom, ze cycus spi.
                • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 10.03.06, 23:03
                  no to moje dziecko słodko śpi (ciekawe jak długo) dzisiaj zasypiał w miarę, nie
                  aż tak długo, ale on chyba wyczuwa - jak mi zależy żeby szybko zasnął, to
                  akurat wtedy wojuje, a dzisiaj mi aż tak nie zależało, bo jutro sobota więć nie
                  muszę wcześnie rano wstać i nie spiesz mi się tak bardzo z zaśnięciem, zasnął w
                  miare szybko, postaram się na bierząco relacjonować zachowanie mojego
                  Misiaczka, może to pomoże również innym mamom, które mają podobne problemy i
                  oczywiście liczę na Waszą dalszą pomocwink
                  • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 11.03.06, 15:31
                    dzisiejsza noc nie była aż tak tragiczna jak kilka poprzednich, obudził się
                    chyba tylko 2 razy. ale kiedy próbowałam zamiast piersi podać mu butelkę z wodą
                    zaciskał buźkę i wpadał w złość i zaczynał płakać, no cóż będę dalej próbować...
                    • dagmama Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 11.03.06, 18:22
                      No właśnie, Marek też nigdy nie chciał tej wody!
                      Ta woda jest tylko po to, żeby powiedzieć: Jeśli chcesz pić, napij się wody, a
                      jeśli nie chcesz, to spać".
                      To może będzie jak u nas? Dwie pobudki to chyba niezły wynik?

                      Wiesz, to chyba normalne, że nasze dzieci czasem się obudzą w nocy (dorośli się
                      też budzą, nie śpią plackiem przez cały czas), chodzi o to, żeby te pobudki nie
                      były z powodu piersi.
                      Teraz Marek budzi się czasem raz, sprawdza, czy ma misia, coś tam zagada i
                      zasypia, piersi już się nie domaga.

                      Życzę powodzeniasmile
                      • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 12.03.06, 14:39
                        tak, zadaję sobie z ego sprawę że dzicko ma prawo obudzić się w nocy, tylko
                        najgorsze jest to, że mój synek jak się obudzi to już odruchowo szuka piersi, a
                        jak jej nie dostanie to wtedy wpada w złość i bardzo płacze, w dzień jest
                        bardzo bystry, wszystko rozumie co się do niego mówi, dopiero co skończył 2
                        latka, a już mówi pełnymi zdaniami, można się z nim normalnie dogadać, a w nocy
                        niestety żadne tłumaczenia, ani te łagodne ani te bardziej stanowcze nie
                        skutkują, no i pobudk cały czas są z powodu piersi ;-(
                        • dagmama Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 12.03.06, 19:56
                          Niestety, potrzebna jest konsekwencja. To znaczy, jeśli postanowisz nie dawać
                          piersi, to nie możesz ulec, mimo że ssaczek płacze. Niestety.
                          Bo jeśli zorientuje się, że wprawdzie najpierw odmawiasz, ale ulegasz po płaczu,
                          będzie płakał z tą nadzieją i oboje będziecie się męczyć.
                          Nam poszło naprawdę nieźle, mały płakał dość krótko (może dwie minuty), szybko
                          zrozumiał, że naprawdę "mleczko śpi, ale jest mama przecież" i proponowałam
                          wodę. Za dużo nie tłumaczyłam, ja się z Markiem nie za bardzo mogę dogadać nawet
                          w dzień, ma 22 miesiące i prawie nie mówi.
                          A też odruchowo szukał piersi i wydawało mi się, że bez tej piersi nie zaśnie...
                          Tak jak pisałam, po prostu nie ma po co się budzić (bo konsekwentnie ssanie w
                          nocy ucięłam) i jesteśmy wyspani, a było tak jak u Was: 21.30 spać i 9.00 pobudka.
                          Zachęcam do takiej konsekwencjismile))
                          • mamiza Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 13.03.06, 11:09
                            no i dzisiaj znowu była, ciężka noc, czy ten moj mały smoczek czuje że w
                            poniedziałek dnia idę do pracy? bo co chwilę się budził, potem nie mogł zasnąc
                            i oczwiści cały czas szukał piersi, a nad ranem zaczął opowiadać mi o swoich
                            ukochanych teletubisiach (już nie mogę patrzeć na tą bajkę) zasnął krótko przed
                            tym jak już musiałam wstawać, mam wrażenie że on w nocy normalnie wypija
                            hektolitry mleka, moj mąż też się denerwuje że mały nie śpi w nocy, tym
                            bardziej, że on wstaje jeszcze wcześniej do pracy niż ja, a śpimy razem w
                            jednym dużym łóżku, bo odłożyć do łóżeczka nie zawsze mi się udaje, a i tak
                            najadalej za 2 góra 3 godziny ssaczek wraca do nas, mówie wam, normalnie szok,
                            chyba nie muszę mowić, że jestem zmęczona, ale i tak baaardzo kocham mojego
                            maluszka i nie chcę go krzywdzić, cały czas mam nadzieję, że jak tylko zrobi
                            się cieplej i bedziemy wiecej przebywać na dworze to się zmieni...
    • dziubulek111 Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 24.03.06, 23:00
      Wiesz, ja "wyczytałam" zupełnie inny problem między wierszami (niezłośliwie). No
      bo u nas było podobnie z teściową. Kładła mi dziecko o 15 i potem nie chciało
      wieczorem spać. Ty też masz prawo odpocząć wieczorem, do licha, pracujesz w końcu!

      Ma dłużej spać rano? Po co? Dla wygody teściów? I po to rytm dnia rujnujemy
      małemu i sobie? Bo dzieciak najlepiej śpi w nocy, nie w dzień, zwłaszcza że w
      życiu starszym (za rok może!) będzie wstawał do przedszkola o 7 rano. Gdyby
      malca przestawić na poranne pobudki i drzemkę przesunąć na godzinę 11-13,
      byłoby pewnie trochę lepiej. Nie zawsze to się udaje, ale idzie wiosna, więc -
      jeśli chcesz - spróbuj spacerów przed snem, no i budź go rano przy wyjściu.
      Drzemka przesunie się automatycznie.

      Tylko że sprawę trzeba zacząć od teściów i rozmowy z nimi (to jest
      najtrudniejsza część). Poważnej. Może coś wynegocjujesz - np. przesunięcie i
      skrócenie drzemki dziennej, wcześniejsze budzenie malucha (argument z
      przedszkolem powinien podziałać). Zacznij najlepiej od weekendu i przestaw go na
      swój rytm, a potem oni tylko będą kontynuować.

      A swoją drogą nocne odstawianie też może pomóc. U nas niestety skutki opłakane:
      natychmiastowe rozbudzenie i ryk. A po ryku o spaniu nie ma mowy - 2h na nogach
      gwarantowane. Ja nie jestem na to gotowa - a poza tym cieszy mnie ten tłusty
      pokarm nocny dla mózgu smile

      No i martwi mnie to, co piszesz o beznadziejności męża w opiece nad małym. I
      postawie teściowej. Bo dla mnie to byłby ogromny problem, większy niż zarwane
      noce - podziwiam Twój hart ducha. Tylko czy to Was nie oddala? Czuję, że u mnie
      tak by było. O, no wiem, że możesz mi napisać, że niepotrzebnie się wtrącam...
      No, każdy ma swojego mola, co go gryzie. Piszę o tym, bo myślę, że może to
      postawi "nocny problem" w szerszym kontekście. Jeśli tego zmienić się nie da, to
      przepraszam za rozdrapywanie. Ale dzieci się przecież biorą z miłości... I mąż
      po prostu musi maluszka kochać. Może nie ma szans... za dużo pomocy to też
      niedobrze czasem...

      Jeszcze jedno - maluszek ma prawo zasypiać wyłącznie przy piersi z Tobą - nauka
      samodzielnego zasypiania najlepiej udaje się Tatom, Babciom i Dziadkom - bo nie
      mają piersi smile Może ktoś (Babcia) mógłby usypiać maluszka - w końcu to teściowie
      nalegają na ten rytm dnia, który utrudnia nocne zasypianie. Babcia, spacer,
      kąpiel i bajeczka to takie same dobre usypiacze jak cycuś!
    • redudek Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 29.03.06, 17:08
      Niektóre dzieci spią rano,gdy rodzice wychodzą do pracy.
      Niektórzy rodzice wolą gdy dziecko śpi rano,bo wtedy spokojnie mogą się
      wyszykować i gdy wychodzą z domu,a dziecko tego nie widzi nie ma
      płaczu,poprostu.
      Ja mam dokładnie ten sam problem co mamiza,moja córeczka prawie 20 mies też
      usypia tylko przy piersi,nawet w dzień (bo ja nie pracuję).
      W nocy tez się budzi,jak tylko zdarzy sie to 2 razy to znaczy że noc była
      spokojna smile,ale najczęściej zdarza sie że budzi sie o wiele czesciej i tez
      ląduje w łóżku razem z nami.
      • dziubulek111 Re: pomocy!!! dla mnie wielki problem 29.03.06, 20:09
        z tego co wyczytałam z postu mamizy, to teściowie życzą sobie, żeby córcia spała
        dłużej rano i wieczorem była kładziona późno. Stąd moje wynurzenia smile

        Pozdrowienia

        T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka