No i koniec, popłakałam sobie razem z moim Tulem, bardzo pokochałam karmienie piersią i z wielkim żalem go odstawiłam, pewnie by mi się nie udało gdyby nie mój mąż

zaczynamy starania o następnego malucha więc chciałam nie mieć z tym problemów... No ale jak dobrze pójdzie następnego malucha też będę dłuuugo karmić

22 miesiące to i tak rekord w mojej rodzinie

Dodam, że pomogła mi metoda zaklejenia sutków plasterkami

Pozdrawiam karmiące mamy!!!