Wlasnie czytalam sobie archiwalne watki forum. Mam wrazenie, ze najczesciej
powtarzajacym sie problemem jest "walka" z otoczeniem, ciagle pytania o koniec
karmienia, docinki na temat dlugiego karmienia itd.
Zastanawia mnie skad bierze sie taka postawa, dlaczego cos co naturalne
wzbudza takie negatywne emocje, dlaczego inni nas pospieszaja, ze mamy juz
przestac karmic, dlaczego karmienie rocznika to zboczenie (jak ostatnio
uslyszalam), dlaczego mleko modyfikowane jest lepsze niz prawdziwe.
Ostatnio ogladalam program BBC o karmnieniu piersia. Byl emitowany chyba kolo
24.00

. W Anglii, jak wynikalo z filmu, karmienie w miejsciach publicznych
jest zabronione. Kobieta zostala zatrzymana przez policje za karmienie piersia
w parku! W ramach protestu kilka kobiet rozsiadlo sie w centrum handlowym z
dziecmi przy piersiach. Pytano ludzi o komentarz. Jednym z komentarzy bylo "ze
wlasnie dlatego szerzy sie pedofilia" (rece opadly mi zupelnie), praktycznie
wszytscy krytykowali, kobiety rowiez.
Napadla mnie dzis chwila mlecznej

goryczy, stad moj post.
Pozdrawiam
PS. Bardzo ciesze sie, ze znalazlam to forum , bo zaczynalam sie czuc wyobcowana .