Baby-led weaning

19.01.09, 15:39
czy ktoś praktykuje?
    • moofka Re: Baby-led weaning 19.01.09, 17:04
      ?? a co to jest smile
      • ann_a30 Re: Baby-led weaning 19.01.09, 17:12
        uk.youtube.com/watch?v=xVBdMDl4RXo&feature=related
        www.babybanana.biz/
        babyledweaning.com/
        Generalnie nie miksuje się i nie wciska dziecku jedzenia. Dziecko decyduje samo.
    • basiak36 Re: Baby-led weaning 19.01.09, 19:56
      Tak, ja w ten sposob wprowadzalam jedzonka coreczce. Efekty sa super, ma 15
      miesiecy, sama sie odzywia od poczatku, lapkami, teraz sztuccami. Nigdy nie
      zachecalam i nie namawialam do jedzenia.
      Korzystalam z tej ksiazki:
      www.amazon.co.uk/Baby-led-Weaning-Helping-Your-Baby/dp/0091923808/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1232391296&sr=8-1
      I z paru stron internetowych, w tym jednego z tutejszych forow w UK.
      • ann_a30 Re: Baby-led weaning 19.01.09, 20:22
        Ja mam co prawda wcześniaczka, ale na ile się da chcę spróbować. Za jakiś czas
        oczywiście, bo jeszcze nie siedzi, dopiero główkę nauczył się trzymać jak leży
        na brzuszku. Mimo że ma 6 miesięcy zamierzam "przetrzymać" go jeszcze na piersismile
        • basiak36 Re: Baby-led weaning 19.01.09, 21:59
          Ja zaczelam jakos jak mala skonczyla 6.5 miesiaca, polozylam jej na stole
          kawalki gotowanych brokul i marchewki, i tak sie zaczelo. Pierwsze 1-2 miesiace
          bawila sie jedzeniem, troche podgryzala. Rozkrecila sie z dnia na dzien, miedzy
          9-10 miesiacem. Podawalam te jedzonka raz dziennie, raz w tygodniu, do okolo 8
          miesiaca, po skonczonym 8mym 1-2 razy dziennie, codziennie, jak skonczyla 9
          miesiecy, zaczela byc gotowa na sniadanie, wczesniej nie.
          Ta rozpiska idealnie jej pasowala:
          www.kellymom.com/nutrition/solids/solids-how.html#frequency
          Na dzien dzisiejszy uwielbia nowosci, je sama lyzeczka bardzo ladnie, i traktuje
          jedzenie jak wielka fajna przygodesmile
          Zupelna odwrotnosc od papek z namawianiem i zachecaniem jaka zafundowalam
          pierwszemu dziecku sad
    • monicus Re: Baby-led weaning 19.01.09, 21:06
      my. zaczelismy w 8mym miesiacu probowac jedzenia. staram sie aby na obiad bylo
      duzo roznych rzeczy, kolorowych. marchew,brokuly,ziemniaki, fasolka, ogorek
      kiszony. wkladam na talerz, albo od razu na stol i heja. a jaki pozniej balagan!
      zwlaszcza po owsiance big_grin ale widac ile czlowieczek moze zjesc. bo dopoki ma
      miejsce to laduje, a jak najedzony to rozrzuca big_grin
      najlepsze sa babcie i ciocie, ktore robia wielkie oczy jak to dziecko pieknie
      je! i zmuszac nie trzeba!
      • yvonnek2 Re: Baby-led weaning 19.01.09, 21:41
        Monicus, brzmi bardzo ciekawie.
        Moja ma 7 mies. i jak narazie nie bardzo chce jesc papki, wiec jest jeszcze na
        piersi.
        Jak to dokladnie wyglada? Rozumiem ze podajesz gotowane (na miekko??)warzywa?
        Pokrojone na kawalki?
        • monicus Re: Baby-led weaning 20.01.09, 09:50
          no ugotowane i brokuly to takie pałki do raczki, marchewka w kostke zwykle, bo
          taka mamy w sloiczkach, ale i takie udeptane packi geste tez dajemy. on sobie
          wybiera co chce. a ogorek to w calosci. teraz mlody ma prawie roczek i juz lyzka
          probuje jesc. z roznym skutkiem.
          trzeba dawac dziecku takie rzeczy, zeby sobie dalo rade zabkami i nie kruszylo
          tego tak zeby sie zakrztusic. np. ostrozna jestem z jablkiem w cwiartkach.
    • kejzi-mejzi Re: Baby-led weaning 19.01.09, 22:31
      Ja tu kiedyś nawet linka do mojego dziecka jedzącego dałam smile, postaram się potem poszukac .
    • kejzi-mejzi Re: Baby-led weaning 20.01.09, 00:07
      Powiem Wam, że oglądnęłam kilka filmów na youtubie i płakać mi się chce, ile ja
      bym dała, zeby moje dziecko samo włożyło sobie jedzenie do buzi. Ma roczek i
      dopiero zaczyna coś tam jesć, w mikroskopijnych ilościach.
      • basiak36 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 06:58
        kejzi-mejzi napisała:

        ile ja
        > bym dała, zeby moje dziecko samo włożyło sobie jedzenie do buzi. Ma roczek i
        > dopiero zaczyna coś tam jesć, w mikroskopijnych ilościach.

        A stosujesz te zasady baby-led weaning od poczatku?
    • edytadk Re: Baby-led weaning 20.01.09, 08:46
      Jestem wielką fanką baby-led weaning, aczkolwiek mój synek (16 mies.) jest tak karmiony tylko "częściowo".

      W tygodniu, gdy większość dnia spędzam w pracy, maluchem opiekuje się babcia, pod względem karmienia dziecka niereformowalna. Stanie na głowie, ale słoiczek/miseczkę z kaszką opróżni. A baby-led weaning to według niej fajna zabawa, ale nie ma nic wspólnego z "rzetelnym" karmieniem...

      Na szczęście to karmienie w jej wykonaniu polega "tylko" na zabawianiu i namawianiu, a nie wciskaniu przemocą, więc poza podkreślaniem przy każdej okazji, że zdrowe dziecko zagłodzić się nie da, nie interweniuję... Tym bardziej, że synek na szczęście nie nabrał wstrętu do jedzenia i z wielkim entuzjazmem rzuca się na wszystko "zjadliwe" - może niekoniecznie celem najedzenia się, ale spróbowania na pewno. Kiedy zdarza nam się rodzinny wypad do restauracji, mały wywołuje powszechną radość, kiedy z błyskiem w oku woła "Am, am, am" na widok jedzenia u innychsmile. I co z tego, że dziabnie najwyżej parę kęsów tego czy tamtego, dla mnie ważniejszy jest fakt, że ma ochotę spróbować, a nie zaciska paszczę i w nogi.

      Jedzonko zgodnie z zasadami baby-led weaning podsuwałam mu już w okolicach 6 miesięcy. Wszelkie "obowiązkowe" fotki ze spagetti czy wielką gruchą mamywink. A młody, zgodnie zresztą z opisami powyżej, na początku tylko bawił się, potem pakował do buzi i wypluwał, z czasem coraz więcej mu w tej buzi zaczęło zostawać, ale to nadal nie są jakieś imponujące ilości. I kiedy w weekendowy poranek zrobię mu tą nieszczęsną kaszkę i próbuję możliwie łagodnie (aczkolwiek zwykle bezskutecznie) namówić na otwarcie buziaka, oddycham z ulgą, że dzięki moim "sposobom" jedzenie może jednak być radochą i przygodą...
    • moofka Re: Baby-led weaning 20.01.09, 10:10
      oo to ja tez tylko nie wiedzialam, ze to ma swoj termin i opracowania naukowe smile
      moj mlody ma siedem miesiecy i prawie od samegopoczatku dostaje jedzenie do lapki
      jedynie papkami go karmie, ale on i tak musi swoja lyzeczke miec i probuje
      celowac, z coraz lepszym skutkiem zreszta
      chociaz nie ma ani jednego zeba je z raczki w kawalkach banany, chrupkie
      pieczywo ryzowe czy kukurydziane, kawalki chleba z zoltkiem
      ostatnio pozarl mi fete kiedy polozylam obok przy robieniu salatki
      ryczal jak zabralam
      tak samo uczylam starszaczka
      to bylo bardzo wygodne, bo zanim skonczylrok praktyznie wszystkie posilki
      spozywal samodzielnie, ja musialam tylko towarzyszyc, a po wszystkim zaniesc
      stolownika razem z krzeselkiem pod prysznic
      pod haslem finger food google wyrzuca bardzo duzo fajnych propozycji
      paluszkowego jedzenia dla dzieci
      w polsce jednakbardomalopopularne to jest, panuje u nas przeonanie, ze dziecku
      trzeba do buzi wkladac bo nie trafi i najlepiej ciaplete bo sie zakrztusi
      • ann_a30 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 10:38
        Mi się trochę 'dostało' na Wcześniakach, że nie wprowadzam czegoś konkretnego.
        No bo z wcześniakami tak jest, że bierze się pod uwagę wiek metrykalny. No bo i
        jelitka pracują już od urodzenia, mimo że to takie maleńswto (np. wyobraźcie
        sobie dziecko z 28 czy 30 tygodnia ciąży), do tego zwykle są zaburzenia Ca-P,
        anemia inne "atrakcje".Tak więc mój Achilles by już podpadał pod normalne
        jedzenie, bo ma prawie 6 m-cy, ale od urodzenia to zaledwie 3,5 m-ca. Nie siedzi
        przecież jeszcze, rozwija się jak 3 miesięczne dziecko. Ale ponieważ przybiera
        na wadze i niczym nie różni się od dzieci 3,5 miesięcznych, to postanowiłam
        "opóźnić" wprowadzenie normalnego jedzonka i dać mu szansę na pierś. Jeszcze
        będę to konsultować z pediatrą, ale ona jest jakaś taka postępowa i bardzo za
        karmieniem. Sama mi powiedziała, że karmiła bardzo długo i że odstawienie mogła
        "przedyskutować" z dzieckiemsmile I nie dziwiła się, że karmiłam starszego synka
        2,5 roku. Może ktoś słyszał o BLW dzieci "z problemami" bądź dzieci specjalnej
        troski. Aczkolwiek wiem, że tu to inne reguły rządzą...
        • moofka Re: Baby-led weaning 20.01.09, 10:59
          nie znam sie na wczesniakach
          ale wzdaje mi sie ze dziecko samo da sygnal gotowosci do innych niz piersiowe
          posilki
          dla mnie takim znakiem jest to czy umie siedziec, chwytac do lapki i przelykac
          bez wypluwania
          • yvonnek2 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 12:21
            Skoro wszystko przed nami, to moze sprobuje. Tylko musze jeszcze poguglowac.
            Moj starszy jest strasznym niejadkiem i za chiny nie chce sporbowac nowych
            rzeczy, wiec fajnie gdyby mloda byla latwiejsza w obsludze wink
            Czy na poczatek moge dac ugotowanego ziemniaczka? (po marchewce mloda boli
            brzuszek) czy dac jej kilka rzeczy do sprobowania?
            Ja wygladaly u was poczatki?
            • midla Re: Baby-led weaning 20.01.09, 13:02
              Moja Kalinka uwielbia to praktykować, tylko że ma jedno wymaganie -
              chce chodzić z tym jedzeniem po całym domu, buu, nawet jeśli to
              kasza z warzywami... A fotelik jest największym wrogiem crying
            • edytadk Re: Baby-led weaning 20.01.09, 13:28

              > Ja wygladaly u was poczatki?

              Tak:
              tinyurl.com/9za847
              A z czasem tak:
              tinyurl.com/7xhk93
              smile

              Zaczynaliśmy od marchewki, ziemniaka, jabłka, brokułów. Młody niealergiczny, więc wyznacznikiem była raczej zawartość lodówki/szafek i możliwość "zmiękczenia" potencjalnego żarełka w mikrofali.
              • yvonnek2 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 22:04
                Edytko, bardzo dziekuje za zdjecia. Ale sie z mezem usmialismy - pieknie to
                wyglada. Nawet jedzenie na podlodze nas nie zniechecilo!
                • edytadk Re: Baby-led weaning 21.01.09, 09:49
                  yvonnek2 napisała:

                  > Nawet jedzenie na podlodze nas nie zniechecilo!

                  Cieszę sięwink.

                  Do baby-led weaning ostatecznie przekonały mnie fotki szczęśliwych maluchów
                  uciapanych po uszy. Bo jedzenie to radocha, a wciskanie łyżeczką zawartości
                  michy z kaszką czy słoiczka odbiera większości dzieci cały entuzjazm do
                  jedzeniasad.

                  Mam porównanie, jaki nieszczęśliwy jest mój człowieczek, kiedy siedzi w
                  foteliku, a rodzic celuje w niego łyżeczką... Wszystko się zmienia, kiedy maluch
                  może aktywnie uczestniczyć w posiłku i decydować, co chce i w jakiej ilości.
                  Jasne, że naprzód te ilości są minimalne bądź żadne, ale ostatecznie karmimy
                  piersią, czyli najlepszym możliwym pokarmem, więc nie dajmy sobie wmówić, że
                  dziecko w danym wieku ma wrąbać słoiczek tego, michę tamtego itp., bo inaczej
                  się zagłodzi...
                  • yvonnek2 Re: Baby-led weaning 21.01.09, 09:56
                    No i racja. Ja tak mojego starszego meczylam sad Efekt jest taki ze do dzis jest
                    okropnym niejadkiem i moglby caly dzien nic nie jesc. A poza tym je 5 dan i ma
                    sily zeby sprobowal cos innego.
                    Szkoda ze z nim tak nie postepowalam...
                    A corka na widok lyzeczki zamyka buzi i ... oczy wink
        • basiak36 do ann_a30 20.01.09, 21:18
          Welug zasad baby-led weaning, jak dziecko zacznie sobie samo brac jedzenie z
          waszego talerza i zajadac ze smakiem, i nic mu po tym nie bedzie, to pewnie
          mozna uznac ze jest gotowe.
          O dzieciach urodzonych wczesnie pisza:
          "(...) if he is 6 weeks early he probably won't show any interes in food or be
          able to get it to his mouth until he is around seven and a half months. But it's
          quite possible that he will need some additional nutrients before this because
          he hasn't had enough time in the womb to build up the normal reserves'.
          Nie wiem na ile wczesnie musi dziecko sie urodzic aby nie moglo tych rezerw
          zbudowac (zwykle chodzi o zelazo), dobrze byloby pogadac z kims kto ma jakies
          pojecie...
          Moja coreczka na pewno nie byla w ten sposob gotowa w wieku 6 miesiecy, a
          urodzona tylko 2-3 tyg przed terminem.
          • ann_a30 Re: do ann_a30 20.01.09, 22:03
            no to właśnie nasza lekarka kazała czekać na taki moment jak zacznie się
            interesować i chwytać, ale on był 12 tyg. wcześniej, więc ten moment może
            przypaść na 9-10 m-cy. a ona wcale nie mówiła o BLW ale ogólnie o wprowadzaniu
            pokarmów stałych. czyli cały czas jechalibyśmy na piersi? muszę to dogadać.
    • budzik11 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 13:12
      Brzmi fajnie, mój syn je wszystko rączkami owszem, bardzo chętnie, niestety -
      nie połyka, tylko wypluwa po pogryzieniu. Gdybym pozwoliła mu się tak żywić, to
      nie wiem, jak by było z jego zdrowiem sad
    • ludolphine Re: Baby-led weaning 20.01.09, 16:32
      Ja tak synka chowalam i chowam!
    • m.a.r.t.a0 Re: Baby-led weaning 20.01.09, 16:51
      My tak probujemy, mlody ma 9 miesiecy i jestesmy na etapie okazjonalnego banana,
      brokula ugotowanego,dynie, arbuza uwielbia troche ziemniakow z mojego talerza,
      czasem troche jablka possie.
      Daje mu to co aktualnie mam w lodowce, nie kupuje i raczej nie gotuje dla niego
      specjalnie, oddzielnie. Stad dostaje jedzenie nie codziennie, a wtedy kiedy
      akurat mam cos odpowiedniego dla niego.
      Bardzo chce wszystkiego probowac, chyba juz sie przekonal ze niektore rzeczy
      smakuja atrakcyjnie.
      • yvonnek2 Pytanie 21.01.09, 14:15
        Czy odruch wymiotny na poczatku jest normalny? Dodam ze mala odgryzla
        mikroskopijny kawalek ziemniaczka.
        I po jakim czasie sa pierwsze sukcesy?
        • edytadk Re: Pytanie 21.01.09, 17:52

          > Czy odruch wymiotny na poczatku jest normalny?

          Jest normalny. Mamy głęboko w gardle taki punkt, którego podrażnienie powoduje
          odruch wymiotny. Koleżanka zaawansowana w temacie tłumaczyła mi swego czasu, że
          dzieci mają ten punkt znacznie bardziej z przodu i z czasem "przesuwa się" on
          wgłąb gardła. Ma to swój sens - takie maleństwo nie potrafi na początku
          wystarczająco sprawnie operować językiem i przesuwać pokarm w buzi, a odruch
          wymiotny zapobiega zakrztuszeniu. Moje dziecko na różne sposoby pakowało sobie w
          paszczę kawałki jedzenia o różnych kształtach i stopniu twardości, a nigdy nie
          zdarzyło mu się krztusić.

          > I po jakim czasie sa pierwsze sukcesy?

          Sprawa indywidualna, nie jestem w stanie powiedziećsad. Mój maluch nie miał na
          tym etapie większych problemów, chociaż oczekiwałam niezłych scen na podstawie
          opowiadań wspomnianej koleżanki. Ta ostatnia radziła mi nawet, żeby przypadkiem
          nie uskuteczniać pierwszych prób w towarzystwie babć, bo podniesie się krzyk, że
          maluch się krztusi. A to nie krztuszenie, tylko odruch wymiotny, jako swego
          rodzaju "zawór bezpieczeństwa" i nie należy się nim szczególnie przejmować,
          aczkolwiek wiadomo - samego dziecka nie zostawiamy...
          • yvonnek2 Re: Pytanie 21.01.09, 22:11
            Dziekuje bardzo.
            Wlasnie znalazlam fajne forum o BLW i czytam i czytam i czytam smile
            • pilka87 Re: forum 25.01.09, 16:16
              A mogłabyś wstawić linka do tego forum? Dziś mój 8,5-miesięczny alergik jadł bez
              problemu ziemniaki w kawałkach smile) wcześniej dawałam mu papki, ale tak jest
              fajniej smile)
              • yvonnek2 Re: forum 26.01.09, 15:39
                Prosze bardzo:
                forum.babyledweaning.com/viewforum.php?f=12
                Zakupilam tez ksiazke i wczytuje sie smile
                U nas idzie powoli, ale przynajmniej jedzenie laduje w buzi. (Co prawda niewiele
                laduje w brzuszku, ale to dla nas i tak sukces.)
    • kejzi-mejzi u mnie dolina 25.01.09, 16:40
      mój roczniak najpierw patrzył zdegustowany na warzywa, potem zaczął
      je dotykać pauszkami, a na koniec jedno po drugim pozrzucał z blatu.
      Do buzi nie trafilo nic. Dodam, że moje dziecko innych przedmiotów
      tez do buzi nie bierze, a papki je od niedawna dopiero.
      TVN uczy, TVN bawi.
      • kinga_owca Re: u mnie dolina 01.04.09, 18:18
        a może tak jak mój jest typem "myśliwego"?
        mój synek swego czasu nie jadł nic normalnie tylko musiał to - jak
        to nazywaliśmy - upolować wink tzn. zrzucał jedzenie z krzesełka a
        potem po jakims czasie właził pod to krzesełko, zbierał to, co
        zrzucił i zajadał ze smakiem wink
        jeśli nie masz nic przeciwko jedzeniu z podłogi to może spróbuj
        a, mój synek tez niczego podejrzanego do buzi nie bierze, wszystkie
        dziwne paproszki przynosi nam wink
    • t.unia Re: Baby-led weaning 30.03.09, 01:00
      tak was tu podczytuje musze przyznać o tej metodzie karmienia i mam pytanie , jak karmie modyfikowanym to do kiedy powinnam podawać jeszcze mleczko??
      • ann_a30 Re: Baby-led weaning 30.03.09, 12:43
        Na modyfikowanym o się nie znam. Ale chyba basiak36 (jak coś mylę to poprawcie)
        pisała o mleku - a raczej o braku konieczności.
        Ale czy ty tylko modyfikowanym karmisz, czy dokarmiasz?
    • t.unia Re: Baby-led weaning 30.03.09, 16:49
      tylko modyfokowane, wiec niby nowe produkty można wprowadzać juz po 4 mc. Tylko że nie wiem jak to bedzie bo w 4 mc dziecko samo po jedzenie to raczej nie sięgnie sad a znowusz nie wiem czy mogę ją przetrzymać dłuzej tylko na mleku ...?
      • ann_a30 Re: Baby-led weaning 30.03.09, 22:01
        musisz się kogoś poradzić, a może ktoś z tego forum by coś doradził. 4 m-c to za
        wcześnie zdecydowanie.
        idea BLW jest taka że dziecko siedzi i samo je. nie pomaga się mu, nie karmi. mi
        przy karmieniu piersią o tyle łatwiej że mogę karmić wyłącznie piersią nawet do
        roku bez obaw że dziecku czegoś zabraknie - a potem przejść spokojnie na BLW.
        niestety nie wiem ile można być wyłącznie na modyfikowanym, bo się na tym
        kompletnie nie znam.
      • basiak36 Re: Baby-led weaning 30.03.09, 22:13
        Sprawdze w ksiazce G. Ripley bo w koncu ja kupilam, tyle ze pozyczylam
        kolezance. Poprosze zeby oddala i poczytam. Ale tutaj w UK wrecz zalecaja aby
        czekac do 6 mca rowniez przy modyfikowanym.
        • t.unia Re: Baby-led weaning 30.03.09, 22:33
          byłabym wdzieczna dziewczyny smile czekam na jakies rady
        • ann_a30 Re: Baby-led weaning 31.03.09, 09:26
          www.rapleyweaning.com/assets/blw_guidelines.pdf
          U dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym, trzeba pamiętać, by podczas jedzenia
          podawać wodę - nie mleko!
    • ciociacesia jej, ale to fajne!! 05.05.09, 10:47
      spróbowałam na 'prosbe' dziecięcia i jestem zachwycona. gdybym nie wróciła do
      pracy to tylko tak by sie rozszerzanie odbywało
      a zaczeło sie od tego ze mi kartofle z talerza zwinęła. jadłam obiad z Ninką na
      kolanach i tak jakos ją pyrki tłuczone zainteresowały. jakies czas temu
      próbowałam jej podawac, ale pluła i sie dławiła, a tu prosze smile)
      na majówce wyjadała mi ryz z sajgonek na wynos smile)
      a wczoraj ugotowałąm kaszy jaglanej, dodałam trszke jabłek ze słoiczka dla smaku
      i zjadłysmy na spółke
      Nina nie siedzi jeszcze wiec jadłysmy na podłodze na eleganckim obrusiku z tetry
      smile cudowna jest ta swiadomosc ze jak mało zje moze zawsze dojesc z piersi, taką
      wolnosc czuje dzieki temu
      • szczur.w.sosie Re: jej, ale to fajne!! 05.05.09, 10:51
        Pewnie że fajne, ale ja się chyba nie doczekam, kiedy usiądzie...smile
        A tu ty o tych sajgonkach nie pisałaś na chustowym? Bo ktoś o jakiejś
        chińszczyźnie pisałsmile
        • ciociacesia ja zem to była 05.05.09, 11:17
          w rzeczy samej. smile)
          szkoda mi było dziecku zabawy odmawiac, zwłaszcza ze to był tylko ryz, zazwyczaj
          gorsze rzeczy z podłogi wyjada.
          ostatnio z luboscia wydłubywała sobie kłaczki z wełnianej kołdry, obracała
          chwile dwoma paluszkami niczym zegarmistrz i chyc do buzi. dałam (a raczej
          zostawiłam niani) słoiczek z jagniecina, skoro jej tak wełna smakuje smile
          • szczur.w.sosie Re: ja zem to była 05.05.09, 11:20
            Wiesz, ja wyglądam przez okno i mnóstwo owiec, pasą mi się pod oknem; jadę
            samochodem - owca mi pod koła włazi, zatrzymam samochód - obstępują mnie owce,
            idę na spacer - owca. Może ci jakąś przesłać?smilewink
            • ciociacesia przyslij przyslij 05.05.09, 11:52
              zrobie z niej dziecku otulacz na tetre smile o ile jej wczesniej nie zje
    • dakulka Re: Baby-led weaning 31.08.09, 07:20
      ja tak robiłam nie wiedząc, że stosuje się do tego określoną terminologię, Tymek
      uwielbia warzywa, owoce, lubi próbować nowości, je wszystko, sery pleśniowe,
      śledzie, łososia wędzonego, oliwki, wymieniłam to, czemu ludzie się najbardziej
      dziwią. Jak jestesmy an zakupach to prosi, żeby mu kupić paprykę, albo groszek i
      jest ryk, jak mówię, że dopiero w domu, bo przecież trzeba umyć, albo puszkę
      otworzyć, nie raz widziałam zdziwione minysmile Nigdy go nie zmuszałam do jedzenia,
      jak zjadł na obiad tylko kiszonego ogórka, to zjadł...widocznie tyle tylko
      potrzebował. Jak miał niewiele ponad rok jadł widelcem. Oczywiście również my
      go karmiliśmy, ale bardzo dużo czasu Tymek sam spędzał nad talerzem, nigdy ni
      miksowałam jadzenia, najwyżej kroiłam na mniejsze kawałki, tak samo będę robić
      przy Kornelce.
    • hika Re: Baby-led weaning 31.08.09, 15:01
      witajcie,
      Ja niestety stosując powszechną metodę karmienia paćkami i
      zabawiania przy karmieniu wychowałam niejadkę. Córcia ma skończone 2
      latka - oczywiście najchętniej je mamy mleczko - to to chętnie
      zawsze. No i jeszcze parówkę - pewnie dlatego że sama ją je i nikt
      jej nie wciska. Myślicie, że mogę tę metodę teraz wprowadzić żeby
      jakoś zachęcić małą do jedzenia?? Czy to ma jeszcze sens???
      Zresztą mogę nie mieć wyjścia...
      pozdrawiam
      • fizula Re: Baby-led weaning 01.09.09, 00:03
        >Czy to ma jeszcze sens???

        Pewnie, że ma. Nie ma sensu wychowywać dziecko na niejadka.
        Tyle, że zacząć trzeba od siebie i to mi się wydaje najtrudniejsza
        część przedsięwzięcia: samej wyluzować, zmienić swoje podejście,
        przestać przyklejać dziecku etykietkę "niejadek".
        Nie jest łatwo w naszej polskiej mentalności (tak mi się wydaje)
        przyjąć za pewnik i stosować się do tego, że:
        -dziecko się nie zagłodzi nawet jak zje mało- zwłaszcza dokąd
        jest karmione piersią; małe dziecko ma małe potrzeby żywieniowe, bo:
        1. jest małe- nie potrzebuje dużych porcji jak dorosły; 2. pewną
        część głodu zaspokaja jeszcze mleko, jeśli karmisz według potrzeby;
        -podczas jedzenia posiłków bezmlecznych dziecko potrzebuje przede
        wszystkim: cierpliwości, spokoju, swobodnej atmosfery zapoznawania
        się z nowymi smakami, a nie przymuszania.
        Mi pomaga w tym, żeby nie namawiać swoich dzieci za bardzo to, że
        sama zajmuję się jedzeniem i na nim skupiam, o i jeszcze na miłej
        konwersacji.
        • szczur.w.sosie Re: Baby-led weaning 01.09.09, 11:09
          Właśnie najlepiej zająć się - jak wspomniała fizula - swoim jedzeniem. Dzięki
          temu posiłek można zjeść wspólnie z dzieckiem.
        • hika Re: Baby-led weaning 01.09.09, 12:04

          dziękuje za odpowiedź smile
          wczoraj wypróbowałam (nie po raz pierwszy, ale pierwszy raz z
          sukcesikiem) wspólne jedzenie. Córcia dostała swój talerz i swoj
          pierożek - rodzice sobie jedli a ona siedziała na dorosłym krześle i
          operowała dorosłym widelcem i kilka konkretnych gryzów pierożka
          zostało zjedzonych przez nią. Nawet sobie keczupu kazała nałożyć, bo
          tata tak jadł smile) super
          Myślę, że tak właśnie będę robiła - drugie danie zawsze z rodzicami
          wspolnie przy stole, bo przez resztę dnia babcia daje jak umie.
          Plus kolacja jakieś śmieszne, malutkie kanapeczki do samodzielnego
          jedzenia.
          Pozdrawiam ciepło

Inne wątki na temat:
Pełna wersja