Dodaj do ulubionych

ukąszenie kleszcza a karmienie piersią

23.06.09, 13:45
może to głupie pytanie, a może nie. ja się martwię w każdym razie. Mój problem
jest taki: znalazłam na swym ciele kleszcza wgryzionego. No i czy gdyby
przeniósł na mnie jakieś choroby, to czy te bakterie przenikają jakoś do
mleka? Czy moje dziecko jest w jakiś sposób zagrożone?
Dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ata99 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 23.06.09, 21:50
      Niedawno o to pytałam na tym forum. Odpowiedzi były, że raczej można
      karmić, ale nie na 100%. Ja bym sobie nie zawracała głowy kleszczem
      tylko karmiła spokojnie i gdyby się pojawiła gorączka, czy rumień-do
      lekarza. Tak zresztą zrobiłam 1,5 r. temu, miałam kleszcza i karmiłam,
      ale teraz narosła taka psychoza, że zaraz możesz się poczuć ciężko
      chora. Pozdrawiam smile.
    • ila79 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 23.06.09, 22:01
      Kiedyś już poruszałyśmy tutaj ten temat i okazało się, że nikt nic
      nie wie na 100%, niestety...
      • jagandra Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 23.06.09, 22:06
        Nie każdy kleszcze przenosi boleriozę. No ale co któryś tak.
        W każdym razie ja bym karmiła, chyba że by się pojawił rumień. Trudno tak na wszelki wypadek rezygnować z karmienia, w momencie gdy nie wiadomo, czy ten kleszcze jakiekolwiek świństwo nam sprezentował.
        • aldakra Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 09:53
          Ja mam to samo, kleszcza wyrwałam sobie z nogi w czwartek - rumienia
          nie mam gorączki też nie...karmić karmię dalej, ale też mnie to
          martwi - mam dwie bliskie osoby chore na boreliozę i wiem co to za
          świństwo sad Chyba najważniejsze by u siebie zwrócić uwagę gdyby się
          jakieś dolegliwości zaczęły pojawiać i wtedy działać i zastanowić co
          dalej z karmieniem. Bo tak jak pisały dziewczyny nie każdy kleszcz
          zaraża.
          • vakosska Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 13:13
            byłam dziś ze sobą u internisty. Powiedział, że jest zalecenie przyjąć podwójną
            dawkę doxycykliny , ale podczas brania tego antybiotyku nie można karmić (w
            ogóle usłyszałam, że jak syn ma 11 miesięcy, to będę miała przynajmniej powód by
            odstawić, bo dawno to powinnam zrobić. Po 12 miesiącach piersi matki należą do
            taty nie do dziecka!).
            Zadzwoniłam do pediatry i powiedział, że doxycyklinę można zamienić na
            amoxycyklinę bezpieczną podczas karmienia, ale wg niego w ogóle chyba nie ma
            sensu zażywać antybiotyku z powodu samego ukąszenia kleszcza. jestem w kropce i
            nie wiem jeszcze co zdecyduję. Na pewno nie odstawię synka, bo przeszedł
            niedawno zapalenie układu moczowego i bardzo mało je i takie odstawienie z dnia
            na dzień byłoby po prostu koszmarem dla nas. jeśli już to wezmę tę amoxycyklinę.
            Pozdrawiam,
            dziękuję za odpowiedzi!
            • basiak36 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 13:21
              Ukaszenie oczywiscie nie oznacza boreliozy..
              A co do samej boreliozy, jesli ktos ja ma:
              www.kellymom.com/health/illness/lyme-disease.html
              Zadne z badan matek ktore mialy borelioze nie wykazaly przejscia infekcji na
              dziecko.
              "The general consensus is that breastfeeding should continue if a mother has
              Lyme disease, especially if she has already started or completed treatment.
              There are several medications that can be used to treat Lyme disease in
              breastfeeding mothers."
              Czyli ze ogolnie mowiac, karmi sie dalej, i jesli infekcja ma miejsce, podaje
              sie mamie leki przy ktorych mozna karmic.
              No i na dole strony jest wiecej linkow.
              • vakosska Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 13:32
                Basiak, dzięki za linki! Uspokoiłaś mnie nieco! smile
                • aldakra Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 17:23
                  Basia dzięki za wiadomości, też mnie uspokoiłaś smile
                  • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 11.07.09, 22:58
                    Dziewczyny, NIE WOLNO karmić piersią po stwierdzonej boreliozie,
                    albo, gdy zachodzi jej podejrzenie, czyli jak ugryzie nas kleszcz.
                    Ryzyko zarażenia dziecka przez karmienie piersia jest większe nawet,
                    niz zarazenie płodu w ciąży. Nie warto ryzykować, bo skutki mogą byc
                    opłakane sad

                    Do tego antybiotyk po ukąszeniu (najćzęsciej doxycyklina) powinien
                    być podawany min. 6 tyg w dawce 400mg dziennie.
              • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 11.07.09, 23:05
                basiak36 napisała:

                > Ukaszenie oczywiscie nie oznacza boreliozy..
                > A co do samej boreliozy, jesli ktos ja ma:
                > www.kellymom.com/health/illness/lyme-disease.html
                > Zadne z badan matek ktore mialy borelioze nie wykazaly przejscia
                infekcji na
                > dziecko.
                > "The general consensus is that breastfeeding should continue if a
                mother has
                > Lyme disease, especially if she has already started or completed
                treatment.
                > There are several medications that can be used to treat Lyme
                disease in
                > breastfeeding mothers."
                > Czyli ze ogolnie mowiac, karmi sie dalej, i jesli infekcja ma
                miejsce, podaje
                > sie mamie leki przy ktorych mozna karmic.
                > No i na dole strony jest wiecej linkow.

                a chcesz mądralo linki to opracowań naukowych, gdzie udowodniono
                przenikanie krętków do płodu oraz przez mleko matki?
                wystarczy wejść na stronkę Pubmedu - nie ma wiarygodniejszego źródła
                medycznego na świecie.

                Wejdź też na forum borelioza i poczytaj.

                Sama mam dziecko z boreliozą i babeszjozą wrodzoną.
                • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 11.07.09, 23:17
                  tutaj przykładowe linki na potwierdzenie przenoszenia zakażenia na
                  płód lub przez mleko matki:

                  www.lymepa.org/html/dr__ann_f__corson_april_24__20_0.html
                  www.borelioza.org/artykuly/dickson.pdf
                  www.lymediseaseassociation.org/drbguide200509.pdf
                  Na szczęście dostęp do wiedzy medycznej nie jest już zarezerwowany
                  tylko i wyłącznie dla lekarzy, a pacjent z poważnym problemem jest w
                  stanie zdobyć na temat jednej konkretnej choroby o wiele szerszą
                  wiedzę niż niejeden lekarz. Zwłaszcza, że tu chodzi o jego zdrowie,
                  a czasem życie.
                  • basiak36 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 12.07.09, 00:41
                    Odpisalam Ci tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,570,97495212,97743537,Re_Ugryzienie_kleszcza_a_kontynuacja_karmienia.html
                    Domyslam sie ze Pani Monika bierze swoje informacje z wiarygodnych zrodel.
                    • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 12.07.09, 01:00
                      Skoro Pani Monika pisze to, co pisze, to raczej te źródła sa mało
                      wiarygodne...

                      Odpisałam ci w tym samym wątku.
        • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 11.07.09, 23:02
          jagandra napisała:

          > Nie każdy kleszcze przenosi boleriozę.

          po pierwsze to borelioza, nie bolerioza.

          > No ale co któryś tak.

          owszem, borelioza nie każdy, ale KAŻDY czymś zaraża - borelioza,
          bartonella, babeszjoza, mykoplazmoza, chlamydioza, erlichioza,
          jersinioza...

          > W każdym razie ja bym karmiła, chyba że by się pojawił rumień.

          Rumień pojawia się tylko u 30% chorych, więc nie ma co na niego
          czekać.

          Trudno tak na ws
          > zelki wypadek rezygnować z karmienia, w momencie gdy nie wiadomo,
          czy ten klesz
          > cze jakiekolwiek świństwo nam sprezentował.

          Nie, nie trudno. Wiedząc, że można zarazić dziecko w ciąży i
          podczas karmienia, NIGDY bym nie zaryzykowała. Niestety nie
          wiedziałam, będąc wciąży, ze jestem chora...

          • zaisa anyx27 13.07.09, 16:30
            Poproszę o linki do wyników badań potwierdzających, że KAŻDY kleszcz czymś zaraża.

            anyx27 napisała:
            >Wiedząc, że można zarazić dziecko w ciąży i
            > podczas karmienia, NIGDY bym nie zaryzykowała.

            Proszę tez o wyjaśnienie na czym polega niezaryzykowanie w ciąży. Bo bez ciąży -
            odstawiamy dziecko. A w ciąży?
            • anyx27 Re: anyx27 13.07.09, 23:03
              Zaisa, tutaj znajdziesz takie informacje:

              www.borelioza.org/materialy.htm
              to samo powie ci każdy lekarz mające pojęcie o chorobach
              odkleszczowych.

              Z poznanych patogenów, jakie przenosza kleszcze to:
              borelioza i jej koinfekcje (babeszja, bartonella, erlichioza,
              jersinioza, mykoplazmy, chlamydia pneumoniae).

              Trzeba pamiętać, ze kleszcz bytuje na dzikich zwierzętach, które są
              ogromnym rezerwuarem patogenów.

              Co do ryzyka wciązy, minimalizuje sie je podając osłonowo przez
              całą ciążę antybiotyk - np. amoxycyklinę. a dodatkowo, jeśli kobieta
              wie wcześniej ,ze choruje, to planuje ciążę po leczeniu boreliozy.

              Ja wiem, co borelioza robi z życiem i gdym mogła ochronić moje
              dziecko przed nią i jej następstwami, to nie zastanawiałabym się ani
              przez moment. niestety lekarze nie dali mi takiej szansy.
          • fizula Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 14.07.09, 07:51
            Anyx, przesadzasz, ale z powodu zachorowania i ciężkich przeżyć z
            nim związanych pewnie masz prawo przesadzać.
            Zbyt dużo skutków ubocznych niesie dla mnie 6-tygodniowe branie
            antybiotyku "na wszelki wypadek", żebym miała to robić po ugryzieniu
            kleszcza. Nie będę się spierała z Tobą co do meritum sprawy, ale i
            tą kwestię bardzo negatywnych skutków antybiotykotrapii trzeba wziąć
            pod uwagę.

            > owszem, borelioza nie każdy, ale KAŻDY czymś zaraża - borelioza,
            > bartonella, babeszjoza, mykoplazmoza, chlamydioza, erlichioza,
            > jersinioza...

            To są jakieś badania, czy obawy lekarzy, a lekarze mają ich pełno, z
            przewagą obaw i lęków. Badania swoją drogą, życie swoją drogą. Ja
            przynajmniej kilkakrotnie w swym życiu złapałam kleszcza, ani razu
            nie chorowałam na żadną wspomnianą przez Ciebie chorobę. Jeszcze
            więcej razy niż ja "nosiły" kleszcze moje dwa psy- i co? Zdrowe jak
            konie. Wiele zależy od podejścia- jak ktoś jest przerażony- to może
            rzeczywiście niech sobie weźmie na uspokojenie ten antybiotyk. Ja na
            wszelki wypadek nie będę się leczyć na pewno ani tym bardziej
            odstawiać dziecka od piersi. Przy odstawieniu od piersi jest tyle
            rozlicznych ryzyk mleka modyfikowanego, że wybieram spokojne
            karmienie. Jak to w życiu- coś trzeba wybrać. Ale po co straszyć
            innych?

            > Wiedząc, że można zarazić dziecko w ciąży i
            > podczas karmienia, NIGDY bym nie zaryzykowała.

            Twój wybór- nie będę się o niego spierać. Mój wybór byłby jednak
            inny- nigdy bym nie ryzykowała odstawienia dziecka od piersi tylko z
            powodu ugryzienia kleszcza. W sytuacji bardzo ciężkiej choroby jaką
            jest bolerioza- na pewno warto podejść zdroworozsądkowo- a więc
            badania swoje, życie czyli konkrety- swoje.
            • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 14.07.09, 13:38
              Fizula, ja nie chorowałam przez 17 lat i co? i potem mnie siekło.
              Znam osoby, które po kleszczach żyły bez objawów przez 30, 40 lat i
              dopiero jakiś stres, osłabienie, inna choroba i bum! Borelioza to
              bomba z opóźnionym zapłonem... dla mnie to zaden argument, że teraz
              nic się z tobą nie dzieje.

              po drugie pokaż mi osobe, której 6tyg. antybiotyku zaszkodziły. ja
              takiej nie znam, nasi lekarze też nie.
              oczywiście mówimy o osobach, które stosują sie do zaleceń lekarza i
              biorą osłonowo probiotyki, coś na watrobe i stosują dietę
              antygrzybiczną podczas kuracji.

              Tak, jak pisałam wcześniej. Ja nie zaryzykowałabym świadomie, że
              zabiję własne dziecko. ale masz rację, każdy ma wybór...
              • fiamma75 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 14.07.09, 14:00
                Mi by zaszkodziło.
                A poza tym za te 30-40 lat to równie dobrze sieknie nas rak,
                miażdżyca itd. Też są to bomby z opóźnionym zapłonem.
                • anyx27 Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 14.07.09, 17:30
                  fiamma75 napisała:

                  > Mi by zaszkodziło.

                  a niby dlaczego? brałaś kiedyś tak długo antybiotyk?

                  > A poza tym za te 30-40 lat to równie dobrze sieknie nas rak,
                  > miażdżyca itd. Też są to bomby z opóźnionym zapłonem.

                  masz rację, tylko jakoś nikt na własne zyczenie nie choruje na raka.
                  no moze na miazdzyce tak, bo nie dba o diete.
                  tylko tutaj chodzi przede wszystkim o dziecko, nie o nas. sobą mozna
                  sie nie przejmować, ale własnym dzieckiem???


    • baabcia Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 15:13
      pierwszy raz słyszę, żeby podawać antybiotyk z "powodu kleszcza" - bez żadnych
      objawów czy badań! chyba że na danym terenie jest jakieś ogromne nasilenie
      kleszczy zakażonych!
      dziwnie lekarz się zachowywał myślę ze mało wie a o tym czy matka przenosi przez
      pokarm ... to na bank nie ma pojęcia - on ogólnie chyba był bardzie
      zainteresowany seksem niż medycyną i to też jakiś niedouczony; ja pierwszy raz
      słysze żeby karmienie w czyms tu przeszkadzało
      • jagandra Re: ukąszenie kleszcza a karmienie piersią 24.06.09, 17:18
        Z tego co kojarzę, przy boreliozie bierze się antybiotyki co najmniej (!) przez 6 tygodni. Krótsze leczenie to chyba raczej psu na budę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka