Dodaj do ulubionych

Karmienie po cc

29.07.09, 17:48
Doświadczone mamy, proszę o rady.
Laktację może utrzymam (karmię 1 x na dobę) - zastanawiałam się nad
zupełnym odstawieniem, ale się waham ze względu na cc. Chciałabym
mieć w odwodze ssaka, który w razie problemów z laktacją postawi ją
na nogi. Z drugiej strony mam już rozwarcie i grozi mi poród
przedwczesny (muszę wytrzymać do 15.08). I tak w ciągu 2 tyg.
zeszłam z 4 karmień do 1. Czy jeśli teraz odstawię, to w razie czego
starsza się przystawi? Obiecywałam jej co prawda, że gdy braciszek
się urodzi, to będzie mogła pić do woli, słowa dotrzymam smile Ona
chyba nie jest gotowa na całkowite odstawienie.
Jaka pozycja będzie najlepsza na pierwsze karmienia? A na dalsze?
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Karmienie po cc 29.07.09, 18:24
      Laktacja po cc rusza tak samo, to kwestia wydalenia lozyska. Problemy sa wtedy
      jesli sie dziecko separuje od matki. Jesli bedziesz miala maluszka przy sobie od
      razu i caly czas, bedzie sobie spokojnie moglo ssac i laktacja ruszy jak trzebasmile
      • budzik11 Re: Karmienie po cc 29.07.09, 19:10
        Dokładnie tak jak Basia napisała - nie ma znaczenia droga wyjścia dziecka z
        macicy, bo laktacja rusza z chwilą odklejenia się łożyska, a to dzieje się w
        każdym przypadku. Ja (urodziłam młodszego przez cc) poprosiłam o przyniesienie
        mi go natychmiast po otrzeźwieniu po narkozie i juz cały czas był ze mną, ssał
        ile chciał, spał ze mną, nie miałam żadnych problemów z karmieniem. Często
        czytam "dziecko przywieziono mi po dobie, w tym czasie był karmiony butelką" - w
        takich wypadkach nie dziwię się, że moga być problemy sad Ale to od Ciebie
        zależy, czy dziecko będzie z Tobą i co będzie jadło, a nie od czyjegoś widzimisię.
        Na początku, kiedy ból sprawia nawet ruszenie głową, karmiłam z dzieckiem na
        brzuchu, albo raczej jakoś tak między brzuchem a moją ręką, trochę na boku. Nie
        było to super wygodne, ale juz tak od drugiej doby mozna się swobodniej
        poruszać, położyć bardziej na boku, to jest lepiej.
        • frida_a Re: Karmienie po cc 29.07.09, 19:18
          Dokładnie tak jak piszą kobitki.
          Ja miałam troszkę problemów bo po CC mały był w inkubatorze i od razu mi Go nie
          dali , ale właściwie problem ni był w ilości mleka tylko w tym że zassał smoczka
          i butelkę i do piersi nie chciał się przekonać ale daliśmy radę w domu na
          spokojnie - póki co karmimy się już 13 miesiącsmile
          • agasobczak Re: Karmienie po cc 29.07.09, 20:01
            - nie było problemow z laktacja - raczje z prawidlowym ssaniem w pierwszej dobie
            bo mlody byl na swiezo wyciagniety (jak dla mnie posiedzialby jeszcze troche)
            - z pozycja tez raczej nie bylo problemow - pierwsza doba na lezaco - polozne
            spokojnie u mnie przystawialy (zdaje sie ze mlody byl ciut na poduszce podany -
            zeby wyzej ) potem spokojnie, jakos nie pamietam zeby mi bylo strasznie ciezko
            malego trzymac - pewnie na lezaco bylo najlepiej)
            - gorzej bylo mi z dzwiganiem malego i odnoszeniem do lozeczka wiec sie tego nie
            podejmowalam

            No to powodzenia po cc...
            • monicus Re: Karmienie po cc 29.07.09, 21:28
              a ja ci zycze zeby tego cc nie bylo. ja swoje odbilam zmazom po 7 h od szycia. z
              balkonem dwoma cewnikami ale odbilam i karmilam nonstop przez 2 doby smile
              • fiamma75 do monicus 30.07.09, 08:58
                to mi b. źle życzysz sad((
                Nie mam cc, bo mi się tak podoba.
                • monicus Re: do monicus 30.07.09, 09:26
                  rozumiem. nie zycze ci zle. wrecz przeciwnie. ostatnio wokol mnie prawie 100% cc
                  - zupelnie bez uzasadnienia sad((
                  jak sie da to wstan od razu po 7-8 h. szybciej dojdziesz do siebie i o dziecko
                  bedziesz mogla walczyc
    • fiamma75 Re: Karmienie po cc 29.07.09, 21:27
      dzięki, no właśnie nie wiem czy będzie ze mną - zależy kiedy się
      urodzi, no i od wyników badań (mam cukrzycę ciążową). Na razie mąż
      wie już jak będzie przystawiał jak będę leżeć na płasko.
      • agasobczak Re: Karmienie po cc 30.07.09, 10:29
        Nei wiem monic czy mialas cc czy ogolna narkoze czy inne znieczulenie ale po
        znieczuleniu podpajenczynowkowym to raczje po 7 godzinach nie radze wstawac
        sad... Lezalam dobre 12 godzin - dziecko mialam non stop przy mnie ... maz byl a
        wczesniej polozna na kazdy dzwonek. Szpital z dobra renowma ale nie wszystko
        super i hiper. Cewnik mialam jeden do czasu kiedy nie wstalam. Po 12 wstalam i
        poszlam pod prysznic - jeszcze nastepne 12 godzin bylo ciezkie al epotem to
        raczje juz z gorki... Tym bardziej ze mi sie spieszylo do domu do starszaka.
        Kasia - bedzie dobrze smile da sie przezyc sn i cc tez a laktacja pojdzie...sama mi
        tak mowilas przed moja cc wiec sama widzisz.. u mnei poszlo a bylo na zimno wiec
        i u ciebie pojdzie a starszak wcale nie bedzie musial pomagac w tym. Moze nawet
        juz nie bedzie chcial smile)) Czego ci zycze....
        • monicus Re: Karmienie po cc 30.07.09, 11:41
          nie bylam w narkozie.
          • fiamma75 Re: Karmienie po cc 30.07.09, 12:46
            po znieczuleniu podpajęczynówkowym trzeba leżeć na płasko 12 godz. a
            nie 7-8 godz. zbyt wczesne wstanie grozi komplikacjami
            poważniejszymi niż ból głowy.
            • poranna_zorza Re: Karmienie po cc 30.07.09, 13:01
              A nieprawda po podpajęcz. mozna wstać jak tylko zejdzie znieczulenie ja wstałam
              po około 6h a tylko dlatego że musiałam czekać az kroplówka zejdzie ale to
              prawda że po zewnątrzoponowym trzeba leżeć 12h a niekiedy 24h i nie ruszać głową
              a po podpajecz. nie trzeba i głowę też mozna ruszać i to są opinie dwóch
              niezaleznych anestezjologów wiem bo musiałam mieć cc a nie mogłam długo leżec w
              sprawie znieczuleń odsyłam na stronę anestezjologa
              www.znieczulenie.yoyo.pl/znieczulenie.oddzialy/poloznictwo/poloznictwo.html
              A apropo karmienia karmiłam dzieci po cc po wszystkich cięciach w liczbie 3smile i
              jakoś się udało na leżąco ale bez problemów.
              • agasobczak Re: Karmienie po cc 30.07.09, 13:20
                Glowa moglam ruszac.. a wstawac nie moglam smile))) i takie mialam zalecenia i
                opinie poloznych zdecydowanie potwierdzaly ze jak chce wstac wczesniej (moglam
                oczywiscie po 7 godzinach chcialm isc sie myc) ale bol glowy murowany...wiec
                wolalam czekac tych kilka godzin. Pewnie trzeba sluchac swoich lekarzy...
              • fiamma75 Re: Karmienie po cc 30.07.09, 13:56
                mam wiadomości z pierwszej ręki od przyjaciółki - pielęgniarki
                anestezjologicznej

                a w ogóle to b. fajna stronka
              • ciociacesia zzo 30.07.09, 20:26
                przy cc a przy sn az tak bardzo sie rozni?
                bo jak daja zzo do porodu sn to nawet w kucki mozna przec i rozne ewolucje
                uskuteczniac
            • abiela Re: Karmienie po cc 30.07.09, 13:33
              fiamma75 napisała:

              > po znieczuleniu podpajęczynówkowym trzeba leżeć na płasko 12 godz.
              a
              > nie 7-8 godz. zbyt wczesne wstanie grozi komplikacjami
              > poważniejszymi niż ból głowy.

              W Niemczech każą wcześniej wstawać niź 12 h. Ale wiem, że w Polsce
              tak długo trzeba leźeć.
              • lacitadelle Re: Karmienie po cc 30.07.09, 16:13
                kurczę dziewczyny, ja to chyba jestem jakaś słaba sztuka albo mi o komplikacjach
                po cc nie powiedzieli, ale ja po 7 godzinach mniej więcej to pamiętam, że cały
                czas słyszałam alarmy tych urządzeń kontrolnych, bo tętno i ciśnienie mi
                naprawdę niebezpiecznie spadało, po 12 h wiele lepiej nie było, naprawdę źle się
                czułam, w większości spałam (byłam nieprzytomna?) i dopiero następnego ranka
                zaczęłam co nieco kojarzyć.
            • basiak36 Re: Karmienie po cc 30.07.09, 16:56
              fiamma75 napisała:

              > po znieczuleniu podpajęczynówkowym trzeba leżeć na płasko 12 godz. a
              > nie 7-8 godz. zbyt wczesne wstanie grozi komplikacjami
              > poważniejszymi niż ból głowy.

              Nie wiem jakie mialam, ale tutaj w UK zadna z kobiet po cc ktore widzialam, nie
              musiala lezec plackiem. Od razu po zaszyciu rany podniesli mi oparcie i karmilam
              na siedzaco.
              W UK polegaja na evidence-based medicine i widac nie ma problemu z siedzeniem
              posmile Ale znieczulenie mialam chyba zewnatrzoponowe.
              • fiamma75 Re: Karmienie po cc 30.07.09, 17:54
                po zewnątrzoponownowym nie trzeba leżeć smile
                • monicus Re: Karmienie po cc 30.07.09, 21:16
                  ja chyba mialam zzo. nie pamietam innych. chociaz ogolnie staram sie to wymazac
                  z pamieci.
                  po pierwszym cc tez bylam nieprzytomna. 2 doby prawie. czarna dziura. esio. a
                  dziecko samo sad
                  • budzik11 Re: Karmienie po cc 01.08.09, 14:41
                    Sorry dziewczyny, ale Wy o tym leżeniu plackiem piszecie tylko pod kątem
                    znieczulenia, komplikacji poZNIECZULENIOWYCH i ew. zaleceń lekarzy? Mnie nikt o
                    żadnych komplikacjach nie mówił, nikt nie kazał leżeć ileś tam - ale nie
                    wyobrażam sobie wstać po 7 godzinach od zszycia przekrojonego brzucha! To nie
                    jest powierzchowna rana, tylko rozkrojony brzuch - TU bym się bała komplikacji
                    (że np. szew mi się rozwali itp.) Nie mówią o koszmarnym bólu ze strony samej
                    rany, całą pierwszą dobę dostawałam zastrzyki przeciwbólowe, absolutnie nie
                    byłabym w stanie nawet usiąść. A gdzie tu wstawać po 7 godzinach... Widocznie
                    jakaś słaba jestem, ale po prostu sobie tego nie wyobrażam.
                    • abiela Re: Karmienie po cc 01.08.09, 17:56
                      Budziku ja nie wiem praktycznie, wiem tylko, że tu przychodzi
                      położna i sadza i każe wstawać.
                      Inny styl. Podobnie jak można zaraz po jeść.

                      Mnie po operacji kolana tu zaraz po wybudzeniu z narkozy na nogi
                      postawili podczas gdy w Polsce znajomi musieli leżeć.
                    • basiak36 Re: Karmienie po cc 01.08.09, 20:50
                      budzik11 napisała:

                      > Sorry dziewczyny, ale Wy o tym leżeniu plackiem piszecie tylko pod kątem
                      > znieczulenia, komplikacji poZNIECZULENIOWYCH i ew. zaleceń lekarzy? Mnie nikt o
                      > żadnych komplikacjach nie mówił, nikt nie kazał leżeć ileś tam - ale nie
                      > wyobrażam sobie wstać po 7 godzinach od zszycia przekrojonego brzucha!

                      Wstaje sie mozliwie jak najszybciej jako przeciwdzialanie zakrzepicy. Po to tez
                      podaje sie leki typu Heparin.
                      A jesli matka czuje koszmarny bol to znaczy ze cos jest nie tak z tym jak podaja
                      jej leki przeciwbolowe...
                      • monicus Re: Karmienie po cc 01.08.09, 21:02
                        i znacznie szybciej dochodzi sie do siebie. ale mysle tez ze zalezy co podaja
                        przeciwbolowo. bo ja po pierwszej to mdlalam z bolu a po drugiej na tramalu
                        "smigalam". dopoki sie przydzial nie skonczyl... ale jakos sie dalo. mam
                        nadzieje ze trzeci raz mnie to przeklenstwo nie spotka
                        • lacitadelle Re: Karmienie po cc 03.08.09, 11:55
                          na mnie próbowali różnych środków przeciwbólowych, ale w końcu odmówiłam, bo
                          zdecydowanie wolałam ból niż to, jak się po tych środkach czułam (zawroty głowy,
                          utrata resztek przytomności umysłu).
    • lacitadelle Re: Karmienie po cc 30.07.09, 13:17
      Po cc byłam nieprzytomna (w sensie przytomności umysłu) przez prawie 24 godziny,
      pamiętam, że chyba 2 razy przynosili mi dziecko i na pewno raz próbowali
      przystawić, czy coś z tego wyszło - pojęcia nie mam. Po dobie dostałam już
      dziecko na stałe (wcześniej na pewno karmili butelką) i problemów z laktacją i
      przystawieniem nie było żadnych, oprócz mojej niczym nieuzasadnionej niepewności.

      Jeżeli będziesz w stanie, to walcz o to, żeby dziecko od początku było przy
      Tobie. U mnie ani mój stan, ani zwyczaje i warunki panujące w szpitalu na to nie
      pozwalały, a jednak problemów z karmieniem nie było. Piszę to, żeby nie było
      takiej sytuacji, że załamiesz się wobec braku możliwości bycia z dzieckiem od
      pierwszych chwil. Grunt to pozytywne nastawienie, trzymam kciuki smile
      • monjan Re: Karmienie po cc 30.07.09, 14:18
        Kasia to juz??ale ten czas...
        ja po cc musiałam lezec plackiem, głowy nie podnosic, ale przekrecac na boki tak
        przyniesli mi Młodego na karmienie i przystawili-tzn połozyli na piersi a on jak
        ssak przypełzł i się zassał na chwilę
        trochę sie poprzytulalismy
        siara byla od razu
        laktacja pełną parą ruszyła b.szybko(na 3 dobę nawał)
        z iloscia pokarmu nie bylo problemów tylko z przystawianiem i masakrowaniem
        brodawek, ale to juz inna historia
        Starszej okaz duzo przytulania(bez ssania) i tłumacz, tłumacz, tlumacz
        obiecja jakis prezent
        zrozumie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka