Witam
Wiem że jest to temat rzeka i może nie do końca związany z forum, ale czytałam
kiedyś Wasze wypiowedzi i widze że wiele osób tu ma podobne podejście do
usypiania tj, nic na siłę. Mam taka prośbę jeżeli to możliwe o jakieś rady by
w spokojny sposób nauczyć szkraba spać samemu. Mały ma prawie 10 m-cy i zwykle
zasypia albo u taty na rękach albo przy piersi (czasem zdarzy się w wózku,
ale to raczej przypadek a nie reguła). Nie martwiłabym się tym zbytnio ale za
kilka tygodni wracam do pracy a mały zastaje z tatą, który ostanimi czasy
starał się go uczyć samodzielnego spania co zawsze kończyło sie płaczem, wiem
że nie jest on zwolennikiem zostawienia dziecka samemu sobie by zasnął, ale
jednocześnie obawiam się że płacze małego magą do takich drastycznych sytuacji
doprowadzić - chcociaż mogę przesadzać. Niemniej bardzo prosze byście
podzieliły się jak to było u Was, będę bardzo wdzięczna