Dodaj do ulubionych

Usypianie malucha

11.08.09, 22:59
Witam

Wiem że jest to temat rzeka i może nie do końca związany z forum, ale czytałam
kiedyś Wasze wypiowedzi i widze że wiele osób tu ma podobne podejście do
usypiania tj, nic na siłę. Mam taka prośbę jeżeli to możliwe o jakieś rady by
w spokojny sposób nauczyć szkraba spać samemu. Mały ma prawie 10 m-cy i zwykle
zasypia albo u taty na rękach albo przy piersi (czasem zdarzy się w wózku,
ale to raczej przypadek a nie reguła). Nie martwiłabym się tym zbytnio ale za
kilka tygodni wracam do pracy a mały zastaje z tatą, który ostanimi czasy
starał się go uczyć samodzielnego spania co zawsze kończyło sie płaczem, wiem
że nie jest on zwolennikiem zostawienia dziecka samemu sobie by zasnął, ale
jednocześnie obawiam się że płacze małego magą do takich drastycznych sytuacji
doprowadzić - chcociaż mogę przesadzać. Niemniej bardzo prosze byście
podzieliły się jak to było u Was, będę bardzo wdzięczna smile
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Usypianie malucha 11.08.09, 23:02
      Nie martwiłabym się tym zbytnio ale za
      > kilka tygodni wracam do pracy a mały zastaje z tatą, który ostanimi czasy
      > starał się go uczyć samodzielnego spania co zawsze kończyło sie płaczem,

      A czemu dziecko ma zasypiac samo? Nie moze ktos malucha przytulic i uspac?

      Ja zawsze uwazalam ze male dzieci maja prawo aby domagac sie obecnosci mamy czy
      taty przy usypianiu.
      Jak jestem w pracy, niania tez usypia mala na rekach. Dzieci i z tego wyrastaja
      samesmile
    • verenne Re: Usypianie malucha 12.08.09, 11:16
      Moja tez ma 10 mies. i też ciągle zasypia przy cycu (najlepiej jak ją
      noszę a cyc w dziobie wink. Natomiast jak jestem w pracy, to moja mama
      usypia ją kołysząc na rękach.
      też przez chwilę mieliśmy pomysł, żeby uczyć ją samodzielnego
      zasypiania, ale bez sensu - dziecko potrzebuje bliskości, ciepła, na
      samodzielność przyjdzie jeszcze czas wink
      Wiem, że są dzieci, które bez problemu zasypiaja same odłożone do
      łóżeczka. I super, tylko, że moje dziecko takie nie jest i muszę się
      z tym pogodzić (tzn pewnie nie muszę, ale zdecydowałam, że chcę wink)

      Myślę, że jak wrócisz do pracy, to mąż spokojnie poradzi sobie z
      usypianiem dziecia - przecież może pokołysac na rękach itp wink
      • madziek4 Re: Usypianie malucha 13.08.09, 13:23
        Na początek chciałam zaznaczyć że moze niefortunnie użyłam zwrotu samodzielne
        zasypianie, absolutnie nie miałam na myśli zostawić dziecko i iść, mały śpi z
        nami, będzie zasypiał przy cycusiu - jeżeli ten będzie w pobliżu. Bardziej
        chodziło mi o to czy dzieci same uczą się zasypiać bez noszenia czy jakośje tego
        uczyliście. Ostatniu mały ma gorsze dni i jest mały sajgonik sad nawet na chwilę
        nie można usiąść,bo zaczynają się spazmy - a naprawdę moje dziecko jest z tych
        niepłaczących, stąd też moje pytanko, jak to było u tych berdziej doświadczonych.
        Pozdarwiam smile
        • madziek4 Re: Usypianie malucha 13.08.09, 13:25
          PS. to samodzielne spanie polegało na tym że moi mężczyźni położyli się zaram na
          łóżku i tata coś tam opowiadał, śpiewał,lekko kołysał, ale niestety skończyło
          się płaczem.
          • basiak36 Re: Usypianie malucha 13.08.09, 13:52
            madziek4 napisała:

            > PS. to samodzielne spanie polegało na tym że moi mężczyźni położyli się zaram n
            > a
            > łóżku i tata coś tam opowiadał, śpiewał,lekko kołysał, ale niestety skończyło
            > się płaczem.

            I co dalej, tata poszedl i przyszla mama?
            Jesli dziecko placze, tzn moja coreczka tak ma czasem kiedy ide do pracy, mimo
            tego placzu tata ja przytula i w koncu zasypia i spia dalej (wstaje o 5 wiec
            troche za wczesnie). To ze placze jest ok dopoki ktos przy dziecku jest.
            Kwestia czasu zanim tata nauczyl sie ja usypiac.
            • agasobczak Re: Usypianie malucha 13.08.09, 15:15
              U nas takei zachowanie trwało naprawde bardzo krotko.. dwa wieczory??? Moze trzy
              (nie pamietam specjalnie wiec to nie musiala byc trauma) Nauczyla sie zasypiac
              bez piersi, bez noszenia i lulania. Zasypia przytulajacsie do mnie lub lezac
              obok. Obowiazkowo bajka lyb wierszyki znaciskiemna wierszyki. mały uczy się od
              noworodka zasypiac w tens posob (to znaczy pomijam piers bo piersiowy nadal) ale
              jako 10 - miesieczniak moge powiedziec ze nie lulalam go ani razu ani nie
              nosilam... a czytanie uwielbia smile
              Chyab tzreba tylko cierpliwosci i wytrwalosci smile diecko czuje ze ktos przy nim
              jest i to najwazniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka