Dodaj do ulubionych

kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie?

30.01.10, 11:11
Witam, W lutym tego roku ruszają kursy w MSZ, z tego co wiem, bedzie to
2000godzin miesięcznie(!!!) a każda grupa będzie uczyła się 4 razy w tygodniu.
Zastanawiam się, czy nie pójść do szkoły, która wygrała przetarg i nie wziąć
jedną grupę - zawsze to coś nowego do CV i nowe referencje z tak poważnego
urzędu. Tylko zastanawiam się, ile może wynosić stawka. Czy ktoś wie?
Generalnie mam już pełen komplet uczniów i rozkład ładnie ułożony, ale pokusa
prowadzenia kursu w takiej instytucji jest zbyt duża. Piszcie kto co wie.
Obserwuj wątek
    • teacherka :D 30.01.10, 14:23
      Naprawde myslisz, ze przyjmuja lektorow - za przeproszeniem - z ulicy?
      Sadze, ze kadra jest juz daawno obsadzona.
    • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 30.01.10, 16:28
      Tak, przyjmują z ulicy o ile ma się odpowiednie kwalifikacje i referencje (jak u
      mnie :-D), w każdym razie śledziłam ten przetarg, wysłałam do tej szkoły
      dokumenty i zostałam zaproszona na rozmowę i jestem pewna, że zaproponują mi
      grupę, ale wszystko zalezy od stawki. Jeśli chodzi o stawkę - chciałabym coś
      wiedzieć przed rozmową.
      Generalnie myślę, ze na taką ilość godzin (2000/mies.) bardzo ciężko znaleźć
      lektorów, tym bardziej, że przetarg był przeciągany przez długi czas, i myślę,
      że wiele lektorów nie było w stanie tyle czekać.
      • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 03.02.10, 20:31
        No cóż, byłam w tej szkole i niestety jest tak, jak myślałam: - najpierw mnie
        sprawdzało kilka osób, a potem, kiedy ja już wykazałam się nie tylko wiedzą, ale
        i chęcią, to podali stawkę - 36 brutto za 45 min (((( Zrobiłam dobrą minę do
        złej gry. Zajęcia muszą być 4 razy w tygodniu, o tej samej godzinie... dużo
        biurokracji, wymagań, grupy 12 osób. Sama nie wiem, z jednej strony chciałabym
        prowadzić kursy w grupach, bo nigdy nie są odwoływane, ale nawet w domu z jedną
        osobą ja zarobię więcej. Z kolei oni dają możliwość wybierać godziny dowolnie i
        ilość lekcji po kolei. Jestem cała w rozterkach.
        Co myślicie o takiej stawce?
        • joalma Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 03.02.10, 20:48
          to zależy od pracy własnej jaką musisz włożyc w przygotowanie
          materiałow, sprawdzenia zadań domowych itp. jeśli korzystasz z
          podręcznika i materiały masz gotowe, praca niedaleko, to nad stawką
          można się zastanawiać. inną sprawą jest rodzaj umowy - inaczej
          wyjdzie netto umowa-zlecenie, inaczej umowa o dzieło, a jeszcze
          inaczej jeśli wystawisz rachunek - bo wliczysz coś w koszty i jesteś
          do przodu o podatek.
          poza tym to zawsze jakieś "wyjście do ludzi" i punkt w CV. a
          negocjować nie można jeszcze? no i ostatnia sprawa - czy masz czas -
          żeby się nie zajechać
          • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 03.02.10, 20:53
            Cały wieczór myślę nad tym wszystkim...
            Wystawiam rachunki (własna działalność) ale sama za pracę w firmach biorę
            50-60zł/45min, a więc stawka tej szkoły jest prawie o połowę niższa. Jeśli
            chodzi o materiały, to będzie podręcznik do General English, plus własne
            materiały, które trzeba bedzie jakoś kserować na te 12 osób, czyli często
            jeździć do tej szkoły...
            Plusem jest właśnie wyjście do ludzi :-), ale poznanie nowych koleżanek już
            niekoniecznie - każda będzie zajęta swoją grupą.
            Czasu mam niewiele - akurat na taką jedną grupę...
            • joalma Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 07:18
              to myślę, że decydującą sprawą powinno być to, czy w przyszłym roku/
              semestrze chcesz się z nimi bliżej związać i mieć dużo więcej zajęć.
              (chyba plusem jest to, że jest jeden dojazd a kilka lekcji w bloku.)
              jeśli taki masz plan to moim zdaniem warto, ale jeśli masz się
              męczyć parę miesięcy z niższą stawką za cenę kolejnego punktu w cv
              to chyba nie. a do ludzi można wyjść w celach towarzyskich - będzie
              przyjemniej.
              • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 11:25
                Wiecie, rok temu powiedziałam sobie: "Nigdy więcej szkół językowych, ponieważ
                praca dla nich jest niewdzięczna i nisko płatna". Teraz żałuję, że nie byłam
                konsekwentna, ponieważ ta atmosfera rozmowy kwalifikacyjnej strasznie dołująca
                jest: za każdym razem udowodniasz, że jesteś dobra, a potem nagle podają stawkę
                - bardzo niską. Zależało mi jednak na pracy dla TAK szanownej instytucji, jak
                MSZ. Są to 4 semestry. Ale minusem jest to, że w wakacje nie ma zajęć (a mi
                zależy, bo teraz spłacam samochód :-))
                Zauważyłam, że im większa i bardziej znana firma, tym niższe są stawki, bo
                potrafią wynegocjować je. Paradoks - dla tak wielkich firm pracują zazwyczaj
                gorsi lektorzy, bo dobrzy nie zgodzą się na taką stawkę...
                • walk_iria Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 05.02.10, 22:12
                  Hej,

                  Ja też miałam taką ofertę. Ministerstwo.
                  Mail wyglądał tak:

                  "Prestiżowa praca dla doświadczonych, wykwalifikowanych lektorów.
                  Wymagania - koniecznie 5 lat nauczania na kursach biznesowych w
                  firmach i dyplom ukończenia studiów magisterskich.
                  Stawka 36 zł".

                  Pomyślałam, że to jakiś dowcip. I chyba faktycznie wybuchnęłam
                  śmiechem. Ale potem poczułam się trochę urażona ta ofertą.
                  Naprawde źle się dzieje.
                  Bo gdyby szukali studenta, to ok. Ale te wymagania?

                  Na korepetycjach u siebie w domu zdecydowanie lepiej się wychodzi.
                  I pod kątem finansowym i pod kątem braku dojazdu i pod kątem braku
                  papierologii.

                  Uważam, że takie oferty są przykre i dobrze robią ci, którzy ich nie
                  biorą.
                  Właśnie przez to, że znajdują się tacy, którzy to biorą rynek jest
                  popsuty i psuje się dalej.

                  W domu na korkach zarabia się lepiej. Nie bierzcie prosze takich
                  niepoważnych ofert. Weźcie korkantów. :)

                  pozdrawiam
                  w.
                  • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 06.02.10, 11:11
                    Całkowicie zgadzam się z Tobą: im bardziej prestiżowa firma, tym niższa stawka -
                    firmy te po prostu potrafia wynegocjować tanio. Ale i lektorów dostają
                    odpowiednich - tanich. Jeden z warunków Ministerstwa - że kursy mogą prowadzić
                    tylko lektorzy, zgłoszeni w papierach do przetargu. A prawda jest taka, że dla
                    tej szkoły problemem będzie znaleźć kogokolwiek na te kursy.
                    Dla porównania - mam zajecia w firmie dosłownie 1 km od domu - 4 osoby, żadnych
                    papierów, darmowy parking, 50zł/45min. I to się opłaca. Trochę zależało mi na
                    tym Ministerstwie, ale wczoraj napisałam do nich, że chociaż byłam przygotowana
                    na niższą stawkę, ta jest niestety za niska. Podeszli do tego ze zrozumieniem.
                    Biedna, biedna Pani, która odpowiada za rekrutację...
                    • walk_iria Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 07.02.10, 21:14
                      >A prawda jest taka, że dla
                      > tej szkoły problemem będzie znaleźć kogokolwiek na te kursy.

                      Myślę, że tu się niestety mylisz.
                      Znajdą lektorów. To przykre ale tak będzie.
                      Tylko chyba beda musieli zejść z tego wymogu 5 letniego
                      doświadczenia, bo takich lektorów ufam, że nie znajdą.
                      W każdym razie ja sobie nie wyobrażam az tak zejść ze stawki i jaką
                      desperatką musiałabym być, żeby to zrobić. (Jak pisałam wyżej,
                      gdybym była bez pracy w tym wypadku prędzej wzięłabym lepiej płatne
                      korki a nie to).

                      Inna sprawa, że jeśli to ministerstwo oferuje bloki zajęć od rana,
                      np. 4 gruoy od 8 do 14, to mogłoby to byc ciekawą ofertą.
                      Wtedy pewnie bym wzięła.
                      Pojedyńcze zajęcia z dojazdem - nie ma mowy. Wychodza śmieszne
                      pieniądze na czas poświęcony. Plus jeszcze to, że masz 12 osób w
                      grupie mnóstwo dodatkowego spraewdzania, kserowanie, jeżdżenia -
                      absolutnie nie jest to stawka warta zachodu.

                      swoją drogą, to by było wspaniałe, gdyby firmy układały zajęcia
                      angielskiego w bloki.
                      Wtedy nawet mogliby mi dac 35 zł, bez jeżdzenia od firmy do firmy,
                      kilka zajęć w jednym miejscu, w ciągu dnia, a nie po nocy do 22... z
                      ksero na miejscu... Cztery zajęcia w bloku. To byłby luksus i
                      marzenie lektora.
                      Prawdziwa, fajna praca. Wtedy 36 zł za godzinę byłoby ok.
                      A tak, licząc dojazd, pojedyńczą liczbę godzin i porobijane te
                      godziny, to jest to drwina. Zwłaszcza w Warszawie i zwłaszcza biorąc
                      pod uwage fakt, że te fatalne pieniądze za lekcje negocjują
                      zazwyczaj bogate firmy, które płacą swoim pracownikom za o nibo
                      droższe szkolenia z innych dziedzin, oferują bilety na różne
                      rozrywki, itd itp, dużo wydatków, a na szkolenia językowe skąpią do
                      bólu. Bo co to jest 36 zł za zajęcia dla 12 osób? (szkoła pewnie
                      bierze 2 tyle za pośrednictwo, ale i tak te 80 zeta dla 12 osób to
                      nic dla takiej bogatej firmy) Kawa mniej kosztuje.

                      pozdrawiam,
                      w.


                      • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 07.02.10, 22:45
                        Na początku miały to być zajęcia pojedyncze o 7.30 i o 15.30. Teraz już zmienili
                        zdanie i mogą to być bloki tak duże jak chcesz, w ciągu dnia. Ale jednak-jednak
                        to za mało.
                        • walk_iria Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 08.02.10, 12:38
                          No i bardzo dobrze, że uwazasz, że to za mało.
                          Gdyby więcej lektorów tak uważało, rynek nie byłby tak popsuty.
                          Bardzo popieram odrzucanie złych cenowo ofert.
                          Trzeba cenić siebie i swoją pracę, co przy okazji całemu rynkowi
                          wyjdzie na dobre.

                          Ale rozsądne bloki w jednym miejscu za te cenę ... ;) hm...
                          np. od 10 do 14 ;)
                          W jednym miejscu... To już inna rozmowa.
                          niż pojedyncze zajęcia 7.30 - 9.00.
                          Bardzo dobrze, że zmienili zdanie co do godzin.
                          Najwyraźniej jednak nie było chętnych na zanizoną stawkę w
                          standardowych godzinach, czemu trudno się dziwić.
                          Co sugeruje, że może lektorzy nie są na straconej pozycji jeśli
                          chodzi o warunki i negocjacje kontraktów.

                          Inna uwaga - piszesz, że chciałaś wziąć te zajęcia dla prestiżu
                          pracy dla szanowanej instytucji.

                          Czy sądzisz, że ktoś w szkołach językowych docenia czy tez kiedyś
                          doceni faktyczne CVlektora, jego dodatkowe szkolenia, pracę dla
                          prestiżowych instytucji itd?
                          Czy to ma dla zleceniodawców szkoł językowych jakiekolwiek znaczenie?

                          Przecież w efekcie końcowych i tak liczy się to, kto weźmie zajęcia
                          taniej. Gdzie tu logika?
                          Czy lektorzy nie łudzą się zbytnio, myśląc, że ktoś ich
                          doświadczenie doceni i że ma to znaczenie dla rozwoju ich kariery z
                          punktu widzenia szkół?

                          pozdrawiam,
                          walkiria
                          • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 08.02.10, 13:24
                            Myślę, ze szkoły tego nie docenia, ale ja nie zamierzam juz pracować dla szkół.
                            Swoje osiągnięcia wpisuję na moją stronę internetową i myślę, ze na zwykłych
                            ludziach to robi wrażenie.
                            • walk_iria Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 09.02.10, 13:04
                              > Myślę, ze szkoły tego nie docenia, ale ja nie zamierzam juz
                              pracować dla szkół.
                              > Swoje osiągnięcia wpisuję na moją stronę internetową i myślę, ze
                              na zwykłych
                              > ludziach to robi wrażenie.

                              Ok.
                              Od tej strony na to patrząc, masz rację.
                              Generalnie nauka w ministerstwie, (mam to doświadczenie za sobą,
                              stawka była wyższa od podanej przez ciebie, ale niższa od
                              standardowej, zajęcia były w blokach) to było fajne doświadczenie,
                              wymagało sporo wprawy i umiejętności, głównie przez to, że grupy
                              były bardzo duże, bardzo zróżnicowane wiekowo i wymagające.
                              Więc skutecznie uczyć takie grupy i mieć zadowolonych słuchaczy w
                              takich warunkach to rzeczywiście świadczy na korzyśc lektora.
                              Jednak na stałe - no cóż, niskie stawki pozostaną niskimi stawkami a
                              wiadomo każdy musi na swoje zycie i na swój ZUS zarobić. Pracy zaś
                              jest przy takich zajęciach relatywnie więcej niż przy innych lepiej
                              płatnych. Jednak uważam to za ciekawe doświadczenie, ale za tak
                              niską stawkę bym tego nie wzięła.
                              Poza tym, jesli chciałabym stawiać na rozwój własny i prestiż pracy,
                              czyli coś fajnego do wpisania w CV to nie wiem, czy bym nie
                              postawiła na specjalistyczne egzaminacyjne kursy na poziomie
                              proficiencyw jednej z "renomowanych" szkół i postarała się właśnie
                              tam załapać jakiś kurs. Z tego co wiem, warunki bywają cięzkie,
                              grupy zbierają się długo, możesz czekać miesiąc na obiecany kurs
                              który nie startuje i możesz zostać bez kasy a za każdą swoją
                              nieobecność czy chorobę albo ty organizujesz zastąpstwo albo bulisz
                              karę umowną - takie klocki odchodza w tych szkołach - ale dla
                              prestiżu może to by było warto przetrenować przez powiedzmy rok a
                              potem poszukać bardziej stabilnych warunków.

                              pozdrawiam
                              w.

                      • rebelka1000 Znów się ogłaszają 14.03.10, 19:26
                        Badają podobno rynek - czy się znajdzie dużo lektorów na bloki za 35-
                        40 zł za 45 minut. APeluję: nie bierzcie tego!!! Lektor z 5 letnim
                        doświadczeniem za taką stawkę nawet w Warszawie to WYZYSK. Jeśli
                        będziemy się godzić na takie stawki, za chwilę mgr będą pracować za
                        15 zł za godzinę, "bo rynek trudny". Ja mówię NIE.
                        • angksiazki Re: Znów się ogłaszają 16.03.10, 19:57
                          Dzwonili ostatnio z innej szkoły językowej, zachwalali moje CV, zapraszali do
                          rozmowy. Odesłałam ich do mojej strony gdzie są podane stawki. Nie odezwali się
                          więcej.
                          • walk_iria Re: Znów się ogłaszają 21.03.10, 12:37
                            angksiazki napisała:

                            > Dzwonili ostatnio z innej szkoły językowej, zachwalali moje CV,
                            zapraszali do
                            > rozmowy. Odesłałam ich do mojej strony gdzie są podane stawki. Nie
                            odezwali się
                            > więcej.


                            Obawiam się, że "stare" stawki to przeszłość.
                            Te, które funkcjonowały w szkołach rok temu (i 2 lata temu i trzy i
                            cztery...) szybko chyba nie powrócą.
                            Więc przyjęłam taktykę, że nie będę brać żałośnie niskich tylko
                            zamiast tego korki w domu, za lepszą kasę i bez dojazdu.
                            Oczywiście wolałabym w szkole językowej, bo to jednak wyjście z
                            domu, w miarę "normalna" praca itd, ale cóż, trudno.
                            Zresztą to już niespecjalnie jest kwestia wyboru - koniecznośc
                            utrzymania rentownej działalności gospodarczej nie pozwala na pracę
                            za 35 zeta za godzinę, dodatkowo w kiepskim wymiarze godzin
                            oferowanym przez "szkoły" (tak naprawde tylko pośredników chcących
                            mieć kursy jak najtaniej).
                            Może sytuacja się zmieni - ale żeby tak się stało - prosze was, nie
                            gódźcie się na zaniżone stawki.
                            Acha, inna tendencja wśród "szkół - pośredników" to wysyłanie
                            lektorom maila z ofertą np: "blok zajęć 90 minut od 7.30 do 9.00"
                            i "proszę podac stawkę". Po czym oni wybierają sobie najtańszego
                            lektora nie patrząc totalnie na nic innego.
                            Takie oferty uważam za niepoważne. Nie odpowiadam na nie.

                            pozdrawiam,
                            walkiria
        • aga.p.p Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 13:28
          Nigdy więcej nie chcę uczyć 12-osobowych grup. To jest horror. Tyle osób miałam w grupie w ramach projektu UE, za stawkę podobną do tej, którą proponują tobie. Ludzie byli fantastyczni i zmotywowani, uczyło mi się świetnie, ale po 10 miesiącach padałam na pysk. Biurokracja mnie zabiła. To była notoryczna papierkologia sprawdzająco-dokumentująca (masa czasu poszła na sprawdzanie prac pisemnych, testów i kartkówek; do tego trzeba było dokładnie uzupełniać specjalną dokumentację). W efekcie stawka mi się rozrzedziła prawie 1:1 (co z tego, że za 45 minut dają 36 zł skoro kolejne 45 minut papierologii - albo i więcej - musisz odwalić za friko).

          IMHO w Warszawie 36 zł za lekcję z dojazdem do siedziby klienta to jest żenująco niska stawka.
          Swoją drogą, ciekawe ile od klienta bierze szkoła i co w ramach tej opłaty oferuje lektorowi.
          • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 14:19
            Postanowiłam nie przyjmować tej oferty, bo jednak jest to za dużo wysiłku przy
            takich marnych pieniądzach. Prowadziłam już kursy w jednym z Ministerstw, mam
            taką wzmiankę w CV. Może to wystarczy ))). Mam dwie firmy, gdzie dostaję
            50zł/45min i żadnej papierologii, pieniądze z góry. Bardzo dużo osób chce
            dojeżdżać do mnie, bez problemów uzupełnię te luki w rozkładzie.
            Chciałabym jeszcze raz napisać o praktyce, a raczej manipulacji szkół
            językowych, na co już nie raz dałam się złapać: najpierw zapraszają cię na
            rozmowę, bardzo poważnie cię sprawdzają, wykazujesz się zaangażowaniem, a potem
            podają ci stawkę. W tym momencie strasznie głupio jest powiedzieć nie, bo
            człowiek jest tak zmanipulowany, że bardzo trudno jest odmówić akurat wtedy.
            Myślę, że mają specjalne szkolenia "jak złapać lektorów".
            Nigdy więcej szkół językowych!!!
            • aga.p.p Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 15:01
              Wiesz co, tu chyba trzeba mieć odwagę rozmawiać o pieniądzach przed rekrutacją. Przy takich różnicach w stawkach jakiekolwiek rozmowy, testy czy pokazówki to po prostu strata czasu. Dla obu stron.
              • angksiazki Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 04.02.10, 19:55
                Myślisz, że nie próbowałam się dowiedzieć? Nie chcą powiedzieć, bo wiedzą, że
                nikt nie przyjechałby do nich na rozmowę.
                Według mnie nie jest to uczciwe. Ja podejrzewałam, że stawka bedzie niewysoka,
                ale że aż taka...
                • joalma Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 05.02.10, 07:28
                  możesz przecież zostawić namiar na siebie z zaznaczeniem, że jesteś
                  zdecydowana ale za jakąś tam stawkę i jak zmienią zdanie to niech
                  się skontaktują.
    • lorna.doone Re: kursy w MZS-2000h/mies.-kto wie? 05.02.10, 19:23
      Widzę, że już podjęłaś decyzję więc nie ma co doradzać :) Chciałam dodać od siebie, że uczyłam kiedyś w jednym z ministerstw i postanowiłam, że nigdy więcej :) Akurat nie chodziło o papierologię ale o grupy... Być może nie jest to regułą ale mi się trafiły akurat typowe urzędasy na ciepłych posadkach bez żadnej motywacji do nauki, wszyscy po 50-tce i akceptowali tylko ćwiczenia typu tłumaczenie zdań (i to tylko na polski:)).
      • angksiazki Znowu szkoła! 27.03.10, 10:54
        Zwróciła się do mnie pewna szkoła, zgodzili się na dobrą stawkę (45zł/45min).
        Generalnie Pani dyrektorka bardzo mi się podobała.
        Przyjechałam na zajęcia (lokalizacje kiepska, ale wiedziałam o tym), godzina też
        kiepska, ale podjęłam się pracy z myślą o wakacjach kiedy to jest mało zajęć.
        miałam nadzieje, że szkoła się wywiąże ze wszystkiego ale niestety tak nie jest.
        Mówili mi że będzie magnetofon, przygotowałam to i owo, ale magnetofonu nie
        było. Gdybym wiedziała, wzięłabym swój, a tak musiałam improwizować. Druga rzecz
        jest taka, że zapewniali mnie, że uczeń może odwołać tylko jedną lekcje w
        miesiącu i o tym wie. Ta Pani nie tylko o tym nie wiedziała, ale też mówiła że
        nie ma tego w umowie (jest prawnikiem i sama przeglądała umowę). Wyszłam trochę
        na głupka. Generalnie w tych szkołach komunikacja pomiędzy uczniem a lektorem
        odbywa się według łańcuchu:Uczeń- Dyrektor - Asystentka - Lektor; nic dziwnego,
        że to działa jak głuchy telefon... Następna lekcja jest odwołana (Wielki Piątek)
        a co potem? Nie wiem czy podejme się tej pracy (jeszcze nie podpisałam umowy).
        • anna335 Re: Znowu szkoła! 27.03.10, 14:46
          a nie mozesz sie umowic z ta Pania na prywatne lekcje? skoro to jedna osoba to
          sie bardzo dziwie ze przez szkole to jest zalatwiane? albo ja czegos nie rozumiem?
        • baba67 Re: Znowu szkoła! 27.03.10, 15:55
          Masz jedna lekcje w tygodniu? Jesli jest to termin nietypowy czyli nie jest
          latwo o uczniow, o co Ci zalezy-jak bedziesz miala lekcje-dodatkowa kasa. Jesli
          masz miec wiecej lekcji w tej szkole to sie dowiedz, jak jest z odwolywaniem
          zajec, bo wetkan Ci cos w dobrym terminie a klient co i raz bedzie odwolywal.
          • angksiazki Re: Znowu szkoła! 27.03.10, 16:49
            Ten termin (piątek popołudnie) pojawił się u mnie ostatnio bo już nie muszę
            wozić dziecka na zajęcia. jest to dobry termin, mam całe 3 godziny i planowałam
            przyjęcie nowych uczniów - właściewie w domu mogę w tym czasie zarobić 150zł.
            Ale akurat zadzwonili z tej szkoły, no i pomyślałam znowu: "Spróbuję". Spotkałam
            się z dyrektorką, jest fajna, uzgodnilismy 90zł za 90 min. No ale nie jest to
            150zł, które mogę zarobić nie ruszając się z domu. Pomyślałam: "ok, nie można
            zawsze siedzieć w domu, mam nowy samochód, trzeba jeździć". Plus ta szkoła
            oferuje spotkania integracyjne lektorów. Razem z dojazdem do tej Pani czasu
            tracę 2,5 godziny. Plus jak okazało się że Pani nie wie o ograniczeniu
            odwołanych lekcji - zrobiła niezadowoloną minę kiedy spytałam, czy jest
            poinformowana (w szkole zapewniali, że jest). A ona twierdzi że w umowie nic
            takiego nie ma.
            anna335, oczywiście że nie mogę wziąć tej Pani na swoją firmę, bo jest to
            klientka szkoły więc nie w porządku zabierać im klientkę, z resztą w tej firmie
            pracuje kilka lektorów tej szkoły.
            Pisze to żeby powiedzieć: Jeśli ktoś chce szkoły idealnej, musi sam sobie być
            taką szkołą. Nie wiem kiedy ja zmądrzeję, bo ciągle wydaje mi się, że znajdę
            szkołę, z której będę zadowolona. Powinnam skupić się na własnych zajęciach-mam
            teraz 6-7 dziennie i w piątek jestem wykonczona, nie wiem po co ciągnie mnie do
            szkół.
            • lorna.doone Re: Znowu szkoła! 27.03.10, 20:17
              Moim zdaniem umowa między szkołą a firmą tej pani nie powinna Cię interesować. Bardziej zainteresowałabym się umową Twoją ze szkołą - i jakie warunki oni Tobie proponują, jak zapisane jest rozliczanie odwołanych zajęć itp. Jeśli w umowie będzie zapis o zaostrzeniach co do odwoływania zajęć to już chyba nie powinno Ciebie interesować czy to szkoła ponosi taki koszt czy potem obciąża jeszcze dodatkowo tym daną firmę? Oczywiście taka jest teoria, zdaję sobie sprawę że szkoły z własnej kieszeni nie pokrywają takich kosztów, zawsze obciążają klienta ale nie zmienia to faktu, że Ty musisz umowę ze szkołą przeczytać i jeśli będzie zapis co do odwoływania zajęć to reszta Cię nie powinna interesować. A jeśli nie będzie no to wtedy wiesz, że szkoła próbuje Cię naciągnąć.
              • angksiazki Re: Znowu szkoła! 27.03.10, 22:30
                Umówiłam się ze szkołą tak, że na pierwsze zajęcia pojadę przed podpisaniem
                umowy - dla mnie to lepiej bo chciałam poznać tę osobę z którą mam pracować ale
                i szkoła również chciał mnie wypróbować, po lekcji skontaktować się z moją
                uczennicą, i jak wszystko będzie dobrze to podpiszemy umowę. Tylko że okazało
                się, że mają zły telefon do uczennicy i nie mogą się z nią skontaktować do
                poniedziałku.
                • baba67 Re: Znowu szkoła! 28.03.10, 13:02
                  Bardzo ciekawe z tym telefonem.
                  • angksiazki Re: Znowu szkoła! 28.03.10, 21:51
                    Szkoła dostaje 150zł, czyli za kazde moje spotkanie z uczniem kasują 60zł. Jak
                    mam dzielić się z nimi zarobkiem, to robię to ZA coś:
                    -Przede wszystkim ZA znalezienie klienta, (chociaż teraz nie tak trudno o
                    klienta, szczególnie w godzinach popołudniowych na obrzeżach miasta)
                    -ZA zapewnienie odtwarzaczy CD i innego potrzebnego sprzętu.
                    -ZA omówienie formalności z klientem.
                    Jeśli ja mam to wszystko robić za nich, to po co mi szkoła?
                    Dodatkowo dowiedziałam sie, że ta szkoła znajduje się pod patronatem Cambridge a
                    więc narzucają lektorom podręczniki tego wydawnictwa.

                    • angksiazki KOLEJNY przetarg 02.08.10, 15:19
                      No i kolejny przetarg, tym razem "dla pracowników administracji rządowej". Moja
                      szkoła, która nie wygrała, proponowała 45zł,45min. Skontaktowałam się ze szkołą,
                      która wygrała przetarg (wygrała bo była najtańsza). Oni proponują 35zł/45min.
                      czyli ta sama historia! I jak wam to się podoba?
                      • tshandy Re: KOLEJNY przetarg 06.08.10, 18:52
                        To smutne, że praca z ,jak doświadczenie uczy, nie najłatwiejszym klientem z
                        administracji rządowej jest wyceniana tak nisko. Czy wygrała ta sama szkoła, z
                        tytułowego MSZ? Czy stawiane są jakiekolwiek wymagania przed lektorami czy też
                        chodzi po prostu o 'postawienie' człowieka przed grupą?

                        pozdr

                        • angksiazki Re: KOLEJNY przetarg 06.08.10, 21:53
                          tym razem wygrała szkoła z poznania. Proponują o 10zł mniej za 45min. niż moja
                          szkoła. O wymogach nie wiem. Po prostu to wszystko trąci dziadostwem! Przecież
                          Unia im sponsoruje, czemu zawsze wybierają najtańszą ofertę!!??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka