kociamama80
09.06.16, 17:08
Jak to jest, że indywidualni nie narzekają na zajęcia. Przeciwnie, są bardzo zadowoleni. Natomiast w firmach zawsze jest coś nie tak. Fakt, że naciskam na nich, oni czują że mają nad sobą bata i narzekają że nie mają czasu na naukę. Tylko co mnie to obchodzi kiedy szkoła, dla której pracuję, chce wyników? Ok, po części olałam moje ambicje i robię zajęcia, takie, jakie chcą, ale i tak jest źle. Staję na rzęsach, przygotowuję się, kombinuję jak ich zadowolić i wiecznie jakieś "ale".
Tylko jedna firma jest zadowolona i zmotywowana. Pewnie dlatego, że kursanci podpisali cyfograf dotyczący zwrotu części kwoty za kurs.
Jak to u Was wygląda?