Dodaj do ulubionych

Firmy - mam dosyć ...

09.06.16, 17:08
Jak to jest, że indywidualni nie narzekają na zajęcia. Przeciwnie, są bardzo zadowoleni. Natomiast w firmach zawsze jest coś nie tak. Fakt, że naciskam na nich, oni czują że mają nad sobą bata i narzekają że nie mają czasu na naukę. Tylko co mnie to obchodzi kiedy szkoła, dla której pracuję, chce wyników? Ok, po części olałam moje ambicje i robię zajęcia, takie, jakie chcą, ale i tak jest źle. Staję na rzęsach, przygotowuję się, kombinuję jak ich zadowolić i wiecznie jakieś "ale".
Tylko jedna firma jest zadowolona i zmotywowana. Pewnie dlatego, że kursanci podpisali cyfograf dotyczący zwrotu części kwoty za kurs.
Jak to u Was wygląda?
Obserwuj wątek
    • pearlbarley1971 Re: Firmy - mam dosyć ... 09.06.16, 17:41
      Ostatnie lekcje in-company miałem w 2011 (zacząłem w 2007), nigdy nie miałem większych problemów. Lekcje nie były za specjalne, bo wtedy miałem niewielkie pojęcie o nauczaniu angielskiego i inne zajęcia. Ze dwa czy trzy razy ktoś poprosił o zmianę lektora, ale ani ja się nie przejmowałem, ani w firmie z którą miałem umowę nie robili mi z tego powodu problemów. Mogłem tam pracować dalej, ale miałem dosyć zasuwania na 7.00 z Ursynowa na Tarchomin na przykład.
    • pani.woods Re: Firmy - mam dosyć ... 09.06.16, 21:51
      Nie prowadzę już kursów w firmach ale przez ponad 10 lat to robiłam i nie miałam problemów. Ale prawda jest taka, że nigdy szkoła nie naciskała na "wyniki". Klient miał byc po prostu zadowolony tak więc robiliśmy na początku needs analysis z grupą, omawialiśmy wspólne cele i co jest możliwe do wykonania a co nie i dlaczego i szliśmy według naszych wspólnych ustaleń a nie odgórnych wymogów szkoły.
    • kasiagd Re: Firmy - mam dosyć ... 06.07.16, 09:22
      u mnie nie zadowolenie klienta jest problemem bo tu jest raczej w porzadku, natomiast wkurza mnie bardzo ciagle przesuwanie, odwolywanie, zmienianie i co za tym idzie efekt domina w moim grafiku:(
      • pani.woods Re: Firmy - mam dosyć ... 07.07.16, 21:37
        W firmach tak odwołują? Nigdy przy zajęciach grupowych mi się to nie zdarzało, ba, nawet kontynuowali w wakacje bo mówiłam, że nie gwarantuję trzymania terminu. Jeśli chodzi zaś o indywidualnych to rzeczywiście różnie ale zawsze miałam w umowie klauzulę, że niezależnie od ilości przeprowadzonych zajęć firma jest zobowiązana opłacić min. 70% tego co powinno było się odbyć. Miałam jednego pana, któremu tylko raz w miesiącu woziłam faktury. W związku z powyższym zawsze się cieszyłam z odwołań :)
        • kasiagd Re: Firmy - mam dosyć ... 17.07.16, 14:41
          pewnie, ze odwoluja i to na potege! a to szkolenie, a to telekonferncja, a to sptkanie z klientem...no wiadomo praca na pierwszym miejscu...w wiekszosci umow ze szkolami maja zapis late cancellation ale tylko 24h, smialo mozna wtedy odwolac z zachowaniem terminu a ty czlowieku gimnastykuj sie i poprzekladaj calosc aby nie miec kilometrowych luk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka