jaslene
05.03.19, 00:06
Czy zdarzyło Wam się że rodzic Waszego ucznia chciał zostać na lekcji by obserwować jej przebieg? Co o tym myślicie? Raz mi się zdarzyło, gdy na studiach jeszcze jeździłam do uczniów, że matka jednej uczennicy przez kilka pierwszych lekcji siadała na wersalce obok i całą lekcję nas obserwowała. Niby nie mam nic do ukrycia, ale czułam się niekomfortowo, bo wiedziałam, że jestem cały czas oceniana i czułam jakby kobieta mnie pilnowała. Dziś miałam nową uczennicę, której matka też chciała zostać, ale jakoś ją spławiłam, więc wróciła po pół godzinie twierdząc, że przyjechała córkę odebrać i siedziała kolejne pół godziny obserwując nas. Dla mnie to jakaś chora podejrzliwość, potrzeba kontroli i brak zaufania, bo czy nie mogą od dziecka się dowiedzieć jak przebiegła lekcja? Nie wspominając nawet, że żadna nie znała angielskiego i pewnie nie miała pojęcia o metodyce nauczania języków obcych. Co o tym myślicie?