Dodaj do ulubionych

Burko czy stół do korepetycji?

30.07.08, 09:47
Właśnie przymierzam się do remontu i co za tym idzie, chcę sprawić sobie jakiś
praktyczny mebel do dawania korepetycji. Właściwie mam oddzielny pokój, taki
jakby gabinet. I co wstawić? Stół czy biurko? Czy może jeszcze coś innego? Co
jest praktyczne? Jak wygodnie siedzieć przy uczniu - z boku czy lepiej obok, a
może naprzeciwko? Jak Wy macie to urządzone? Będę wdzięczna za praktyczne rady
i Wasze pomysły :)
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 10:26
      Naprzeciwko jest niewygodnie obu stronom.
    • szafa21 Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 11:14
      stol aby obie osoby mogly swobodnie wlozyc nogi pod blat.
      siadasz przy krotszym boku stolu, jesli uczen jest praworeczny to po
      ucznia lewej stronie - widzisz jak pisze.uczen siedzi przy dluzszym
      boku, najlepiej z widokiem na cos zeby nie musial sie ciagle gapic
      na ciebie.
      • joalma Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 12:48
        u mnie jest biurko z komputerem, uczeń siedzi przy dłuższej części,
        przodem do monitora ponieważ dosć często korzystamy z nagrań mp3,
        filmików czy innych materiałow audiowizualnych. ale na swoje
        materiały czy zeszyt ma dużo miejsca bo monitor jest płaski, nieduży
        i stoi troszkę z boku, więc jest wygodnie. ja siedzę po prawej
        stronie ucznia, w odległości około 1 metra (tak jakby na rogu
        biurka), swoje materiały trzymam na kolanach lub w rękach, w razie
        potrzeby sprawdzenia czegoś po prostu przysuwam się do ucznia.

        rzeczywiście lepiej by było siedzieć z lewej strony, ale niestety
        taki mam układ pokoju że po lewej stronie nie ma miejsca. przydaje
        się tez w pokoju jakiś fotel czy sofa ponieważ kiedy z małymi
        dziećmi przychodzą rodzice mają gdzie usiąsć.

        w związku z tym, że mam w domu dość chłodno zimą, uczniowie nie
        zdejmują u mnie butów, więc zainwestowałam w dobrej jakości panele
        na podłodze, które łatwo przemyć i nie ścierają się.

        weż też pod uwagę sprawę oświetlenia, ustaw biurko tak żeby wam
        słońce ani lampa nie świeciła prosto w oczy, bo to bardzo
        przeszkadza.

        warto mieć też pod ręką jakąś półkę z podręcznymi książkami,
        segregatory z materiałami - osobno dla każdego ucznia, drukarkę z
        kserem jeśli na szybko trzeba coś druknąć. no i najważniejsze dobry
        sprzęt to odtwarzania listeningów. ja używam zamiennie komputera lub
        wieży - głośniczki mam bardzo dobrej jakości.

        kolejna sprawa to kolory w pokoju, ja sobie wspaniałomyślnie
        zafundowałam co prawda pastelowe ale dość energetyzujący zestaw,
        widzę że pozytywnie wpływa to na uczniów, (jasne drewno, pastelowa
        żółć, pomarańcz, zieleń)- tyle że mnie po kilku godzinach wysiadają
        oczy i czuję się nimi przemęczona.

        najlepiej z tego gabinetu pousuwać wszystkie osobiste rzeczy bo to
        rozprasza uczniów, szczególnie dzieci które się wszystkim interesują
        tylko nie nauką :)
        • gazaro Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 15:54
          Babo67, a czemu naprzeciwko niewygodnie? Powiedz, bo u mnie zawsze
          siedzimy naprzeciwko... Może robię źle?
          • szafa21 Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 16:13
            wg mnie siadanie naprzeciwko jest konfrontacyjne, nie ma gdzie uciec
            spojrzeniem jesli sie trzeba zastanowic, w zaleznosci od odleglosci
            niektorzy moga czuc sie niezrecznie z roznych powodow / np oddech
            drugiej osoby /poza tym uczniowie czasem cos pisza i nalezaloby
            widziec czy pisza bez bledow - umiejetnosc czytania do gory nogami
            jest trudna:)
          • baba67 Re: Burko czy stół do korepetycji? 30.07.08, 17:50
            Moze zalezy co sie robi i jak duzy jest stol czy biurko. No bo jesli sie
            korzysta z podrecznika to musza byc 2 egzemplarze,a uczniom sie zdarza
            zapomniec, sama niektore podreczniki mam tylko w komputerze, zatem musze
            korzystac z egzamplarza ucznia.Niekiedy korzystamy z cwiczen, ktorych nie
            mapotrzeby kserowac, zatem korzysta sie tylko z mojej ksiazki, a tak potrzebna
            jest kserowka.Od razu wpisuej uczniowi do zeszytu slowka(bo i tak musialbym
            napisac , a szkoda czasu na przepisywania-uczen widzi co robie.
            Jestem wzrokowcem jak wiekszosc moich uczniow i nie wyobrazam sobie vis a vis.
            Przy zajeciach zwiazanych glownie ze sluchaniem i konwersacja to usadowienie
            jest OK, ale takim mam niewiele.
            Nie twierdze ze ktos cos robi zle, tylko takie mialam odczucia jakom uczennica
            a mam jako nauczyciel.
            • samaira Re: Burko czy stół do korepetycji? 03.08.08, 17:32
              Siedzimy naprzeciwko siebie ale ja siedzę lekko na skos, żeby
              właśnie uniknąć bezpośredniego kontaktu stałego. Mam dobre skórzane
              krzesło obrotowe - często zmieniam pozycję.
              Umiejętnośc czytania do góry nogami opanowałam dawno temu ))
              Ja sobie nie wyobrażam korzystania z tego samego podręcznika co mój
              uczeń. Tu musi być sokoli wzrok plus siedzenia ramie w ramie z
              uczniem narusza przestrzeń osobistą. Oprócz tego nie wyobrażam sobie
              również żeby uczeń "zapomniał podręcznik" bo po prostu nie toleruję
              takiej sytuacji. Zdażyło się to tylko raz i lekcja się nie odbyła -
              przecież ja w swojej książce mam notatki (nie odpowiedzi ale notatki
              z pomysłami na lekcję), przeznaczone tylko dla mojego oka. Mogłabym
              spontanicznie coś wymyślieć ale nie na 90min. Wszystkie ćwiczenia
              które robimy na lekcji są odbite dla ucznia żeby mógł w domu jeszcze
              raz wrócić do nich.
              • baba67 Re: Burko czy stół do korepetycji? 04.08.08, 12:58
                Moim uczniom to nie przeszkadza-korzystanie z tego samego podrecznika-zreszta to
                tylko czasem sie zdarza.
                Niekiedy zreszta trzeba w podreczniku ucznia pokazac cos .
                A na odwolywanie lekcji tylko dlatego ze uczen nie przyniosl podrecznika po
                prostu mnie nie stac-spora czasc moich uczniow stanowia dzieciaki z podstawowki.
                Sama uczylam sie u kogos kto siedzial naprzeciw nie bylo mi wygodnie, nigdy nie
                bylam pewna, czy cos dobrze pisze, pisanie slowek przez pania i podawanie mi a
                nastepnie przepisywanie zabieralo duzo czasu.
                Pani najwyrazniej byla uczulona na "przestrzen prywatna".
                • baba67 Re: Burko czy stół do korepetycji? 04.08.08, 13:04
                  A, pomysly na lekcje mam w glowie lub materialach dodatkowych, bo lekcje
                  kazdorazowo przygotowuje.Odpowiedzi na cwiczenia miec nie musze. Kazdy ma inny
                  styl prowadzenia lekcji i inna atmosfere na tychze wiec to chyba zalezy.
                  • samaira Re: Burko czy stół do korepetycji? 04.08.08, 20:30
                    Tak, z dziećmi jest inaczej - lepiej się czują jak nikt im nie
                    patrzy w oczy ))
                    I książki często zapominają.
                    Ja pracuję tylko z dorosłymi, stąd taka różnica )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka