chatone
13.05.09, 23:45
Witam serdecznie,
jestem lektorką jęz. angielskiego, od roku pracuję w pewnej szkole językowej.
Niestety wspolpraca ze szkolą uklada mi się srednio, chodzi glownie o
atmosferę panującą w sekretariacie szkoly, wieczny balagan i wynikające z tego
niezręczne sytuacje, w których cierpi moja reputacja.Wydaje się to blahy
problem ale naprawdę uprzykrza zycie. Ponadto z jednej strony jest to szkola
dosc ambitna, której zalezy na rozwoju lektora ale czasem myslę, ze to
przerost formy nad trescią. KAzdego miesiąca muszę napisac dla kazdego
sluchacza ocenę progresu, ulozyc indywidualne prgramy dla slabszych itd.
JEdnym slowem pracy w domu jest cale mnostwo. Dojazd do szkoly mam rowniez
kiepski, zajmuje mi ponad 1,5 godziny ale zajęcia są w blokach.
Plusem są dobre zarobki i mozliwosc wzięcia duzej ilosci godzin.
Mam teraz wielki dylemat czy zostac w tej szkole na kolejny rok, czy moze nie
warto się stresowac i poszukac czegos innego? Mam jednak pewne obawy co do
sytuacji na rynku, nie wiem, czy latwo jest dostac pracę w szkole na dobrym
poziomie, gdzie będą regularnie placili pensje i będzie to szkola stacjonarna?
Boje się szkol werbujących studentów, placących po 30 zl za godzinę i
zwlekających z wypalatami. Jakie macie doswiadzenia z warszawskimi szkolami jęz.?