Dodaj do ulubionych

Przykazania

07.04.14, 16:16
Istnieją pewne przykazania np. przykazania kościelne, przykazania religijne. Te przykazania ustanowił i wprowadził sam człowiek. Te przykazania człowiek może uznawać lub nie, może dostosowywać się do nich lub nie, może je także zmieniać, zastępować innymi itd. Te przykazania są różne w rożnych religiach i człowiek może je sobie dowolnie wybierać tak jak chce. Te wszystkie przykazania są dla jednej "stałej" - absolutu, który też może mieć różne wyobrażenie. Istnieją także inne przykazania, tych człowiek nie ustalał, nie może ich zmienić, nie może ich nie uznawać, może je tylko rozumieć lub nie. Obowiązują one w całym wszechświecie, obowiązują wszystko i wszystkich, są niezmienne. Są to przykazania natury czyli prawa przyrody, które człowiek może poznawać tylko przez naukę, a ta jest jedna i taka sama dla wszystkich. Te prawa fizyki też są dla jednej "stałej" - prędkości fali elektromagnetycznej czyli prędkości światła. Jest to jedyna "stała" obowiązująca dla całego wszechświata, wszystkich układów odniesienia i obserwatorów. Ta "stała" nie podlega różnym wyobrażeniom. Wszystko inne musi się jej podporządkować. Aby tak było musi się zmieniać przestrzeń, czas, masa, energia, siła, moment, wszystko, nawet rzeczywistość. Nie ma tu dowolności wyboru, dowolności czy chce się, czy nie. Nic we wszechświecie, co posiada masę, nie może tej "stałej" - prędkości światła, osiągnąć ani przekroczyć. Żadna "wolna wola" nie ma tu znaczenia. Poświęcając czas na studiowanie Biblii uzyskujemy tylko różne wyobrażenia zależne od nas samych, poświęcając czas na naukę, uzyskujemy poznanie tylko jednej i to niezmienne prawdy obowiązującej wszystkich. Tu może być pewna zasadnicza różnica. W przykazaniach religijnych Absolut może być na początku, a w przykazaniach natury Absolut może być na końcu.
Obserwuj wątek
    • chief-denunciator Re: Przykazania 08.04.14, 10:49
      Kacperek już tu kiedyś zabierał głos w tej sprawie.

      Prosty lud rozumie tylko proste teksty.

      Podobnie z dzieckiem, na pytanie skąd się biorą dzieci, zadowala się odpowiedzią:

      "Bocian je przynosi..."

      Ot, co...
      • marina0321 Re: Przykazania 08.04.14, 12:53
        chief-denunciator napisała:

        > Kacperek już tu kiedyś zabierał głos w tej sprawie.
        > Prosty lud rozumie tylko proste teksty.
        > Podobnie z dzieckiem, na pytanie skąd się biorą dzieci, zadowala się odpowiedzią:
        > "Bocian je przynosi..."

        KrK, jak widać, chce powrócić do tych bocianów, walcząc przeciwko uświadamianiu dzieci.
        W latach 70-tych dzieci nie wierzyły już w cociany. Krążył wtedy taki dowcip:

        Dwaj 6-letni chłopcy obserwują bociana. Przechodzi obok nich babcia, zatrzymuje się i mówi:
        "Widzicie? Ten bocian przyniósł was, kiedy byliście mali".
        Chłopiec sturcha drugiego i mówi:
        Ej, stary, wytłumacz jej, bo umrze i nie będzie wiedziała".
        • marina0321 Re: Przykazania 08.04.14, 12:55
          Ciekawa jestem, czy te "moherowe babcie" pamiętają jeszcze, skąd przybyły ich dzieci? Może nie chcą pamiętać?
          • chief-denunciator Re: Przykazania 08.04.14, 18:57
            Ciekawie to sobie "Bbsolut" wymyślił.

            Widocznie Mu zależy na rozmnażaniu się życia na ziemi.

            Każdy, kto się w tym czynnie udziela, jest w jakiś sposób nagradzany...

            Seks sprawia przyjemność.

            Kto, przyczynia się do rozprzestrzeniania się drzewek owocowych, jest nagradzany słodkim miąższem otulającym nasienie.

            Pszczółki dostają słodki nektar.

            itd, itp...

            Ot, co...
    • luna67 Re: Przykazania 08.04.14, 21:23

      Kociak napisal:
      "Nic we wszechświecie, co posiada masę, nie może tej "stałej" - prędkości światła, osiągnąć ani przekroczyć"

      Stare wiadomosci posiadasz Kociakwink, jestes tego pewny?, a co jest np. z fotonami reagujacymi w tej samej sekundzie na bodzce? oddalone od siebie nawet o milion km???........

      Ps.
      Szkoda, ze nie mam czasu na pisanie.......
      • kociak40 Re: Przykazania 08.04.14, 23:13
        luna67 napisała:

        >
        > Kociak napisal:
        > "Nic we wszechświecie, co posiada masę, nie może tej "stałej" - prędkości świat
        > ła, osiągnąć ani przekroczyć"
        >
        > Stare wiadomosci posiadasz Kociakwink, jestes tego pewny?, a co jest np. z foton
        > ami reagujacymi w tej samej sekundzie na bodzce? oddalone od siebie nawet o mil
        > ion km???........
        >
        > Ps.
        > Szkoda, ze nie mam czasu na pisanie.......

        Szkoda, że nie masz czasu na pisanie, bo mogłabyś w jednej chwili zostać jedną z najbogatszych kobiet na świecie. Obaliłabyś całą teorię względności, wszystkie podręczniki z fizyki na całym świecie trzeba byłoby pisać na nowo. Wielki Zderzacz Hadronów złomować.
        Uszło twojej uwadze, że właśnie zostało potwierdzone ostatnie ogniwo prawdziwości teorii względności przez odkrycie fal grawitacyjnych? Cała teoria względności opiera się na twierdzeniu, że w przyrodzie nie ma oddziaływań natychmiastowych i największą prędkością odziaływania jest prędkość fali elektromagnetycznej czyli prędkość światła. Każde odziaływanie ma swój nośnik. Naukowcy już kiedyś "zabezpieczając się" nawet zarezerwowali sobie nazwę - "tchiony" dla hipotetycznych bezmasowych cząstek elementarnych, które mogłyby poruszać się z większą prędkością od prędkości fotonów ale jak dotąd, nie zaobserwowano żadnych zjawisk świadczących o ich istnieniu.
        Jeżeli masz "świeższe wiadomości" i nie jesteś blondynką, możesz zdobyć sławę światową.
        • luna67 Re: Przykazania 09.04.14, 00:01
          Kociak pleciesz...., podreczniki pozostana jakie sa, bo twoje rozwazania nie maja sie nijak do nowych odkryc, fale grawitacyjne, no moze jej slady odkryto juz dawno temu na biegunach /(czytalam o tym juz kilkanascie lat temu)..., cdn......
          • kociak40 Re: Przykazania 09.04.14, 00:56
            Jeszcze raz ale już ostatni. Prędkość rozchodzenia się fali elektromagnetycznej (zaburzenia wektora pola elektrycznego i magnetycznego na kierunku prostopadłym) zależą od ośrodka.
            Największa prędkość oddziaływania jaka jest możliwa we wszechświecie jest prędkością fali elektromagnetycznej czyli prędkością światła w próżni. Cząstki posiadające niezerową masę spoczynkową nie mogą osiągnąć prędkości światła w próżni, mogą się tylko do niej dowolnie zbliżać. Dlaczego tak jest, to właśnie wyjaśnia i udowadnia teoria względności. Jest pewien niuans. Cząstki posiadające niezerową masę spoczynkową mogą w pewnych warunkach osiągnąć i przekroczyć prędkość światła w danym ośrodku materialnym. Kiedy tak może być?
            Może tak być jeśli takie cząstki posiadają ładunek elektryczny (np. elektrony) poruszając się w ośrodku materialnym same emitują fotony, które poruszając się w tym ośrodku mogą mieć większą prędkość od prędkości fazowej światła dla danego ośrodka materialnego.
            Takie zjawisko można zaobserwować w wodzie chłodzącej reaktory atomowe (niebieska poświata tej wody). Żadne nowe odkrycie nie podważyło teorii względności, a tylko ją potwierdza. Cała teoria względności opiera się o założenie, że w przyrodzie nie ma oddziaływań natychmiastowych, a największą prędkością oddziaływania jest prędkość fali elektromagnetycznej w próżni czyli prędkości światła w próżni. Z tego co piszesz, mogę tylko wnioskować, że nie znasz i nie rozumiesz teorii względności, a jest to największe osiągnięcie umysłu ludzkiego do chwili obecnej. Na podstawie tej teorii względności poznano wielkość kosmosu, zbudowano największe urządzenie zwane Wielkim Zderzaczem Hadronów gdzie potwierdzono doświadczalnie tą teorię, na jej podstawie wykryto bozon Higgsa (Higgs w końcu ubiegłego roku dostał nagrodę Nobla), odtwarzane są warunki jakie istniały w milisekundach po Wielkim Wybuchu itd. To wszystko jest na podstawie teorii względności.
            Ostatnim brakującym dowodem było niedawne odkrycie w obserwacji astronomicznej działania fali grawitacyjnej, a więc potwierdzenia istnienia nośnika tego odziaływania - grawitonu, co przewidział Einstein. Każde oddziaływanie ma swój nośnik. Teoria względności dotyczy oddziaływań makro i nie jest spójna z mechaniką kwantową, która zajmuje się skalą mikro (wnętrzem atomu). Nie wyjaśnia np. tz. splątania kwantowego itd.
            Jeżeli odkryto by odziaływanie szybsze od prędkości światła w próżni w skali makro, cala teorii względności zostałaby obalona i podręczniki nie mogłyby takie same pozostać, tak jak uważasz. Zbyt małą wiedzę masz z fizyki aby dyskutować ze mną w tej materii.
    • kociak40 Dla tych co chcą wiedzieć 09.04.14, 21:56
      Co chcą wiedzieć dlaczego cząstka masowa nie może osiągnąć ani przekroczyć prędkości światła w próżni i dlaczego jest to największa prędkość jaka jest możliwa we wszechświecie.
      Odpowiedz luny67, że taka możliwość istnieje i nic nie trzeba zmieniać w podręcznikach uświadomiła mi, że warto to wyjaśnić w przystępny sposób.
      Zacznę od Newtona - twórcy mechaniki klasycznej. W jego założeniu brzegowym (na tym na czym oparł swoje rozumowanie) było przyjęcie twierdzenia: Interwały czasowe i przestrzenne są absolutne (czyli niezmienne), a prędkość światła jest względna (czyli zmienna). Na takim założeniu czas, przestrzeń, masa, siła itd. mają wartości stałe i niezmienne. Aby tak było musi się dostosowywać prędkość światła (taka równość E=mc2 jest niemożliwa). Na podstawie takiego rozumowania Newton opisał matematycznie trzy prawa oraz swoje prawo grawitacji.
      Nie było możliwości wykazania błędu, bo nie było odpowiednio dokładnej aparatury pomiarowej i prawa te mają błąd pomijalny przy prędkościach dużo mniejszych od prędkości światła. Wraz z rozwojem nauki powstawały pewne problemy, że mechanika klasyczna nie mogła wyjaśnić pewnych zjawisk. Albert Einstein przyjął inne twierdzenie: Prędkość światła jest absolutna (niezmienna dla wszystkich układów i obserwatorów), a interwały czasowe i przestrzenne są względne (czyli zmienne). Stałą dla wszechświata jest prędkość światła, a czas, przestrzeń, masa, siła, energia, praca itd. są zmienne. Wynika z tego, że tz. rzeczywistość zależy od obserwatora i układu (spoczynkowy, ruchomy). Einstein wychodząc z wzoru Newtona - F=ma przekształcił wszystkie wzory mechaniki klasycznej, na siłę, masę, energię, pracę itd. We wszystkich jego wzorach tz. mechaniki relatywistycznej występuje prędkość światła - c. Prędkość c jest największą możliwą prędkością w powstawaniu rzeczywistości, która powstaje w przepływie energii do zmysłów ludzkich. Wzory Einsteina oparte na matematyce logicznej wykazują, że żadna cząstka masowa nie może osiągnąć prędkości światła, bo masa jej rośnie do nieskończoności, wymiar po wektorze prędkości maleje do 0 i czas t=0, przy takiej prędkości. Co to oznacza? Masa musiałby być nieskończenie wielka (pozioma 8), na kierunku wektora prędkości brak jest przestrzeni, czas zatrzymuje się, żadne działanie nie mieści się w czasie. Słynny wzór E=mc2 został wyprowadzony (od F=ma) ze zmodyfikowanego wzoru na pracę i energię kinetyczną (podstawa wzory Newtona - Praca= FS, Ek=1/2mv2). Jak to należy rozumieć? Zakładamy, że dysponujemy nieograniczoną energią i rozpędzamy cząstkę materialną poprzez impulsy siły. Zauważymy, że cząstka ta zwiększając swą prędkość staje się coraz cięższa, rośnie bezwładność masy. Skoro włożona praca nadaje ciału większą bezwładność, to znaczy, że bezwładność (przyrost masy) musi również obejmować energię (prawo zachowania energii).
      (W układzie ruchomym, w którym znajduje się materialna cząstka, w miarę zbliżania się jej do prędkości światła, siła działa coraz krócej, masa cząstki rośnie. Obserwator z układu spoczynkowego zauważy, że zaczyna brakować czasu na popychanie tej cząstki. Inaczej mówiąc cząstka materialna nabierając prędkości, zbliżając się do prędkości światła, wydaje się coraz cięższa, ponieważ coraz trudniej jest zwiększyć jej prędkość, a jest wykonywana praca).
      Co możemy powiedzieć patrząc na ten słynny wzór E=mc2. Świadczy on, że materia jest skondensowaną formą energii. Nawet pojedynczy elektron gdy nie wykonuje żadnej pracy posiada taką energię według tego wzoru. To, że nie ma w przyrodzie oddziaływań natychmiastowych (skala makro) zawsze skutek jest po przyczynie tego skutku.
      Gdyby odkryto, że istnieje cząstka, która może przekroczyć prędkość światła, tz. z większą prędkością od prędkości światła tworzyć oddziaływanie na rzeczywistość cała teoria względności byłaby błędna wraz z tym najsłynniejszy m wzorem E=mc2. Czas wtedy mógłby osiągać ujemne wartości (cofanie się czasu) oraz skutek mógłby być przed przyczyną.
      Do prędkości 0,2 c można stosować wzory Newtona, bo błąd jest pomijalnej wartości. Powyżej tej wartości do 0,4 c błąd już jest mierzalny, a powyżej koniecznie trzeba stosować tylko wzory Einsteina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka