kociak40
01.05.14, 20:55
Będąc już dłuższy czas na tym forum, a także z obserwacji ludzi, z którymi się spotykam, odnoszę takie wrażenie, że nauka, wiedza oraz własne, niezależne myślenie, to domena ateistów oraz agnostyków. Chociaż w jakimś stopniu jestem wierzący, to bardzo sobie cenię tych ludzi i dyskusja z nimi jest na jakimś intelektualnym poziomie. Tak uważam. Ludzie o wyższym stopniu tz. nawiedzenia religijnego są nie do zniesienia w codziennym kontakcie, staram się unikać ich chociaż mogę ich cenić i szanować za prawość charakteru. Tak jest np. ze ŚJ, cenię ich że starają się być dobrymi ludźmi, wierzę w ich dobrą wolę ale żadna dyskusja z nimi jest niemożliwa. Tak samo jak z nawiedzonymi katolikami. Tu wyróżniłbym protestantów, z nimi na ogół można dyskutować, widać u nich własne myślenie i pewną otwartość do dyskusji. Wynika z tego, że ilość dogmatów religijnych ogranicza własny intelekt czlowieka.