kociak40
11.04.15, 16:53
Głośna dziś zapomniana opowiastka. Pewien władca wpadł na pomysł oryginalnej kary dla przestępców. Sam skazany mógł wybrać, w które drzwi chce wejść. W jednych był zgłodniały
tygrys, a w drugich piękna dziewczyna, z którą skazany musiałby się ożenić. Córka tego króla zakochała się w pewnym młodzieńcu, który był zwykłym dworzaninem. Zaczęli się spotykać.
Gdy król dowiedział się o tym od szpiegów, skazał młodzieńca na taką karę za jego bezczelność, że nie będąc szlachcicem mógł pomyśleć o jego córce. Zakochana królewna dowiedziała się jednak gdzie za drzwiami będzie tygrys, który pożre młodzieńca, a gdzie piękna dziewczyna, z którą będzie musiał się ożenić. Młodzieniec też dowiedział się, że królewna wie już co jest za drzwiami i usłuchał jej gestu, w którym wskazała mu gdzie ma wejść. Otwiera więc śmiało wskazane przez królewnę drzwi i ......... Jak myślicie forumowicze, co było za tymi drzwiami - dziewczyna, czy tygrys? Możecie odpowiedzieć?