Dodaj do ulubionych

Przesadzacie i to stanowczo

02.01.05, 01:50
Ludziki moje drogie, a zwłaszcza prawdomowca, przesadzacie jak dzikie reksy,
pisząc wielgachne posty pełne żalów na oko, która niby jest szalejącą cenzurą
na swoim forum. Taliban i szaleństwo to jest na forum niejakiego Arcykra, ale
u Oczka jest spoko. Tyle tylko, że wpisy mające tam prowokacyjny charakter są
ucinane i chyba zgodzicie się moi drodzy, zwłaszcza ogolony, z którym parę
razy pokonwersowałem, że waszą intecją jest właśnie prowokacja.
Żeby było zabawniej piszę to jako 100%-towy ateusz i poganin (nieochrzczony),
co najwyżej wyznający kult mojej Lubej, a zwłaszcza jej ciała smile
Pax vobiscum i wszystkiego dobrego w nowym roku, żeby był lepszy od
popieprzonego '04.
Ps. za parę tekstów o admince dałbym po ryju, gdybym nią był...
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 10:26
      Nie zgadzam się! smile Forum Arcykra też jest ostoją tolerancji w porównaniu z forum słychaczy RM. Tam jest prawdziwy zamordyzm, Taliban i wszystko co najgorsze w KK.
      PS
      Chociaż oni nic wspólnego z KK (poza werbalnymi deklaracjami) nie mają!
    • oko_jeza Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 13:01
      wiesz, ja się przecież z nikim nie będę kłociła ani dawała wirtualnie po ryju...a w realu tym bardziej nie, bo co te jest 166 cm i 50 kg tongue_out
      Ja się śmieję z niektórych wypowiedzi, i szczerze mówiąc- mam to w nosie. Niech każdy założy forum o podobnej tematyce i niech na nim sobie wprowadza swoje porządki smile
      • maaax Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 13:03
        Ja się śmieję z niektórych wypowiedzi, i szczerze mówiąc- mam to w nosie. Niech
        > każdy założy forum o podobnej tematyce i niech na nim sobie wprowadza swoje po
        > rządki smile
        Po stokroć racja, brawo!!!
    • 0golone_jajka Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 13:31
      Ja tam żalu do nikogo nie mam. Założyłem osobne forum, bo widziałem taką potrzebę. Nie jest to forum co prawda tak popularne jak forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:Mężatki i żonaci (znudzeni) (które zajmuje pierwsze miejsce w rankingu), ale jak widać jest potrzebne, skoro znajduje się tylko kilka miejsc pod swoim ocenzurowanym protoplastą.

      Nadal uważam, że nazwanie 16tolatki smarkulą przez kogoś, kto mógłby niemalże być jej ojcem, nie jest żadną wielką obrazą. Poza tym o obrazie słyszałem tylko od oburzonych adwokatów oka, a nie od niej samej. Ona piała o mojej ignorancji, która to była powodem zabanowania mnie na jej forum. Ma do tego pełne prawo, choć uzasadnienie nieco smarkate.

      A ja po prostu dobrze się bawię czytając posty różnych nawiedzonych - zwłaszcza sion2 smile) oraz francy (choć ona jest inaczej nawiedzona).
      • 0golone_jajka I jeszcze jedno... 02.01.05, 13:34
        choć pewnie i tak nie uwierzycie, bo wszędzie widizcie mnie, wszędzie, gdzie tylko ktokolwiek cokolwiek powie przeciw jedynie słusznemu kościołowi itd itp.
        prawdomówca to nie ja - tyle miałem do zakomunikowania.
        • abstrakt2003 Re: I jeszcze jedno... 02.01.05, 14:50
          I tak ci nie wierzymy smile
          • 0golone_jajka Re: I jeszcze jedno... 02.01.05, 15:52
            Nie po raz pierwszy i nie ostatni. Przeżyję.
      • abstrakt2003 Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 15:04
        jajko daj sobie spokój z oko i jej forum bo to co napisałeś w nagłówku swojego forum to zwykła dziecinada jest niegodna trzydziestoletniego, poważnego i niesmarkatego faceta.
        • 0golone_jajka Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 15:52
          Wszak to sama prawda. Oko jest adminką? Jest. Jest smarkata? Jest. Banuje za nicka lub antykatolickie wypowiedzi? Banuje. No to o co chodzi?
          • czyzunia Re: Przesadzacie i to stanowczo 02.01.05, 21:19
            a olać nożyczkowych barwą słomkową.
          • nauma Re: Przesadzacie i to stanowczo 03.01.05, 10:48
            Oj, Jajek, a podobałoby Ci się, gdyby o Tobie pisano vel "stary zgred"
            albo "wapniak" w kontraście do "smarkuli", dodając jako analogię do wybitnie
            smarkatych (żeby było śmieszniej) uwag nt. okresu jakieś dywagacje o impotencji
            albo o kłopotach z prostatą, wywołujących frustrację odreagowywaną na forum?
            Powiedz mi, dlaczego w takim razie ja czy np. Stephen nie mamy żadnych
            problemów z cenzurą u Oka?
            • 0golone_jajka Re: Przesadzacie i to stanowczo 03.01.05, 10:53
              Bo nie wykazujecie się taką "ignorancją"* jak ja oraz macie "normalne" nicki, a także nie dajecie zbyt jaskrawych przykładów na bezsens koćioła.

              *Oko wywalając mnie kiedyś dawno temu stwierdziła, że ma dość już mojej ignorancji. Nigdy nie mówiła, że ją obrażam. Obrażam za to, rzekomo, wierzących, twierdząc to co twierdzę (np. że Biblia i Kamasutra to święte księgi)
            • 0golone_jajka o menstruacji 03.01.05, 10:57
              Zapomniałem napisać, że powszechnie wiadomo, iż menstruacja wpływa na nastrój kobiety, a kłopoty z prostatą niekoniecznie. Dlatego zasafnymbyło upeniwnie się czy smarkula nie ma akurat okresu - to byłoby tylko i wyłącznie powodem by potraktować ją łagodniej. Tymczasem ja za moje dobre serce wyleciałem.

              Przynaję, że smarkula jest leciutko obraźliwe, ale bez przesady...
              • nauma Re: o menstruacji 03.01.05, 11:44
                Jak dla mnie to wykazujemy się większą tolerancją, a przede wszystkim (co z
                bólem w stousunku do Ciebie stwierdzam) kulturą. Tak jak wspomniałem zakładając
                wątek, prowokacyjność sama w sobie jest zjawiskiem, które ma pewną granicę - po
                jej przekroczeniu staje się złośliwością. Nie neguję, że Ty albo jakieś inne
                osoby chcą się czegoś dowiedzieć, albo czemuś ewidentnemu dopieprzyć (co i ja
                robię) - ale bez przesady. Jak by ktoś sobie robił ze mnie jaja, to szybko bym
                się wkurzył.
                Natomiast określenie "smarkula" jest ewidentnie obraźliwe, podobnie jak
                robienie sobie jaj z okresu. Mam wrażenie, że sugeruje to pewnego rodzaju
                niedojrzałość emocjonalną - czyżby zgodnie z tym tokiem rozumowania mam czuć
                się upoważniony do tytułowania Cię smarkiem?
                • 0golone_jajka Re: o menstruacji 03.01.05, 13:46
                  Tu się poważnie różnimy w poglądach. Może Twoja dziewczyna akurat okres przechodzi bardzo delikatnie? A może nie masz dziewczyny? Gdy moja dziewcyna była w wieku smarkuli, dolegliwości menstruacyjne były bardzo silne i objawiały się głównie jako zdenerwowanie, drażliwość i ogólny rozstrój nerwowy. Przysłowiowe "bez kija nie podchodź". O byle co się wściekała, rzucała się oraz czym popaadnie. Była baaardzo nerwowa. Dlatego też posądziłem smarkulę o to samo. Czy to ma coś wspólnego z kulturą?? Czy kultura zabrania mówić o menstruacji??
                  • nauma Re: o menstruacji 03.01.05, 21:38
                    Mam ponad 30-tkę, a moja narzeczona ma wybitnie ciężkie okresy - ale to nie
                    jest istotą sprawy.
                    Kultura nie zabrania mówić o menstruacji, aczkolwiek akurat przy jedzeniu jest
                    to przejawem braku kultury. Podobnie jak sugerowanie komuś, że ma w stosunku do
                    kogoś negatywne podejście z powodu czerwonego cadillaca.
                    A tak zupełnie z innej beczki widzę, że kolega niereformowalny. Ciekawe, co za
                    kilkanaście lat będzie mówić swoim dzieciom, gdy te zetkną się z niewychowanymi
                    zgredami. Pewnie wtedy powie: milcz, smarkaczu i nie ciskaj się tak (jeśli to
                    będzie córka), jakbyś miała ciotę.
                    Przykro mi to stwierdzić, ale kolega, skądinąd mający swoje zdanie i potrafiący
                    frapująco je przedstawić, zdecydowanie zachowuje się jak mały, egoistyczny,
                    rozpieszczony szczyl...
                    Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu. Aha, i tak naprawdę nie bronię Oka,
                    generalnie występuję tylko przeciw nietolerancji reprezentowanej przez
                    starszych w stosunku do młodszych. I żal mi trochę, że kolega psuje mi mój
                    własny wizerunek, bo zaprzyjaźnieni wierzący mają punkty przeciwko mnie jako
                    ateiście tego samego typu, co ja przeciw nim np. na bazie sikacza
                    Jankowskiego...
                    • 0golone_jajka Re: o menstruacji 04.01.05, 09:34
                      Niestety chyba mamy odmienne punkty widzenia na tę sprawę.

                      > Kultura nie zabrania mówić o menstruacji, aczkolwiek akurat przy jedzeniu jest
                      > to przejawem braku kultury.

                      Nie mówiliśmy o tym przy jedzeniu.

                      >Pewnie wtedy powie: milcz, smarkaczu i nie ciskaj się tak (jeśli to
                      > będzie córka), jakbyś miała ciotę.

                      Nie wiem czy pamiętasz, ale ja wyraziłem się delikatnie sugerując tylko, że być może niedyspozycja kobieca wpłynęła na jej decyzję. Nie używałem słów ciota czy menstruacja. Szczerze mówiąc, to nia pamiętam dokładnie jak się wyraziłem, a nie chce mi się szukać.
                      • nauma Re: o menstruacji 04.01.05, 10:25
                        Mamy odmienne, a "przy jedzeniu" było przykładem podkreślającym, że niektóre
                        tematy w niektórych sytuacjach są passe.
                        Poza tym delikatność w kontekście użytego określenia "smarkula" tudzież
                        zarzucania czepiania się z powodu okresu jest, hmmm, eufemizmem.
                        Facet, posłuchaj - mnie np. nie drażnił żaden z Twych nicków ani tematów, choć
                        czasem śmieszyła mnie ich prowokacyjność, a czasem naiwność. Z drugiej jednak
                        strony rozumiem wierzących, których część Twoich postów mogła rozdrażniać - tak
                        samo jak mnie wpieniają porównania mnie do stalinisty, mordercy czy lewackiego
                        złodzieja, w czym celują różnej maści religijne buraki. Sęk w tym, że u Oka nie
                        spotykam się z takimi określeniami i mogę sobie kulturalnie i MIŁO pogawędzić z
                        osobami o odmiennych poglądach. Co kraj, to obyczaj; co forum, to obyczaj. Tam
                        jest spoko i nie ma się co wściekać i obrzucać wyzwiskami dlatego, że ktoś
                        został (słusznie zresztą) uznany za osobę wielce prowokacyjną.
                        Podsumowując: poglądy mamy bardzo często zbieżne. Ale inaczej je wyrażamy i
                        proszę o ponowną weryfikację własnego zachowania. Chociażby i tylko w ramach
                        owej nieszczęsnej "smarkuli".
                        • 0golone_jajka Re: o menstruacji 04.01.05, 23:18
                          No dobra, ogólnie masz rację. Smarkula jest nieco obraźliwe (choć jest jak najbardziej uzasadnione), a wypominanie okresu niektórym może wydać się niesmaczne (choć jest jak najbardziej uzasadnione). Ale na forum padały znacznie mocniejsze słowa, a ludzie za nie nie wylatywali. Mnie wywalono za kontrowersyjne wypowiedzi przeciwko wierze, kościołowi, klerowi i bogu.
                          • nauma Re: o menstruacji 05.01.05, 10:41
                            Dam sobie rękę uciąć, że gdyby te wypowiedzi pozostały merytorycznie
                            niezmienione, natomiast zmienić ich formę, nikt by Cię nie eksmitował. Ja sobie
                            czasami pozwalam na dużo, ale to dlatego, że udowodniłem wierzącym, że warto ze
                            mną pogadać i nie wylatuję ani za propagację trójkątów czy pisanie, że Jezusa
                            zabił Bóg.
          • mr_pope Re: Przesadzacie i to stanowczo 05.01.05, 21:42
            > Jest smarkata? Jest

            co znaczy smarkata? to jakieś określenie na wiek? wykształcenie? zależność od
            rodziców? iq? hmm?
      • niceman1986 Re: Przesadzacie i to stanowczo 06.02.05, 14:59
        Jakbym Cię spotkał- NIE PRZEZYŁBYŚ!! OBYŚ NIGDY NA MNIE NIE TRAFIŁ!!
        • mkornet Hey, niceman!!! 07.02.05, 11:43
          niceman1986 napisał:

          > Jakbym Cię spotkał- NIE PRZEZYŁBYŚ!! OBYŚ NIGDY NA MNIE NIE TRAFIŁ!!

          Oj, jaki ty straszny!!! OD samego tylko przeczytania tak sie juz boje, ze ani
          mru mru... Ogolone Jajka napewno juz nigdy wiecej z domu nie wyjdzie,,,,,,,,tez
          sie tak przelakl....LOL
        • tom1111 Re: Przesadzacie i to stanowczo 07.02.05, 12:40
          to nie było ani mądre , ani chrześcijańskie sad
          • niceman1986 Re: Przesadzacie i to stanowczo 07.02.05, 13:35
            no tak... I wcale nie przeczę! na dodatek wcale się tego nie wstydzę. Jajco wie, że go nie lubie, zresztą jak sądze i wice wersa... A co do bania się, to są to tylko słowa wirtualne, rzeczywistość była by znacznie drastyczniejsza tongue_out
    • kochanica-francuza Re: Przesadzacie i to stanowczo 03.01.05, 15:41
    • kochanica-francuza Nie widzę związku 03.01.05, 15:42
      W wieku 17 lat nie zauważałam prawie,że mam okres (jeśli chodzi o zmiany
      nastroju) i tak jest do dzisiaj.

      Dociekliwych informuję,że w chwili pisania tego postu nie mam okresu.
      czy ktoś jest zainteresowany bliższymi informacjami o moim cyklu?tongue_outPP
      • 0golone_jajka Re: Nie widzę związku 04.01.05, 09:36
        Jedne zauważają okres inne nie. Na samopoczucie i stan psychofizyczny jednych okres wpływa znacząco, a na innych minimalnie. Dlatego zapytałem oka, czy aby na jej decyzję nie miały wpływu dolegliwości kobiece.
      • mr_pope Re: Nie widzę związku 05.01.05, 21:43
        Jak zwykle kiedy chodzi o intymne sprawy to ja jestem zainteresowany. Ale ciągle
        czekam na wymiarytongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka