V Ewangelia

17.04.05, 19:14
Czy możecie mi powiedzieć, który kościół w Polsce uznaje i uznawał V
Ewangelię ?? Właśnie jestem po lekturze i wiem, ze będąc dzieckiem 7-
dmioletnim miałam dziecięce wydanie V-tej Ewangelii. Zbyt wiele jej
fragmentów sobie przypominam. Świadkowie Jehowy ??
    • mr_pope Re: V Ewangelia 17.04.05, 21:20
      Świadkowie Jehowy na pewno nie. Wątpię by ktokolwiek uznawał więcej ewangelii
      niż przyjęte. Bo było ich więcej niż pięć.
      • boykotka Re: V Ewangelia 18.04.05, 06:49
        To ciekawe co piszesz. Nurtuje mnie skąd miałam małą książeczkę z obrazkami, w
        której były w większości fragmenty V Ewangelii.
        • mr_pope Re: V Ewangelia 18.04.05, 10:27
          A to ciekawe o której ewangelii mówisz.
    • wanda43 Re: V Ewangelia 18.04.05, 09:08
      ewangelii bylo bardzo duzo,pisanych przez wielu,w tym rowniez przez Marie
      Magdalene.Dopiero nijaki Marcjon jako pierwszy zaczal wybierac,te,ktore
      pasowaly.Te cztery wlaczone zostaly do nanonu Nowego Testamentu za czasow
      cesarza Konstantyna na soborze Nicejskim bodaj w 325 roku.Do tego czasu Jezus
      nie byl uznawany za syna bozego,tylko za proroka.Zreszta poczytaj sobie np.na
      stronkach www.racjonalista.
      • kapitan.kirk Re: V Ewangelia 18.04.05, 10:21
        > ewangelii bylo bardzo duzo,pisanych przez wielu,w tym rowniez przez Marie
        > Magdalene.Dopiero nijaki Marcjon jako pierwszy zaczal wybierac,te,ktore
        > pasowaly.

        Dla ścisłości, nie "pisane przez tego-a-tego", ale PRZYPISYWANE temu-a-temu.
        Ewangelii apokryficznych było mnóstwo, z tym że w większości pochodziły one z
        II/III w., a więc mogły być co najwyżej opowieściami z czwartej ręki.

        > Te cztery wlaczone zostaly do nanonu Nowego Testamentu za czasow
        > cesarza Konstantyna na soborze Nicejskim bodaj w 325 roku.

        Ostatecznie na Soborze Kartagińskim w 397 r. (inna sprawa, że kanon biblijny
        poszczególnych wyznań chrześcijańskich często różni się od siebie).

        > Do tego czasu Jezus
        > nie byl uznawany za syna bozego,tylko za proroka.

        Bzdura
      • boykotka Re: V Ewangelia 18.04.05, 17:55
        Moi drodzy. To i tak nie tłumaczy mi, skąd w domu o korzeniach katolickich
        dziecko 7-letnie w latach 70-tych posiadało książeczkę z zawartością V
        Ewangelii. Jestem w szoku. Ja się na niej i "Dzieciach z Bulerbyn" czytać
        uczyłam. Zawsze stawałam "okoniem" do nauk kościelnych, wydawało mi się, że nie
        wszystko nam mówią - teraz wiem, skąd miałam tę wiedzę. Nie mogę tylko
        zrozumieć kto wydał tę książeczkę i jak trafiła pod katolicką strzechę smile)
        • wanda43 Re: V Ewangelia 18.04.05, 18:19
          Moja droga nie przesadzaj.Kto co chcial, to mial,roznymi kanalami rozne ksiazki
          sie zdobywalo.Teraz tez niektorych w ksiegarniach nie uwidzisz,trzeba zamawiac
          w wysylkowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja