vitmik
14.06.05, 07:21
Dobra, zacząłem pewien wątek i zaczęła się burza.
Teraz będzie z innej beczki.
Czy możecie mi powiedzieć jakbyście się zapatrywali na fakt ujawnienia
NIEZAPRZECZALNEGO DOWODU na to, że jednak Chrystus nie umarł na krzyżu,
przeżył ukrzyżowanie i jeszcze paredziesiąt lat żył?
Interesowałem się tym problemem zanim Brown wpadł na pomysł
napisania "Kodu..." więc to pytanie nie jest tylko i wyłącznie nawiązaniem do
tej książki (słebej zresztą).
Czy takie DOWODY byłyby wielkim orężem w rękach ateuszy?
Jak na to zareagowaliby zwykli ludzie?
Co by się stało z osobą ujawniajuąca ten fakt?
Pytam was bo jak coś takiego zapodałem na chacie, nazwijmy go konserwatywnym
to dostałem po głowie i zostałem nazwany heretykiem. Akurat w tej kwestii
mieli racje hehehe.
Widzicie, nie jestem jak niektórzy z was myślą (wszyscy?) katolickim betonem
i słuchaczem Rydzyka.
Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii?