mrs.s 12.10.05, 11:11 fakty.interia.pl/news?inf=672172 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
speer Re: koniec świata za 7 lat... co o tym sądzicie? 12.10.05, 11:16 Wedlug mnie najblizsza prawdy jest wersja z atakiem atomowym islamistow na USA, co doprowadzi do odwetu a potem juz efekt domina i bedzie swiatowa wojna nuklearna. A potem juz na prawde koniec. Tylko nie wiem czy sie cieszyc czy smucic. W sumie nie ma to chyba zadnego znaczenia. Odpowiedz Link
nelsonek Re: koniec świata za 7 lat... co o tym sądzicie? 12.10.05, 12:08 ludzie uwielbiaja teorie spiskowe, podobnie jak i "naukowe". Odpowiedz Link
grgkh Re: koniec świata za 7 lat... co o tym sądzicie? 12.10.05, 14:34 Trzeba by się zastanowić, kto skorzysta na szerzeniu takich teorii. Jeśli wyobraźnia coś podsunie, a raczej tak będzie , to odpowiedź gotowa. Powierzchnia Ziemi zawsze się zmieniała, a im więcej ludzi żyje na niej, im gęściejsze jest zaludnienie, a po wydarzeniu dopływ informacji z jego miejsca, tym bardziej jesteśmy "uświadamiani" o częstości takich zjawisk. > Datę końca świata większość znawców tematu > wyznacza na rok 2012, a ściślej rzecz biorąc - > na 21 grudnia roku 2012, na godzinę 11:11 GMT, > kiedy nastąpi przesilenie zimowe. Skąd ta data? > Otóż kalendarz Majów podaje właśnie tę dzień > jako ostatni dzień historii, co posłużyło wielu > wizjonerom jako punkt wyjścia do budowania > teorii o mającej wtedy nastąpić apokalipsie. Czyżby to był dowód na to, iż bóg Majów był "ważniejszy" niż Bóg, bo tamtych raczył obdarzyć lepszą wiedzą o końcu świata obowiązującym wszystkich ludzi? )) Odpowiedz Link
wanda43 Re: koniec świata za 7 lat... co o tym sądzicie? 12.10.05, 15:36 Kalendarz Majow i Egipcjan oraz ich wiedza z zakresu astronomii jest dla mnie niesamowita.Podobnie jak Chinczykow, ktych historia wlasnie sie zainteresewalam.Cholercia,tylko trudno zapamietac nazwy dynastii i cesarzy.Prawdziwa chinszczyzna. Odpowiedz Link
grgkh A kiedy odpowiemy na resztę pytań o świecie? 12.10.05, 16:29 Ta wiedza jest rzeczywiście niesamowita. Respekt budzą także inne dokonania technologiczne sprzed tysięcy lat, na przykład, miasta z kanalizacją i dopływem świeżej wody do domostw, sztuką zdobniczą, udomowieniem wielu gatunków zwierząt, selekcjonowaniem uprawianych roślin, stosowaniem technik medycznych, rozwijaniem nauk stricte ścisłych itd. Zaskakiwać mogłoby to, iż pojawiały się te wynalazki i odkrycia równolegle w różnych miejscach na Ziemi, ale jest na to dobre wytłumaczenie... W momencie gdy człowiek pierwotny przekroczył pewien stopień rozwoju mózgu, stał się twórczy i mógł zacząć GROMADZIĆ swą wiedzę przekazując ją różnymi technikami (mowa i zapis). Naturalne jest, że wiedza skumulowana MUSI powodować dokonywanie skokowo większych odkryć. I tak jest do dziś. Kontakt z wiedzą napędza chęć do samodzielnego wyjaśniania zjawisk nieznanych. Uczmy się i uczmy innych... )) Odpowiedz Link
wanda43 Re: A kiedy odpowiemy na resztę pytań o świecie? 12.10.05, 19:33 Znalazłam cos ciekawego w publikacji o staroindyjskich Rygwedach powstalych przed 1200 r. pne. Zastanawiające,jak w niektorych miejscach przypomina dekalog. "Wypowiadając słowa Wed nauczyciel przekazuje naukę uczniowi: Mów prawdę, czyń prawość, nie zaniedbaj nauki. Ofiarowując miłe dary nauczycielowi nie przerywaj linii rodu, Oby nie zaniedbał prawdy, oby nie zaniedbał prawości, Oby nie zaniedbał cnoty, oby nie zaniedbał potęgi, Oby nie zaniedbał uczenia się ani nauczania. Oby nie zaniedbał powinności dla bogów i ojców, Czcij swą matkę jak boga, czcij swego ojca jak boga, Czcij nauczyciela jak boga, czcij gościa jak boga, Wypełniaj te uczynki, które są bez skazy, nie inne, Nasze uczynki, które są czyste, one winny być pielęgnowane." Odpowiedz Link
grgkh Re: A kiedy odpowiemy na resztę pytań o świecie? 12.10.05, 20:16 Podoba mi się. > Mów prawdę Czy to odpowiada dekalogowemu "nie czyń świadectwa..."? Raczej nie. Wolę to - wiadomo, o co chodzi. A dlaczego w dekalogu toto ma taką dziwną formę? > czyń prawość Też jasne, odpowiada ogólniejszemu bądź dobry. Też tak właśnie wolę. > nie zaniedbaj nauki Świadczy o tym, że nigdy nie powinno się uważać, że się wie wszystko. A tak uważają Ci, co sa właścicielami "jednej" książki. > czcij gościa jak boga, Ukłon w stronę "dowolnego" bliźniego. > Wypełniaj te uczynki, > które są bez skazy, > nie inne I znów - bądź dobry. > Nasze uczynki, które są czyste, > one winny być pielęgnowane. Życie w stadzie, pomiędzy innymi, to zasady rewanżu - będę dobry, to inni będą postępowali jak ja i będą dobrzy dla mnie. Tak robią nawet zwierzęta, bo gdy jedno szczerzy agresywnie zęby, drugie robi to samo... Odpowiedz Link
wanda43 Re: A kiedy odpowiemy na resztę pytań o świecie? 12.10.05, 20:28 Wychodzi na to,ze Biblia i dekalog, to nic nowego.Ariowie,zamieszkali na terenach obecnych Indii i Pakistanu tez to znali.Slowa troche inne,ale sens ten sam. Odpowiedz Link
grgkh Re: A kiedy odpowiemy na resztę pytań o świecie? 12.10.05, 21:05 Nie mamy podstaw, by sądzić, że najpierwotniejsze szczepy praludzi nie miały podobnych kodeksów postępowania. Te istoty musiały je mieć, bo myślały, kojarzyły fakty, stworzyły abstrakcyjne pojęcia dla uczuć, które przeżywały i od razu nimi formułowały zasady współistnienia w stadach, zasady jak żyć. To było jedna z sił napędzających rozwój mózgu, mowy... To działo się już dziesiątki lub setki tysięcy lat temu... Odpowiedz Link
ateistazwyboru absurd 12.10.05, 15:00 Jest to jedna wielka bzdura. Zwłaszcza podawnie terminu końca świata co do minuty! Do dobre dla przedszkolaków. Odpowiedz Link
grgkh Teoria spisku 12.10.05, 15:07 Teoria spisku jako nieodłączny składnik procesów dziejowych Autor tekstu: Adam Marek Bryszkowski Czyli o tym, że myślenie spiskowe nigdy "nie spada z nieba" www.racjonalista.pl/kk.php/s,4380 Odpowiedz Link
grgkh Nowa Arka Noego 13.10.05, 16:15 > Dobra wiadomość płynąca z teorii > o cykliczności ziemskich "apokalips" > jest taka, że koniec świata ma oznaczać > nie totalną zagładę ludzkości, > ale raczej zagładę świata, jaki znamy. > Tak jak kiedyś na arce Noego, > nieliczni przeżyją "koniec świata" i dadzą > początek nowej epoce. > Najbardziej bezpiecznym miejscem > ma być zaś Afryka. Tak więc rok 2012 > w bardziej zdroworozsądkowej interpretacji > ma być po prostu końcem pewnego rozdziału > w historii ludzkości. Zauważyłem w tym tekscie coś, czym się podzielę... "Wiadomość dobra" - tak mówi o tym autor. "Dobre" jest to, że nie zginą wszyscy lecz "wybrani" do uśmiercenia. Ci, co zostaną, nie zbudują "lepszego" świata, lecz "nowy". Czy to się różni jakoś zasadniczo od naszego dnia codziennego, w którym "wybrani" do uśmiercenia znikają z tego świata w sposób naturalny lub gwałtowny? Wyłącznie skalą. Duża skala, to kataklizm zamiast drobnego zdarzenia, a normalnością przecież... MUSI być obecność wydarzeń w obu tych skalach. Zastanawia mnie pokrętność rozumienia działania boskiego, bo Bogu "wolno" zabijać w dowolnej skali. Czym skala ta jest większa, tym bardziej jest to Mu wybaczane. Domyślam się, że chodzi tu po prostu o respekt wobec "możliwości". Im bardziej dotkliwy jest cios "dobrego" Boga wymierzony w Jego ulubione owieczki, tym bardziej owieczki sobie "opiekę" Ojca cenią i jej pożądają. Miłość wiąże się nierozerwalnie z cierpieniem. Im bardziej się cierpi, tym mocniej się kocha. Kto zna tę zasadę, ten może ją z pożytkiem dla siebie wykorzystywać. "Bóg" (ludzie Boga) ją zna(ją). Odpowiedz Link