Dodaj do ulubionych

ej ja tam się boję

27.11.05, 22:36
kurde kościól katolicki rozpada się od środka. Czytalem sobie tekst o
neokatechumenacie dzisiaj. Mial to być ruch odnowy kosciola, a skończy tak ze
ci z katechumenatów odchodzą od kościola i zakladaja wlasne wspolnoty.
Poniewaz czesto nie dogaduja sie ze zhierarchizowanym kosciolem, ktory swoje
tezy wykladal od setek lat nie zmieniajac ich, i pokojowo odchodza. Kurde
cala ta impreza sie kurczy. Ale wciaz jest silna.
Teraz ci ludzie zyskali nad nami wladzę. Boję się że w ramach odreagowanai
sie na zlych ludziach, zbyt malo im uleglych, jakies cuda będą robili.
Obserwuj wątek
    • yogurcik_owocowy Re: ej ja tam się boję 27.11.05, 22:42
      Ciekawe, czy uda mi sie zobaczyć koniec KRK... Albo przekształcenie w jakis
      inny twór.
      • kamajkore Re: ej ja tam się boję 28.11.05, 10:41
        yogurcik_owocowy napisała:

        > Ciekawe, czy uda mi sie zobaczyć koniec KRK... Albo przekształcenie w jakis
        > inny twór.
        właściwie to on chyba cały czas isę przekształca - przecież w pokoleniach
        naszych dziadków ta religia i jej oficjalna wykładnia wyglądała zupełnie
        inaczej! zostaje ta sama nazwa i ta sama władza - a sposoby na
        podporządkowywanie sobie ludzi, przykazania, przepisy, co im wolno a co nie -
        chyba ciągle się zmieniają i dzięki temu jest wrażenie ciągłości. dlatego myślę,
        że czegoś takiego jak kompletny koniec KK nie zdążymy zobaczyć, aczkolwiek jeśli
        przyjrzeć się uważnie to wiele wierzeń i praktyk aktualnych jeszcze dla naszych
        babć dla młodych katolików jest już zabobonem.
        takie złożone zjawisko jak religia umiera stopniowo i powoli - ale
        nieodwracalnie - rozmywa się, rozczłonkowuje, przeistacza w coś innego... to
        jest zjawisko zachodzące w makroskali czasowej, z dnia na dzień trudno je dostrzec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka