Dodaj do ulubionych

Magia w kościele

28.11.05, 23:17
Pewne bogobojna teolożka wmawiała mi kiedyś (i nie tylko mi) że uprawianie magii to straszny grzech. Wiemy zresztą dobrze wszyscy jak wielu księży i innych skrajnych sukienkowców oburza się na wieść o tym, że dzieciaki lubią Harrego Pottera i że wychodzi nowa książka czy nowy film. Wiadomo! Tam jest magia i czary, a to szkodzi młodemu katolikowi (???).
No więc w ostatnią niedzielę poszedłem do pewnego przedszkola (niedzielnego) prowadzonego przez katolików - teściowa mi nagrała taką atrakcję (ale że nie chcę izolowac dziecka od zabobonów, to poszedłem). No i normalnie oczy otworzyłem ze zdumienia!! W owym przedszkolu, pani przebrała się za czarodziejkę i razem z dziećmi czarowała czarodziejską różdżką, wymawiając przy tym bardzo niekatolickie zaklęcia, typu czary-mary, hokus-pokus czy abrakadabra. Byłem totalnie zaskoczony! A przecież sion2 mówiła, że to grzech! Czyżby nie wiedzieli tego w katolickim przedszkolu???
Obserwuj wątek
    • sliwka1977 Re: Magia w kościele 29.11.05, 09:39
      Czemu się tak uparłeś na tę sion, czy to jakiś autorytet w kwestii katolickiej?
      • 0golone_jajka Re: Magia w kościele 29.11.05, 09:45
        No jasne, jak ktos skończył teologię i wszystkich naokoło poucza co i jak w kościele katolickim, to chyba uważa się za autorytet.
        Ja lubię czytać jej wypowiedzi, bo co i rusz znajduję w nich masę absurdów, którymi się dzielę. Szkoda że sama sion2 już nie
        odpowiada na łamach tego forum - że czyta to wiem napewno, bo nawet kilka razy się żaliła na innym forum, że ja na swoim poruszam
        tematy, które ona omawia na tamtym i miała mi strasznie za złe (nie wiedzieć czemu). Nawet proponowała ukrycie tamtego forum, żebym go czytać nie mógł!! No ale reszta ma bardziej olewczy stosunek do mnie i się nie przejmuje.

        Ja staram się tylko pokazać, że niektórzy ultrakatolicy mają trochę pomieszane w głowie i że większość normalnych katolików nie ma pojęcia że zrobienie różdżką "czary-mary, hokus-pokus" to magia zakazana przez boga. No bo to bzdura!
        • dagmama Re: Magia w kościele 29.11.05, 12:53
          Myślałam, że Kościól krytykuje "Harry'ego" za to, że Boże Narodzenie w szkole
          czarodziejów ogranicza się do jedzenia i dekoracji.
          No i w "Czarze ognia" na stronie 666 jest satanistyczny rytuał z kotłem i krwią,
          kiedy to Voldemort wraca do życia.
          Ale machanie różdżką jest chyba nieszkodliwe?
          • 0golone_jajka Re: Magia w kościele 29.11.05, 12:55
            To oczywiste, że nie jest szkodliwe, ale niektórzy teolodzy sądzą przeciwnie. I to jest zadziwiające! Są także przeciwni Andrzejkom i laniu wosku!
            • dagmama Re: Magia w kościele 29.11.05, 13:24
              Bo to wróżby. Zdaje się nie wolno dumać o tym, czy można poznać przyszłość.
              Wszystko w rękach Boga.
              Moja znajoma, katoliczka, namiętnie chodzi do wróżki, muszę zapytać, czy trzeba
              się z tego spowiadać.
              • kociak40 Re: Magia w kościele 30.11.05, 03:56
                ""Ale machanie różdżką jest chyba nieszkodliwe?"" - dagmama

                Oczywiście, że nie jest szkodliwe, tak samo jak machanie kropidłem.

                • dagmama Re: Magia w kościele 30.11.05, 08:31
                  To dwie różne sprawy.
                  Dla mnie machanie kropidłem, religia, czasem jest szkodliwe.
                  Machanie różdżką również.
                  Ale ja piszę o literaturze dla dzieci (i dorosłych, bom wielbicielką Harry'ego".
          • antixionc Re: Magia w kościele 30.11.05, 23:53
            > Myślałam, że Kościól krytykuje "Harry'ego" za to, że Boże Narodzenie w szkole
            > czarodziejów ogranicza się do jedzenia i dekoracji.

            A w przeciętnym "katolickim" domu to jest inaczej???

            > No i w "Czarze ognia" na stronie 666 jest satanistyczny rytuał z kotłem i
            > krwią kiedy to Voldemort wraca do życia.

            Co za bzdura, przecież numer strony zależy od sposobu składu - wielkość i
            rodzaj czcionki, ilości stron tytułowych oraz formatu... Skąd niby pisarka
            miała wiedzieć na której stronie wyjdzie opis tego rytuału w przekładzie na
            język polski czy każdy inny!
    • kamajkore Re: Magia w kościele 30.11.05, 10:35
      o lie pamiętam (mniej-więcej)z religioznawstwa magia polega na wierze, że
      poprzez samo wykonanie pewnej praktyki człowiek może wpłynąć na swoje bóstwo
      (czy inną siłę wyższą). To jasne więc, że w KK jest pełno magii - np. wierzą, że
      poprzez wyczytanie zmarłego z nazwiska costam mu się poprawi w zaświatach, albo,
      że poprzez wykonanie obrzędu ślubu bóg 'zwiąże' jakoś dwoje ludzi (czyli zrobi
      to, czego w danej chwili chce od niego magik-kapłan). jesli dobrze to rozumiem
      to obrządki KK są nie mniej nasycone magią niż książki o Harrym Potterze smile
      • j.ch Re: Magia w kościele 30.11.05, 22:24
        kamajkore napisała:

        > jesli dobrze to rozumiem
        > to obrządki KK są nie mniej nasycone magią niż książki o Harrym Potterze smile

        Trochę mniej, bo część magii kościół ukrywa. A walczą z magią, bo chcą mieć monopol.

        Gdyby założyć, że to, co nazywamy "magią" naprawdę, choć częściowo, działa, to
        bardzo uzasadnione byłoby zwalczanie i ośmieszanie tego, bo gdyby ludzie zaczęli
        się tym zajmować, to nabraliby wprawy i mieliby zbyt wiele siły i mocy do walki
        z kościołem.

        Jeśli więc wierzą w magię, to niezależnie od tego, czy ona działa, z ich punktu
        widzenia ich walka z magią jest uzasadniona.
        • kamajkore Re: Magia w kościele 01.12.05, 12:19
          a, jeszcze mi się przypomniało, że odprawiają tzw. egzorcyzmy - to nie jest
          magia przypadkiem...?
          • kociak40 Re: Magia w kościele 02.12.05, 02:06
            Podczas mszy, osoby z laikatu (jacyś faceci w komżach) zbierają pieniężne
            datki, tz. ofiarę i gdy już zbiorą, kapłan przy ołtarzu odprawiający mszę,
            inicjuje śpiewem - "Boże, przyjmij i pobogosław tą ofiarę" (znaczy się te tace
            z pieniędzmi, które obok ołtarza stawiją zbierający). Bóg chyba to czyni, bo
            ksiądz zabiera je do zakrystii, tam skrzętnie przelicza i robi sobie z nich
            użytek dla własnych potrzeb. To magia, czy bluźnierstwo? Według mnie, nawet
            jak ksiądz sam zbiera na tacę powinien mówić - "dziękuję" a nie "Bóg zapłać",
            co Bóg ma do jego pieniędzy?
            • billy.the.kid Re: Magia w kościele 02.12.05, 11:13
              magia-czy nie magia-jak daje piniendzory-jest dobra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka