kasiarzyna87 25.01.06, 23:54 własnie ostatnio zrobilam sobie tatuaż, ale nie wiem nawet czy jest to wbrew mojej religii ?! jaki jest to grzech(jesli w ogole jest)?! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kociak40 Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 01:16 To wymaga bliższych jeszcze danych. Jaka religia?, jaki tatuaż? i może najważniejsze, w jakim miejscu? Odpowiedz Link
miriam_73 Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 08:23 A ty w ogóle wiesz co to jest grzech??? Odpowiedz Link
ateistazwyboru Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 09:24 Jak sobie wygrawerowałaś 666 na łechtaczce to to jest grzech, ale jak to jakiś kwiatek na ramieniu to chyba nie. Odpowiedz Link
markus.kembi Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 10:15 nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij... pycha, chciwość, obżarstwo... No nie wiem... Ale chwila - znalazłem. Jednak grzech: Piąte przykazanie kościelne - "Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby materialne Kościoła". Tatuaż kosztuje przecież niemało, a jeśli masz nadpłynność finansową to zamiast na jakieś pierdoły i duperele nadwyżka powinna iść w pierwszej kolejności na rzecz parafii albo eventualnie na radyjo. Odpowiedz Link
kasiarzyna87 Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 10:59 markus.kembi hihi nie robmy sobie jaj ) moja parafa chyba nie potrzebuje tak duzo pieniedzy. Zrobilam sobie jaskółkę z aureolką i gwiazdeczkami, nieduża taka - 8 cm. Znajduje się obok kości miednicowej(poniżej pepka, po lewej stronie). A co do odpowiedzi na pytania zadane na początku, jestem katoliczką, a grzech to świadome i dobroqwolne przeciwstawienie sie przykazaniom Bożym. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 11:15 No to w takim razie, skoro wszystko wiesz, po co zadajesz głupie pytania???? Ps. Wyszukiwarki w internecie istnieją. www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=97383&t=96646 Odpowiedz Link
kasiarzyna87 Re: katolicyzm a tatuaż 26.01.06, 16:02 takie tam gadanie sobie ludzi sama mozesz poczytac!! ps. chamstwo schowaj do kieszeni Odpowiedz Link
kociak40 Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 00:19 ""moja parafa chyba nie potrzebuje tak duzo pieniedzy. Zrobilam sobie jaskółkę z aureolką i gwiazdeczkami, nieduża taka - 8 cm. Znajduje się obok kości miednicowej(poniżej pepka, po lewej stronie). A co do odpowiedzi na pytania zadane na początku, jestem katoliczką, a grzech to świadome i dobroqwolne przeciwstawienie sie przykazaniom Bożym."" - kasiarzyna87 To czy parafia potrzbuje pieniędzy, nie mozemy oceniać sami, jest to wtedy tylko subiektywna ocena, tylko nasza. Prawdziwą ocenę, słuszną, może zrobić tylko proboszcz, tu wątpię, czy powie - "mamy dość, nie potrzebujemy więcej pieniędzy!". Nie mogę sobie tego wyobrazić. Jeśli to tylko jaskółka z aureolką, to chyba grzechu nie ma, trochę ta aureolka niepokoi więc od tej strony grzeszyć chyba nie można. Dla równowagi tej aureolki, po przeciwnej stronie, czyli na tyle, proponował bym diabełka, bez aureolki, od tej strony grzeszyć będzie można, swobodnie. Co do trzeciego, to przykazania koscielne są również ważne, nawet ważniejsze, bo one bezpośredni będą otwierać "drzwi". Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 00:53 kociak40 napisał: >Co do trzeciego, to przykazania koscielne są również ważne, nawet ważniejsze, > bo one bezpośredni będą otwierać "drzwi". TaaaK ? One otwierają "drzwi", przepraszam, a do czego? Odpowiedz Link
kociak40 Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 02:46 Do nieba. "drzwi" to prznośnia, prawidłowa nazwa to chyba - bramę do nieba. Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 10:14 A od kiedy to przykazania kościelne otwierają "bramę" do nieba ? Na jakiej podstawie tak twierdziśz? Gdzie znajdujesz uzasadnienie do takiej zalezności? Odpowiedz Link
chelseaa Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 10:54 Jaskółka jest między innymi symbolem zmartwychwstania , Chrystusa , a także ascezy . Pomyśl i zastanów się , czy Twoje uwięzienie jaskółki w tym określonym miejscu nie było z Twojej strony prowokacją , albo profanacją , jeśli oczywiście posiadasz świadomość tej symboliki chrześcijańskiej . Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 11:44 A niby dlaczego miałoby być profanacją? I czego profanacją ? Odpowiedz Link
nick_penis Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 11:50 Niektórzy ludzie już tak mają, że nawet rozwolnienie traktują jako profanację i haniebne knowania przeciw polskiemu kościołowi. Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 12:25 ale warto byłoby aby zechcieli napisać, w oparciu o jakie argumenty, wiedzę tak uważają Odpowiedz Link
chelseaa Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 13:10 marekwojciechowski napisał: > A niby dlaczego miałoby być profanacją? I czego profanacją ? Dlatego , że jaskółka jest również symbolem światła , a umieszczenie jej w gaciach jest profanacją . Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 13:55 chelseaa napisała: > Dlatego , że jaskółka jest również symbolem światła , a umieszczenie jej w > gaciach jest profanacją . Pierwsze słyszę. A nawet jezeli, to co z tego? Czy ktoś, kto nie wiem, że "jaskółka jest symbolem światła" i umieszcza ją, jak to określiłaś w gaciach, także profanuje? Poza tym, jak można profanować "symbol światła"??? Równie dobrze można profanować "symbol mroku". Bzdury piszesz Che, taki pseudoteologiczny bełkot. Odpowiedz Link
chelseaa Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 17:43 marekwojciechowski napisał: > Bzdury piszesz Che, taki pseudoteologiczny bełkot. E tam , CHEpiasz się ; ) Poza tym robienie tatuaży ogólnie uważam za debilizm , i nie wkładam w tę tezę żadnej ideologii , z którą wyrażnie mnie utożsamiasz . To jest moje prywatne zdanie. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 11:32 A gdzie ty tu, dziecko, widzisz chamstwo??? Jakaś przewrażliwiona jesteś, naprawdę. Dostałaś konkretna odpowiedź. Nie przyjmujesz jej do wiadomości - twoja sprawa. Dla wyjaśnienia tylko podam, że Katolik jest stroną moderowaną (przez Salwatorianów), więc sie tam nie pojawia nic co stałoby w sprzeczności z nauką Kościoła. Podobne pytania pojawiają się też czasem na Opoce, moderowanej przez oo. Jezuitów - możesz sobie również w wyszukiwarce sprawdzić co na ten temat było pisane i wyjaśniane. Przy okazji naprawdę z serca Ci radzę, poczytaj o tym co (zwłaszcza na Forum Opoki) pisze się o pojeciu grzechu - dlatego zadałam Ci to pytanie na początku. Zacytuje tylko to co wydaje mi się najwazniejsze: "Bardzo proszę nie nadużywać pojęcia grzechu, to staje się już nieznośne na tym Forum. Przecież chodzi o nasz osobisty kontakt w miłości z Bogiem, a nie o przestrzeganie "kodeksu karnego" oraz "proszę nie traktować Boga jako buchaltera (księgowego), który czycha na to by znaleźć pomyłkę w rachunkach." Odpowiedz Link
bloodysunday99 Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 11:10 kasiarzyna87 napisała: > własnie ostatnio zrobilam sobie tatuaż, ale nie wiem nawet czy jest to wbrew > mojej religii ?! jaki jest to grzech(jesli w ogole jest)?! Ja juz ci mowie! Spalisz sie w piekle, pochlona cie plomienie sprawiedliwosci! Heheheh! (Lubie tatuaze, ale mysle ze jaskoleczka to kicz.... Trzeba bylo sobie juz predzej wytatuowac Bozie na czole, to by ci zagwarantowalo miejsce w raju) Odpowiedz Link
mala_cholera Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 12:40 Ojczym obiecal mi na urodziny piercing w sutkach. Chyba sie bedziemy oboje w piekle smazyc... Odpowiedz Link
marekwojciechowski Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 12:42 Ty, jemu na Dzień Ojczyma zafunduj piercing w żołędzi. Będzie fajnie, rodzinnie i piercingowo ! Odpowiedz Link
mala_cholera Re: katolicyzm a tatuaż 27.01.06, 12:50 Oj podejrzewam, ze sie chlopak nie zgodzi. Moja mama zreszta tez nie Odpowiedz Link