kociak40
25.03.06, 01:52
Przybył nam nowy kardynał i obecnie, jak podano, mamy najwięcej kardynałów
w Polsce w swojej historii - 8. Dużo to czy mało? Wydaje mi się, że kraj,
ktory wydał papieża 1000-lecia, miał kardynała 1000-lecia, zasługuje na
większą liczbę kardynałów, minimum 16, tak aby każde województwo miało
swojego kardynała. Taka godność duszpasterza jest już najwyższą, może nawet
wybierać papieża i samemu kandydować. Niebo bardzo docenia nasz stosunek do
tak wysokiego urzędu i odpowiednio to wynagradza. Poprzez wygląd kardynałów,
niebo ocenia naszą wiarę. Piękny, dorodny, obszerny, z grubym "karczychem"...
nie ma co pisać więcej, każdy przecież wie jak powinien dorodny kardynał
wyglądać, a to już nasza sprawa aby tak wyglądał, jest optycznym dowodem
religijności kraju, zaangażowania wiernych w sprawach religii. Nasi
kardynałowie powinni wyróżniać się od innych kardynałów jak będą razem w
Rzymie. Każdy jak spojrzy to powie - "oooo! ale piekny kardynał!, ale waga!,
religijny musi być ten kraj co takich ma kardynałów!". Niebo też będzie za
taką opiekę swoich sług nam wynagradzać, a to może Kaczyński spadnie ze
schodów i trzeba nowego prezydeta, a to Leppera może przy porannej kąpieli w
basenie sejmowym kurcz złapać i bul! bul! bul!, różne mogą być zsyłane nam
łaski. Warto mieć 16-tu nawet kardynałów, przypuszczam, że nawet stać nas na
więcej. Tak sądzę tylko na logikę, na wyczucie, bo tak naprwdę to nie wiem po
co jest kardynał?, jaki z niego pożytek, poza łaską z nieba?, co on w ogóle
robi? po jaką cholerę jest ich 8? Co stałoby się jakby żadnego nie było?