Dodaj do ulubionych

Dlaczego księża/katole boją się śmierci?

19.04.06, 17:46
Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego katole chcą, by za wszelką cenę
ratowano i chroniono ich życie. Dlaczego tak często operowano Wojtyłę i tak
długo utrzymywano go przy życiu? Dlaczego katole płaczą na pogrzebach?
Dlaczego papież jeździ opancerzonym samochodem? Przecież śmierć dla gorliwego
katola to największe szczęście. Przecież po śmierci czeka go wspaniałe
kontemplowanie bozi. Dlaczego katole tak kurczowo trzymają się cielesnej
powłoki?
Obserwuj wątek
    • joanna.d.arc Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 18:11
      Tak się zastanawiam czy tylko w Polsce papież będzie jeździł super opancerzonym
      wozem czy może wszędzie na świecie, na każdej pielgrzymce będzie spoglądał zza
      pancernych szyb? A papamobile to był pojazd papieża, który z nim wszędzie jeździł
      czy też polski pojazd, który udostępniano w kraju papieżowi? Ktoś wie?
      • szymonstanczyk Re: papamobile 19.04.06, 22:26
        Opancerzone papamobile używa sie od zamachu na Ojca Świetego.
        • irenik1 Re: papamobile 26.06.06, 10:41
          Jeszcze jeden przykład rozsiewania miłości przez szybę.
          Zły nie śpi i poluje na nią.
          Ciekawe, czy pancerna szyba jest dobrym zabezpieczeniem.
          Może wspomagana modlitwą? Bo sama modlitwa, to chyba za mało...
    • wanda43 Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 18:24
      Bo oni sami nie wierzą w to, co wciskają barankom.
      Po smierci nie ma nic, żyjemy tylko tu i teraz.Wiedzą o tym doskonale,dlatego
      tak dbają o dobra doczesne.
    • kamajkore Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 22:23
      ech, masz rację lena, nic dodać nic ująć.
      dziwne, że sami nie widzą absurdów swojej 'miłości do boga' - ja się kogoś kocha to się chce z nim być jak najszybciej smile
      • kociak40 Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 22:37
        Większość wyższego kleru, chyba łącznie z papieżem, to ateiści.
        Dobrze żyją z tego co głoszą, bardzo dochodowy zawód, nie ma
        bezrobocia, nikt nie wyrzuci z pracy na "mordę". Przecież to
        widać, jak mieszkają, jak żyją sobie, jak wyglądają, jaką opiekę medyczną
        mają, na wszystko ich stać. Dlatego też, tak długo chcą żyć, dobrze
        im tu na ziemi, mają jak w raju.
        • stszymon Bzdura ! 19.04.06, 22:50


          Trudno o większą bzdurę
          Postaw się w role zwykłego wikarego. Ta samotność w święta i na co dzień ( bo
          proboszczowie zazwyczaj rzadko dają wolne ) , życie pod jednym dachem z obcą
          osobą ( proboszczem) często rozkapryszoną , dokuczające dzieci na religii , brak
          ukochanej kobiety , obelgi od takich jak Ty.
          • adam81w Re: Bzdura ! 19.04.06, 22:51
            a ktos temu wikaremu kazal isc zla droga ? mogl zyc jak normalny czlowiek .
            • stszymon Re: Bzdura ! 19.04.06, 22:53
              Tak , ale ktoś kto raz usłyszał głos Pana „Pójdź
              za mną „ do końca życia o tym nie zapomni.
              Powołanie to zapowiedz wielkiego trudu , ale jakże piękna łaska.
              • adam81w Re: Bzdura ! 19.04.06, 22:54
                > Tak , ale ktoś kto raz usłyszał głos Pana „Pójdź
                > za mną „

                powinien isc do psychiatry .
                • stszymon Re: Bzdura ! 19.04.06, 22:55

                  To tylko Twoje zdanie i życzę Ci by Pan kiedyś do Ciebie powiedział „Pójdź za
                  mną Adamie”.
                  • adam81w Re: Bzdura ! 19.04.06, 22:59
                    to tylko twoje zdanie szymonie i zycze ci bys uslyszal glos rozsadku " zadnego
                    Boga nie ma Szymonie " .
                    • stszymon Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:01
                      Nie ma ? To dziwne z kim rozmawiam podczas modlitwy ? Z kim łącze się poprzez
                      eucharystie?
                      • adam81w Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:03
                        Wiesz . po prostu wmawiasz sobie ze rozmawiasz z jakas urojona istota , z takim
                        wymyslonym przyjacielem no a ta laczenie sie to smile) . mam nadzieje ze duzo nie
                        placisz za polaczenie .
                        • yggdrasill_1987 Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:32
                          Spokojnie Adam, on słyszy głosy. U nich to się nazywa "powołanie" i się idzie
                          do seminarium zamiast do szpitala smile
                          • adam81w Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:35
                            yggdrasill po prostu tlumacze.
                            • yggdrasill_1987 Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:39
                              ok, ok...
                              Zaraz się zacznie: "Pan moim pasterzem" i "Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
                              szukał ludzi gotowych pójść za nim..."
                              • aktsieta Re: Bzdura ! 19.04.06, 23:42
                                yggdrasill_1987 napisał:

                                > ok, ok...
                                > Zaraz się zacznie: "Pan moim pasterzem" i "Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
                                > szukał ludzi gotowych pójść za nim..."

                                a rękę wyciągają żeby im coś dać smile
                                • adam81w Re: Bzdura ! 20.04.06, 00:18
                                  a on daje im a oni biora smile
                            • irenik1 Re: Bzdura ! 26.06.06, 10:52
                              Szymku, mówisz po prostu do siebie.
                              Ja też czasem - przy goleniu - mówię do siebie w drugiej osobie (ty...).
                              Tylko ty wyolbrzymiasz to swoje drugie ja. Wielu to ma.
                              Niektórzy zaś potrafią do tego stopnia wyolbrzymić tę "lepszą" stronę własnej świadomości siebie, że im się zdaje, że to się w nich nie mieści. Że musi być poza. Stąd mit, że jest coś więcej, coś poza. Oczywiście niemierzalnego i w ogóle niesprawdzalnego.
                              No i mamy punkt odniesienia, łatwy do wmówienia. Jak i to, że są specjaliści od "łączenia" z tym Punktem.
                      • aktsieta Re: Bzdura ! 20.04.06, 00:20
                        stszymon napisał:

                        > Nie ma ? To dziwne z kim rozmawiam podczas modlitwy ? Z kim łącze się poprzez
                        > eucharystie?

                        GŁOSY się słyszy?nie ma się czym przejmować można to leczyć pod warunkiem że nie jest się katolikiem smile
                      • wanda43 A nie mowilam? 20.04.06, 06:23
                        >Nie ma ? To dziwne z kim rozmawiam podczas modlitwy ? Z kim łącze się poprzez
                        eucharystie?

                        stszymon gada,jak typowy księzulo.
                      • michal2708 Re: Bzdura ! 20.04.06, 09:21
                        Szymonie!

                        To że gadasz do siebie to tylko potwierdza, że powinieneś udać się do lekarza.

                        A co do łączenia się przez eucharystię.... a z kim łączysz się przez Internet?
                        hahaha, twoje teksty po prostu mnie powalają.
                      • seth.destructor Re: Bzdura ! 17.06.06, 12:17
                        Poza religia to sie nazywa schizofrenia.

                        Jesli osoba, ktora ma takie objawy jest osoba wierzaca, aprobujemy to, jesli
                        nie jest osoba wierzaca, slemy do psychiatry - hipokryzja IMHO
          • serhamesar Re: Bzdura ! 20.04.06, 00:09
            stszymon napisał:

            "Trudno o większą bzdurę Postaw się w role zwykłego wikarego. Ta samotność w
            święta i na co dzień ( bo proboszczowie zazwyczaj rzadko dają wolne ) , życie
            pod jednym dachem z obcą osobą ( proboszczem) często rozkapryszoną ,
            dokuczające dzieci na religii , brakukochanej kobiety , obelgi od takich jak Ty."

            No to sie postawie w roli:
            O 7 odbębniam ustawowa msze i o 8 fajrant. Z roboty nie wyleją, mieszkam w domku
            gdzies na zaciszu. dochody niezłe. Gderajacej żony nie mam za to fajne laski z
            agencji, niezła bryka i uwielbienie parafian (ale to tylko w wersji country, w
            wersji miejskiej nie ma tej opcji) etc etc
        • no_no Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 22:58
          kociak40 napisał:

          > Większość wyższego kleru, chyba łącznie z papieżem, to ateiści.
          ~~~~
          W myśl przysłowia: Im bliżej kościoła, tym dalej od Boga?smile
          • aktsieta Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 23:01
            no_no napisał:

            > kociak40 napisał:
            >
            > > Większość wyższego kleru, chyba łącznie z papieżem, to ateiści.
            > ~~~~
            Jasne bo gdyby wierzyli, nie postępowali by tak jak postępują
            • kociak40 Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 23:46
              ""Trudno o większą bzdurę
              Postaw się w role zwykłego wikarego. Ta samotność w święta i na co dzień ( bo
              proboszczowie zazwyczaj rzadko dają wolne ) , życie pod jednym dachem z obcą
              osobą ( proboszczem) często rozkapryszoną , dokuczające dzieci na religii , brak
              ukochanej kobiety , obelgi od takich jak Ty."" - stszymon

              W mojej parafii jest proboszcz i 3 wikarych, wszyscy mają drogie samochody.
              Jaka to prywatna instytucja by dawała taki zysk, aby 4 osoby miały taki dochód?
              To czy dzieci przeszkadają, czy obcy facet, a nawet kobieta - to tylko tz.
              orientacja każdego z nich, wybór należy do nich.
              • aktsieta Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.04.06, 23:53
                dla mnie katolicyzm to ściema dla malutkich i głupich,bo kto może w takie brednie wierzyć
    • watanabe.miharu do Leny 20.04.06, 00:24
      lena_ziemkiewicz napisała:

      > Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego katole chcą, by za wszelką cenę
      > ratowano i chroniono ich życie.

      A to chyba tak ma każdy człowiek, niezależnie od religii. Taka już natura każdej
      istoty, że chce żyć. Co w tym dziwnego, nie bardzo rozumiem?

      > Dlaczego katole płaczą na pogrzebach?

      Bo czują ból po stracie bliskiej osoby? Lena, jaja sobie robisz? Naprawdę, nie
      mam zamiaru bronić katoli, ale czy nie przesadzasz? To są normalne ludzkie
      uczucia, czy też instynktywink - jak np. wspomniana wcześniej chęc życia. Czy
      sądzisz, że katolik powinien być jakimś cholernym kamikadze, któremu kompletnie
      nie zależy na życiu i innych ludziach?
      Krytykujmy, ale z umiarem. Mam wrażenie, Lena, że w tym temacie strzelasz na
      oślep i, wybacz, ale trochę bez sensu..
      • kamajkore Re: do Leny 20.04.06, 09:48
        > A to chyba tak ma każdy człowiek, niezależnie od religii. Taka już natura każde
        > j
        > istoty, że chce żyć. Co w tym dziwnego, nie bardzo rozumiem?
        niby tak. ale w takimrazie dlaczego tak się upierają, że 'czują wszędzie
        obecność boga i jego miłość' - wygląda na to, że jednak tak nie jest smile
      • nick_penis Re: do Leny 20.04.06, 10:52
        > Krytykujmy, ale z umiarem. Mam wrażenie, Lena, że w tym temacie strzelasz na
        > oślep i, wybacz, ale trochę bez sensu..

        Nie wiem czy tak do końca bez sensu.
        Rzeczą normalną jest chęć szybkiego znalezienia się w raju, jeśli wierzy się,
        że raj to takie wspaniałe miejsce, a życie doczesne to tylko marny przystanek.

        • maniek.27 Re: do Leny 20.04.06, 11:10
          Czyli Katole nie mają prawa żyć? Może Atole zaczną im pomagać w dostaniu się do
          raju z generałem Leną na czele? Zaskakuje mnie to forum coraz bardziej
          • kamajkore Re: do Leny 20.04.06, 11:12
            > Czyli Katole nie mają prawa żyć? Może Atole zaczną im pomagać w dostaniu się do
            >
            > raju z generałem Leną na czele? Zaskakuje mnie to forum coraz bardziej
            "Atole" big_grin big_grin big_grin
            nie martw się, są wśród 'Atoli' również pacyfiści... smile
            • adam81w Re: do Leny 20.04.06, 13:02
              Atole big_grin
              rotfl
              • kamajkore Re: do Leny 20.04.06, 13:05
                > Atole big_grin
                > rotfl
                ...ty sie nie śmiej tylko sie zastanów nad swoim zyciem pośmierci, ATOLU ty!
                wink
                • adam81w Re: do Leny 20.04.06, 13:12
                  Atol smile

                  pl.wikipedia.org/wiki/Atol ( sa nawet nasze zdjecia , ja jestem ten atol
                  u gory , na pacyfiku , a co wink)
                  • adam81w Re: do Leny 20.04.06, 13:14
                    z cyklu znane i slawne Atole : Atol mururoa big_grin

                    pl.wikipedia.org/wiki/Mururoa
                    • v0lrath Re: do Leny 16.06.06, 12:58
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Mururoa
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Atol

                      ROTFL big_grin
          • irenik1 Re: do Mańka 26.06.06, 11:05
            Mają prawo żyć, a jakże. Nawet wiecznie.
            Z własnego wyboru, jeżeli są do tego wyboru zdolni.
            Wybierają taką wersję, że to nasze zwykłe życie jest przedsionkiem, w którym się przygotowują do prawdziwego życia.
            Czyli chodząc do lekarza udowadniają, że nie czują się jeszcze przygotowani.
            Znam takich, co 90 lat się przygotowywali i ciągle się boją tego lepszego.
            To znaczy - nie nie tego lepszego, lecz - że nie mają pewności.
            Tymczasem jednym z motywów wyboru tej opcji jest jakoby właśnie pewność, solidne oparcie, itp.
            Ale ten brak pewności jest racją bytu pośredników, którzy sprytnie manipulują tymi elementami wiary.
      • maniek.27 Re: do Leny 20.04.06, 11:24
        watanabe.miharu napisała:

        To są normalne ludzkie
        > uczucia, czy też instynktywink - jak np. wspomniana wcześniej chęc życia. Czy
        > sądzisz, że katolik powinien być jakimś cholernym kamikadze, któremu
        kompletnie nie zależy na życiu i innych ludziach?

        Dzięki że ktoś zauważył na tym forum to że Katol to też człowieksmile Tylko
        czytając wypowiedzi niektórych na forum daję pod wątpliwość uczucia, instynkty
        Atoli
        • v0lrath Re: do Leny 16.06.06, 13:01
          > Tylko czytając wypowiedzi niektórych na forum daję pod wątpliwość
          > uczucia, instynkty Atoli

          Nie wiedziałem, że płaskie wyspy koralowe mają instynkty i uczucia... ROTFL

          A na serio: zarówno katolicy jak i ateiści są różni. Są tacy pałający
          nienawiścią do myślących inaczej niż oni, a są i nastawieni bardziej pacyfistycznie.
          • gytha_ogg Re: do Leny 29.06.06, 01:32
            atole pacyfistyczni - tacy, jak ten na Pacyfiku (gorne zdjecie) ;D





            nie moglam sie powstrzymac......
        • irenik1 Re: do Mańka w sprawie kolorów 26.06.06, 11:11
          Odchodzisz od tematu.
          Ale jak chodzi o kolory, to teraz (od kilkunastu lat) w modzie jest czarny.
          Trochę - jak na mój gust - pogrzebowy...
      • lena_ziemkiewicz Re: do Leny 20.04.06, 13:41
        Katole twierdzą, że życie doczesne jest nic niewarte i tylko to niebiańskie
        jest ekstra. To tak jakby ktoś mi dawał odprawę, czek na 10 mln za to, że rzucę
        nudną, nędzną pracę, a ja bym płakała i prosiła, żeby mnie nie zwalniali.
        • monikaannaj Re: do Leny 21.06.06, 10:45
          Daj no namiary na tych katoli co tak tweirdza. Bo obawiam się że cie oszukano
          albo coś sobie wymyśłiłas.
      • seth.destructor Re: do Leny 17.06.06, 12:20
        Bo czują ból po stracie bliskiej osoby?

        No wlasnie, dlaczego? zamiast cieszyc sie, ze jest ona w tzw lepszym swiecie?
    • maniek.27 Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 20.04.06, 11:05
      Śmierć jest kwestią indywidualną. Może najlepiej zaproponuj aby Katoli zabijać
      tak po trzydziestce? A co Atole się nie boją śmierci? Taka twarda jesteś?
      Dlaczego niby Katol ma nie żyć długo i dopiero wtedy odejść z tego świata?
      "Dlaczego katole płaczą na pogrzebach?"
      Dlatego bo odchodzi ich najbliższa osoba z którą bardzo długo nie będą się
      widzieć, rozmawiać. Takie to trudne do zrozumienia przez Atola Lenę?
      • nick_penis Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 20.04.06, 12:14
        Zupełnie niepotrzebnie się emocjonujesz, Maniek.

        Naturalnie nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie pomagał katolikom (ani osobom
        innego wyznania) w dostaniu się do ich upragnionego raju.

        Mnie chodzi o rzecz inną: Jeżeli wierzę, że gdzieś jest sympatycznie, to
        specjalnie nie protestuję, jeśli tam jadę.

        Osobiście uważam, że życie po śmierci jest urojonym pragnieniem ludzi
        przerażonych perspektywą śmierci.
        Perspektywa śmierci mojej i moich Bliskich bardzo mi nie odpowiada. Nie na tyle
        jednak, aby kpić ze zdrowego rozsądku i wyznawać dyrdymały, że pójdziemy do
        nieba.

        Otóż nie pójdziemy do nieba, ani do piekła. Zostanie po nas kupka kompostu.
        Dlatego tym bardziej warto żyć.
      • adam81w Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 20.04.06, 13:04
        Dlatego bo odchodzi ich najbliższa osoba z którą bardzo długo nie będą się
        widzieć, rozmawiać

        no bardzo dlugo tzn nigdy smile
        • aktsieta Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 20.04.06, 13:10
          bo nie wierzą w to co głoszą tzw.zmartwychwstanie
    • watanabe.miharu moja próba wczucia się w katola;) 20.04.06, 14:12
      OK, widzę, że więcej osób zgadza się z Leną. To ja jeszcze coś powiem w temacie.
      Rozumiem chyba mniej wiecej, co chciała powiedzieć Autorka niniejszego wątku,
      tylko że w moim odczuciu zrobiła to trochę niefortunnie. Chodzi Ci, Lena, o to,
      że czemu katole boją się śmierci, skoro wiedzą, że gdzies tam czeka na nich raj?
      Trudno mi to oczywiście wyjaśnić, bo ja nie wierzę w te bajki, no ale można
      przecież spróbować się domyśleć (trochę empatii wystarczywink. Przypuszczam, że to
      trochę jak z czekającą cię operacją, jakąs błahą, np. wycięcie wyrostka. Wiesz
      dobrze, że się uda, i że nie ma się czego bać, ale jednak niepokój jakiś jest.
      Gdzies w głębi wydaje ci się, że "coś może pójść nie tak", pomimo iż
      prawdopodobnie są to bezpodstawne obawy. Pewnie wierzący mają podobnie -
      obawiają się śmierci, bo jak do tej pory, nikt tego nie przeżyłwink by opowiedzieć
      innymwink więc oczywiste, że istnieje obawa, jak przed każdym Nieznanym.
      Takie są moje przypuszczenia, czy słuszne, nie wiem, bo na razie w temacie nie
      wypowiedział się żaden katolik, by potwierdzić moją teorię lub jej zaprzeczyć.
      Katole, nie katole, ale to też Ludzie, zwykli ludzie. Nie wydaje mi się, by
      emocjonalnie aż tak bardzo różnili się od nassmile - sądzę, iż podstawowe uczucia
      są niezależne, a nawet silniejsze niż jakakolwiek religia. Jestem jak
      najbardziej za krytyką religii i wierzeń, bo uważam, iż jest to zło, ale
      stanowczo nie podzielam pogardliwego punktu widzenia, jak widzę, większości osób
      tu piszących. Nie jesteście lepsi od katoli, nabijając się ze w s z y s t k i e
      g o, co robią i co przeżywają. Dla mnie szyderstwo z rozpaczy kogoś, kto stracił
      bliską osobę, jest po prostu podłe. Sugerowanie, że "jako katol powinien sie
      cieszyć, iż ta osoba odeszła do boga", jest żenujące i tyle. Mówcie sobie co
      chcecie, ale w tej materii sie z Wami nie zgadzam.
      • lena_ziemkiewicz Re: moja próba wczucia się w katola;) 20.04.06, 14:33
        Moje wątki są często prowoukujące, zawierają pytania retoryczne. Oczywiście, że
        rozumiem, czemu płaczą i czemu się boją.
      • antixionc Re: moja próba wczucia się w katola;) 17.06.06, 01:19
        Tak a propos: Chrzestni (wujek i ciotka) mojego męża mają 2 synów i jeden z nich
        uczył się w seminarium i jakoś tak mu nie wyszło, że się zakochał i księdzem nie
        został ale... poglądy księdza mu zostały. Ten niedoszły ksiądz na pogrzebie
        dziadka powiedział do swojej babci (zagorzałej katoliczki), która płakała po
        stracie męża: "Babciu, dlaczego płaczesz? Ty taka wierząca katoliczka płaczesz z
        powodu śmierci dziadka? Przecież powinnaś się cieszyć! Dziadek odszedł do Boga."
        • monikaannaj Re: moja próba wczucia się w katola;) 26.06.06, 11:02
          Dobrze ze nie został księdzem....
    • v0lrath Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 16.06.06, 12:51
      Moim zdaniem to nie trudno zrozumieć.

      Katolicy płaczą za zmarłymi dlatego bo tęsknią za nimi, bo brakuje im ich, bo tu
      na ziemi za życia już ich nie spotkają.

      A boją się śmierci dlatego, że po pierwsze jest to podróż w nieznane (wiara
      większości katolików nie graniczy z pewnością co do tego, co dokładnie będzie po
      śmierci), a po drugie jest to naturalny instynkt - podstawowy, najważniejszy i
      być może najsilniejszy z wszystkich zwierzęcych instynktów.

      Wiara łagodzi strach, ale rzadko kiedy go likwiduje.
    • gumowy_kaczor Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 16.06.06, 23:51
      Bo do końca zwariować jest trudno. Każde zwierzę ma instynkt samozachowawczy.
      Człowiek, w tym katolik - również.
      Ale pierwotni chrześcijanie podobno rzucali się w paszcze lwów z radością.
      Widać od tamtych czasów wiara wyznawców Jezusa mocno osłabła. Nie gaśnie
      natomiast wśród muzułmanów - stąd tyle samobójczych zamachów bombowych.
      • v0lrath Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.06.06, 18:40
        > Ale pierwotni chrześcijanie podobno rzucali się w paszcze lwów z radością.

        Podobno to talibowie razem z UFO w Klewkach lądowali.

        Raczej nie dawałbym wiary temu "podobno", szczególnie odnośnie tak odległej
        przeszłości, że starszej od niejednej legendy.
        • lena_ziemkiewicz Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 20.06.06, 15:43
          Raczej nie dawałbym wiary temu "podobno", szczególnie odnośnie tak odległej
          > przeszłości, że starszej od niejednej legendy.
          >

          Ale na pewno młodszej niż ta o Jezusie, hehe.
    • seth.destructor Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 17.06.06, 12:15
      Bo to pic na wode fotomontaz...

      Oni katolikami sa nie dlatego, ze w cos wierza, ale jest to przynaleznosc
      grupowa.
      • crazy.berserker Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 19.06.06, 14:34
        seth.destructor napisał:

        > Bo to pic na wode fotomontaz...
        >
        > Oni katolikami sa nie dlatego, ze w cos wierza, ale jest to przynaleznosc
        > grupowa.

        Dziwna mysl - wiara wynika z przynaleznosci grupowej. to chyba jednak jest
        odwrotnie - najpierw musi sie zebrać jakas ilość osób wierzących zeby jakąś
        grupę powołać
        • irenik1 Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 26.06.06, 11:26
          Piszesz:
          "najpierw musi sie zebrać jakas ilość osób wierzących zeby jakąś
          grupę powołać".
          Otóż grupa się zebrała ok. 2 tys. lat temu. Potem się dzieliła, rozpadała, poszczególne odłamy się utwierdzały w konkurencji z innymi, niektóre osiągały przewagę nad władcami świeckimi (np. namaszczenia królów), w innych przypadkach to panujący mieli przewagę (stąd formuła: czyja władza, tego religia).
          Teraz zaś mama względnie babcia kwalifikuje do grupy zanosząc berbecia do chrzcielnicy, składa mu rączki do modlitwy i opowiada o szczęściu, jakiego doznaje za sprawą kapłanów. Nie trzeba dodawać, że to nie berbeciowi imponują te wszystkie atrybuty prawdziwych mężczyzn: koronki, złocone kapy i ornaty, itd.
    • croyance Re: Dlaczego księża/katole boją się śmierci? 22.06.06, 15:37
      - Katole placza na pogrzebach z tego samego powodu, z ktorego ateisci placza
      przy wyjezdzie kogos, kogo wiedza, ze juz nigdy nie zobacza
      - ja sie smierci nie boje, ale jej unikam jak papiez, bo mam zobowiazania i nie
      chce zostawiac rodziny samej
      - nawet Jezus bal sie smierci - instynkt samozachowawczy i biologia nie zawsze
      ida w parze z intelektualnym pojmowaniem swiata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka