Dodaj do ulubionych

Bóg a życie wieczne

29.04.06, 11:09
Załóżmy , że Bóg nie jest wyssaną z palca bajeczką, lecz bytem rzeczywistym.
Niektórzy wysokiej klasy uczeni (również z tego forum) twierdzą, że
uprawiając naukę doszli do wniosku, iż świat musi mieć stwórcę. Ok,
przyjmijmy, że mają rację.
Jaki jest związek między istnieniem Boga a życiem wiecznym? Podobno wszystkie
znaki na niebie i ziemi wskazują, że rozumny twórca wszechświata istnieje.
Czy taką samą pewność możemy mieć co do życia wiecznego, piekła i nieba? smile
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Bóg a życie wieczne 29.04.06, 14:07
      Nie. Oczywioscie, ze nie. Moze nie byc w ogole zwiazku. To, ze Bog istnieje,
      nie daje automatycznego zalozenia, ze jest to jahwe. Moze to byc Mzimu.
      • adam81w Re: Bóg a życie wieczne 29.04.06, 15:26
        moze jest tak ze bog istnieje ale nie ma on wplywu na to kto trafi do nieba ?
      • aktsieta Re: Bóg a życie wieczne 29.04.06, 15:36
        E=mc2
    • stszymon Poczytaj troche 29.04.06, 18:42
      ksiażke na ten temak "Śmierć i życie wieczne" Josepha Ratzingera
      • kociak40 Re: Poczytaj troche 30.04.06, 01:13
        ""Załóżmy , że Bóg nie jest wyssaną z palca bajeczką, lecz bytem rzeczywistym.
        Niektórzy wysokiej klasy uczeni (również z tego forum) twierdzą, że
        uprawiając naukę doszli do wniosku, iż świat musi mieć stwórcę. Ok,
        przyjmijmy, że mają rację.
        Jaki jest związek między istnieniem Boga a życiem wiecznym? Podobno wszystkie
        znaki na niebie i ziemi wskazują, że rozumny twórca wszechświata istnieje.
        Czy taką samą pewność możemy mieć co do życia wiecznego, piekła i nieba? smile""
        markiz.de.sand

        Pomijam ironię, ta świadczy o złośliwości, ale pytanie jest bardzo mądre.
        Czy mógłbyś sobie wyobrazić, że nie ma nic, ani Boga, ani wrzechświata, niczego?
        Chyba równie jest to trudne jak i wyobrazenie, że jednak jest jakaś logiczność
        i zamysł tego wszystkiego co nas otacza? Są tylko dwie możliwości, istnienie
        chaosu i przypadkowe, czyli bez ciągu logicznego powstanie tego lub zamierzone,
        czyli przewidywlne, a to wymaga logiczności a nie przypadku. Rozpatrując same
        prawa fizyczne i to co człowiek poznał i osiągnął poprzez naukę, wykazuje, że
        taka logiczność zamierzona istnieje. Już pisałem w innym poście, powtórzę w
        skrócie. Wszystko, cały wszechświat, wszystkie prawa nauki itd. powstały w
        pierwszych 3 sekundach Wielkiego Wybuchu (tak twierdzą naukowcy). Cała materia
        tego wszechświata wraz ze wzrostem temperatury zmienia objętość, czyli maleje
        gęstość lub jak kto woli, ciężar właściwy. Jedna jedyna substancja, woda,
        zachowuje się inaczej. Od zera stopni do 4 st. C wraz ze wzrostem temperatury
        zmniejsza swoją objetość, a tym samym rośnie ciężar właściwy. Po przejściu tej
        granicy, już zachowuje się jak cała materia wszechświata. Ten niuans, umożliwił
        powstanie życia na ziemi, bez niego żadna forma żywa nie powstałaby. Życie
        powstało dużo później ale jak z tego wynika, było przewidziane. Nie przedłużjąc
        tego i bez innych przykładów (choćby brak prawa Dopplera, a mogłoby go nie być,
        tego zjawiska, nigdy nie poznalibyśmy wielkości kosmosu, można by tylko
        określić odległość do 4 gwiazd, łącznie ze Słońcem i wiedza nasza skończyłaby
        się). Przyjęcie wyzszej inteligencji umożliwia przyjęcie absolutu - Bóg.
        Wszystkie wyobrazenia, wszystkie przekazy są tylko wytworem myśli ludzkiej i
        dlatego Bóg, ma różne wyobrazenia. Zasada jest jednak taka, jeśli nasze
        istnienie było zamierzone, a rolą naszą i wszystkiego co tylko żyje, jest
        przeniesienie genów przez czas, w jakimś niezrozumiałym przez nas celu, bo nie
        znamy do czego to zmierza, pojawiła się myśl ludzka, że możemy będać jakby
        zamierzonym wytworem, uczestniczyć w tym zamierzeniu, czyli postępować tak, aby
        było to zgodne z zamiarem, Stwórcy. Jeśli poprzez pewne uwarunkowania, jakie
        odczuwamy poprzez intuicję (trzeba czynić dobro to jest zamiarem, zło jest temu
        przeciwne) możemy sobie wyobrazić jakąś nagrodę. Jeśli bierzemy jakiś udzial w
        realizcji jakiegoś planu, to oczekujemy nagrody. Samo życie, samo istnienie
        naszej świadomości jest tak piękne, że człowiek wyobrazą sobie, że będzie to
        przedłużone poza śmierć jaka tu nas czeka. Tak rodzi się religia. Ona z kolei
        musi być dostosowana do każdego poziomu umysłowego człowieka i nie chodzi tu,
        czy istnieją anioły, diabły, piekło, niebo itd. musi być takie wyobrażenie, aby
        każdy czlowiek mógł zrozumieć potrzebę dobra, a zło odrzucić. Nie chce mi się
        już dalej pisać, można tak w kółko. Religia jest sprawą indywidualną każdego
        czlowieka, jego potrzebą duchową, ma podany gotowy jakiś przekaz, moze na tej
        podstawie budować sobie własne wyobrażenie, każde ma tylko wyróżnić dobro od
        zła.
        • kociak40 Re: Poczytaj troche 30.04.06, 01:36
          Markizie.de.sand

          Jeszcze uwaga, bo może nie jest zrozumiałe "dobro - zło" i co ma religia do
          tego? Otóż, jdziesz w nocy przez park, nikt Cię nie widział, jesteś sam. Za
          ławką leży prtfel, który zapewne wypadł komuś jak siedział na niej. W portfelu
          są dokumenty oraz 10 tys. $. Mając adres mozesz zwrocić zgubę, czy zrobiłbyś
          to, to odpowiedz sobie sam. Jesteś ateistą, jak znajdziesz jakieś
          wytlumaczenie, (o! jakiś bogaty, niewielka strata dla niego, jak wezmę sobie
          nikt się nie dowie) nie będziesz więcej o tym myślał. Nikt nie widział, nikt
          nie wie. Inaczej jest z wierzącym, on nie może tak powiedzieć - nikt nie
          widział, ma przekonanie, że Bog widział i on zawsze będzie miał grzech, że nie
          oddał. To jest właśnie różnica między wierzacymi i niewierzacymi. To pociąga za
          sobą pewne uwarunkowania, o których już nie będę pisał.
          • markiz.de.sade Re: Poczytaj troche 30.04.06, 01:46
            Jasne, pobożny członek mafii sycylijskiej na pewno portfel z 10000$ zwróciłby
            prawowitemu właścicielowiwink
            • kociak40 Re: Poczytaj troche 30.04.06, 01:55
              markiz.de.sade napisał:

              > Jasne, pobożny członek mafii sycylijskiej na pewno portfel z 10000$ zwróciłby
              > prawowitemu właścicielowiwink

              Jak widzę po twoich odzywakach, nic z tego nie rozumiesz, dlatego nie mamy o
              czym dyskutować.
              • markiz.de.sade Re: Poczytaj troche 30.04.06, 02:00
                kociak40 napisał:


                > Jak widzę po twoich odzywakach, nic z tego nie rozumiesz, dlatego nie mamy o
                > czym dyskutować.

                Jak uważasz, nie nalegam smile
        • markiz.de.sade Re: Poczytaj troche 30.04.06, 01:59
          kociak40 napisał:

          >Ten niuans, umożliwił powstanie życia na ziemi, bez niego żadna forma żywa nie
          >powstałaby. Życie powstało dużo później ale jak z tego wynika, było
          >przewidziane.

          Nie powstałaby również wódka, z czego wynika, że istnienie jej było
          przewidziane (podobnie jak istnienie AA). A Józek nie zabiłby się pod wpływem
          niefortunnego upadku, będącego skutkiem porzucenia przez pewnego Wietnamczyka
          skórki od banana na chodniku przed wejściem do nader podejrzanej restauracji
          (nazwy nie będę wymieniał). Nie stałoby się to, gdyby w ciągu pierwszych 3 s
          wielkiego wybuchu nie zostały stworzone zasady, które umożliwiły powstanie na
          skutek ewolucji drzewa bananowego. W każdym razie można stwierdzić niezbicie,
          że już w momencie wielkiego wybuchu poślizgnięcie się Józka (spieszącego na
          zebranie AA) na skórce od banana było przez stwórcę obmyślone i w żadnym
          wypadku nie można potraktować tego wydarzenia jako przypadek. Przyznam, że mnie
          w tym momencie olśniłowink
    • watanabe.miharu Re: Bóg a życie wieczne 30.04.06, 01:29
      markiz.de.sade napisał:

      > Jaki jest związek między istnieniem Boga a życiem wiecznym? Podobno wszystkie
      > znaki na niebie i ziemi wskazują, że rozumny twórca wszechświata istnieje.
      > Czy taką samą pewność możemy mieć co do życia wiecznego, piekła i nieba? smile

      Hehe, dobre. Przecież nawet jeśli istnieje bóg, to równie dobrze może miec
      wszystkich ludzi, których stworzył, w "głębokim poważaniu". Wcale nie jest
      oczywiste, że po śmierci bóg chciał, by którykolwiek z ludzi nadal istniał,
      choćby w eterycznej formie duszy. Może sprawia mu po prostu przyjemność bawienie
      się ludźmi, patrzenie na ich wyczyny i śmieszy go, że uważaja, iż po śmierci
      pójda do jakiegoś raju. wink
      Masz rację, łączenie koncepcji boga z życiem wiecznym jest niezbyt uzasadnione.
      Oczywiście, wszystko przy założeniu, że istnieje jakis bóg..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka